Jan Kochanowski

Pieśń XXV

Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?
Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
Kościół Cię nie ogarnie, wszędy pełno Ciebie,
I w otchłaniach, i w morzu, na ziemi, na niebie.

Złota też, wiem, nie pragniesz, bo to wszystko Twoje,
Cokolwiek na tym świecie człowiek mieni swoje.
Wdzięcznym Cię tedy sercem, Panie, wyznawamy,
Bo nad to przystojniejszej ofiary nie mamy.

Tyś pan wszytkiego świata, tyś niebo zbudował
I złotymi gwiazdami ślicznieś uhaftował;
Tyś fundament założył nieobeszłej ziemi
I przykryłeś jej nagość zioły rozlicznemi.

Za Twoim rozkazaniem w brzegach morze stoi,
A zamierzonych granic przeskoczyć się boi;
Rzeki wód nieprzebranych wielką hojność mają.
Biały dzień a noc ciemna swoje czasy znają.

Tobie k woli rozliczne kwiatki Wiosna rodzi,
Tobie k woli w kłosianym wieńcu Lato chodzi,
Wino Jesień i jabłka rozmaite dawa,
Potym do gotowego gnuśna Zima wstawa.

Z Twej łaski nocna rosa na mdłe zioła padnie,
A zagorzałe zboża deszcz ożywia snadnie;
Z Twoich rąk wszelkie źwierzę patrza swej żywności,
A Ty każdego żywisz z Twej szczodrobliwości.

Bądź na wieki pochwalon, nieśmiertelny Panie!
Twoja łaska, Twa dobroć nigdy nie ustanie.
Chowaj nas, póki raczysz, na tej niskiej ziemi;
Jedno zawżdy niech będziem pod skrzydłami Twemi!

Tytuł wiersza
Pieśń XXV, czyli kolejna pieśń w całym zbiorze. Pieśń tę nazywa się też Hymnem.

Cykl Pieśni
Cykl utworów lirycznych, składający się z 49 pieśni zebranych w dwóch księgach – Księgi pierwsze oraz Księgi wtóre (osobne dzieło stanowi Pieśń świętojańska o sobótce). Powstawały przez ponad dwadzieścia lat we wszystkich okresach twórczości Jana z Czarnolasu. Pierwsze wydanie Pieśni ukazało się – już po śmierci autora – w roku 1586 w Krakowie.

Gatunek literacki
To pieśń. Ale ze względu na pewne dodatkowe cechy można ją uznać za specjalną odmianę pieśni, czyli hymn. Potwierdzają to:

  • zbiorowy podmiot liryczny,
  • szczególny adresat, którym jest Bóg,
  • podniosły, uroczysty ton.

Budowa pieśni
Siedem zwrotek czterowersowych, pisanych trzynastozgłoskowcem, ze średniówką po siódmej sylabie.

Rymy
Parzyste, żeńskie (aabb ccdd itd.).

Podmiot mówiący w wierszu
Podmiot liryczny jest zbiorowy, tzn. wypowiada się w imieniu całej zbiorowości, wszystkich ludzi (czasowniki w 1 os. lm. wyznawamy, nie mamy; zaimki – nas) . Zwraca się do Boga w pieśni pochwalnej. Pyta Boga, jak człowiek mógłby Mu podziękować za liczne dobra, dary, które otrzymał. Ślady Bożej działalności są widoczne wszędzie – w wodzie, na lądzie i w kosmosie. Ponieważ wszystko, co człowiek ma, zawdzięcza Bogu, może mu ofiarować jedynie modlitwę pochwalną i dziękczynną. Zbiorowy podmiot liryczny prosi też Boga o dalszą opiekę.

Adresat wiersza („ty” liryczne)
Bóg jest Panem całego świata, całej przestrzeni, wszystkich rzeczy i żywych stworzeń. Bóg jest Stwórcą, budowniczym, architektem świata, mędrcem, władcą i Panem wszystkiego, co stworzył. Jest też artystą, gdyż zadbał o to, by świat był piękny. Należy Mu się wdzięczność za tak doskonałe dzieło stworzenia. W ostatniej strofie jeszcze raz pochwalona zostaje dobroć Boga, Jego łaska.

Obraz świata
Świat jest harmonijny, uporządkowany, przemyślany pod każdym względem. Woda wypełnia zbiorniki morskie, rzeki, jeziora i zawsze jest na swoim miejscu, biegnie wytyczonym torem, po dniu następuje noc wyznaczając naturalny rytm życia na ziemi. Człowiek może obserwować i podziwiać następstwo pór roku, z których każda jest czymś niezwykłym i wspaniałym. Wiosną przyroda budzi się do życia, rosną kwiaty i zioła, które upiększają świat. Latem wszystko dojrzewa, by jesienią człowiek mógł zebrać plony, które pomogą mu przetrwać zimę.
Bogu zawdzięcza człowiek niezwykłe zjawiska przyrody – rosę, opady deszczu. Wszystko to jest potrzebne, by dostarczyć istotom żywym pożywienia.

Nastrój wiersza
Uroczysty, wzniosły, patetyczny.

Środki poetyckie

Bardzo dużo epitetów – hojne (dary), wdzięcznym (sercem), przystojniejszej (ofiary), wszytkiego (świata), złotymi (gwiazdami), nieobeszłej (ziemi), (zioły) rozlicznemi, Twoim (rozkazaniem), zamierzonych (granic), (wód) nieprzebranych, wielką (hojność), biały (dzień), (noc) ciemna, swoje (czasy), rozliczne (kwiatki), kłosianym (wieńcu), (jabłka) rozmaite, gnuśna (Zima), Twej (łaski), nocna (rosa), mdłe (zioła), zagorzałe (zboża), Twoich (rąk), wszelkie (źwierzę), swej (żywności), Twej (szczodrobliwości), nieśmiertelny (Panie), Twoja (łaska), Twa (dobroć), niskiej (ziemi), (skrzydłami) Twemi.

Metafory (przenośnie) – przedstawienie Boga jako artystę haftującego na firmamencie gwiazdy; nagość ziemi przykryta zioły rozlicznymi – ziemia jest jak kobieta, której nagość Bóg zakrywa ziołami.

Personifikacje – pór roku – wiosna rodzi, lato chodzi, jesień daje owoce, zima budzi się; personifikacja morza, które boi się przekroczyć wytyczone granice.

Anafora – powtórzenie tego samego wyrażenia w pierwszych dwóch wersach (Czego…/ Czego…).

 

Dlaczego jest to wiersz piękny? Co w nim istotnego?

Otóż to, że zawiera niezwykły obraz świata. Więcej – Kochanowski zawarł w kilku zwrotkach potęgę istnienia na ziemi. Zrobił to tak, że ogarnął tę najważniejszą dla nas przestrzeń od kosmosu po krople rosy na ziołach.

  • Dwie pierwsze strofy to zwrot do Boga. Sytuacja my-Bóg, przy czym poeta wziął na siebie misję wypowiedzi w imieniu całej zbiorowości. Zanosi dziękczynienie w imieniu ludzkości, ogólnie rzecz biorąc – w imieniu naszym także, bo przecież żadne czasy ani nazwiska nie są tu określone. Określa Boga, daje króciutką charakterystykę Stwórcy. Bóg jest wszechobecny (wszędy pełno Ciebie), wszechmocny (bo to wszystko Twoje), z wartości zaś ceni nie złoto, lecz wiarę (nad to przystojniejszej ofiary nie mamy). Wszystko to głosi poeta w drugiej osobie, zwracając się do szacownego Adresata z pytaniem. Fakt, że mówi do kogoś – to właśnie apostrofa. Fakt, że na pytanie nie pada odpowiedź (tak naprawdę na nią nie czekamy i przecież wieszcz nie oblicza opłacalności darowizn) – stanowi o tym, że jest to pytanie retoryczne. Otrzymaliśmy zatem we wstępie portret Boga i jego mocy. A jednak… dopiero obrazy dzieła Boskiego będą świadczyć o jego wielkości. Prezentują się jak fotografie lub kadry filmu o istnieniu na Ziemi.
  • Strofa trzecia – wizja kosmosu.
    Patrzymy w górę, w niebo i gwiazdy, potem schylamy głowy w dół i widzimy nieogarnioną, okrytą ziołami ziemię… Kontrast kosmos-ziemia, przestrzeń-materia. Przestrzeń otwarta – to gwiazdy, zamknięta – fundament ziemski. Stoimy w obliczu niebagatelnej konstrukcji! I… l Znawcy już wiedzą, a zainteresowani niech się dowiedzą, że jest to aluzja do biblijnych Psalmów, które zresztą Kochanowski tłumaczył. W Psalmie 8 jest, na przykład, taki tekst:

Kiedy patrzę na Twoje niebiosa, dzieło palców Twoich
na księżyc i gwiazdy, któreś ustanowił…

Czyż nie podobne?
Dla Kochanowskiego charakterystyczne jest ujęcie Boga jako Wielkiego Architekta, mistrza-konstruktora, który precyzyjnie zaplanował i powołał do istnienia wszechświat.

  • Strofa czwarta – woda.
    Gdyby poeta miał do dyspozycji kamerę i samolot, ujrzelibyśmy pejzaże mórz, oceanów i rzek. Miał do dyspozycji wyobraźnię i słowa, napisał więc „w brzegach morze stoi” (interesująca przenośnia), „rzeki wód […] hojność mają” (także metafora) i już widzimy: ciężkie, statyczne, powolne, ogromne, lecz karne morze i szybkie, splątane nici mniejszych, lecz dynamicznych rzek.
  • Strofa piąta – przemienność pór roku.
    Przesuwają się przed oczyma ich symbole: kwiaty wiosny, zboża lata, owoce i wina jesieni, gnuśność zimy. Poeta obdarzył pory roku wielką literą – potraktował je zatem jak osoby o takich właśnie imionach. Dał im cechy ludzkie: wiosna rodzi, lato chodzi, jesień obdarowuje, zima „wstawa”. Jest to uosobienie, czyli – mądrze mówiąc – personifikacja.
  • Strofa szósta – jesteśmy blisko ziemi.
    Obserwujemy zioła, krople rosy, zboża ożywione deszczem, zwierzęta, także karmione przez Boga. Od przestrzeni tak wielkiej jak kosmos, przechodzimy do detalu tak drobnego jak kłos zboża. Używając poetyki wyliczenia, poeta wymienia istotne pierwiastki ziemskiego bytowania: woda–powietrze–ziemia, rośliny–zwierzęta, cykl pór roku. Czego brakuje? Człowieka.
  • Strofa siódma, czyli ostatnia – prośba o wieczną opiekę.
    Ale przeczytajmy tę ostatnią strofę w powiązaniu z dwoma pierwszymi. Kochanowski wraca niejako do apostrofy. Już nie przywołuje obrazów ziemi na dowód wspaniałości dzieła. Już nie pyta o „zapłatę”. Składa pochwałę i błaga o opiekę nad człowiekiem. Zauważmy, że jest w tym pewna konsekwencja: strofy pierwsze i ostatnia stanowią jakby ramy obejmujące wewnętrzny „film o istnieniu”. Jest to swoista klamra. Nic dziwnego – wielbiciel precyzji, harmonii i mistrzostwa sam dba o strukturę swojego utworu. Spostrzegawczy ludzie zwrócili pewnie uwagę na liczne powtórzenia zwrotu Ty, Tyś, Tobie itd. Dociekliwi mogą sobie obliczyć, ile razy padł w tej formie zaimek „ty”. Ja liczyć nie będę, powiem Wam tylko, że takie powtórzenia na początku wersów nazywamy anaforą. Dobrze, ale co z tym z tym człowiekiem?

 

Polecenie:

Porównaj poetycki opis stwarzanego przez Boga świata z odpowiednimi fragmentami biblijnej Księgi Rodzaju.

Pieśń Kochanowskiego jest poetyckim wyliczeniem elementów stwarzanego przez Boga świata (niebo, gwiazdy, rośliny, morza, rzeki, dzień, noc, pory roku, zwierzęta). Opis stworzenia tych elementów znajdujemy w Biblii. Podmiot liryczny nie mówi, w jaki sposób Bóg to czyni. Chwali Go i Jego dzieło. Dziękuje Mu. Jako jedno ze stworzeń Boga zwraca się do niego z prośbą o opiekę i ochronę.

Przymioty Boga wylicza człowiek, poeta, jedno z Jego stworzeń. Bóg jest:

  • hojny, dobry, łaskawy, szczodrobliwy, opiekuńczy,
  • wszechobecny, potężny, nieśmiertelny,
  • stwórcą,
  • artystą,
  • architektem,
  • hafciarzem.

Zauważ, że poeta pominął ostatnią fazę tworzenia – powstanie człowieka. Może dlatego, że z perspektywy dzieła Stwórcy trudno mu chwalić siebie. Jest człowiekiem – z różnymi słabościami i ułomnościami. Sprawcą tych ułomności nie jest Bóg, lecz sam człowiek, który złamał Boski zakaz.

Facebook aleklasa 2

Zobacz:

Jan Kochanowski – Pieśni

Tematyka Pieśni Jana Kochanowskiego

Jan Kochanowski – Pieśń XXV

Pieśni Kochanowskiego na maturze

Światopogląd Kochanowskiego

Pieśni Kochanowskiego matura

Jaką filozofię zawarł Jan Kochanowski w swoich Pieśniach? Omów tematykę i budowę pieśni Kochanowskiego.

Przedstaw Pieśni Jana Kochanowskiego jako wyraz filozofii życia poety.

„Pieśni” – Jan Kochanowski