1. Zdanie, którego najczęściej używasz, to:
A. Skręćmy jakąś imprezkę…
B. To nie jest cool…
C. Jest mnóstwo zadane…
D. Nie podoba mi się pomysł klasy na…
E. Warto by zorganizować…

2. Gdybyś miał sporo kasy:
A. urządziłbyś imprezę, jakiej dawno nie było,
B. kupiłbyś taki ciuch, który już każdy w klasie ma, a Ciebie wciąż na niego nie stać,
C. kupiłbyś tę superdrogą książkę, na którą wszyscy czekają w kolejce w bibliotece, a podobno bez niej ani rusz u biologicy,
D. kupiłbyś sobie rzecz, o której dawno marzyłeś,
E. zorganizowałbyś klasową wycieczkę, na którą nigdy nie było Was stać, bo kilku osobom nie miał kto dofinansować wyjazdu.

3. Jutro klasówka z matmy i powtórka z historii. Myślisz:
A. Może da się wykombinować jakieś zwolnienie?
B. Wszyscy robią ściągi, ja też zrobię.
C. Będę się uczyć do rana, jakoś zdążę.
D. Nie będę się martwić, część historii już umiem, bo trochę się tym interesuję, a matma to przedmiot nie z mojej bajki, mogę dostać gorszą ocenę (lub odwrotnie – matmę umiem, a historię sobie odpuszczam).
E. Podzielmy się, ja zrobię notatki z tego, Kaśka z tego, potem się wymienimy i jakoś to będzie z tą historią; matmę wytłumaczy nam Paweł…

4. Jest impreza, ale Tobie to nie pasuje, bo jutro klasówka z historii.
A. A tam, może przełożymy. Idę na imprę…
B. Nie chce mi się, ale pójdę choć na chwilę. Nie warto być kujonem.
C. Historia ważniejsza od imprezy.
D. Nie pójdę. Matko, tyle razy rezygnowałem z imprezy…
E. Dzwonię do wszystkich i pytam, czy nie lepiej przełożyć…

5. Zbliżają się Twoje urodziny, nie masz kasy na imprezkę. Rodzice mówią: „Damy ci pieniądze, ale wtedy kupimy ci mniejszy prezent. Ten, o którym marzyłeś, musi zaczekać”.
A. No trudno, co to by były za urodziny bez imprezy.
B. Co powiedzieliby ludzie w klasie? Wszyscy zapraszają wszystkich, to ja też muszę.
C. To nawet lepiej, nie będzie imprezy…
D. Nie! Nie mogę zrezygnować z tego prezentu, marzę o nim od dawna. Zrobię imprezę tylko dla najbliższych przyjaciół.
E. A gdyby tak urządzić imprezę składkową? Albo wspólną z Ewą i Martą?

6. Dziś matma. Część klasy jest nieprzygotowana i chce uciec. Myślisz:
A. Super, matma nam przepadnie. I tak nic nie umiem…
B. Jak wszyscy uciekną, to ja też…
C. Co powie pani od matmy?
D. Zastanówmy się, czy ja jestem nieprzygotowany i muszę uciekać.
D. Zastanówmy się, może dałoby się przekonać matematyczkę, że tego nie rozumiemy i prosimy o ponowne wytłumaczenie funkcji.

7. W szkole najbardziej denerwuje mnie, że:
A. trzeba się uczyć, ale poza tym jest OK, gdzie bym robił te wszystkie numery?
B. trzeba się tyle uczyć, ale z drugiej strony – wszyscy muszą,
C. jest za mało czasu na przygotowanie się do klasówek,
D. trzeba się uczyć także tych przedmiotów, które w ogóle nas nie interesują,
E. nie jest przestrzegany kodeks ucznia, a nauczyciele nie zawsze traktują nas jak ludzi.

8. Najbardziej nie lubię, gdy nauczyciel:
A. nie daje się zagadać w czasie lekcji, bo rozszyfrował już nasze numery,
B. zadaje nam za dużo,
C. zadaje nam coś, co wymaga chodzenia do biblioteki, szperania w różnych źródłach; przecież wszystko jest w podręczniku, łatwiej byłoby się uczyć,
D. zadaje nam zadanie bez sensu, wymagające głównie przepisywania,
E. nie pozwala się podzielić pracą, a  było­by łatwiej.

9. Pan zadał za trudne zadanie z fizy. Może się pomylił?
A. Ktoś na pewno odrobi i odpiszę.
B. Pożyczam zeszyt od koleżanki ze starszej klasy, może u niej było takie zadanie, to przepiszę.
C. Będę siedzieć, dopóki nie rozwiążę. Jeśli nie, zwrócę się do znajomego mamy, który jest fizykiem, może on mi to wytłumaczy?
D. Fiza nie jest moim ulubionym przedmiotem, nie będę się przejmować.
E. Czy nikt nie zna telefonu do pana od fizy, może by się upewnić, czy się nie pomylił? Chyba że… jutro wszyscy mu wytłumaczymy, że nic nie rozumiemy…

10. Najbardziej lubię, gdy praca domowa…
A. Praca domowa i lubię?
B. Jest taka sama dla wszystkich i nie wymaga zbyt wiele wysiłku.
C. Ma temat tak sformułowany, że wszystko można znaleźć w podręczniku.
D. Dotyczy moich zainteresowań, mogę się zagrzebać w czytelni i czytać tylko o tym, co lubię.
E. Jest pracą zespołową i okazją do wspólnego spotkania.

11. Czytelnia to miejsce:
A. Do którego nie zaglądam, bo po co?
B. Do którego chodzę wtedy gdy wszyscy, kiedy nie ma już innego wyjścia.
C. Fajne, bo można znaleźć wszystkie potrzebne książki. Ale wolę uczyć się z podręcznika.
D. Wymarzone do nauki: nikt nie przeszkadza, cichutko. I jest tu tyle książek, które chciałbym mieć.
E. Wymarzone na spotkanie ze znajomymi. Najpierw nauka, a potem już można iść do jakiejś superknajpy.

12. Twoim idolem jest:
A. Muniek Staszczyk albo Max Kolonko,
B. Weronika Rosati lub Małgorzata Kożuchowska,
C. Tomasz Lis,
D. nie mam idola, każdy sam dla siebie powinien nim być, no… może nobliści są idolami w pewnym sensie…
E. Marek Kotański, papież.

Najwięcej odpowiedzi A:
Jesteś typem imprezowicza luzaka. W gimnazjum umiałeś zdobyć sympatię kolegów i niektórych nauczycieli. Dusza towarzystwa, ktoś, kto potrafi wzruszyć nawet groźną geograficę!
Ale uwaga! Może okazać się, że Twoje metody stosowane w gimnazjum nie sprawdzą się w LO. Uważaj! To, co wzruszało panią od geografii w gimnazjum, może wkurzyć pana w LO. Nie przegnij! Bo możesz stać się przypadkiem najczęściej pytaną osobą w klasie, a wtedy nie będzie wesoło. Przyhamuj trochę i zastanów się, czy pod maską luzaka nie skrywa się szara, nieciekawa osoba. Pomyśl o jakichś zainteresowaniach, bo z luzu nie zdasz matury. 🙂

Najwięcej odpowiedzi B:
Jesteś typem szarej myszy. Jak to? Masz wszystkie modne ciuchy i słuchasz tego, co jest akurat na topie? Ano właśnie. Ale pomyśl, czym się wyróżniasz.
No niczym! Może głównie zajmuje Cię niewychylanie się? Czy przypadkiem nie za bardzo dbasz, by być na topie? A co z tego zostanie? Pomyśl o własnych zainteresowaniach. I zastanów się, czy naprawdę wszystkich lubisz tak samo? I czy na pewno lubisz to samo co wszyscy? Poszukaj naprawdę bliskich Ci osób. Nie marzysz o prawdziwej przyjaźni?

Najwięcej odpowiedzi C:
Jesteś typem kujona. Nie masz czasu na imprezę ani wyjście do kina. Jesteś pilny i obowiązkowy, ale nie starcza Ci czasu na przeczytanie dodatkowej lektury. Pomyśl, by jakoś sprecyzować swoje zainteresowania, bo w dzisiejszych czasach trudno być omnibusem. Zastanów się też, czy czasem nie warto wyjść poza podręcznik, zamiast dziesiąty raz czytać ten sam tekst… Częściej odwiedzaj kina, teatry, czytelnie. Może tam spotkasz bratnią duszę? A poza tym nauczysz się patrzeć szerzej, wnikliwiej i bardziej krytycznie na świat. Selekcjonuj informacje!

Najwięcej odpowiedzi D:
Jesteś typem indywidualisty. Nie zważasz na to, co powiedzą o Tobie inni. Uczysz się tego, co lubisz. Masz szansę na duże osiągnięcia w konkursach i olimpiadach przedmiotowych. Nie zmarnuj tego. Pokaż swoją indywidualność innym. Może wtedy koledzy wybaczą Ci, że nie byłeś na ostatniej imprezie, bo zająłeś się czym innym, a nauczyciel matmy, że nie radzisz z nią sobie tak dobrze jak z polskim. Nie lubisz imprez? OK. Ale uważaj, by dbając o swój rozwój, nie zgubić po drodze jakiejś przyjaźni. I choć czasem daj odpisać zadanie. Nieraz dobrze jest czuć przychylność klasy.

Najwięcej odpowiedzi E:
Jesteś typem społecznika. Pomoc innym? Duża akcja? Spontaniczna impreza? Jesteś do tego pierwszy. Masz szansę zostać przewodniczącym klasy albo spełnić się w szkolnym klubie wolontariuszy. Jesteś towarzyski i aktywny.
Ale uważaj, by w fer­worze licznych akcji nie zgubić priorytetów. Czasem jednak się poucz. Chociażby tych przedmiotów, które przydadzą Ci się na maturze. I bądź bardziej tolerancyjny. Nie wszyscy mają takich idoli jak Ty i nie wszystkich, tak jak Ciebie, pociągają Twoje akcje.