Skąd tytuł Siłaczka?

Tytułową siłaczką nazwana jest umierająca nauczycielka Stanisława Bozowska.

Jak zinterpretować tytuł?

  • Jako zmaganie z przeciwnościami losu, siłowanie się z życiem (od siłować się – mocować się, zmagać się).
  • Od pracy ponad siły, którą wykonywała Stasia, czyli pracy wymagającej większego wysiłku niż na to pozwalały jej możliwości. Ciężka praca doprowadziła ją do wyczerpania, choroby i śmierci. Czy daremnie? Udało jej się oświecić część ludzi ze wsi.
  • Od ogromnej siły woli, jaką miała bohaterka – energii, dzięki której wytrwale i konsekwentnie zmierzała do wyznaczonego celu (oświecenia prostego ludu).

Gatunek – nowela

Czas akcji – druga połowa XIX wieku.

Miejsce akcji – małe miasteczko Obrzydłówek i wieś oddalona od niego o 3 mile.

Narracja i narrator
Narrator jest wszechwiedzący, ale nie ujawnia całej swej wiedzy. Często przedstawia czytelnikom jej elementy, budując w ten sposób napięcie. Wydarzenia nie są przedstawione chronologicznie – narrator przerywa je wspomnieniami, opisami uczuć bohatera, opisami przyrody. Czasem narrator stosuje mowę pozornie zależną – w ten sposób przedstawia myśli i uczucia Pawła Obareckiego. Ważnym elementem narracyjnym jest tu ironia.

Ironia
Kontrast między treścią dosłowną a jej rozumieniem. Autor pisze coś, co należy rozumieć zupełnie inaczej, np.

Ironia ma na celu wykpienie bohatera, ośmieszenie go. Ironia, którą stosuje Żeromski polega często na używaniu zwrotów patetycznych, górnolotnych w odniesieniu do mało ambitnych, wręcz godnych potępienia działań Obareckiego czy obrzydłowskiej elity.

Skojarz ideały pozytywistyczne z utworem Do młodych Adama Asnyka

Utwór ten można nazwać nawet hymnem pozytywistów. Również w Siłaczce pojawia się jego fragment:

Szukajcie prawdy jasnego płomienia,
szukajcie nowych nieodkrytych dróg.

Przykazania, które postawili sobie pozytywiści, były piękne, ale w zetknięciu z rzeczywistością okazywały się często niemożliwe do realizacji. Początkowy entuzjazm Obareckiego przeszedł w gorycz, żal, zawiść wobec twórców tych idei. Gdy idee okazały się trudne do spełnienia, Obarecki nabrał ostrożności w deklarowaniu się ze swymi poglądami. W końcu całkowicie przestał wierzyć, że możliwa jest realizacja hasła pracy u podstaw, zrezygnował z idei, które fascynowały go w czasie studiów. Przeniosło się to na jego działania jako lekarza. Swoją pracę zaczął traktować rutynowo, jako obowiązek, który trzeba wypełnić, idąc po linii najmniejszego oporu i biorąc możliwie sowitą zapłatę.

 

Bohaterowie

Tak naprawdę główny bohater jest jeden – to Paweł Obarecki. To jego uczucia i myśli są przedstawione. Z jego punktu widzenia śledzimy wszystkie pozostałe postacie.

  • Paweł Obarecki – około 30-letni lekarz. Jego osobowość z obecnych czasów skontrastowana jest z cechami charakteru z czasów studenckich. Obarecki był: śmiały, szlachetny, energiczny, wrażliwy, pełen zapału do pracy. Obarecki jest: słaby, obojętny na ludzką krzywdę, leniwy, egoistyczny, chwiejny.
  • Stanisława Bozowska – właściwie trudno ją zakwalifikować do postaci czynnych, działających, choć to ona jest tu bohaterką i podmiotem akcji oraz fabuły. Stanisława jest umierająca. W pacjentce, do której wezwany zostaje lekarz, Obarecki rozpoznaje swą dawną miłość. Stasia jest od początku (czasy studenckie) do końca konsekwentna, sumienna, obowiązkowa, szlachetna. Dla dobra najbiedniejszych poświęciła własne zdrowie i życie.
  • Obrzydłowska „elita” (inteligencja) – aptekarz, proboszcz i inni anonimowi mieszkańcy Obrzydłówka nie występują aktywnie w noweli Żeromskiego, ale kształtują postawę głównego bohatera. Są materialistami, obojętnymi na losy biedoty. Choć zaliczają się do warstwy inteligenckiej, nie mają nic wspólnego z kulturą. Są prostakami, nie mają żadnych mądrych rozrywek, wyższych aspiracji. Nadużywają swoich funkcji, wykorzystują ludzi, nie przejmują się nikim.

Mieszkańcy wsi, w której mieszkała Stasia:

  • Gospodyni Stasi – stara kobiecina, którą Stanisława przygarnęła do siebie, gdy objęła posadę nauczycielki. Kobieta prosta, ale szczera, oddana swej pani, wdzięczna.
  • Chłopak, który został posłany po leki – podejmuje się trudnego zadania: rusza do miasteczka po leki dla nauczycielki, chociaż szaleje zamieć. Drugi epizod, w którym jest bohaterem, to moment, w którym chłopak oddaje Obareckiemu książki pożyczone od Stasi. Świadczy to o jego chęci do nauki. Gdyby nie starania nauczycielki, nie miałby szans na edukację.

Charakterystyka mieszkańców Obrzydłówka

  • Chłopi – nie są przyzwyczajeni, aby otrzymywać coś za darmo, nie przekonuje więc ich darmowe leczenie przez doktora. Są tak biedni, że martwią się jedynie o to, co włożyć do garnka, a nie o przestrzeganie zasad higieny, które propaguje Obarecki. „(…) trudno wymagać, aby człowiek nie mający butów na zimę, wygrzebujący w marcu z pól zgniłe, zeszłoroczne kartofle (…), mielący na przednówku korę olszową na mąkę, aby tej dodać do zbyt szczupłej miary mąki żytniej, gotujący kaszę z niedojrzałego ziarna (…) – mógł zreformować (…) zaniedbane zdrowie swoje (…)”
  • Ziemiaństwo – konserwatywne, niechętne do jakichkolwiek zmian. Przedstawiciele tej grupy nie tylko sami nie poddawali się reformom, ale także wymuszali na innych, by dostosowali się do ich zasad i sposobu życia.

 

Plan zdarzeń

Właściwie zdarzeń tych nie ma zbyt wiele. Można je podzielić na zdarzenia fabuły i zdarzenia akcji. Gdyby je uporządkować chronologicznie, przedstawiałyby się następująco:

I Fabuła – Warszawa i Obrzydłówek

  1. Czasy studenckie Obareckiego.
  2. Miłość do panienki z parku Saskiego.
  3. Spotkanie panienki u społecznika „Rucha”.
  4. Odrzucone oświadczyny Obareckiego.
  5. Wyjazd doktora do Obrzydłówka.
  6. Pierwsze lata w Obrzydłówku.
  7. Działalność społeczna Obareckiego.
  8. Zemsta obrzydłowskiej „elity”.
  9. Przemiana doktora Obareckiego.

II Akcja – Obrzydłówek

  1. Powrót doktora Obareckiego z imienin księdza.
  2. Wezwanie doktora do chorej pacjentki.
  3. Droga do wsi, w której mieszkała pacjentka.
  4. Wizyta u chorej nauczycielki.
  5. Rozpoznanie w pacjentce dawnej znajomej.
  6. Posłanie jednego z parobków po leki do Obrzydłówka.
  7. Spacer Obareckiego po wsi i wyjazd do Obrzydłówka.
  8. Powrót Obareckiego do wsi.
  9. Przygotowania zmarłej do pogrzebu.
  10. Przegląd prywatnych rzeczy Stanisławy.
  11. Ponowne spotkanie Obareckiego z parobkiem.
  12. Dalsze losy Obareckiego po śmierci Stanisławy.

 

Siłaczka jako gatunek literacki = nowela

Dowody:

  • Jeden wątek!
    Realizacja ideałów pozytywistycznych przez Obareckiego i Bozowską.
  • Jeden bohater!
    Paweł Obarecki.
  • Główny motyw, oś kompozycyjna (tzw. sokół noweli)!
    Siłaczka – jej wierność ideałom pozytywistów, praca ponad siły okupiona ciężkimi warunkami bytowymi, chorobą i śmiercią.
  • Punkt kulminacyjny!
    Śmierć nauczycielki.
  • Mocna, wyraźna, puenta!
    Wpływ zdarzeń na życie Obareckiego.

Język

Proza młodopolska charakteryzuje się stosowaniem środków poetyckich (proza poetycka). Nietrudno je znaleźć w Siłaczce – pełno tu metafor, porównań, personifikacji.

Kompozycja

Akcja Siłaczki nie jest prowadzona chronologicznie.

Żeromski zastosował tu retrospekcję, czyli zabieg polegający na przywołaniu wydarzeń wcześniejszych niż moment rozpoczęcia właściwej fabuły.

Dopiero zbliżająca się śmierć Stasi skłania Pawła do wspomnień na temat ich wspólnej młodości, marzeń i pierwszych kroków w samodzielne życie. Wtedy właśnie dowiadujemy się, w jaki sposób doszło do tego, że Stasia umierała w nędzy, a Paweł był cenionym i bogatym lekarzem.

 

Stefan Żeromski Siłaczka

Ekspozycja (wstęp noweli)

Prezentacja bohatera – Pawła Obareckiego (charakterystyka pośrednia – narrator nie mówi wprost o cechach Obareckiego, lecz przedstawia go w działaniu, a czytelnik sam wyciąga wnioski).

Przedstawienie postaci: Paweł Obarecki

  • Zawód: lekarz (całkiem dobrze prosperujący, ma nawet swój gabinet).
  • Czas wolny: poświęca w większości (tym razem partyjka winta trwała aż 18 godzin!) na grę w karty w towarzystwie księdza, aptekarza, urzędnika pocztowego i sędziego.
  • Samopoczucie: czuje się samotny, znudzony, zniechęcony, smutny. Ogarnia go „metafizyka”, czyli melancholia, depresja, którą czytelnik – dzięki zastosowanej przez narratora ironii – odbiera jako zmanierowanie bohatera.
  • Miejsce zamieszkania: Obrzydłówek – małe, nudne, prowincjonalne miasteczko, którego nazwa nie jest dobrana przypadkowo (ma się kojarzyć z przymiotnikiem obrzydliwy). Aby zabić nudę, doktor często się upija, leżakuje bezczynnie albo stoi w oknie, wypalając papierosa za papierosem. Rezygnuje z normalnych rozrywek inteligentnego człowieka („z czytania, pisania i rachowania”). Jest pasywny, bierny, apatyczny, obojętny na wszystko, co dzieje się dookoła.
  • Jednym z zajęć Obareckiego są gadki o byle czym z gospodynią oraz „rozmowy nieprzyzwoite” (pewnie nie tylko zresztą rozmowy).

Opis uczuć bohatera a krajobraz

Jesienna aura (ciemne chmury, mgła, odgłosy wiatru, drzewa ogołocone z liści, deszcz) sprzyja nostalgii, smutkowi, melancholii, frustracji bohatera.

Uwaga! Młodopolski sposób obrazowania!
Przyroda w ujęciu polskich modernistów jest często tworem ożywionym, spersonifikowanym. Zwróćcie uwagę na opis chmury, która jak potwór o wielkich łapskach stanowi zagrożenie dla mieszkańców miasta oraz opis kropli deszczu, które uderzając o szyby, wydają dźwięki podobne do płaczu dziecka.

Taki stan depresyjny pojawia się u bohatera kilka razy w roku. W tym czasie budzą się w nim wspomnienia, dawne plany i obietnice, które składał sobie jako młody chłopak. W głębi duszy przypomina sobie dawne “szlachetne porywy”, które zostały łatwo wyplenione przez nudę, bezczynność, bezproduktywne rozmyślania. Za każdym razem Obarecki odnawia stare plany, ale jego zamiary okazują się być jedynie słomianym zapałem.

Życiorys doktora

Paweł Obarecki mieszka w Obrzydłówku od sześciu lat. Przybył tu od razu po studiach (jego wiek można więc ocenić na około 30 lat).

Uwaga! Idee pozytywizmu!
Apostołami nazwani są pozytywiści, którzy próbowali zarazić młodych ideą pracy u podstaw – namawiali młodych nauczycieli, lekarzy do osiedlania się w małych środowiskach i pracy wśród niewykształconych, biednych, często zacofanych mieszkańców wsi.

Kiedy Obarecki przybył do Obrzydłówka, roznosiła go energia, był pełen optymizmu, że uda mu się pomóc najuboższym i najbardziej potrzebującym. Jego entuzjazm próbowała ostudzić miejscowa „elita”, z którą Obarecki wszedł w konflikt. Zaczęło się od aptekarza, który sprzedawał ludziom leki po zawyżonych cenach. Kiedy próby zwrócenia aptekarzowi uwagi nie odnosiły skutku, doktor wyposażył własną podręczną apteczkę w różne środki i medykamenty, które sprzedawał po niskich cenach albo rozdawał za darmo. Doktor pracował bardzo ciężko i sumiennie – jeździł do chorych mieszkających daleko od Obrzydłówka, nawet jeśli nie było ich stać na opłacenie wizyty lekarskiej. Takie zachowanie doktora nie mogło podobać się „elicie”, która postanowiła przekonać doktora do zmiany postępowania. Jedną z metod było notoryczne wybijanie szyb w mieszkaniu Obareckiego. Inną – oszkalowanie doktora zarówno przed ludźmi prostymi (przekonywano ich, że doktor w swoim fachu korzysta z pomocy sił nieczystych), jak i inteligencją (rozsiewano plotki, że doktor jest niedouczony). Początkowo Obarecki nie przejmował się za bardzo takimi pomówieniami. Wierzył, że prawda wyjdzie na jaw, ale tak się nie stało. Minął rok, szykany nie ustąpiły, a doktor miał coraz gorszą opinię. Wtedy upór i energia Obareckiego zaczęły ustępować.

Przemiana Obareckiego

Nie tylko szykany psychiczne stosowane wobec doktora miały wpływ na zmianę jego postawy. Również brak efektów jego pracy. Na nic zdały się bowiem pogadanki doktora na temat higieny – wieśniacy nadal jedli zepsutą żywność, mieszali żytnią mąkę z przemiałem kory olszowej, nie słuchali rad doktora i nie wykonywali jego poleceń. Obarecki miał już dość tej jałowej pracy. Symbolicznym zakończeniem misji, z którą tu przyjechał, było schowanie podręcznej apteczki w szafie.

Swoje nowe życie Obarecki postanowił rozpocząć ułożeniem sobie stosunków z potomkami dawnej szlachty, którzy mieszkali w okolicach. Ci jednak nie wykazywali zainteresowania kontaktami towarzyskimi z doktorem, musiał więc szukać innych kompanów. Nie udało mu się znaleźć wspólnego języka ani z księdzem, ani z miejscowym sędzią. Czuł się samotny – nie umiał cieszyć się urokami przyrody, tym bardziej że podczas jednego spaceru mało nie ugrzązł w bagnisku. Zresztą akurat okolice Obrzydłówka nie grzeszyły pięknem, romantycznością, nastrojowością. Doktora irytował płaski krajobraz, przerzedzony las, karłowate drzewa, jałowa roślinność, zaniedbane pastwiska i pola – pejzaż smutny, posępny, ponury, mroczny i obrzydliwy.

Zauważ podobieństwo: obrzydliwe miasteczko i charaktery jego mieszkańców, obrzydliwe okolice. Obawa, która nurtuje Obareckiego, to strach przed tym, że i on sam wsiąknie w tę otaczającą go obrzydliwość.

Po kilku latach

Polepszyły się stosunki doktora Obareckiego z miejscowymi. Nastąpiło nawet pojednanie z aptekarzem. Mało tego – Obarecki przystąpił do karcianej komitywy z obrzydłowską „elitą”. To, co kiedyś brzydziło i napawało wstrętem, teraz zaczęło być dla niego normą. Paweł Obarecki grywał w winta, utrzymywał serdeczne stosunki ze swymi dawnymi wrogami, a nawet rozpoczął flirt z Anielą – żoną aptekarza, kobietą niezbyt inteligentną, niezbyt ładną, za to straszliwą paplą. Obarecki miał tego świadomość, ale romans ten mógł stanowić kolejny sposób na zabicie nudy. Paradoksalnie niekoniecznie przyjemny, skoro skojarzony z bólem zębów (elementy ironii).

Etapy rezygnacji Obareckiego z wcielania pozytywistycznych idei w życie: początkowy entuzjazm przeszedł w gorycz, żal, zawiść wobec twórców tych idei. Gdy idee okazały się trudne do spełnienia, Obarecki nabrał ostrożności w deklarowaniu się ze swymi poglądami. W końcu całkowicie przestał wierzyć, że możliwa jest realizacja hasła pracy u podstaw, zrezygnował z idei, które fascynowały go w czasie studiów. Przeniosło się to na jego działania jako lekarza. Swoją pracę zaczął traktować jak rutynę, obowiązek, który trzeba wypełnić, idąc po linii najmniejszgo oporu i biorąc możliwie sowitą zapłatę.

 

Powrót do czasu akcji

Po nakreśleniu stanu ducha Obareckiego i przedstawieniu fragmentu jego życiorysu (od studiów, przez podjęcie pracy w Obrzydłówku, po sprzeniewierzenie się młodzieńczym ideałom) wracamy do czasu akcji – wieczoru po karcianej imprezie imieninowej u proboszcza.

Narrator uzupełnia informacje na temat zachowania i samopoczucia bohatera. Bębnienie palcami po stole to symbol wzrastającego zniecierpliwienia i niechęci do gry w karty z obrzydłowską „elitą”.

Obarecki odczuwa wyrzuty sumienia i przeprowadza analizę swojej przemiany. Czuje do siebie wstręt i gorycz.

 

Zawiązanie akcji

Rozmyślania Obareckiego przerywa głośna rozmowa gospodyni z kimś, kto uparcie chciał się widzieć z doktorem. Paweł wychodzi zobaczyć, kto przyszedł go wezwać. To chłop Ignacy z jednej z okolicznych wiosek przyjechał wysłany przez sołtysa, by wezwać doktora do chorej nauczycielki. O dziwo, Obarecki nie odmawia i decyduje się jechać saniami do chorej. Nie kierują nim jednak żadne szlachetne pobudki. Postanawia jechać do pacjentki wyłącznie z przyczyn egoistycznych. Wezwanie będzie dla niego sposobem na nudę, odskocznią od czarnych myśli. Szczególną zachętą jest droga, która ich czeka – saniami ciągniętymi przez narowiste konie. Obarecki wyjazd traktuje jak zabawę, jak kulig, możliwość przeżycia przygody.

Droga do chorej

Odległość pomiędzy Obrzydłówkiem a wioską, w której leżała chora nauczycielka, wynosiła około czterech kilometrów. Okropna pogoda, silny wiatr i padający śnieg utrudniały przejazd. Chwilami nawet nie było widać drogi.

Opis przyrody a uczucia bohatera

Znowu widać podobieństwo. Gdy sanie ruszają, doktor od razu czuje się lepiej. Pustkę, która go wypełnia, zaczynają zastępować inne uczucia (z pustego krajobrazu wynurzają się zarysy lasu).

Opis zamieci

  • Poetycki, artystyczny, ze środkami stylistycznymi charakterystycznymi dla poezji (proza poetycka!).
  • Personifikacje – wicher skowyczał, tłumił oddech, śnieg skacze, gra melodie, tańczy.
  • Metafory (przenośnie) – piekło huku, posłanie śniegowe.
  • Porównania – kłęby śniegu jak stado koni.
  • Hiperbolizacja opisu – opis zamieci jest przesadzony.

Przyjazd do wsi

Po godzinnej jeździe słychać szczekanie psów, widać światła i czuć zapach dymu z kominów (Zwróć uwagę! Opis sytuacji wzbogacony jest wrażeniami różnych zmysłów).

Dom chorej

Uboga izba oświetlona lampą naftową. Lekarza wita starsza kobieta. Obarecki nie przejmuje się stanem zdrowia pacjentki, nie pyta o nią od razu. Bardziej troszczy się o siebie – prosi o zaparzenie herbaty, grymasząc przy tym, że w ubogiej chatce brakuje cukru. Kiedy kobieta wskazuje mu drogę do chorej, Obarecki zachowuje się opryskliwie – nie zamierza się spieszyć, bo przecież bardzo zmarzł po drodze i teraz musi się ogrzać.

Pacjentka

Początkowo Obarecki nie poznaje chorej. W nikłym świetle zauważa, że to młoda dziewczyna o gęstych jasnopopielatych włosach. Jako lekarz dostrzega, że dziewczynę trawi wysoka gorączka, że pacjentka majaczy i ma wysypkę.

Dopiero po chwili Obarecki doznaje szoku – dziewczyna wydaje mu się znajoma. Zwraca się do niej po imieniu, na co chora reaguje próbą otwarcia oczu. Niestety, jej stan jest coraz cięższy. Chora jęczy, nie może złapać tchu.

Obarecki rozgląda się po izbie chorej. Zauważa pustki, wypaczone okno, zniszczone buty i stosy książek. Książki te to symbol idei, w które do końca wierzyła Stanisława. Swoją wiarę okupiła chorobą (diagnoza jest oczywista – to śmiertelna choroba – tyfus).

Reakcja Obareckiego

Dramatyczne, sprawiające wrażenie nieprawdziwych, teatralnych gesty: ściskanie w gardle, pusty śmiech, daremne próby przywrócenia pacjentce świadomości.

Personifikacja nieszczęścia i śmierci

Nieszczęście nazwane śmiertelnym wrogiem potrafi zadawać ciosy, wlec do… pieczary (jednocześnie metafory). Doktorowi zdaje się też, że prócz chorej i jego w pokoju jest ktoś jeszcze – śmierć.

Próba ratunku

  • Wezwanie sołtysa w celu znalezienia śmiałka, który w tych trudnych warunkach atmosferycznych zgodziłby się pojechać po leki dla chorej (Obarecki przyjechał z wizytą do pacjentki bez torby lekarskiej).
  • Znalezienie chętnego parobka, który ma pojechać do Obrzydłówka.
  • Obietnica zapłaty – zimna kalkulacja Obareckiego, który zwiększa proponowaną początkowo kwotę za przywiezienie leku dla Stanisławy.
  • List do aptekarza z prośbą o przysłanie do wioski lekarza powiatowego oraz chininy.

W trakcie pisania listu doktor jest bardzo zdenerwowany – zdradza go drżenie rąk, chaotyczne ruchy.

Rozmowa Obareckiego z gospodynią Stanisławy – elementy charakterystyki Stasi Bozowskiej

Obarecki dowiaduje się, że panna Stanisława mieszkała w wiosce od trzech lat. Gdy tu przyjechała, przygarnęła pod swój dach tę starą kobiecinę. Świadczyło to o jej gołębim, miłosiernym sercu. Kierowała nią nie wygoda i lenistwo – gdyż przyjęta na służbę kobieta była już stara i niedołężna – lecz altruizm, dobroć, szlachetność, poczciwość, litość. To nie „kobiecina” mogła się zajmować Stasią, lecz dziewczyna staruszką.

Monolog Obareckiego

Paweł wygarnia dziewczynie, że jej ofiara była zupełnie niepotrzebna. Wszystkie młodzieńcze obietnice były bowiem ideałami, których nie da się zrealizować, bo kosztują zbyt wiele.

Fałsz Obareckiego – ważny cytat o uczuciach do Stasi!
Uczucia, które Obarecki żywił do Stasi, były nieprawdziwe i ulotne. A teraz doktor wmawia sobie, że uczucia te odżyły. W głębi duszy Obarecki wie, że Stasia jest bohaterką, bo pozostała wierna młodzieńczym ideałom, a on upadł moralnie i kulturalnie.

 

Wspomnienie Obareckiego – retrospekcja

Czasy studenckie. Obarecki, student IV roku medycyny, jest bardzo ubogi. W zimowe dni ubrany jest w dziurawe buty i przewiewny płaszcz, często głoduje. Już w tych czasach Obarecki miewa stany depresyjne – ogarnia go smutek, melancholia. Jest zakochany w dziewczynie, której nawet nie zna osobiście. Spotyka ją codziennie w Ogrodzie Saskim (miejsce fabuły: Warszawa!) i śledzi ją idącą w kierunku Krakowskiego Przedmieścia, a potem jadącą tramwajem na Pragę.

Wygląd dziewczyny

Choć jest młoda (ma około 17 lat), dziewczyna nie zważa na aktualną modę. Ubrana jest niedbale – w niemodny płaszcz, futrzaną czapkę i za duże kalosze – co odbiera jej urodę. Codziennie wozi ze sobą jakieś arkusze, książki, mapy, zeszyty.

Towarzystwo młodych społeczników

Jeden ze znajomych Obareckiego, nazywany „Ruchem” ożenił się z równie ubogą jak on dziewczyną. Młodzi małżonkowie – choć wiecznie biedni i głodni – chętnie przyjmowali w swoim mieszkaniu gości, którzy wierzyli w wielkie idee, zamierzali je spełnić, wcielić w życie.

Na jednym z takich spotkań Obarecki poznał „swoją” dziewczynę z Ogrodu Saskiego.

Przedstawienie sobie młodych przez „Rucha”

W sposobie prezentacji Obareckiego i Bozowskiej zawarta była ocena tych dwóch postaci. Obareckiego nazwał „Ruch” refleksjonistą i marzycielem oraz wielkim leniuchem – potwierdziło się to w jego późniejszym życiu. Okazało się, że marzenia nie mogą spełnić się bez wkładu pracy, bez wysiłku.

Stanisławę zaś „Ruch” nazwał darwinistką (Karol Darwin był przyrodoznawcą, autorem teorii ewolucji).

Oświadczyny Obareckiego zostały odrzucone. Wkrótce potem Stasia wyjechała na Podole, gdzie została guwernantką.

 

Czas akcji

Uczucia Obareckiego wobec umierającej Stanisławy

Litość, żal, ból pomieszana z fascynacją seksualną, namiętnością. Obarecki przygląda się umierającej Stasi – jej nagie ramiona, piersi, szyja wzbudzają w nim pożądanie. Jego uczucia znowu skontrastowane są z tragizmem tej chwili, z opisem objawów chorej dziewczyny (gorączka, nabrzmiałe żyły, sącząca się ślina). Gdy ona umiera, on zaczyna pieścić jej włosy, wymawiać czułe słowa. Nie podejmuje natomiast żadnych prób ratunku. Biernie czeka na powrót posłańca i przywołuje wspomnienia i dawne marzenia.

Upływ czasu – kończy się noc.

Od wyjazdu chłopaka po lek do Obrzydłówka minęło już ponad sześć godzin. Obarecki jest zniecierpliwiony tak długim oczekiwaniem. Chora jest wciąż nieprzytomna, ma wysoką temperaturę. Gdy na chwilę budzi się z letargu, nie poznaje otoczenia.

Doktor wychodzi tuż przed świtem z chaty. Spaceruje po wsi z nadzieją, że za chwilę ujrzy posłańca, ale niestety. Obserwuje pracę ludzi, którzy właśnie rozpoczynają nowy dzień. W końcu Obarecki dociera do mieszkania sołtysa – bierze od niego sanie zaprzężone w dwa konie i postanawia sam jechać do Obrzydłówka.

Powrót doktora do wsi

Od świtu minęło sporo czasu. Jest południe – Obarecki dopiero teraz przyjeżdża do wsi (nie spieszył się zanadto).

Uwaga! Punkt kulminacyjny! – Stasia nie żyje.

Stopniowanie napięcia – nie od razu dowiadujemy się o śmierci nauczycielki. Najpierw doktor widzi, że okna w chacie są otwarte, że w sieni zgromadziły się dzieci. Doktor wychodzi z sań, zagląda przez okno do środka chaty, po czym wycofuje się i podpiera o futrynę. Domyślamy się, co zobaczył w środku. Zresztą domysły potwierdza narrator – nauczycielka nie żyje, wiejskie kobiety właśnie przygotowują ją do trumny.

Opis izby

Miejsce, w którym zmarła Bozowska, wygląda obrzydliwie. Brudna, przepocona pościel, niedomknięte okiennice, zwiędnięte rośliny dają obraz ponury, smutny, wstrząsający. Czytelnik może odnieść wrażenie, że przez pokój przeszedł prawdziwy huragan śmierci – zniszczył nie tylko dziewczynę, ale wszystko dookoła niej.

Trumna dla zmarłej

Obarecki nakazuje, by trumna dla Stasi była najbardziej prymitywna z możliwych – ma być zbita z nieheblowanych desek, bez żadnych ozdób i wykończeń, a pod głowę każe wysypać trociny.

Przegląd osobistych rzeczy nauczycielki

Obarecki czuje się w obowiązku zawiadomić kogoś z rodziny Stanisławy o jej śmierci. Z listu do koleżanki, który znajduje, domyśla się, że Stasia nie miała rodziny. List ten jest jakby testamentem dziewczyny. Stanisława ujawnia się w nim jako autorka książki zatytułowanej Fizyka dla ludu.

Spotkanie Obareckiego z parobkiem, który nie zdążył dojechać do chorej

Obarecki próbuje obarczyć chłopaka winą za śmierć Stasi. Gdzieś w głębi duszy jednak wie, że chłopak zrobił wszystko, co mógł, by pomóc chorej. Za to on – lekarz – czekał bezczynnie. Budzą się w nim wyrzuty sumienia. W czasie tego spotkania wiejski chłopak nieoczekiwanie zwraca książki, które pożyczył od nauczycielki, budząc tym jeszcze większy wstyd i upokorzenie u Obareckiego.

Autoanaliza uczuć Obareckiego

Obarecki czuje, że musi uciec z tego miejsca. Gdyby został, oszalałby od własnych myśli, uczuć i wyrzutów. Po raz kolejny okazuje się egoistą i leniem – boi się o siebie, ale nie zamierza zmienić czegoś w swoim życiu. Jest zbyt wygodny, by zrezygnować z dotychczasowego życia, z układów i znajomości, które sobie wypracował przez tych kilka lat. Nie zostaje na pogrzebie, ucieka zanosząc się histerycznym płaczem.

 

Epilog, puenta, zakończenie

Po śmierci Stasi nastąpiła chwilowa „przemiana” doktora, o czym narrator informuje czytelnika, kpiąc sobie z jego uczuć i zachowań (ironia). Obarecki wrócił do intelektualnej czynności, jaką jest czytanie (za lekturę wybrał Boską komedię Dantego), przestał grać w karty i odprawił gospodynię. Wszystko na krótko – szybko wrócił do „normalności”. Już wkrótce można było zauważyć, że pan doktor przybrał na wadze i nieźle się wzbogacił.

 

Przyczyny przemiany Pawła Obareckiego

  • Zetknięcie ideałów z miejscową elitą, która wszelkimi metodami (szkalowanie, wybijanie szyb) usiłowała odwieść młodego lekarza od jego filantropijnej postawy.
  • Brak efektów pracy. Choć Obarecki pouczał ludzi o zdrowym i higienicznym trybie życia, nie stosowali się do jego zaleceń (np. nadal jedli zepsutą albo niedojrzałą żywność).
  • Słomiany zapał Obareckiego, słaba wola.
  • Poczucie samotności, brak przyjaciół, kompanów do spędzania wolnego czasu.
  • Bieda, brak środków do życia.

 

Ocena Obareckiego

Paweł Obarecki czuł się samotny, znudzony życiem, zniechęcony do wszelkiej aktywności. Od czasu do czasu odczuwał dyskomfort, wyrzuty sumienia, miał poczucie, że jego życie ułożyło się nie tak, jak planował. Wtedy odczuwał do siebie wstręt i gorycz, ale nic nie robił, by wrócić do swoich młodzieńczych ideałów. Szansą dla niego mogło być spotkanie ze Stanisławą. Stojąc przy łóżku dawnej koleżanki, Paweł wygarnął nieprzytomnej dziewczynie, że jej ofiara była niepotrzebna. Wszystkie młodzieńcze obietnice były bowiem ideałami, mrzonkami, których nie dało się wypełnić. Tylko że Stasia je wypełniła, więc teraz pojawiła się w jego życiu jak wyrzut sumienia, potwierdzenie moralnego i kulturalnego upadku doktora. Po śmierci Stasi Obarecki na chwilę się zmienił – wymyślił np. akcję, której celem było przekonanie palaczy, by wybierali „zdrowsze” papierosy. Na krótko przestał grać w karty, a zamiast po alkohol sięgał po książkę – Boską komedię Dantego. Szybko jednak wrócił do starych przyzwyczajeń, o czym świadczyło przybranie doktora na wadze i powiększenie majątku – jak ironicznie doniósł narrator.

 

Dodatkowa wiedza (niewynikająca bezpośrednio z tekstu)

Ideały, którym wierna pozostaje tytułowa Siłaczka, to główne hasła pozytywizmu. Wszystko zaczęło się od Karola Darwina, którego teoria ewolucji zapoczątkowała rewolucję w naukach przyrodniczych, społecznych i filozoficznych. Darwin głosił, że każdy organizm jest niezbędnym ogniwem w łańcuchu przyrodniczym. Wszystkie ogniwa podlegają ewolucji, czyli przemianie, rozwojowi. Elementy nauki Darwina przenieśli do filozofii i socjologii August Comte i Herbert Spencer. Comte sformułował tzw. prawo rozwoju społecznego – do dobrego funkcjonowania państwa konieczny jest rozwój całego społeczeństwa. Spencer rozwinął tę myśl – nie tylko poszczególne jednostki ulegają ewolucji, rozwojowi, zmianie, ale i całe społeczeństwo. Jeśli któryś z elementów społeczeństwa niedomaga, choruje, odbija się to na całym organizmie, czyli całym społeczeństwie. To właśnie podstawa haseł pozytywistycznych – pracy organicznej i pracy u podstaw.

  • Praca organiczna – cały organizm społeczny musi pracować, by państwo dobrze funkcjonowało.
  • Praca u podstaw – jeśli któraś z warstw społecznych (np. chłopi, robotnicy) będzie niedomagać, odbije się to na całym społeczeństwie. Dlatego konieczna jest edukacja najuboższych, która sprawi, że poziom świadomości społecznej się wyrówna i całe społeczeństwo będzie dobrze funkcjonować. Szerzenia oświaty wśród najniższych warstw podejmowali się młodzi pozytywiści – nauczyciele i lekarze, rówieśnicy Stanisławy Bozowskiej i Pawła Obareckiego. Poświęcenie ogromne, a skutki tej edukacji były różne, o czym przekonuje nas Stefan Żeromski w Siłaczce.

Te określenia przydadzą się podczas omawiania lektury:

  • Altruizm – troska o dobro innych ludzi i chęć poświęcenia własnych interesów dla dobra społecznego;
  • Egoizm – przeciwieństwo altruizmu, czyli kierowanie się w życiu tylko własnym interesem;
  • Wolontariat – dobrowolna, bezpłatna praca na rzecz ludzi potrzebujących pomocy (najczęściej, ale niekoniecznie w dziedzinie medycyny);
  • Praca u podstaw – pozytywistyczne hasło nakazujące krzewienie oświaty i poprawę warunków życia wśród najbiedniejszych warstw społeczeństwa.

 

Zapamiętaj!
Nowela to utwór niewielki, ale o bardzo rygorystycznej formule. Nie ma swobody kompozycyjnej: akcja musi być jednowątkowa (dotyczy z reguły jednego bohatera lub jednego wydarzenia), wyraźnie zarysowana, przejrzysta. Żeby nie była zbyt nudna, jest nieco udramatyzowana. Napięcie wzrasta aż do punktu kulminacyjnego, po którym następuje finał – czyli rozwiązanie akcji. Pointę stanowi na przykład zapowiedź całkowitej zmiany zachowania bohatera (czyli zły człowiek może pod wpływem jakichś przedstawionych w noweli wydarzeń stać się dobry, i na odwrót). Nowela zawsze ma jakiś nadrzędny cel – np. ukazać niedolę dziecka – Janko Muzykant, Antek, albo tragiczne skutki nędzy czy ciemnoty – Miłosierdzie gminy, Mendel Gdański. Stefan Żeromski nie jest głównym twórcą polskiej nowelistyki, która najbujniej rozwijała się w epoce pozytywizmu. Siłaczka powstała już w następnej epoce (Młoda Polska), ale ma jeszcze wiele wspólnego z pozytywizmem. Obecne tam długie partie opisów przyrody, zwracanie uwagi na nastrój utworu, wnikliwe przedstawianie wewnętrznych rozterek bohatera to cechy charakterystyczne już nie dla noweli, ale dla opowiadania.

Zobacz:

Siłaczka – Stefan Żeromski

Siłaczka na egzaminie

Siłaczka Żeromskiego na lekcji

Siłaczka na egzaminie

Program społeczny polskiego pozytywizmu

Siłaczka Stefana Żeromskiego – pytania i odpowiedzi