Czy warto robić samemu biżuterię? Warto! To się opłaca!

Rady dla początkujących projektantów

  • Pamiętajcie o zaczepach, zapinkach, zatrzaskach, zapięciach! Od nich zależy trwałość biżuterii. Bez nich nie zrobi się np. żadnego krótkiego naszyjnika czy koralików! Dłuższe korale mogą nie mieć zapięć. Cena jednego zaczepu czy zapinki – wynosi zwykle 1 zł.
  • Żyłka jest sztywniejsza, ale też trwalsza od sznurków, które łatwo się zrywają.
  • Nie zawsze trzeba kupować drogie produkty! Wiele z nich możemy po prostu znaleźć. Wydłubmy dziurkę w muszelce (a może uda nam się znaleźć taką z „gotowym” otworkiem?), szukajmy ciekawych kamieni i kawałków drewna. Materiałem do zrobienia superozdoby mogą być też… stare korale babci. Połączmy koraliki z kilku sznurów! Poprzekładajmy koraliki z naszyjników, które nam się znudziły.
  • Liczy się oryginalność, można po prostu po kolei nawlekać takie same koraliki, a można je ciekawie przeplatać i łączyć z innymi materiałami.

Czy własnoręczne robienie ozdób się opłaca?

Tak, daje nie tylko satysfakcję, ale też kalkuluje się finansowo. Za paczkę małych koralików zapłacimy zwykle poniżej 10 zł (ciekawsze „okazy” to np. 2 zł za cztery sztuki), za zapinki około 1 zł, za 100 m żyłki 5 zł, za kostkę modeliny około 6 zł, a gotowa ręcznie robiona ozdoba kosztuje zwykle 20-30 zł i więcej.

Pomysły na biżuterię

  • Kolczyki z kolorowych guzików.
  • Ozdoby ze świeżych owoców i kwiatów (jednorazowe).
  • Biżuteria z suszonych owoców. Jeśli się delikatnie z nią obchodzi, może przetrwać długo. Taką biżuterię nawet się sprzedaje… Co? Na przykład kolczyki z suszonych plasterków pomarańczy.
  • Ozdoby z muszelek z dziurkami.
  • Biżuteria z szyszek.
  • Kolczyki z filcu.
  • Kolczyki ze znaczków na torby (dostępne do kupienia np. w punktach ksero), dla mniej odważnych – znaczki na torby (kupujemy już gotowe z zapięciami, ale od nas zależy napis czy zdjęcie na znaczku).

Skąd brać półprodukty do robienia biżuterii?

  • Koraliki, szkiełka, zapinki, zatrzaski, zaczepy do kolczyków, żyłki, sznurki, ciekawe kamienie, kawałki różnych inspirujących materiałów, a także urządzenie do nawlekania koralików kupimy na stronach internetowych przeznaczonych dla młodych projektantów biżuterii. Polecamy np. stronę www.artfan.pl.
  • Aby zaoszczędzić, warto kupować np. żyłkę w sklepach wędkarskich, jest mocna i dobra, a za sto metrów żyłki, która może wystarczyć nam do końca życiaJ, zapłacimy jedynie około 5 zł.
  • Modeliny w kostkach, którą możemy malować, ozdabiać (jest dostępna różnokolorowa, także w wersji z brokatem!) najlepiej szukać w empikach. Kostka kosztuje mniej więcej 6 zł.
  • Okrągłe znaczki (często przypinane do toreb, ale można je przerobić także na kolczyki!) kupimy w punktach ksero. Można na nich wykonać dowolne napisy i zdjęcia – dostarczamy te fotografie do punktu ksero i za umieszczenie ich na pierwszym znaczku płacimy 7–10 zł, jeśli jednak życzymy sobie seryjnego umieszczenia ich na wielu znaczkach, za taką usługę zapłacimy po ok. 50 gr.

Czy jest szansa na sprzedanie naszych prac?

Jeśli mieszkamy w okolicy turystycznej, np. nadmorskiej czy górskiej, mamy większe szanse. Możemy sami sprzedawać swe wyroby lub zaproponować je jakiemuś sklepowi lub galerii. Jeśli się spodobają, zarobek pewny. Nie liczmy na to, że od razu ktoś złoży u nas ogromne zamówienie, jeśli jednak na próbę zostawimy w sklepie jakieś nasze produkty i one spodobają się klientom, możemy liczyć na następne zamówienie.

Swoje wyroby możemy też próbować sprzedać na stronie internetowej www.decobazaar. Nie dziwmy się, że zostaniecie poproszeni o wypełnianie formularza i przesłanie zdjęć swych wyrobów.

Pamiętajmy, że dla sprzedawców biżuterii liczą się nie tylko oryginalność pomysłów, ale też trwałość naszych wyrobów.