Kolejny weekend zamierzasz poświęcić nauce. Zamartwiasz się, jak to będzie na maturze. Czujesz złość, bo innym jakoś wszystko idzie lepiej. Najwyższy czas na nabranie dystansu.

W  liceum masz obowiązek zebrać jak najwięcej fajnych wspomnień. Na pewno nie uda Ci się tego zrobić, leżąc przed telewizorem, biegając z jednego kursu przygotowawczego na następny albo siedząc z nosem w podręczniku.

Zobacz, jak wygląda… człowiek ścigający się z życiem:

  • ogląda się na innych i wciąż się boi, że inni go wyprzedzą (sam nie wie, w czym),
  • żyje nawykowo, nie zastanawiając się, z czego by tu zrezygnować, ani co by tu w swoim życiu ulepszyć,
  • działa na niego tysiąc bodźców i każdy ciągnie go w inną stronę,
  • brak mu zinterioryzowanych, utrwalonych i przyjętych za swoje, celów życiowych,
  • przyjmuje za swoje szybkie tempo życia,
  • jego czynności są chaotyczne; jak najszybciej robi to, co akurat mu każą.

Czy chcesz tak skończyć?

Z czym się ludziom kojarzysz?
Szczere odpowiedz sobie na to pytanie, a od razu będziesz wiedział, czy na pewno wszystko z Tobą w porządku. A Ty sam: z czym się sobie kojarzysz? A z czym chciałbyś? Czy te dwie odpowiedzi na pewno są zbieżne? Jeśli dałeś się uwieść obsesji sukcesu, to ludziom i sam sobie kojarzysz się w zasadzie… z niczym.

Zmienne priorytety
Pamiętaj, że Twój system wartości nie jest Ci dany raz na zawsze. Ludzie zmieniają priorytety, Ty też je czasem zmienisz. Uważaj więc, żebyś za kilka lat nie żałował tego, co robisz dziś, a raczej: czego dziś nie zrobiłeś.

Kto mówi, że nie ma czasu na hobby, ten kłamie
Na to, co kochasz, czas znajdzie się zawsze. Chodzi tylko o to, żebyś nie dał się zwariować. Hobby to nie jest jakaś drugorzędna sprawa, coś, o czym możesz zacząć myśleć dopiero, gdy uporasz się z obowiązkami. Co za bzdura! Hobby jest najważniejsze. Nie tylko dlatego, że mętne jest tłumaczenie na rozmowie kwalifikacyjnej: interesuję się teatrem, w tym roku byłem dwa razy. Ale przede wszystkim dlatego, że człowieka z pasją można poznać na kilometr; emanuje od niego wewnętrzna energia i wcale nie ma mniej czasu niż ten, którego na hobby nie stać (w sensie psychicznym, rzecz jasna).

Ceń się wysoko

  • Nie daj sobie narzucić cudzych wartości i skazać się tylko na zbiorowe wspomnienia. Musisz mieć w życiu niszę, do której zaglądasz tylko Ty. Jeśli czujesz, że za bardzo porwał Cię nurt życia, a jednocześnie nie bardzo wiesz, co niby chciałbyś zmienić i na czym Ci zależy, jedź w góry (optymalne są Bieszczady). Sam. Bez dziewczyny, bez kolegów lub brata. Połazisz przez trzy dni, nie zobaczysz żywego ducha i od razu zaczniesz widzieć więcej. A przede wszystkim zrozumiesz siebie i zaczniesz zbierać autorskie wspomnienia, a nie te wymuszane przez szkołę i rodzinę.
  • Jeśli z różnych przyczyn nie możesz na kilka dni sam wyjechać z domu – pomyśl o dłuższej „chorobie”, podczas której nikt Cię nie odwiedzi. Brzmi zabawnie? Jeśli szybko nie zrezygnujesz z życiowej pogoni nie wiedzieć za czym, już wkrótce przekonasz się, że tylko choroba będzie Twoim azylem. Tak jak dla tysięcy pracoholików chorujących wyłącznie w weekendy i na urlopach.

Lista twoich wspomnień
Jeśli chcesz do rzeczy podejść metodycznie, musisz zrobić listę, na której wypiszesz wszystko to, przez co chcesz przejść. Nie ma zakazu, żebyś umieścił tam bycie laureatem olimpiady przedmiotowej (sukcesy naukowe nie są zabronione, ale nie mogą być jedynymi sukcesami), ale poza tym… co najmniej dziesięć ważnych rzeczy, które MUSISZ zrobić, zanim zdasz maturę.  Powodzenia!