Ojciec Goriot

Na przeszłość bohatera składają się elementy niekoniecznie afirmatywne. Goriot, prosty robotnik pracujący w wytwórni makaronu, dzięki sprzyjającej sytuacji politycznej (wybuch rewolucji 1789 roku) kupuje fabrykę swojego pracodawcy, następnie zdobywa pokaźny majątek poprzez spekulację zbożem i mąką.

Prowadzi interesy w sposób bezwzględny i wyrachowany. Chłodno kalkuluje. Jako kupiec wykazuje wiele sprytu i zaradności. Staje się jednak kompletnie bezradny wobec własnych córek: Anastazji i Delfiny, które wychowuje sam, nie szczędząc im żadnych zbytków, obdarzając głębokim ojcowskim uczuciem.

Miłość do córek stopniowo przeradza się w obsesyjną namiętność, która wypełnia bez reszty cały jego świat, warunkuje dalsze, nie zawsze pozytywne decyzje. Miłość Goriota jest ślepa, niczym siła fatalna wkrada się w jego życie i nakazuje odrzucić kategorie dobra i zła. Zauroczony magią pieniądza, wierzy, że pieniądz zagwarantuje szczęście jego córkom. Dlatego jedną wydaje za mąż za bankiera, drugą za hrabiego, sam zaś żyje z renty w pensjonacie pani Vauquer. Początkowo zajmuje tu najlepszy pokój, potem zaś poddasze, by zaoszczędzone pieniądze oddawać córkom. Miłość Goriota staje się jego prawdziwym przekleństwem, córki, wielkie damy, odwracają się od niego, ojciec bowiem to żywy dowód ich niskiego urodzenia. Nikt by nie pomyślał, że królująca w paryskich salonach Anastazja, to córka byłego robotnika. Wreszcie dochodzi do sytuacji, że odtrącony ojciec kupuje miłość dzieci, wyrażając tym samym zgodę na ich najbardziej niecne intrygi. To w końcu on sam stręczy kochanka swojej córce i urządza luksusowy apartament po to, by mogła się w nim swobodnie spotykać z de Rastignakiem. Z pełną determinacją broni córek w krytycznych dla nich chwilach, kiedy zostaje ujawniony romans Anastazji, a Delfinie grozi utrata posagu.

Dzieje Goriota są historią moralnego upadku człowieka, który za cenę miłości jest w stanie znieść największe poniżenie. To jednocześnie historia stopniowej utraty złudzeń, uzyskiwania świadomości, że dzieci naprawdę nigdy go nie kochały. To także historia człowieka dotkniętego nieszczęściem samotności, odtrąconego przez najbliższe mu osoby.

Scena śmierci bohatera jest porażająca. Anastazja wydziera mu ostatnie grosze na suknię balową, Delfina nie chce słuchać o agonii ojca, pochłonięta bez reszty zaproszeniem na bal do pani Beauséant. Goriot umiera w samotności, w pełni świadomy swojej klęski. W ostatnim, rozpaczliwym monologu usiłuje jeszcze usprawiedliwić niegodziwość córek, zrzucając winę na ich mężów.

Dzieje Goriota prowokują do zadania pytań o przyczynę jego życiowego bankructwa. Czy bohater nie stał się przypadkiem autorem własnej klęski, wychowując córki na wielkie egoistki? A może reżyserem tej tragedii jest po prostu pieniądz, w którego siłę uwierzył w końcu sam Goriot? Los okazał się jednak okrutnie przewrotny. Pieniądz, który miał utorować drogę do szczęścia, w efekcie dokonał tak przerażającego spustoszenia w duszach obu córek, że wszystko inne przestało mieć znaczenie.
Tragedia Goriota umotywowana jest zarówno psychologicznie, jak i społecznie. Jej przyczyn należy szukać nie tylko w strukturze osobowościowej bohatera, lecz także w czynnikach zewnętrznych.

Najważniejsi bohaterowie Ojca Goriot

de Rastignac

Dzieje Eugeniusza de Rastignaca oparte są na schemacie przemiany. Bohater, który w końcowej scenie powieści rzuca Paryżowi zuchwałe wyzwanie: „Teraz się spróbujemy”, nie jest tym samym, prostolinijnym, uczciwym, wrażliwym człowiekiem, jakiego znamy z początkowych kart utworu.

Przyjeżdża do stolicy z prowincji, aby studiować prawo. Chce zrobić karierę, zdobyć majątek. Chce pomóc zubożałej rodzinie. Działa więc z pobudek jak najbardziej szlachetnych. Jego jedynymi atutami są: młodość i szlachetne urodzenie, które w towarzyskim świecie Paryża wiele znaczy. Pierwsza wizyta u kuzynki, pani de Beauséant, wystawia na próbę jego słaby charakter. Okazałe wnętrza, wytworne toalety, kosztowne ozdoby, wykwintne srebra, to wszystko, co jest oznaką luksusu, budzi w de Rastignacu żądzę posiadania, pragnienie zaszczytów, pławienia się w dostatku. Młodzieniec o duszy prowincjusza pragnie żyć jak sybaryta, i chociaż na początku niewiele będzie wiedział o prawach wielkiego świata, zdobędzie wiedzę o nim bardzo szybko „między błękitnym buduarem pani Restaud a różowym salonikiem pani Beauséant”. Pozna świat pełen zależności, układów, konwenansów, gry pozorów, a przede wszystkim świat pieniądza, który demoralizuje i niszczy wszelkie wartości. Nie będzie jednak w stanie oprzeć się jego pokusom, dlatego zaakceptuje wszystkie reguły i idealnie wkomponuje się weń, działając według wskazówek wicehrabiny Beauséant. W rezultacie zostanie kochankiem Delfiny i bez skrupułów skorzysta z zasobów finansowych jej męża, bankiera de Nucingen.

Historia de Rastignaca to historia stopniowych kompromisów z własnym sumieniem, zbyt kruchym, by przetrwać zwycięsko próbę kuszenia. Powieść odsłania przerażający proces demoralizacji młodego człowieka, odkrywa prawdę o zgubnym wpływie otoczenia na jednostkę.

Vautrin

To postać mroczna, tajemnicza, demoniczna, uosobienie mitu romantycznego szatana. Vautrin ma w sobie wiele z romantycznych postaci typu bajronicznego i fantastycznego. Fascynuje otoczenie swoją diaboliczną, silną osobowością, inteligencją, energią. Jest cyniczny i wyrachowany, chociaż bywa też uprzejmy, a nawet usłużny.

Wydaje się, że w pensjonacie pani Vauquer ma specjalne przywileje. Jako jedyny z domowników ma własny klucz. Prowadzi podejrzany, zagadkowy tryb życia, zjawia się tylko w porze posiłków, znika wieczorem i wraca koło północy. Wzbudza tym samym ciekawość i niepokój niektórych mieszkańców pensjonatu, którzy żyją w przekonaniu, że „na dnie jego życia znajduje się starannie zagrzebana tajemnica”.

Swoje prawdziwe oblicze odsłania Vautrin przed de Rastignakiem. Wówczas okaże się, że jest królem przestępców, a jego przydomek brzmi Ołży-Śmierć. To właśnie Vautrin zostanie jednym z nauczycieli młodego studenta, udzieli mu kilku życiowych lekcji taktyki:

Oto jest życie. Nie jest to ładniejsze niż kuchnia: tak samo cuchnie i trzeba sobie powalać ręce, jeśli się chce pitrasić; umiej tylko dobrze się umyć: w tym cała moralność naszej epoki.

To maksyma życiowa cynicznego Vautrina.

Tworzy on własny kodeks postępowania, własną – zbrodniczą – moralność, bo „uczciwość nie zda się na nic”, jest ona bowiem udziałem ludzi naiwnych i głupich. W prowadzeniu swoich nikczemnych działań wykazuje prawdziwy kunszt, to z kolei rodzi w nim przekonanie o własnej wyjątkowości i wyższości. Skłócony ze światem, nikogo nie potrzebuje, w pełni wystarcza mu tytuł sztukmistrza zbrodni, bo właśnie zbrodnia jest jego żywiołem.

Trzeba jednak pamiętać, że Vautrin spełnia w powieści nie tylko funkcję symbolu czy uosobienia zbrodni, lecz także bystrego komentatora rzeczywistości. To właśnie jego obdarza autor obszerną wiedzą na temat mechanizmów rządzących światem wchodzącym w fazę kapitalistyczną. To on, bardzo sugestywnie i ironicznie, wygłasza sąd o epoce, bezbłędnie obnażając jej twarde reguły.

Zobacz:

Ojciec Goriot – Honoriusz Balzak

Ojciec Goriot, tytułowy bohater powieści Honoriusza Balzaka, na tle innych ojców w literaturze.

Czy Ojciec Goriot Balzaka jest powieścią realistyczną?

Przedstaw społeczną mapę świata ukazanego w Ojcu Goriot

Eugeniusz de Rastignac – bohater Ojca Goriot Honoriusza Balzaka