Najważniejsze informacje:

  • Powołanie do nauczania – co to jest? O niektórych nauczycielach możesz powiedzieć, że mają powołanie do nauczania. A o innych, że im go brakuje. Powołanie objawia się umiejętnością nawiązywania przyjaźni z uczniami, wzbudzania szacunku i zainteresowania przekazywaną wiedzą, cierpliwością.
  • Praca u podstaw – to hasło pozytywistów. Nawoływali do krzewienia oświaty wśród ubogich, zaniedbanych warstw społeczeństwa.
  • Dobra szkoła – to taka, do której chętnie się chodzi. Nie ma wątpliwości – szkoła jest przyjemna wtedy, kiedy uczniów traktuje się z sympatią i szacunkiem. Kiedy uczeń czuje, że nie jest nieważnym pionkiem, ale kimś wyjątkowym, partnerem dla nauczyciela. I kiedy wie, że wiedza i umiejętności zdobyte w szkole przydadzą mu się w dorosłym życiu.

 

Bohaterowie, o których powinieneś pamiętać:

  • Stasia Bozowska – czyli Siłaczka z noweli Żeromskiego. Realizowała hasło pracy u podstaw – samodzielnie założyła szkołę na wsi, uczyła wiejskie dzieci, pisała podręcznik Fizyka dla ludu. Swoje poświęcenie przypłaciła śmiertelną chorobą.
  • Majewski – surowy i niesprawiedliwy nauczyciel z klerykowskiego gimnazjum. Brał łapówki za umożliwienie dziecku przyjęcia do gimnazjum.

 

Niezbędne dzieła literackie:

Syzyfowe prace – powieść o uczniach rosyjskiego gimnazjum w Klerykowie, o metodach pracy rusyfikatorów, o buncie uczniów. W gimnazjum obowiązywała bardzo surowa dyscyplina, stosowano pamięciową metodę nauki, istniał podział na lepszych i gorszych nauczycieli (zdecydowanie gorsi byli nauczyciele Polacy) oraz dość duże zróżnicowanie wśród uczniów (głównie ze względu na majętność i stanowisko rodziców). Z pewnością nie była to szkoła sprawiedliwa.

Marcin Kozera – opowiadanie Marii Dąbrowskiej o polskiej szkole w Londynie i o dojrzewaniu do polskości jednego z chłopców, Marcina.

Ferdydurke Witolda Gombrowicza – szkoła na opak, pokazana w krzywym zwierciadle groteski. Uczniowie robią pojedynki na miny, nauczyciel stara się wbić swoim podopiecznym do głowy, że „Słowacki wielkim poetą był”’. Ale dlaczego tak uważa? Tego już wyjaśnić nie potrafi. Ferdydurke to drwina z tradycyjnej szkoły, gdzie uczniom wmawia się pewne rzeczy, nie starając się ich wyjaśnić.

Harry Potter – Hogwart to stara szkoła magii położona gdzieś w odległym zakątku Szkocji. Niedostępna dla przeciętnych ludzi, którzy nie mają zdolności magicznych. Po szkole snują się duchy, schody same się ruszają, obrazy rozmawiają, a w różnych zakamarkach kryją się tajemnice, często bardzo niebezpieczne. Kto by nie chciał chodzić do takiej szkoły?

 

Jaki może być temat wypracowania egzaminacyjnego?

  • Jeden dzień w szkole marzeń.
    Temat sugeruje, że powinieneś napisać opowiadanie. Zastanów się, jakim sposobem znalazłbyś się w szkole marzeń. Czy to Twoja dobrze znana buda jakimś magicznym sposobem stała się tą wymarzoną? Czy też wykorzystasz nieco już oklepany schemat i we śnie przeniesiesz się do szkoły marzeń? A może po prostu wskoczysz do książki i odwiedzisz Hogwart? Wielu z Was zapewne tę właśnie szkołę magii określiłoby jako wymarzone miejsce nauki. A kiedy już znajdziesz się w szkole marzeń, to czego będziesz się uczył. Bo nauka musi być, nie ma dwóch zdań. Jakie to będą przedmioty, w jaki sposób będzie odbywała się nauka, to już Twój wymysł. Może magiczne tabletki z wiedzą? Postaraj się także napisać o codzienności szkoły – o tym, co się dzieje na przerwach, jak ubrani są uczniowie, co jedzą na drugie śniadanie. Itd.
  • Nauczyciel na szóstkę.
    Na szóstkę, czyli najlepszy, idealny. Czy taki istnieje? Wierzymy, że tak i że Wy go znacie. A jeśli jeszcze nie znacie, to spotkacie go w liceum. Możesz wykorzystać wymienioną w temacie liczbę sześć na jeszcze jeden sposób. Wskaż sześć cech idealnego nauczyciela. Proponujemy: cierpliwość, poczucie humoru, spontaniczność, mądrość, lojalność, szczerość.

 

Minisłowniczek:

  • Pedagogika – wychowanie
  • Edukacja – nauczanie
  • Analfabetyzm – nieumiejętność czytania i pisania

Cytaty:

  • „I przed narodem nieście oświaty kaganiec” – wezwanie do przyszłych pokoleń pochodzące z Testamentu mojego Juliusza Słowackiego