Kilka ważnych uwag o Trenach

  • Tren – to stary gatunek poezji, pisano go długo przed Kochanowskim na cześć osoby zmarłej. Zawsze miał stały układ: najpierw chwalono cnoty zmarłego, potem prezentowano wielkość straty, jaką ponieśli żyjący, demonstrowano żal, potem zaś pocieszenie, a w finale zamieszczano pouczenie. Wszystko to „rozłożył” Kochanowski na dziewiętnaście trenów.
    • Pierwsze (I-VIII opisowe) opisują Urszulkę i ojcowski ból.
    • Tren IX i X – to maksymalna rozpacz, nawet bunt przeciw Bogu.
    • Potem przychodzi uspokojenie a w finale (Tren XIX – Sen) pouczenie.
      Matka poety z Urszulką na ręku pojawia mu się podczas snu. Przynosi powiedzenie:
      „Ludzkie przygody, ludzkie noś”, co znaczy znoś po ludzku, co ci przyniesie los.
  • W starożytności ten gatunek zarezerwowany był dla wielkich wodzów, ważnych dostojników, osoób, które dokonały rzeczy wielkich. Kochanowski w Trenach dokonuje rewolucji! Po raz pierwszy postacią centralną tego gatunku staje się mała dziewczynka, a nie dostojny wojownik. Bardzo to ważny i chwalebny moment w naszej literaturze, bowiem w dawnych epokach raczej dziecięcego bohatera nie było.
    Urszulka nie miała jeszcze trzech lat, była ulubienicą ojca. W dodatku Kochanowski nie otrząsnął się jeszcze po śmierci brata Kaspra. Mało tego: zaraz po Orszulce zmarła druga dziewczynka – Hanna. Poeta nie mógł już głosić słonecznej, renesansowej wizji szczęśliwego życia. Śmierć dzieci nie zgadza się z regułą natury. Tragedia, cierpienie, ból – nie przystają do filozofii spokoju, bezpiecznego zaufania Bogu, harmonii i porządku. Cała ta konstrukcja legła w gruzach. Na wierzch zrujnowanego systemu wyszły rozpacz, bezradność wobec losu, zwątpienie. Wszystko to zawarł Jan Kochanowski w Trenach, które stały się jednym z największych dzieł literatury staropolskiej. Mają wymiar filozoficzny, pokazują uczucia ludzi dotkniętych cierpieniem – a to temat ponadczasowy. I choć są dziełem renesansowego wieszcza – zapowiadają nową epokę: barok.
  • Treny trzeba traktować jako cykl, stanowiący spójną całość. Kochanowski napisał ich 19, ponumerował je, ułożył odpowiednio.
  • Treny mają dwoje bohaterów! Postacią centralną jest zmarła Urszulka, ale … równie istotną osobą okazuje się jej ojciec. To jego ból został wyeksponowany, to jego świat legł w gruzach, to on buntuje się przeciw własnej niemocy. Być może portret zrozpaczonego ojca przesłania wizję zmarłej córki…
  • Treny – są traktatem filozoficznym. Tak, bo ukazują jak ulega rozbiciu renesansowe, harmonijne postrzeganie istnienia. Wszystko w co wierzył, a nawet istnienie Boga – poddaje poeta w wątpliwość. Buntuje się – a chciał żyć w zgodzie z prawami istnienia. Pyta – jak kiedyś biblijny Hiob – za co na człowieka spadają takie ciosy? To wielkie pytanie wszystkich pokoleń. W duszy renesansowego poety zwycięży wiara, religia przyniesie mu ukojenie.

1. Tren VII

Nieszczęsne ochędóstwo, żałosne ubiory
Mojej najmilszej cory!
Po co me smutne oczy za sobą ciągniecie,
Żalu mi przydajecie?
Już ona członeczków swych wami nie odzieje –
Nie masz, nie masz nadzieje!
Ujął ją sen żelazny, twardy, nieprzespany…
Już letniczek pisany
I uploteczki wniwecz, i paski złocone,
Matczyne dary płone.
Nie do takiej łożnice, moja dziewko droga,
Miała cię mać uboga
Doprowadzić! Nie taką-ć dać obiecowała
Wyprawę, jaką-ć dała!
Giezłeczko-ć tylko dała a lichą tkaneczkę;
Ociec ziemie bryłeczkę
W główki włożył. – Niestetyż, i posag, i ona
W jednej skrzynce zamkniona!

Kto się wypowiada?
Podmiotem lirycznym jest tu ojciec – sam Jan Kochanowski. Łatwo wyobrazić sobie tę sytuację: ojciec patrzy na rzeczy zmarłej córki – ubrania, wstążki – i stają się one dla niego źródłem rozpaczy. Często tak bywa, że przedmioty, które oglądamy, wywołują wspomnienia, skojarzenia, łzy… Tym razem drobiazgi należące do Orszulki stały się w utworze czymś więcej. Są adresatem, podmiot liryczny wciąż używa 2 osoby, przemawia właśnie do pamiątek po córce. Mamy zatem do czynienia z apostrofą (zwrot do kogoś lub czegoś) i liryką wyznania (podmiot – poeta wyznaje swoje uczucia). My – czytelnicy – stajemy wobec dwóch warstw, płaszczyzn tematycznych.

  • Pierwsza to sfera życia, przedmiotu: stroje, sukienki, wstążki – to co miało i mogło być. Koszulka pogrzebowa, trumna – to co jest.
  • Druga to sfera uczuć: rozpaczy, żalu, goryczy, które powyższe przedmioty wywołują.

Kontrast tego, co miało być z tym, co jest, potęguje obraz cierpienia poety. Zauważ, że w 11 wersie zmienia się adresat wypowiedzi – ojciec mówi teraz do córki. Używa wielu zaprzeczeń, budując wizję marzeń, które przepadły. Całość kończy głuchym podsumowaniem – już do nikogo:

Niestetyż i posag, i ona
w jednej skrzynce zamkniona.

Wiersz jest bardzo przejmujący. Jak to się dzieje?

  • Kochanowski używa wykrzykników, wzmacniających wyraz uczuć.
  • Wiele tu zdrobnień – wciąż przypominają, że chodzi o dziecko,.
  • Dużą rolę w budowaniu atmosfery odgrywają liczne epitety: nieszczęsne ochędóstwo, żałosne ubiory, smutne oczy, sen żelazny, licha tkaneczka, dary płone.
  • „Śmierć” otrzymała tu inną postać: „sen żelazny, twardy, nieprzespany”. Jest to metafora zwana peryfrazą (opis zastępuje właściwą rzecz).
  • Zderzenie rzeczywistości z marzeniami o przyszłości córki pogłębia tragizm całej wypowiedzi.

 

2. Tren V (fragment)

Jako oliwka mała pod wysokim sadem
Idzie z ziemie ku górze macierzyńskim szladem,
Jeszcze ani gałązek ani listków rodząc,
Sama tylko dopiro szczupłym prątkiem wschodząc (…)
Tak ci się mej najmilszej Orszuli dostało.

Otóż jest to piękny przykład porównania homeryckiego, czyli takiego, w którym to coś do czego porównujemy jest nie tylko wymienione, ale jest opisane i zobrazowane jako cała scenka lub opowieść – tu jest to historia oliwki, do której porównał poeta Orszulkę. Jak to wygląda w całości, zobaczysz po przeczyta całego Tren V.

 

3. Tren VIII

Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim,
Moja droga Orszulo, tym zniknieniem swoim!
Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:
Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.
Tyś za wszytki mówiła, za wszystki śpiewała,
Wszytkiś w domu kąciki zawżdy pobiegała.
Nie dopuściłaś nigdy matce się frasować
Ani ojcu myśleniem zbytnim głowy psować,
To tego, to owego wdzięcznie obłapiając
I onym swym uciesznym śmiechem zabawiając.
Teraz wszystko umilkło, szczere pustki w domu,
Nie masz zabawki, nie masz rozśmiać się nikomu.
Z każdego kąta żałość człowieka ujmuje,
A serce swej pociechy darmo wypatruje.

To bardzo znany tren – apostrofa do Orszulki. Apostrofa, która wyraża ból po śmierci dziewczynki, ale też szkicuje jej portret. Tren rozpoczyna się od paradoksu:

Pełno nas – a jakoby nikogo nie było
Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.

Paradoks – to sytuacja właściwie niemożliwa, zestawienie faktów zupełnie sprzecznych, a jednak ujawniających jakąś prawdę. Tak jak tu – pełno ludzi, a pustka. Poza tym możemy zorientować się w sytuacji rodzinnej po śmierci Urszulki – niby dom pełen, ale smutek i żal jakby zatrzymały życie. Dalsze strofy wyjaśniają, jak to się dzieje, ponieważ czytamy, jaka była właściwie Urszulka.
Prawie trzyletniej dziewuszce nadał Jan Matejko na słynnym obrazie „Kochanowski nad zwłokami Urszulki” naprawdę ładną buzię, jasne włoski i pewną bezbronność w układzie dziecięcych rąk. Na płótnie trwa bezruch i cisza. Inaczej w wierszu. Ojciec w każdym wersie zamyka inne cechy charakteru dziewczynki, obserwujemy postać ruchliwą, wesołą, mnóstwo tu czasowników: tyś za wszystkich mówiła, śpiewała, podbiegała, obłapiając, śmiechem zabawiając… Tych kilka wersów stwarza scenę dynamiczną – tym dobitniej brzmi końcówka trenu – od słów „teraz wszystko umilkło…” Znów obserwujecie kontrast: dźwięk-cisza, ruch-spokój, radość-smutek. Przestrzeń, która była miejscem zabaw dziewczynki, przemieniła się w źródło bólu: „z każdego kąta żałość człowieka ujmuje” – pisze Kochanowski, patrząc na swoje domostwo. On sam wystąpił w tym utworze na początku i na końcu, stworzył z wyznania o swym żalu klamrę spinającą wers. W środku zawarł portret Urszulki i rzeczywiście ocalił ją od zapomnienia.

Zapamiętaj!
Są więc Treny dziełem niezwykłym w naszej literaturze. Opowiadają o ojcowskim bólu poety, który nie może pogodzić się ze śmiercią córki, o małej dziewczynce, która zmarła nie ukończywszy lat trzech. Zrozpaczony ojciec zbuntował się nawet przeciw Bogu, lecz w końcu zawierzył Mu i znalazł ukojenie. W ostatnim trenie opisał sen – w nim matka poety zjawia się z Urszulką na ręku i mówi: „ludzkie przygody, ludzkie noś…”

Facebook aleklasa 2

Zobacz:

Czym są Treny Jana Kochanowskiego?

Treny Jana Kochanowskiego

Jan Kochanowski – Tren IX, Tren X, Tren XI

Treny Kochanowskiego na maturze

Epikureizm i stoicyzm – gwarancja szczęścia? Dokonaj analizy i interpretacji porównawczej wierszy Horacego O co poeta prosi Apollona oraz Pieśni IX Nie porzucaj nadzieje Jana Kochanowskiego.

TEST Treny

Kryzys światopoglądowy w Trenach Jana Kochanowskiego

Test z wiedzy o Trenach Kochanowskiego z komentarzem

Kompozycja Trenów Jana Kochanowskiego

Światopogląd Kochanowskiego

Jan Kochanowski jako autor Trenów: zbolały ojciec, perfekcyjny artysta czy rozczarowany filozof?

Treny Kochanowskiego na maturze