Znajdź swoje miejsce… w radiu

Lubisz słuchać radia. Masz swój ulubiony program, potrafisz rozpoznać głos ulubionego prezentera i pewnie nigdy nie zastanawiałeś się jak wiele osób musi być zaangażowanych aby mogło powstać kilka minut audycji.
Radio – to niewielki, ale prestiżowy rynek pracy. Może chciałbyś tu pracować?

Sprawozdawca – to człowiek, który „na żywo” relacjonuje wydarzenia. Mówi o nich własnymi słowami, więc powinien wyrażać się jasno i precyzyjnie. Nie musi mówić aksamitnym głosem, ale powinien mieć dobrą dykcję. Dobrze się dzieje, jeśli sprawozdawca kończy studia humanistyczne, które uczą precyzji i swobody w wypowiadaniu myśli. Świetnie, jeśli posiada indywidualny styl wypowiedzi: potrafi zabawnie czy uszczypliwie skomentować wydarzenia, wyłowić „smaczki”, np. z nudnych obrad Sejmu. Człowiek chcący zostać sprawozdawcą, powinien być bardzo cierpliwy, a jednocześnie posiadać cechy dobrego reportera.

Serwisant sportowy – podobnie jak serwisant od wiadomości – informuje słuchaczy, co w sporcie najnowsze i najciekawsze. Musi spełniać wymagania podobne jak osoba czytająca wiadomości.

Serwisant – człowiek, który redaguje i czyta wiadomości, bardzo ściśle współpracuje z reporterami, sprawozdawcami, ankieterami, z „dostaw” których wybiera materiał do kolejnych wiadomości. Idealnie byłoby, gdyby znał języki angielski i francuski, gdyż serwisanci mają stały dostęp do wiadomości dwóch największych agencji prasowych: Reutera i France Press. Serwisant to człowiek, który nie może mieć żadnych wad wymowy. Wskazania: umiejętność pracy w dużym stresie, zdolność segregowania i wybierania wiadomości, umiejętność przekazania wiadomości w ostatniej chwili. W tym zawodzie bardzo pomagają studia humanistyczne.

Szef programowy (artystyczny) – to on (i oczywiście słuchacze) decyduje o tym, czy dany program utrzyma się na antenie i jak długo będzie trwał. On również decyduje o tym, który prezenter otrzyma czas antenowy w godzinach największej słuchalności, a który audycje nocne. W niektórych stacjach decyduje o przyjmowaniu do pracy nowych prezenterów. Od niego zależy, czy nowe pomysły znajdą się w eterze. Jest autorem pomysłów na ramówkę radiową, czyli rozkład audycji w ciągu dnia i tygodnia.

Prezenter (didżej) – musi mieć przede wszystkim intrygujący i zapadający w pamięć głos, świetną dykcję; wykluczone jakiekolwiek wady wymowy z wyjątkiem… rerania, czyli „francuskiego r”. Równie ważna jest rozległa wiedza z zakresu szeroko pojmowanej kultury – przede wszystkim, ale nie tylko, muzyki. Aby zostać prezenterem, trzeba naprawdę kochać tę pracę – mieć przyjazny stosunek do słuchaczy i cieszyć się życiem, bo takiej osoby ludzie chcą słuchać. Prezenter musi umieć mówić płynnie i interesująco, przydają się bardzo umiejętności aktorskie, bowiem opowiadając ciekawe historyjki, trzeba czasem „zagrać głosem”. Ale praca didżeja to nie tylko gadanie do ludzi, obecnie we wszystkich stacjach radiowych funkcjonuje system „one man” polegający na tym, że didżej mówi, a jednocześnie panuje nad techniką. Jeśli chcecie zostać didżejem, powinniście pamiętać o tym, że być może będziecie musieli spędzić przed mikrofonem wieczór wigilijny czy też sylwestrową noc. Wśród didżejów spotyka się ludzi po najróżniejszych szkołach – liczy się po prostu talent i pasja.

Szef emisji – człowiek, który ciągle chodzi ze słuchawką w uchu; szef emisji jednej z ogólnopolskich stacji kąpie się nawet w ten sposób. Jego zadaniem jest słuchanie radia jak najczęściej i jak najdokładniej – słucha, co mówi i jak mówi każdy z prezenterów, zwraca im uwagę na potknięcia, ale też nagradza superpomysły. Taką odpowiedzialną funkcję otrzymuje się zazwyczaj po wielu latach pracy na stanowisku prezentera. Szef artystyczny ma wizję, natomiast szef emisji pracuje nad jej idealną realizacją. Przydatne cechy charakteru: dokładność, cierpliwość, umiejętność rozmawiania z ludźmi, szczególnie gdy zwraca się im uwagę.

Szef muzyczny – ustala, jaki utwór pojawi się w radiu o danej porze, przez 24 godziny na dobę. Od niego zależy również, które utwory spośród nowości zagoszczą na antenie danej stacji, a więc będą miały szansę zostać hitami. Do niego prezenterzy zwracają się z wszelkimi propozycjami dotyczącymi muzyki, np. z pomysłami na nową listę przebojów. Bardzo pomagają ukończone wcześniej: akademia muzyczna lub muzykologia.

Wydawca – człowiek, który zatwierdza nie tylko ostateczną formę serwisów, ale nawet materiałów dźwiękowych sporządzanych przez reporterów. Musi perfekcyjnie orientować się w sprawach polityki i kultury, nawet na wakacjach nie ma wytchnienia, bo przecież wszystko zmienia się tak szybko.

Technik – tego człowieka na antenie nie słychać nigdy, ale gdyby nie on, to z radioodbiornika wydobywałby się szum zamiast muzyki. Jest to człowiek, który zajmuje się całym (obecnie już skomputeryzowanym) sprzętem radiowym: od konsolety do nadajnika.

Lektor – ktoś, kto użycza głosu do reklam, zajawek, dżingli. Czyta też tłumaczenia z obcych języków „nakładane” na nagrania. Bierze udział w nagrywaniu słuchowisk radiowych. Często lektorem jest znany aktor o pięknym głosie.

Reporter, czyli człowiek z mikrofonem. Tutaj nieśmiałym zdecydowanie mówimy „nie”. Szybkość działania i stanowczość, ale przede wszystkim spostrzegawczość i wrażliwość to atuty dobrego reportera. Człowiek chcący pracować w tym zawodzie powinien umieć formułować zwięzłe i zrozumiałe pytania. Wbrew temu, co mówi się o „rozpychaniu łokciami”, dobrze być reporterem koleżeńskim, bo mimo konkurencji i walki o przekazanie informacji jako pierwsza(y), ludzie w tym zawodzie często sobie pomagają. Praca reportera nie polega tylko na nagraniu – zajmuje się on również montażem oraz napisaniem komentarza, aby można było wykorzystać materiał dźwiękowy w serwisie informacyjnym.

Ankieter – najczęściej bardzo młody człowiek, który jest wielbicielem radia i zaczyna w nim pracę od najniższego, niełatwego szczebla. Możecie spotkać go na ulicy z mikrofonem, kiedy zadaje wielu osobom to samo pytanie. Praca na ulicy jest doskonałym warsztatem – dla przyszłego reportera czy sprawozdawcy. Pomaga pokonać nieśmiałość i uczy nawiązywania kontaktów. Ankieterami mogą zostać już osoby w Waszym wieku.