Najbardziej skuteczne są kursy wyjazdowe. Na drugim miejscu plasują się stacjonarne kursy językowe. Korepetycje, wbrew powszechnej opinii, to jednak mało efektywny sposób na naukę języka – twierdzą metodycy.


Znajomość języków obcych staje się w Polsce coraz bardziej istotna. Władanie jednym językiem, np. angielskim, to już nie atut w poszukiwaniu dobrej pracy po studiach, ale podstawa. Dopiero drugi, trzeci język jest asem w rękawie. Po wkroczeniu Polski do UE podobne wymagania stawiają kandydatom do pracy urzędy państwowe czy samorządowe, które muszą kontaktować się z różnymi placówkami na terenie UE. Ci, którzy będąc na studiach, nie będą umieli jakiegoś języka obcego, zostaną pominięci w trakcie przyznawania zagranicznych stypendiów, praktyk, staży. Język obcy staje się niezbędny. W jaki sposób więc można się go uczyć skutecznie?

 

Jakie są najbardziej efektywne sposoby nauki języka obcego?

 

Wyjazdowe – the best!

Najefektywniejsze są kursy wyjazdowe, na nich najłatwiej przełamać bariery w mówieniu. Są około 10 razy bardziej skuteczne niż kursy stacjonarne 2 x 90 minut tygodniowo tak uważa spora część metodyków.. Na kursach wyjazdowych student znajduje się w realnych, trudnych niekiedy do przewidzenia, sytuacjach, używa i słucha żywego, naturalnego języka. I to pomaga w nauce, która właściwie trwa prawie całą dobę. Z każdą rozmową, problemem, z którym musi sobie poradzić uczeń, nabiera on pewności siebie i coraz łatwiej nawiązuje kontakt. Takie wyjazdy nie tylko pozostawiają niezatarte wspomnienia ale także motywują do dalszej nauki. Kursy wyjazdowe pozwalają także poznać kraj, jego kulturę, zwyczaje, mentalność ludzi – to także istotne dla kogoś, kto chce używać danego języka.
Kursy wyjazdowe polecane są nawet początkującym, chociaż najlepsze efekty przynoszą one osobom na średnim poziomie zaawansowania. Ci, którzy znają język już na wysokim poziomie, nie mogą się spodziewać jakichś rewelacyjnych zmian.
Podczas kursu za granicą powinno się mieć przynajmniej 4 godziny zajęć dziennie, przez minimalnie 3 tygodnie. W krótszym czasie i przy mniejszej liczbie zajęć niewiele się można nauczyć, trudno przełamać istniejące bariery w swobodnym komunikowaniu się i nabrać pewności siebie.

Jednak nawet wyjazdowe kursy mają swoje wady.

  • Po pierwsze to najdroższa z opcji ­nauki.
  • Po drugie – czasami trafia się ­na firmy świadczące usługi o żenująco niskim poziomie. Przed decyzją o wyborze firmy najlepiej więc wypytać tych, którzy już skorzystali z usług danej firmy.
  • Po trzecie – kurs jest efektywny, ale pod warunkiem że jego uczestnik potrafi się oderwać od swojej grupy etnicznej. Jeżeli mimo wyjazdu do Londynu ciągle będzie pozostawał z Polakami i porozumiewał się ­głównie w swoim języku, to wyjazd na niewiele się zda.

Uwaga! Wybierając kursy zagraniczne, warto także zwrócić uwagę na szkołę językową, która ma nas uczyć. Te dobre mają zaplecze naukowe, tj. bibliotekę, centrum językowe, laboratorium czy taśmotekę – kawiarnię i bogaty program do wyboru – kursy na różnych poziomach i w różnej częstotliwości.


Stacjonarne – OK!

Plusem takich kursów jest regularność. Skuteczność zależy od tego, czy dobrano metodę adekwatną do stylu uczenia i motywacji. Najbardziej efektywne nauczanie można uzyskać w grupach 4-6-osobo­wych. Do zaakceptowania są jeszcze10-12-osobowe grupy, jednak przy tak licznej grupie nauczyciel nie jest w stanie poświęcić wystarczającej uwagi wszystkim. Dyskutując między sobą w podgrupach, uczniowie mogą powielać błędy, bo nauczyciel nie da rady ich wyłapać.

A co z intensywnymi kursami?

Metodycy uważają, że ich skuteczność zależy głównie od możliwości ucznia. Zdarza się, że w ciągu ­wakacyjnej nauki kursant nadrobi cały semestr i skacze o jeden poziom wyżej. Mimo to większość specjalistów opowiada się jednak za kursami o umiarkowanej intensywności – trzy razy w tygodniu po trzy godziny lekcyjne.

 

kursy językowe w grupach to, zdaniem metodyków, najlepszy sposób na naukę języka obcego. Ćwiczą mowę, zrozumienie, pisanie, gramatykę, a zajęcia są ciekawe i można je uatrakcyjniać. Lepszą skuteczność mają tylko kursy w kraju, gdzie dany język jest używany. Ale te są znacznie droższe.

Jak wybrać najlepszy dla siebie kurs stacjonarny?

Przede wszystkim musisz wiedzieć, czego chcesz się nauczyć.

  • Jeśli masz problemy z gramatyką i chcesz się w niej podszkolić, to z pewnością nie powinieneś wybierać kursu metodą Callana – tam dużo się konwersuje, a mało tłumaczy.
  • Jeśli masz w planach wyjazd do Wielkiej Brytanii, to powinieneś wybrać kurs, gdzie wiele zajęć jest z native speakerem.

Ważne!

  • Przede wszystkim sprawdzić, czy szkoła ma odpowiedni system kwalifikacji na kursy. Dobre szkoły starannie sprawdzają, na jakim jesteś poziomie – dają Ci testy do wypełnienia, a metodyk przeprowadza z Tobą rozmowę. Dopiero na podstawie tego wybierają grupę dla Ciebie.
  • Skuteczna nauka na kursie to również dobry, nieprzynudzający lektor. Młodych najlepiej uczy młoda osoba – potrafi nawiązać kontakt, bardziej zainteresuje tematem.
  • Pytaj też o kwalifikacje kadry. Polscy lektorzy powinni być filologami z doświadczeniem. Sprawdź też native speakerów, bo zdarza się, że pochodzą z egzotycznego kraju, gdzie dany język jest urzędowy (np. Kenii – angielski), ale na pewno nie jest on najwyższych lotów.
  • Szkoły, które dbają o swoich uczniów, w ramach nauki organizują wyjazdy integracyjne, spotkania i zabawy. Również oferują darmowe lekcje próbne.


Korepetycje – fine

Plusy

  • Polecane tym, którzy czują się źle w grupie, chcą nadrobić zaległości albo mają dysleksję. Podczas korepetycji nauczyciel skupia całą swoją uwagę na Tobie. – Jednak ucząc się tylko na korepetycjach, ciężko pokonać barierę mówienia w obecności innych osób.
  • Ta forma nauki jest dobra dla uczniów, którzy są nieśmiali, wstydzą się wypowiadać w większym gronie albo potrzebują testów i powtórzeń przed jakimś egzaminem.
  • Dużym plusem korepetycji jest także fakt, że nauczyciel skupia całą swoją uwagę na jednej osobie i do niej dostosowuje tematykę, książki, metodę uczenia itp.

Minusy

Niestety, wbrew powszechnemu mniemaniu, ten sposób nauki jest znacznie mniej efektywny niż w kilkuosobowej grupie.

  • Na korepetycjach trudno o dynamiczną, żywą dyskusję, która przełamuje bariery w uczniach. Nauczyciel nigdy też nie jest dobrym partnerem do rozmowy. Potrzebna jest osoba na tym samym poziomie.
  • Jak twierdzą niektórzy metodycy, nauka na korepetycjach nie przynosi najlepszych rezultatów, zwłaszcza na samym początku nauki – wtedy ważne jest, by uczeń obserwował, jakie błędy popełniają inni, jemu równi.
  • Korepetycje tylko z jedną osobą oznaczają przyzwyczajenie się do jednego akcentu, co może powodować niezrozumienie innych.
  • Indywidualne zajęcia z korepetytorem są zazwyczaj bardziej monotonne, mniej żywiołowe od kursowych w grupie. Najlepiej więc stosować je tylko jako uzupełnienie.


Korespondencyjne, komputerowe
– well…

Te metody mają kilka plusów:

  • niewątpliwą zaletą kursów korespondencyjnych jest ich niska cena i dostosowanie tempa, miejsca oraz czasu nauki do indywidualnych możliwości.
  • uczysz się, kiedy chcesz i czego chcesz, nie tracisz czasu na dojazdy.

 

Wad za to jest trochę więcej:

  • brak osoby, która mogłaby na bieżąco oceniać postępy uczącego się i korygować jego błędy, zwłaszcza w wymowie;
  • ocena wykonanych i przesłanych pocztą ćwiczeń w zeszycie czy też telefoniczne konsultacje to stanowczo za mało;
  • w kluczu masz podane prawidłowe odpowiedzi do ćwiczeń, ale nie znajdziesz wytłumaczenia, dlaczego jest tak, a nie inaczej;
  • ucząc się przez Internet czy korespondencyjnie, nie masz kontaktu z żywym językiem – język na kasetach jest sztuczny, bo w rzeczywistości ludzie mówią dużo szybciej i mniej wyraźnie;
  • ucząc się w taki sposób, nie porównujesz się z innymi, a to jest potrzebne;
  • natomiast głównym problemem nauki tymi metodami jest mobilizacja. Słuchacze kursów korespondencyjnych z reguły zaprzestają nauki po krótkim czasie.

Dobrym ekwiwalentem ww. są kursy komputerowe. Zalety mają podobne, plus możliwość natychmiastowej korekty popełnionego błędu w wypowiedzi czy też w pisowni. Komputer potrafi także oceniać postępy ucznia, a to wpływa na jego motywację.

Pamiętaj
Jeśli już koniecznie chcesz uczyć się samemu, powinieneś to robić multimedialnie – oglądać obcojęzyczne programy w telewizji, słuchać, próbując zrozumieć piosenki, filmy, surfować w Internecie, pisać listy do znajomych, czytać w obcym języku i jak najwięcej rozmawiać. Nauka samemu czy via Internet lub pocztę, chociaż ma wiele minusów, jednak może dać pozytywne efekty. Zwłaszcza u osób, które już znają dobrze jakiś język.


Zrób to sam
– no comments

Są ludzie, którzy sami nauczyli się języka obcego i są teraz na bardzo wysokim poziomie. W jaki sposób?

  • By nauka była efektywna, trzeba zdawać sobie sprawę, który ze sposobów nauki jest dla nas najbardziej skuteczny i dobrać właściwą metodę i pomoce. Przykładowo, wzrokowcy powinni się zaopatrzyć w książki z wieloma ilustracjami czy kursem raczej na wideo niż na kasecie magnetofonowej.
  • Oprócz korzystania z kursów korespondencyjnych, komputerowych dobrze też mieć przynajmniej 1 godzinę tygodniowo bezpośredniego kontaktu z nauczycielem czy native speakerem, by wygładzić wymowę i sprawdzić postępy.
  • Dobrym sposobem na „otrzaskanie się” z językiem jest także czytanie literatury w języku obcym w specjalnych wersjach dla uczących się, z ograniczonym słownictwem.
  • Dobrym uzupełnieniem jest oglądanie programów telewizyjnych w obcym języku, słuchanie i równoczesne czytanie tej samej książki (takie wydania także są).
  • Samouki powinny także korzystać z dobrej, najlepiej poleconej przez lektora, książki do gramatyki. W takiej muszą się znaleźć wytłumaczone zasady, ćwiczenia i odpowiedzi.

 

Zapamiętaj

  • W  uczeniu języków obcych bardzo istotne są powtórki przerobionego materiału i regularność – to im zawdzięcza się długotrwałe opanowanie materiału.
  • Wystrzegaj się częstego błędu – uczeniu się pojedynczych słówek z karteczek czy, o zgrozo, ze słownika. Słowo trzeba bowiem poznać w dobrym kontekście.
  • Nie wierz w cuda i dwutygodniowe kursy, które nauczą Cię mówić – w nauce języka ważne są: systematyczność, powtórki i kontakt z językiem. Bez regularnej pracy ani rusz. Nauka rzadziej niż 2 razy w tygodniu właściwie to nie ma sensu.