Obraz Boga

Trenach ulega zmianie w stosunku do tego, jaki dominował w dotychczasowej twórczości poety. Wcześniej często pojawiał się w niej zachwyt nad wspaniałym porządkiem pełnego dobroci świata, rozumnie rządzonego przez Boga. Wyrazem miłości i zaufania do takiego Stwórcy jest Hymn (Czego chcesz od nas, Panie).

Przypomnij sobie jednak, że i przed Trenami wizerunek Boga nie był tylko jednoznacznie optymistyczny. Obie fraszki O żywocie ludzkim sugerują niejako obojętność Boga wobec człowieczej codzienności; choć, przyznać trzeba, obojętność tę można by nazwać dobrotliwą. Bóg („Wieczna Myśl”) z pobłażaniem przygląda się ludzkim działaniom, nie czyni jednak człowiekowi krzywdy.

Trenach sprawa się komplikuje. Wyroki Boskie okazują się wręcz niesprawiedliwe. Człowiek ich nie rozumie i nie jest w stanie się z nimi pogodzić. Bóg zatem przestaje być przyjacielem człowieka i jawi się jako potężna, niezrozumiała, groźna siła miotająca ludzkim losem. W ostatnich wierszach cyklu poeta godzi się, rzec można, z Bogiem, ale jego stosunek do Stwórcy przestaje chyba mieć charakter radosnego zaufania, który miał wcześniej. Uczucie skrzywdzenia pozostaje.


Obraz świata

w Trenach ulega zmąceniu. Wartością pozostaje życie rodzinne, ale nie jest już ono źródłem pełnej radości. Staje się także źródłem smutków. W pierwszych trenach boleje poeta między innymi nad tym, że Urszulka nie zazna rozkoszy życia małżeńskiego. W ostatnim jego matka mówi (z ironią?):

Czegóż nie zażyła
Że sobie swym posagiem pana nie kupiła?
Że przegrozek i cudzych fuków nie słuchała?
[pogróżek i łajań]
Że boleści w rodzeniu dziatek nie uznała?

Dostrzegamy więc sceptycyzm poety wobec wartości życia rodzinnego; notabene jakże nowatorsko brzmi ta wypowiedź z Trenu XIX, chciałoby się powiedzieć: feministycznie. Zachwianiu ulega wiara we wszelkie zasady i normy. Ten pesymizm przezwyciężony zostaje częściowo w utworze ostatnim. Mówi się tu o wspólnocie losu ludzkiego, której należy się poddać, bo „Jeśli po dobrej woli nie pójdziem, musi(e)my”. Tyle że ów element przymusu każe – na przekór renesansowej wierze – wątpić w nieograniczone możliwości człowieka.

Zobacz:

Jan Kochanowski – Treny

TEST Treny

Treny Kochanowskiego na maturze

Omów znaczenie Trenu XIX Kochanowskiego w kontekście całego cyklu