Liryk W Weronie zawiera krótką dyskusję między „uczonymi” ludźmi a cyprysami, czyli między rozumem człowieka a głosem przyrody.

O czym dyskutują?

Oto w miejscu legendarnym, bo w Weronie, mieście, w którym rozegrała się tragedia Szekspirowskich bohaterów: Romea i Julii. Niebo przygląda się ludzkiej tragedii, śmiesznym waśniom rodów, potędze miłości i zrzuca na ziemię gwiazdę. Ta spadająca gwiazda staje się głównym punktem sporu.

Czym jest?

Czy „łzą znad planety” – symbolem współczucia nieba wobec tragedii człowieka, hołdem dla jego uczucia? Tak twierdzą czułe cyprysy. Lecz racjonalni, wykształceni ludzie interpretują zjawisko inaczej: to po prostu kamień, meteoryt. Ta druga interpretacja (przyznajmy się, popularniejsza) odbiera człowiekowi wiarę, że nie jest sam, a jego losy nie są obojętne niebu. Czyżby odżyła klasyczno-romantyczna dyskusja o uczuciach oraz „szkiełku i oku”? W pewnym sensie tak, lecz w nowym nieco wymiarze. Sami możemy się sprawdzić, poprzeć cyprysy lub fizyczną koncepcję. Lecz poeta określa także konsekwencje – świat i wszechświat może aktywnie uczestniczyć w dziejach człowieka, a możemy pozostać zupełnie sami, obojętni i opuszczeni. Warto zatem przemyśleć własną interpretację „spadającej gwiazdy”.

Facebook aleklasa 2

Zobacz:

Cyprian Kamil Norwid – W Weronie

Klaskaniem mając obrzękłe prawice… – Cyprian Kamil Norwid

Na czym polega nowatorstwo poezji Norwida?

Cyprian Kamil Norwid – jak pisać o…

Norwid na maturze

Cyprian Kamil Norwid – praca domowa