Breaking news
  • No posts where found

Analiza wierszy

Wisława Szymborska – Psalm

Wisława Szymborska Psalm O, jakże są nieszczelne granice ludzkich państw! Ile to chmur nad nimi bezkarnie przepływa. Ile piasków pustynnych przesypuje się z kraju do kraju, ile górskich kamyków stacza się w cudze włości w wyzywających podskokach! Czy muszę tu wymieniać ptaka za ptakiem jak leci, albo jak właśnie przysiada na opuszczonym szlabanie? Niechby to nawet był wróbel – a już ma ogon ościenny, choć dzióbek jeszcze tutejszy. W dodatku

Napisz esej interpretujący wiersza Wisławy Szymborskiej pt. W rzece Heraklita

Napisz esej interpretujący wiersza Wisławy Szymborskiej pt. W rzece Heraklita Dlaczego Heraklit? Heraklit był filozofem greckim żyjącym w starożytności. Stworzył doktrynę o zmienności wszystkich rzeczy, uważał trwałość za ułudę zmysłów. Wymyślił obrazową metaforę rzeki dla swoich poglądów, rzekł: „Niepodobna wstąpić dwukrotnie do tej samej rzeki” gdyż, panta rhei – wszystko płynie, jest zmienne, nietrwałe. Czym jest zatem rzeka Heraklita? Metaforą świata, rzeczywistości. Tę myśl podejmuje autorka wiersza. (Przenośnia jest jednym z ulubionych zabiegów

Porównaj dwawiersze o antyku: Nad Styksem Wisławy Szymborskiej i Brzeg Zbigniewa Herberta

Wisława Szymborska Nad Styksem To Styks, duszyczko indywidualna, Styks, duszyczko zdumiona. Usłyszysz bas Charona w megafonach, popchnie cię ku przystani ręka niewidzialna nimfy, z ziemskiego przepłoszonej lasu (wszystkie tutaj pracują od pewnego czasu). W rzęsistych reflektorach ujrzysz każdy szczegół żelbetonowej cembrowiny brzegu i setki motorówek zamiast tamtej łódki ze zbutwiałego przed wiekami drewna. Ludzkość zwielokrotniła się i to są skutki, duszyczko moja rzewna. Z dużą dla krajobrazu szkodą budynki pospiętrzały

Halina Poświatowska – Kiedy Izolda umierała

Halina Poświatowska *** Kiedy Izolda umierała, Tristan pochylał się nad szpitalnym łóżkiem, ręką miękką i chłodną dotykał rozpalonego czoła. Podawał oddech z własnych ust i piła Izolda życie z oddechu kochanka. Podtrzymywał jej osuwającą się głowę, wąskie szczupłe plecy. Obojczyki wychudłe podnosiły się spiesznie, aby nadążyć za oddechem. Serce biło prędko, nierówno. Izolda zaciskała palce wokół ręki Tristana. Przemów do mnie – prosiła – chcę słyszeć twój głos, jeszcze mogę słyszeć – mówiła. Milczał

Julian Tuwim – Hymn librecisty

Julian Tuwim Hymn librecisty Zawód mój: librecista. Ja pod melodie istnienia Podkładam bezsporne teksty: anagramy twojego imienia, Nieustający szopenie Nieprzerwanie śród zdarzeń i rzeczy słyszany, Syriusza z elektronem wiążący, Hiperelefanta z amebą, Niezapominajkę i niebo, Proch mój przyszły – z ogniem na kobyłę skaczącym. O, Który upodabniasz byle Wołomin Stuwrotnym Tebom! O, Który łączysz promieniem Punkt A z punktem Z, Między zerem a jednością Bystrzący nieskończonością, O, Który jesteś wrzask i szept, O, Srebrnołuki i Ukrzyżowany, Struno i ręko grająca

Obraz XX wieku i sposób jego kreacji w wierszu Wisławy Szymborskiej Nienawiść – przedstaw analizę i interpretację utworu.

Obraz XX wieku i sposób jego kreacji w wierszu Wisławy Szymborskiej Nienawiść – przedstaw analizę i interpretację utworu. Wisława Szymborska Nienawiść Spójrzcie, jak wciąż sprawna, jak dobrze się trzyma w naszym stuleciu nienawiść. Jak lekko bierze wysokie przeszkody. Jakie to łatwe dla niej – skoczyć, dopaść. Nie jest jak inne uczucia. Starsza i młodsza od nich równocześnie. Sama rodzi przyczyny, które ją budzą do życia. Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym. Bezsenność nie odbiera

Przeczytaj uważnie tekst znanej kolędy Pieśń o narodzeniu Pańskim (tytułowanej zwykle Bóg się rodzi…). Spróbuj ją zanalizować i wskazać jej najważniejsze cechy.

Przeczytaj uważnie tekst znanej kolędy Pieśń o narodzeniu Pańskim (tytułowanej zwykle Bóg się rodzi…). Spróbuj ją zanalizować i wskazać jej najważniejsze cechy. Pieśń o narodzeniu Pańskim À Bóg się rodzi, moc truchleje, Pan niebiosów obnażony; Ogień krzepnie, blask ciemnieje, Ma granice Nieskończony. Wzgardzony – okryty chwałą, Śmiertelny – Król nad wiekami!… A Słowo Ciałem się stało I mieszkało między nami. Á Cóż, Niebo, masz nad ziemiany? Bóg porzucił szczęście twoje, Wszedł między lud

Horacy Do Apollina

Horacy Do Apollina Horacy Quid dedicatum poscit Apollonem [Do Apollona] , I 31 Czegóż ma żądać wieszcz od Apollona W dniu poświęcenia mu chramu; O co się modlić, kiedy czaszę wina Wylawszy, ofiarę da mu? Wzdy nie o żniwa ze sardyńskich włości Nie o kalabryjskie trzody, Ni złoto Indów i słoniowe kości, Lub smugi, gdzie Liru wody Cieką leniwo. Niech tam nożem krzywym Obrzyna grona winnicy, Kto się dziedzicem winnic zwie szczęśliwym; Niech kupiec

Zbigniewa Herberta – Domysły na temat Barabasza

Herbert Zbigniew Domysły na temat Barabasza Co stało się z Barabaszem? Pytałem nikt nie wie Spuszczony z łańcucha wyszedł na białą ulicę mógł skręcić w prawo iść naprzód skręcić w lewo zakręcić się w kółko zakręcić radośnie jak kogut On Imperator własnych rąk i głowy On Wielkorządca własnego oddechu Pytam bo w pewien sposób brałem udział w sprawie Zwabiony tłumem przed pałacem Piłata krzyczałem tak jak inni uwolnij Barabasza Wołali

Zbigniew Herbert – Powrót prokon­sula pytania i odpowiedzi

Powrót prokonsula Zbigniewa Herberta to neoklasycystyczny w formie utwór o rzymskim dostojniku, w paraboliczny sposób podejmujący temat totalitarnej tyranii i ludzkich postaw względem niej. Z czym kojarzy Ci się tytuł wiersza? Jest jak gdyby tytułem rozdziału kroniki historycznej, określa główny motyw literacki utworu, sugeruje nie tylko konkretne zdarzenie historyczne, ale wkracza w znaczenia paraboliczne. Osadza wiersz w ukochanych przez Herberta realiach starożytnych (Cesarstwo Rzymskie). Czy dostrzegasz główną ideę utworu? Jest nią sugerowana przez Herberta niemożliwość pogodzenia racji

Zbigniew Herbert – Pan Cogito opowiada o kuszeniu Spinozy. Czym są „Rzeczy Naprawdę Wielkie”?

Zbigniew Herbert – Pan Cogito opowiada o kuszeniu Spinozy. Czym są „Rzeczy Naprawdę Wielkie”? Zbigniew Herbert Pan Cogito opowiada o kuszeniu Spinozy Baruch Spinoza z Amsterdamu zapragnął dosięgnąć Boga szlifując na strychu soczewki przebił nagle zasłonę i stanął twarzą w twarz mówił długo (a gdy tak mówił rozszerzał się umysł jego i dusza jego) zadawał pytania na temat natury człowieka – Bóg gładził roztargniony brodę – pytał o pierwszą przyczynę

Leopold Staff – List z jesieni

List z jesieni Czekam listu od ciebie… Tam Południa słońce I morze mówi z tobą… U mnie długa słota, Samotność, jesień, chmury i drzewa więdnące… Dziś pogoda… lecz słońce chore – jak tęsknota… Nim wyślesz, włóż list w trawę wonną albo w kwiaty, Bo tu żadne nie kwitną już… Niech go przepoi Spokój, woń słońca, szczęście twej bliży i szaty – Albo go noś godzinę w fałdach sukni swojej… A

Cyprian Norwid – „Moja piosnka” [II]

Cyprian Norwid Moja piosnka [II] Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba Podnoszą z ziemi przez uszanowanie Dla darów  Nieba… Tęskno mi, Panie… Do kraju tego, gdzie winą jest dużą Popsować gniazdo na gruszy bocianie, Bo wszystkim służą… Tęskno mi, Panie… Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony Są – jak odwieczne Chrystusa wyznanie: „Bądź pochwalony!” Tęskno mi, Panie… Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej, Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie, Równie niewinnej… Tęskno

Horacy Pieśni

Horacy, Quintus Horatius Flaccus (65-8 p.n.e.) to jeden z najwybitniejszych poetów starożytnego Rzymu. Otrzymał staranne wykształcenie (ojciec – zamożny wyzwoleniec – wysłał go nawet do Aten na studia filozoficzne). Gdy jego majątek został skonfiskowany (Horacy poparł przeciwników Oktawiana), poecie pomógł Mecenas – rzymski arystokrata i opiekun artystów. Podarował mu posiadłość w Górach Sabińskich, gdzie powstała później większość Pieśni.   Horacy Pieśni 1. Ody Horacego są próbą odpowiedzi na odwieczne pytanie:

Wisława ­Szymborska – „Radość pisania”

Wisława ­Szymborska Radość pisania  Dokąd biegnie ta napisana sarna przez napisany las? Czy z napisanej wody pić, która jej pyszczek odbije jak kalka? Dlaczego łeb podnosi, czy coś słyszy? Na pożyczonych z prawdy czterech nóżkach wsparta spod moich palców uchem strzyże. Cisza – ten wyraz też szeleści po papierze I rozgarnia spowodowane słowem „las” gałęzie. Nad białą kartką czają się do skoku litery, które mogą ułożyć się źle, zdania osaczające,

Jan Twardowski – „Pożegnanie wiejskiej parafii”

Jan Twardowski Pożegnanie wiejskiej parafii Pożegnać wikariatkę na niewielkim piętrze zabrać Biblię w tłumoczek kazania gorętsze a sad sobie zostanie z gęsiami i płotem strasząc konie proboszcza kasztanów bełkotem Niechaj memu następcy kwiatem w brewiarz spada wart bo lepszy ode mnie i mądrzej spowiada Jeszcze skryję się w kościół. Nie chciej tu mnie widzieć, bo ksiądz płacząc sam siebie jak grzechu się wstydzi Tylko spojrzeć. Ten święty z pospolitą głową

Zbigniew Herbert – „Substancja”

Zbigniew Herbert  Substancja Ani w głowach które gasi ostry cień proporców ani w piersiach otwartych poniechanych na rżysku ani w dłoniach dźwigających zimne berło i jabłko ani w sercu dzwonu ani pod stopami katedry nie zawiera się wszystko To tylko pierwsza strofa dłuższego utworu o tym, co stanowi substancję narodu i kwintesencję życia, co przetrwa, co zginie w obliczu kataklizmów historii. Ale nawet ten fragment pozwala spróbować swoich sił: to

„Tren Fortynbrasa” Zbigniewa Herberta

Tren Fortynbrasa Teraz kiedy zostaliśmy sami możemy porozmawiać książę jak ­mężczyzna z mężczyzną chociaż leżysz na schodach i widzisz tyle co martwa mrówka Te dwa wersy już dają zarys sytuacji. Wersy i tytuł. Oglądamy jakąś sytuację, ktoś zwraca się do kogoś. Fortynbras do nieżywego, leżącego na schodach Hamleta – dlatego tren (gatunek to na cześć zmarłych). Ale czy następca będzie opiewał Hamleta? Nie w tych kilku zdaniach powiedzianych tylko do

Wisława Szymborska – „Schyłek wieku”

Wisława Szymborska Schyłek wieku Miał być lepszy od zeszłych nasz XX wiek. Już tego dowieść nie zdąży, lata ma policzone, krok chwiejny, oddech krótki. Już zbyt wiele się stało, co się stać nie miało, a to, co miało nadejść, nie nadeszło. Miało się mieć ku wiośnie i szczęściu, między innymi. Strach miał opuścić góry i doliny. Prawda szybciej od kłamstwa miała dobiegać do celu. Miało się kilka nieszczęść nie przydarzyć

Tadeusz Różewicz – „Przyszli żeby zobaczyć poetę”

Tadeusz Różewicz Przyszli żeby zobaczyć poetę przyszli żeby zobaczyć poetę i co zobaczyli? zobaczyli człowieka siedzącego na krześle który zakrył twarz a po chwili powiedział szkoda że nie przyszliście do mnie przed dwudziestu laty wtedy jeden z młodzieńców odpowiedział nie było nas jeszcze na świecie przyglądałem się czterem twarzom odbitym w zamglonym lustrze mojego życia usłyszałem z bardzo daleka ich głosy czyste i mocne nad czym pan teraz pracuje co pan robi Odpowiedziałem