Co to jest opowiadanie?

Coś się dzieje na przestrzeni jakiegoś czasu. Pamiętasz, że w opisie sytuacji wszystko działo się w tym samym momencie. Tutaj zdarzenia układają się kolejno, jedno po drugim, jedno wynika z drugiego, a wszystkie razem zajmują trochę czasu.
Pamiętasz opis sytuacji? Wiele rzeczy dzieje się niemal jednocześnie. W opowiadaniu musimy pamiętać o zegarku i kalendarzu – znacznie bardziej niż o lupie powiększającej do opisu poszczególnych elementów. Nie wystarczy przyglądać się zdarzeniom, trzeba jeszcze poukładać je odpowiednio i zaznaczyć odcinki czasowe pomiędzy nimi.

Kim jest opowiadacz?

Opowiada narrator, ale jak pewnie pamiętasz, może on stać w różnych miejscach. Jeśli obserwuje wszystko z daleka, widzi wszystko dokładniej niż bohaterowie, wie więcej o świecie, który ich otacza (z wieżowca widać więcej niż ze skrzyżowania, na którym zdarzył się wypadek). Ale taka odległość może też zaszkodzić – narrator nie wie bowiem, co czują jego bohaterowie.
Jeśli chce przyjrzeć się dokładniej, może udawać jednego z uczestników zdarzenia – sam coś wtedy odczuwa, więc i lepiej rozumie innych bohaterów. Może też być osobą wszechwiedzącą, która wszystko wie i czuje.

Jak opowiadać?

Na wiele różnych sposobów.

  • Można opowiadać wszystko tak, jakby się właśnie toczyło na naszych oczach (nawet jeśli już było i minęło). Mamy wtedy wrażenie, że rzecz dzieje się właśnie teraz, a narrator nie zna jeszcze końca i wszystko może się zmienić.
  • Można też zastosować czas przeszły i napisać to jak historię, która już przeminęła. Wiemy wtedy, że było i skończyło się w jakiś sposób, choć może mieć konsekwencje do dziś.

Oba sposoby są dobre i można stosować je zamiennie (byle nie w tym samym tekście). Ale każdy z nich daje nam inne możliwości. Przykłady:

Michał zobaczył, że Robert stracił równowagę i jego rower zaczął się niebezpiecznie przechylać. Zawołał głośno, by ostrzec przyjaciela, który odwrócił się w jego stronę i próbował coś odpowiedzieć. W tym momencie rower przechylił się za bardzo i Robert wylądował na chodniku, krzycząc z bólu. To oczywiście czas przeszły, a zdarzenie zostało opowiedziane z literackim spokojem.

Michał widzi właśnie, że Robert traci równowagę i jego rower niebezpiecznie przechyla się. Krzyczy w stronę przyjaciela, żeby go ostrzec. Robert odwraca głowę, otwiera usta, ale rower przechyla się coraz bardziej i… po chwili chłopiec leży na chodniku, wyjąc z bólu. To już czas teraŹniejszy. I co się zmieniło? Jest dynamiczniej, opowiadanie zawiera znacznie więcej emocji, co daje efekt dużo bardziej dramatyczny, a tego właśnie tutaj potrzeba było.

  • Można opowiadać po kolei. Czyli zaczynamy od tego, co było najwcześniej, a potem dodajemy następne wydarzenia, aż do końca (mam nadzieję, szczęśliwego).
  • Ale można zdarzenia przywoływać w dowolnej kolejności. Na przykład, zaczynamy od chwili, gdy bohater leży na łożu śmierci i… wspomina swoje życie – tak jak ksiądz Robak z „Pana Tadeusza”. Ważne, by nie stosować tego zabiegu zbyt często i zbyt chaotycznie, bo czytelnikowi wszystko się poplącze i osiągniemy przeciwny skutek.
    Każdy z tych sposobów ma swoje złe i dobre strony. Jeśli opowiadamy po kolei, niespodziankę zostawiamy na koniec. Ale gdy odwrócimy kolejność, nastawiamy się nie na finał, ale na to, jak do niego doszło. Przykłady:

Michał zobaczył, że rower Roberta zaczął się niebezpiecznie przechylać. Zawołał przyjaciela, by ostrzec go przed upadkiem. W tym momencie rower przechylił się za bardzo i Robert wylądował na chodniku, krzycząc z bólu. Opowiadamy po kolei – od chwili, gdy Michał zobaczył Roberta do momentu, w którym Robert upadł.

Robert leżał na chodniku i przeraźliwie jęczał z bólu. Wywrócił się na rowerze w chwili, gdy odwrócił się w stronę Michała. Przyjaciel coś do niego krzyczał i Robert chciał lepiej zrozumieć, o co chodzi. Wtedy rower przechylił się za bardzo i chłopiec wylądował na krawężniku. Na początku powiedzieliśmy, co się stało. Nie ma niespodzianki, ciśnienie nie rośnie nam w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie, ale dzięki temu możemy skupić się na przyczynach.

Przykład literacki

Przeczytaj króciutką baśń braci Grimm pt. „Wodnica”.

Jak wprowadzać wydarzenia?

Zwróć uwagę na wyrazy, którymi można wprowadzać do opowiadania kolejne zdarzenia. Takich słów i zwrotów jest dużo, dużo więcej, np.:

  • Startujemy: dawno temu, pewnego razu, było to w pamiętnym roku 1939, któregoś dnia, kiedy byłem młodszy…
  • Wracamy do wydarzeń wcześniejszych: najpierw, wcześniej, wczoraj (przedwczoraj, dwa lata temu), zanim to się stało…
  • Przechodzimy do zdarzeń kolejnych: potem, następnie, jutro (pojutrze, dwa lata później), wówczas, wtedy, nagle…
  • Kończymy: w końcu, na zakończenie, w rezultacie, w efekcie…

Tematy wolne

Elementy opowiadania mogą pojawić się w każdym wypracowaniu, ale są tematy, które opierają się wyłącznie na opowiadaniu. A ponieważ właśnie takie tematy bywają często najciekawsze, więc – nie ma rady – opowiadamy…

• Moja niezapomniana przygoda.
• To było niezwykłe przeżycie…
• To spotkanie na długo pozostanie w mojej pamięci.
• W tym dniu byłam naprawdę szczęśliwa.
• Jak wyobrażam sobie swój najszczęśliwszy dzień w życiu.

Takie tematy zawsze dają największą swobodę. Można pisać, co się chce, ale… jak zwykle trzeba pamiętać o zasadach. Jeśli ma to być opowiadanie, musisz odpowiednio je skonstruować. Od tego, w jaki sposób opowiesz swoją historię, zależy, czy zainteresuje ona kogoś, czy odwrotnie – pobudzi jedynie do ziewania.

 

Jak zacząć?

Powiedzmy, że już wybrałeś swoją przygodę. Pora na pierwsze zdania, które wprowadzą czytelnika w temat i pozytywnie usposobią do dalszego czytania.

  • Zwracamy uwagę na to, że ta przygoda była tak silnym przeżyciem, że nigdy jej nie zapomnimy:
    Pamiętam to, jakby działo się wczoraj.
    Albo:
    Tej przygody nigdy nie zapomnę.
  • Podkreślamy, dlaczego akurat tę przygodę wybraliśmy:
    To była najciekawsza przygoda, jaką przeżyłam dotąd w życiu.
    Albo:
    Gdyby nie ta przygoda, dalej wierzyłabym w to, że prawdziwa przyjaźń nie istnieje.
  • Dobrym sposobem jest rozwiązanie dziennikarskie, czyli zaczynamy od sensacji, która przykuwa uwagę czytelnika i wzmaga jego zainteresowanie historią:
    Tomek znalazł w swoim plecaku dziwnie wyglądającą paczkę. Dzień wcześniej widział ją u tajemniczego gościa, który odwiedził obóz. Skąd wzięła się w jego plecaku? Postanowił to za wszelką cenę wyjaśnić.
  • Leniwi mogą zacząć od razu od opisywania przygody:
    To zdarzyło się pięć lat temu podczas wakacji. Albo: Kiedy miałem dwanaście lat, wyjechałem z kolegą na kolonię do Zakopanego.

 

Co dalej?

Po wstępie, ale zaraz na początku opowiadania trzeba określić świat przedstawiony, czyli czas, miejsce i bohaterów. Nie zawsze musimy podać dokładną datę, a miejsce opisać z mapą w ręku. Ale jakieś informacje są konieczne, żeby czytelnik, nie pogubił się w wydarzeniach, które potem przytoczycie.

  • Czas dokładny:
    • kiedy miałem dwanaście lat,
    • pięć lat temu,
    • w 1985 roku,
    • ubiegłej zimy.
  • Czas niedokładny:
    • nie pamiętam, kiedy to było, ale byłem wtedy małym chłopcem;
    • w dzieciństwie; kiedy jeszcze mieszkaliśmy u babci;
    • dawno temu, zanim poszedłem do szkoły.
  • Miejsce dokładne:
    • w Warszawie,
    • u babci na wsi,
    • na wakacjach w Kołobrzegu.
  • Miejsce niedokładne:
    • daleko stąd,
    • w odległym kraju,
    • na drugim końcu świata,
    • za górami, za lasami,
    • gdzieś w galaktyce.
  • Bohaterowie: w temacie wolnym bohaterem najczęściej jest osoba pisząca, czyli „Ja”. Ale swoje przygody z kimś przeżywa, więc pojawi się kolega z wakacji, ukochana babcia, straszna siostra, a nawet kocica Wiktoria, która wydrapała spod szafy zapomniany pamiętnik i od tego wszystko się zaczęło. A jeżeli piszesze opowiadanie fantastyczne, nie zabraknie kosmitów i robotów – to też bohaterowie. Można ich wprowadzać sukcesywnie, czyli w miarę rozwijania się wydarzeń, jednak głównego bohatera trzeba wprowadzić na początku.

 

Następny etap – rozwinięcie

Mamy już wprowadzenie do opowiadania. Wiemy już: Kto? Gdzie? i Kiedy? Teraz pora na: Jak?

W tej części pracy opowiadacie dowolne rzeczy w dowolny sposób. Zastanów się, co jest najważniejsze: niespodzianka na końcu czy to, jak do niej doszło? Chcesz położyć nacisk na emocje czy na dokładny przebieg wydarzeń? Jeśli już odpowiesz sobie na te pytania, wybierasz czas (przeszły lub teraźniejszy) oraz kolejność (chronologiczna czy z zakończeniem na początku).

Pomyśl też nad formą. Można udawać, że znalazłeś kartkę ze swojego pamiętnika, piszesz list do przyjaciela albo znalazłeś list w butelce, która wypłynęła na plażę, gdy wygrzewaliście się na słońcu. Możliwości jest wiele. Spróbuj ze snem (można fantazjować do woli) albo ze wspomnieniami wywołanymi czymś przypadkowym i bardzo zwyczajnym (stojąc w kolejce do kasy, przypomniałeś sobie, jak stałeś na koloni w kolejce po obiad – a obok ona).

Kiedy już wszystko wiesz, pora na najprzyjemniejszy punkt programu – opowiadasz swoją historię.

 

Zakończenie

No i po wszystkim. Znamy już zakończenie historii, ale trzeba jeszcze jakoś zakończyć wypracowanie. Oczywiście mo­żesz je urwać w chwili, gdy szczęśliwi, choć poobijani wró­ciliście do domu, albo pokazać radość rodziców, gdy zadzwoniliście z wiadomością, że przeżyliście listopadową kąpiel w Wiśle.

Ale można jeszcze coś dodać. Tak jak na przyjęciu podaje się deser na miłe zakończenie, tak Ty możesz jeszcze dorzucić parę słów, żeby Twoja praca była jeszcze lepsza.

  • Innymi słowami powtarzacie informację ze wstępu:
    I właśnie dlatego ta przygoda jest dla mnie taka ważna. Na pewno nigdy jej nie zapomnę.
  • Wyciągacie wnioski z tego, co Ci się przydarzyło:
    Dzięki tej przygodzie zrozumiałem, że w życiu najważniejsza jest przyjaźń. Od tamtej pory zwracam uwagę na swoje postępowanie i staram się nie sprawiać przykrości moim bliskim.
  • Albo przewrotnie:
    Okazało się jednak, że ta przygoda wcale nie była najstraszniejsza. Prawdziwe kłopoty zaczęły się dopiero po powrocie. Ale to już zupełnie inna historia.

 

Tematy literackie

  • Opowiedz o największej przyjaźni, jaką spotkałeś na kartach literatury.
  • Opowiedz historię ulubionego bohatera, wskazując na ideały, jakimi kierował się w życiu.
  • Najciekawsze, najbardziej zabawne lub najstraszniejsze zdarzenie literackie, o którym chciałbyś opowiedzieć.
  • „Oddzielili cię, syneczku od snów, co jak motyl drżą…” (K. K. Baczyński) Opowiedz o bohaterskiej walce i cierpieniu narodu polskiego podczas II wojny światowej na podstawie poznanych utworów.
  • Opowiedz Małemu Księciu o swojej planecie – Ziemi. Czy potrafisz go przekonać, aby na niej zamieszkał?
  • „Krzyżacy” Henryka Sienkiewicza to powieść o bogatej fabule. Opowiedz historię jednego z rycerzy polskich, wskazując na ideały, jakimi kierował się w życiu.

Tematy takie, jak przyjaźń czy bohaterstwo można opisywać w różny sposób. Zdarzają się rozprawki, opisy przeżyć wewnętrznych albo opowiadania. Jeśli temat wymaga właśnie opowiadania, trzeba – krok po kroku – przybliżyć dzieje jakiejś przyjaźni lub losy bohaterów. Nie interesują nas wtedy argumenty „za” i „przeciw”, tezy i hipotezy, udowadnianie lub obalanie argumentów. Po prostu opowiadamy.

Wstęp

  • Pierwsze zdania mogą jeszcze nie dotykać lektury, choć już powinny wprowadzać w klimat. Jak to zrobić? Możemy wspomnieć, że wiemy, w jakich czasach tworzył, albo dorzucić kilka najbardziej znanych utworów: Ten najbardziej popularny twórca dziewiętnastowieczny napisał powieść, która wywarła na mnie ogromne wrażenie…, albo Wprawdzie autor tej powieści napisał wiele dzieł (tu podajemy ze dwa tytuły), ale na mnie największe wrażenie zrobiła…
  • Możemy zacząć od razu od książki, którą zamierzamy się zająć: Ta książka wprawiła mnie w zdumienie albo Cieszę się, że ta książka znalazła się w mojej biblioteczce, albo Ta książka poruszyła mnie do głębi…
  • A może rozpocząć ogólną refleksję literacką? Literatura piękna zawdzięcza swą nazwę temu, że rozwija w człowieku to, co najpiękniejsze… albo Dzięki literaturze stajemy się mądrzejsi, ale też bardziej wartościowi i wrażliwsi na ludzkie cierpienie.
  • Dozwolone jest także – tylko we wstępie – pominięcie literatury w ogóle i rozpoczęcie od własnych przemyśleń, które doprowadzą do literatury: Chciałabym kiedyś przeżyć wielką przygodę. Niestety, moje życie jest spokojne, by nie powiedzieć, nudne. O prawdziwych przygodach mogę jedynie poczytać… albo Miałam kiedyś wspaniałą przyjaciółkę, ale wyjechała do innego miasta. Od tamtej pory nie spotkałam nikogo, kogo mogłabym obdarzyć zaufaniem. Dlatego tak chętnie sięgam po przykłady literackie…

Zakończenie:

  • Najczęściej kończymy zwyczajnym podsumowaniem: I dlatego właśnie dzieje tego bohatera wydały mi się godne opowiedzenia.
  • Ale można też dorzucić element oceny bohatera: Wybrałam Juranda ze Spychowa, ponieważ uważam, że był dzielnym człowiekiem, który zasługuje na to, by o nim pamiętano i wspominano go jako wzór rycerskiego postępowania.
  • Nie zaszkodzi też własna refleksja: Chciałabym mieć mądrość Małego Księcia, odnaleźć w sobie taką miłość, jaką on czuł do róży. Zazdroszczę mu też optymizmu i wiary w ludzi, dzięki czemu jego wielka podróż nie załamała go, ale dostarczyła mu ciekawych doświadczeń i informacji o otaczającym go wszechświecie.

A co w środku?

Zasadniczą część musi stanowić opowiadanie, a zatem pamiętaj o następstwie czasowym. Wydarzenia dzieją się po kolei, ale Ty możesz opowiadać je nie chronologicznie. Jak to zrobić?

  • Opowiadamy od końca: Jaka szkoda, że niektóre prawdziwe przyjaźnie kończą się zbyt wcześnie. Alka, Rudego i Zośkę rozłączyła śmierć. A na początku było tak wspaniale… (i tu opowiadamy, jak do tego doszło i co ich łączyło).
  • Opowiadamy od początku, ale mamy wiedzę dotyczącą finału: Kiedy Mały Książę wyruszał w swoją podróż, nie sądził na pewno, że tak bardzo odmieni ona jego życie, wzbogaci go i uświadomi mu miłość do róży. A przecież wyjeżdżał stamtąd ze złości na kapryśną przyjaciółkę (tego też wtedy jeszcze nie wiedział)… i tu zaczynamy opowiadać, jak podjął decyzję o wyjeździe i co działo się potem.
  • Opowiadamy od początku i udajemy, że nie mamy pojęcia, jak zakończy się historia: Dzielny rycerz Jurand ze Spychowa wraca do zamku i widzi zwłoki swej ukochanej żony. Wściekłość maluje się na jego twarzy, a pięść zaciska się na mieczu. Postanawia szukać zemsty… (do tego najlepiej nadaje się czas teraźniejszy, mamy bowiem wrażenie, że bierzemy udział w wydarzeniach i z niecierpliwością oczekujemy finału).
  • Eksperymentatorzy mogą opowiadać od środka, ale trzeba uważać, żeby wszystko się nie poplątało: Zbyszko przyklęka przed Danusią i ogłasza się jej rycerzem. Danusia ze łzą w oku wspomina swą matkę, która już nie może zobaczyć tej wzruszającej sceny. Ach, gdybyż to dziewczę wiedziało, że wkrótce sama podzieli los swej matki…

Przykład: Opowiedz losy Juranda ze Spychowa…

Układacie w punktach przebieg wydarzeń, by potem rozpisać je na całe akapity.

  • Najpierw Jurandowi Krzyżacy zabili żonę i spustoszyli jego gród.
  • Potem porwali mu piękną córkę Danusię i uwięzili.
  • Następnie wysłali rycerzowi wiadomość, że musi osobiście zgłosić się po córkę.
  • Kiedy Jurand przyjechał pod krzyżacki zamek, pojmano go i uwięziono.
  • Mściwy i okrutny komtur okaleczył rycerza i wypuścił bezbronnego.
  • Zbyszko uwolnił Danusię, ale zmarła ona zanim dotarli do Juranda.
  • Na końcu Jurand wybacza swemu oprawcy i w spokoju umiera.

Cała ta historia powinna znaleźć się właśnie w środku wypracowania. Wstęp i zakończenie mają ozdabiać pracę, czynić ciekawszą i bardziej oryginalną. Ale rozwinięcie ma zawierać sedno – czyli właściwe opowiadanie.

Co jeszcze może się znaleźć w takiej pracy?

Trudno jest wyłącznie opowiadać. Zawsze przy takiej okazji zaplącze nam się gdzieś jakiś opis (planety Małego Księcia lub domku na Zielonym Wzgórzu). Chętnie włączymy charakterystykę (historia Juranda ze Spychowa? A jaki był Jurand?). Może pojawić się też coś z rozprawki (w czasie opowiadania o wojennych przygodach Rudego, Zośki i Alka argumentujemy, że ich walka była bohaterska).
Nie broń się przed łączeniem różnych form wypowiedzi. To zawsze podnosi poziom pracy. Pamiętaj tylko, że jeśli polecenie brzmi „opowiedz”, to charakterystyka i opis muszą stanowić jedynie drobny fragment tego, co nazywamy opowiadaniem. I niech to będzie przeplatane opowiadaniem, a nie opowiadanie z przodu i z tyłu, a w środku ogromna wstawka czegoś zupełnie innego.

 

Dialogi

Dialog, czyli rozmowa

W opowiadaniach bardzo często pojawia się informacja, że dwóch bohaterów rozmawia ze sobą na jakiś temat. Można wspomnieć o tym tylko jednym zdaniem, np. Zbyszko z Bogdańca rozmawiał z Danusią, obiecując jej swą opiekę i oddanie. Ale dialogi bardzo podnoszą wartości pracy – obojętnie, czy jest to temat wolny, czy bardzo literacki. I choć groźnie wyglądają, wcale nie jest trudną sztuką stosowanie ich. A ubarwiają pracę znacznie bardziej niż różne ozdobniki słowne i wyszukane pomysły.

  • Ciekawsze będzie przytoczenie fragmentu rozmowy. Podarujcie sobie przywitania i pożegnania (chyba że z jakichś powodów jest to niezwykle istotne). Skoncentrujcie się na tym, co najważniejsze, czasami może to być zaledwie jedna wypowiedź, np. – O Pani, zachwycon Twoją urodą i wdziękiem, ślubuję być Ci wiernym i sławić Twe imię po wsze czasy, póki mi sił i życia starczy.
  • Oczywiście możecie też odtworzyć większy fragment, ale niech to nie zdominuje wypracowania. Jeśli chcesz pokazać reakcje obu stron, dorzuć odpowiedź, np. – Panie, wdzięczna ci jestem za oddanie. Modlić·się będę za ciebie i prosić Boga o opiekę nad tobą podczas bojów. Zbyszko może coś jeszcze dodać, ona… padnie mu z radości w ramiona, i w ten sposób wracacie do opowiadania.

Co zrobić, żeby się nie pogubić?

Wymyślona rozmowa z Małym Księciem.

 – Cześć. Nazywam się Asia – powiedziałam, powoli zbliżając się do chłopca.
 – Cześć – zamruczał pod nosem.
 – Jak masz na imię? – zapytałam.
 – Mały Książę – odparł cichutko i nieśmiało podniósł główkę do góry.
 – Pobawimy się razem?
 – Wolę porozmawiać – powiedział chłopiec i dodał: – Chcę porozmawiać o ludziach dorosłych. Oni czasem są bardzo dziwni.
 – Zgadzam się z tobą, ale powinniśmy starać  się ich zrozumieć – tłumaczyłam.
 – Ale oni są zbyt pewni siebie, lubią rozkazywać i żądni są władzy. – upierał się Mały Książę.
 – Nikt nie jest doskonały.
 – Jak myślisz, czy na świecie są mądrzy, dobrzy i mili dorośli? – zapytał.
 – Oczywiście, na pewno istnieją ludzie, którzy myślą rozsądnie i mają dobre serce – zapewniłam
 – A co to znaczy, że niektórzy dorośli są próżni? – dopytywał się przybysz.
 – Próżny człowiek chce być chwalony przez innych. Uważa, że jest najmądrzejszy i najładniejszy – wyjaśniłam.
 – Dorośli są śmieszni – zauważył Książę. – Jak można tak postępować? Przecież taki człowiek jest egoistą.
 – Masz rację – przyznałam.
 – A czy można jakoś pomóc tym ludziom? – Mały Książę zadał bardzo trudne pytania.
 – Nie wiem – westchnęłam. – Ciężko zrozumieć takich dziwaków.
 – Idę się pobawić – wykrzyknął nagle Mały Książę. – Dorośli nie zasługują na to, żeby się nimi aż tak przejmować.

Przeczytaj rozmowę z Małym Księciem, ale tylko wypowiedzi (czyli to, co pogrubione). Pod koniec nie wiemy już, kto wypowiedział które słowa. Możemy się wprawdzie domyślać, ale to zajmuje dużo czasu i zupełnie niepotrzebnie odciąga naszą uwagę od spraw najważniejszych, czyli od sensu rozmowy.
I właśnie po to, by nie zawracać sobie głowy domyślaniem się, dodajemy po każdej wypowiedzi szczegółowe informacje. Zaznaczamy imię rozmówcy albo płeć, jeśli rozmawia kobieta z mężczyzną.

Krzyknął czy szepnął?

Warto też pamiętać o informacjach, w jaki sposób niektóre słowa zostały wypowiedziane. Inaczej wygląda rozmowa, jeśli ktoś krzyczy, inaczej jeśli cedzi słowa, a jeszcze inaczej, gdy łagodnie szepcze. Porównajcie niby to samo zdanie:

– Idę do domu – krzyknęła, zaciskając pięści. (Jest rozgniewana, wściekła).
– Idę do domu – krzyknęła, machając radośnie ręką. (Fajnie nam się rozmawiało, ale rodzice kazali wrócić przed szóstą).
– Idę do domu – syknęła, spoglądając pogardliwie. (Po prostu nie chce z nami rozmawiać).
– Idę do domu – szepnęła, uśmiechając się zalotnie. (A między wierszami dodała: wpadnij do mnie po południu).

W ten sposób można modelować swoją wypowiedź, dodawać jej uczuć i oryginalności. To samo zdanie każdy może opisać inaczej i na tym właśnie polega urok języka polskiego. Poza tym używanie różnych słów określających czynność mówienia chroni także przed powtarzaniem w kółko: powiedział, odpowiedział, mówił i odrzekł. Pisz tak, żeby nie było nudno!

Mowa zależna i niezależna

  • Mowa zależna:
    Zbyszko powiedział, że Danusia jest najpiękniejsza.
  • Mowa niezależna:
    – Danuśko, jesteś najpiękniejsza – powiedział Zbyszko, rzucając się do stóp cudnej pannie.

Mowa zależna przydaje się tam, gdzie nie ma zbyt wiele miejsca na dialogi. Jest bardziej opisowa i wplata się w tok opowiadania. Ale mowa niezależna nadaje opowiadaniu więcej „oddechu”, rozbija zwartą relacje ze zdarzeń i ubarwia pracę. Rada: wykorzystuj je zamiennie.

Trochę o formie graficznej

Każde zdanie zaczynamy wielką literą i kończymy kropką. Wiadomo. Ale uwaga, wprowadzanie dialogów także ma swoje żelazne zasady. Przede wszystkim myślnik przed cytowaną wypowiedzią. Myślnik stawiamy też po wypowiedzi, a przed komentarzem. Jeśli nie zamieszczasz informacji dodatkowej, stawiasz kropkę od razu po kwestii cytowanej. Jeżeli korzystasz z komputera, wypowiedź można napisać kursywą, czyli pismem pochyłym. O tak:
Idę do domu – powiedziała.

 

Podsumowanie

Oto praca, w której połączonych zostało opowiadanie i dialog z kilkoma opisami, , czyli mamy tu wszystkiego po trochu. I na tym właśnie polega dobre wypracowanie. Nie bój się łączenia opisów z opowiadaniem. To przyda się jeszcze nie raz przy pisaniu dużo trudniejszych form.Co jeszcze można tu znaleźć?
Zwróć też uwagę na zabieg zwany retrospekcją, czyli przywoływaniem zdarzeń wcześniejszych od danego momentu opowiadanej fabuły. Najpierw mamy więc dzień ogłoszenia wyników, potem cofamy się do chwili egzaminu z polskiego, by znowu wrócić do dnia, w którym nasza bohaterka dowie się, czy została przyjęta.

Czemu to służy?

  • Po pierwsze przywołaniu uczuć bohaterki nie tylko tych współczesnych, ale także tych, które towarzyszyły jej podczas egzaminu.
  • Po drugie taki zabieg opóźnia moment kulminacyjny. To tak jak w brazylijskich serialach – zanim dziewczyna dowie się, że jest córką milionera, najpierw poznamy jej życie, wszystkie przeszkody i ludzi, którzy ją otaczają. Oczywiście nie jest to wzór do naśladowania, ale sam pomysł jest wart uwagi i od czasu do czasu w rozsądnych granicach można z niego skorzystać.

 

Zobacz:

Opowiadanie krok po kroku

Opowiadanie

Napisz opowiadanie z elementami opisu pt. Mój pierwszy krok na obcej planecie

Inspirując się Opowieścią wigilijną, napisz współczesne ­opowiadanie.