Reformatorzy z przełomu wieków

Drogę XX-wiecznemu teatrowi awangardowemu utorowali reformatorzy z przełomu wieków. Ich pomysły dotyczyły, co prawda, scenicznych realizacji dzieł z repertuaru klasycznego, ale wprowadzając nowe metody pracy z aktorem, odmienną scenografię i twórczo podchodząc do tekstów, byli prekursorami współczesnego rozumienia teatru. Osobistości, o których nie wolno zapomnieć, to:

Konstantin Stanisławski – rosyjski reżyser i aktor, ale również teoretyk teatru. Stworzył nową metodę pracy nad rolą (tzw. metoda Stanisławskiego), która polegała na maksymalnym wczuwaniu się przez aktora w odgrywaną postać. Współzałożyciel słynnego Moskiewskiego Teatru Artystycznego (MChAT). Na początku istnienia sceny wystawiano tu premiery sztuk modernistycznych (np. Trzech sióstr Czechowa), później sięgano po dzieła coraz bardziej śmiałe i nowoczesne (np. Dni Turbinów oparte na Białej gwardii Bułchakowa).

Edward Gordon Craig – Anglik, autor pojęcia autonomicznego dzieła teatralnego. Jego zdaniem rola teatru nie polega na fotograficznym odtwarzaniu rzeczywistości. Nie jest on też sztuką służebną wobec literatury. Kreuje własną, odrębną rzeczywistość i dysponuje swoistymi środkami wyrazu. Najważniejsze z nich to ruch i gest [„Sugestywnymi ruchami możesz wyrazić wszystkie namiętności i myśli (…). Dosłowność i dokładność jest w sztuce bezużyteczna” – z rozprawy O scenie i ruchu]. Podkreślał znaczenie odpowiednio zaaranżowanej przestrzeni scenicznej (duże, trójwymiarowe bryły, kontrast między światłem a ciemnością).

Adolphe Appia – scenograf szwajcarski. Uważał, że teatr to sztuka przestrzeni, konieczne jest więc odejście od płaskiego, malowanego tła (taką planszową dekorację stosowano w teatrze modernistycznym). Aktorzy powinni poruszać się w scenografii trójwymiarowej!

Max Reinhardt – twórca jednej z najsłynniejszych scen epoki – wiedeńskiego Kleines Theater. Przeciwnik scenicznego naturalizmu. Publiczność podbił surowymi, oszczędnymi interpretacjami dzieł klasycznych. Reżyserowane przez niego sztuki zdumiewały płynnością (obrotowa scena!), zachwycały grą świateł (w rozprawach teoretycznych podkreślał rolę odpowiedniego oświetlenia). Marzył o monumentalnych przedstawieniach w ogromnych salach.

 

Nowe kierunki poszukiwań teatralnych

Teatr absurdu (antyteatr)

Największe sukcesy: przełom lat 50. i 60. XX w. Ale prekursor pojawił się o wiele wcześniej. To francuski licealista – Alfred Jarry, który jako uczeń, w roku 1888, napisał sztukę Ubu król. Jest groteskowym obrazem rządów tyrana i despoty. Akcja – jak podają didaskalia – rozgrywa się „w Polsce, czyli nigdzie”. Premiera – dopiero sto lat po napisaniu (1997).
Charakterystyczne cechy:

  • groteska,
  • absurd słowny i sytuacyjny,
  • parodia,
  • czarny humor,
  • lekceważenie zasad prawdopodobieństwa.

Dzieła z tego gatunku przynoszą pesymistyczną wizję ludzkiego losu (życie jest absurdem, nie ma w nim nic wzniosłego i wielkiego, śmierć – groteską).

Formy (odmiany) teatru absurdu:

Teatr minimalny. Główny przedstawiciel: Samuel Beckett (Czekając na Godota – 1953, Końcówka, Radosne dni). Rezygnuje z akcji pojmowanej jako ciąg powiązanych logicznie wydarzeń, bogatej obsady i dekoracji. Scenografia nie imituje pomieszczeń ani krajobrazów – symbolicznie wyraża świat. Tematyka – problemy egzystencjalne i dramaty rozgrywające się w ludzkiej duszy. Autor z trudem znalazł teatr, który zaryzykował wystawienie jego pierwszego utworu – wszystkich zrażała jego ekscentryczność. Zaryzykował mały paryski teatrzyk – już pierwsze przedstawienie okazało się sensacją i ogromnym sukcesem!

Teatr paniczny. Prąd popularny na przełomie lat 60. i 70. Twórca: piszący po francusku dramaturg hiszpański Fernando Arrabal (Guernica). Cel – kontrowersyjny: wzbudzenie na widowni lęku, szoku, paniki, obrzydzenia. Arrabal uważał, że dopiero przeżycie tych ekstremalnych stanów dowodzi, że sztuka naprawdę dotarła do widzów. W ich osiąganiu pomagały agresywne, okrutne obrazy, wśród których królowało ludobójstwo i nekrofilia. Korzenie takiego pojmowania teatru: hiszpański barok, surrealizm oraz założenia „teatru okrucieństwa” z lat 30. (tezy Antonina Artauda, że teatr powinien dążyć do maksymalnej ekspresji i oddziaływać na widzów wszystkimi, nawet drastycznymi środkami).

Teatr paraboli. Twórca: piszący po niemiecku Szwajcar, Friedrich Dürrenmatt (Wizyta starszej pani, Romulus Wielki, Fizycy). Autor po mistrzowsku buduje napięcie i tworzy intrygę kryminalną. Znakomicie włada tzw. suspensją (zawieszanie spodziewanego przebiegu wydarzeń – wzmaga ciekawość odbiorcy). Ale przesłanie dzieł wykracza poza sensacyjną akcję! Ważne są pojawiające się wokół niej uniwersalne sensy filozoficzno-moralne (np. w Fizykach będą to rozważania na temat odpowiedzialności za rozwój nauki i techniki, które, gdy wymkną się spod ludzkiej kontroli, mogą przynosić szkodę).

Antydramat z pogranicza fikcji i rzeczywistości, prawdy i gry, mądrości i szaleństwa. Twórca: Eugène Ionesco (z pochodzenia Rumun, pisał po francusku). Najciekawsze dzieła: Łysa śpiewaczka, Lekcja (w obu – motyw pułapek, jakie stwarza komunikacja językowa), Nosorożec. Ten ostatni dramat – pozornie farsa, w rzeczywistości katastroficznie przesłanie – ukazuje miasteczko, w którym ludzie po kolei zamieniają się w nosorożce. To metafora upadku ideałów, pogrążenia się w konsumpcji i bezmyślności. Jeden tylko Berenger (postać znana także z innych sztuk tego autora) do końca pozostaje człowiekiem i do tego samego wzywa innych. Oszalały tłum nie słucha jego głosu – na tym polega dramat szlachetnych jednostek.

Teatr osobny
Tworzyli go znakomici dramaturdzy, często współpracowali z najciekawszymi scenami swoich czasów. Dzieł, odbijających indywidualność autorów oraz ich oryginalne spojrzenie na teatr, nie sposób sprowadzić do wspólnego mianownika – stąd pojęcie „osobności”. Ale wszystkie dzieła mają jedną wspólną cechę: każde jest nowatorskie i wielkie.

Twórcy teatru osobnego:

  • Bertolt Brecht: Odważył się na innowację techniczną – zastąpił sceny krótkimi epizodami. To dzięki temu zabiegowi akcja mogła obejmować nawet kilkanaście lat! Ważną rolę odgrywa u niego muzyka: słynne songi i ballady budują nastrój, „podnoszą temperaturę” utworu, niemal zamieniają go w operę. Bohaterowie to często ludzie z marginesu – przestępcy, prostytutki i… robiący wątpliwą moralnie karierę donosiciele policyjni (Opera za 3 grosze – 1928). Wybór środowiska daje okazję do zaprezentowania tworzonej przez nie subkultury i pozostaje w zgodzie z lewicowymi sympatiami pisarza. Po wojnie (i przymusowej emigracji po dojściu Hitlera do władzy) Brecht związał się z teatrem Berliner Ensemble i stał się jeszcze bardziej zaangażowany, wręcz rewolucyjny. W balladowej opowieści Matka Courage i jej dzieci protestował przeciw istnieniu wojen.
  • Luigi Pirandello: Włoch, znacznie starszy od Brechta (urodził się w roku 1867). Jego dzieła (Sześć postaci scenicznych w poszukiwaniu autora, Tak jest, jak się państwu zdaje) określane są mianem „teatru niepewności”. Nazwa stąd, że pisarz na każdym kroku podkreśla względność prawdy i kłamstwa. Nic nie jest ostateczne, wszystko dzieje się na niby – a może właśnie tak wygląda prawda? Role aktorskie są maskami, które nie skrywają niczego, prócz kolejnych, nowych masek. Niestety, ta refleksja pozwala się rozciągnąć także i na nasze życie…
  • Jean Genet: Przestępca i homoseksualista, dramaty zaczął pisać w… więzieniu. Lecz jednocześnie – obdarzony niezwykłą wyobraźnią twórca sztuk, w których podkreślał, wręcz celebrował, wagę mimiki i gestu. Ze względu na tę cechę jego twórczość nazywano „teatrem rytuału”. Najciekawsze dzieła to Balkon, Parawany, Pokojówki. Nie znajdziemy w nich optymizmu. W Balkonach porównuje życie do domu publicznego – obydwa są „przybytkiem złudzeń”. W przedmowie do tej jednoaktówki stwierdza, że „wszelka sztuka jest gloryfikacją Obrazu i Odbicia. (…) Nawet rewolucję ktoś śni”. Nie ucieka przed perwersją i okrucieństwem (trochę w duchu Artauda!) – nic dziwnego, że inscenizacje jego utworów nazywano „czarnymi mszami”.

„Nowy teatr elżbietański”
Tak nazwano rozwijający się prężnie na przełomie lat 60. i 70. dramat angielski.
Najciekawszy przedstawiciel: Harold Pinter. Tworzył sztuki teatralne i scenariusze filmowe (Służący, Wypadek – obydwa reżyserował Joseph Losey). Zwolennik teatru kameralnego – przekonuje o tym jego dramat Dozorca. Cała akcja rozgrywa się w małym pokoju, na scenie pojawiają się tylko trzy postacie. Bohaterów łączy przyjaźń, która znika, gdy zaczynają starać się o zrujnowany, ale mogący stać się własnością jednego z nich dom. Przesłanie trochę naturalistyczne (walka o byt!), trochę metaforyczne (życie jest jedną wielką walką). Ważną rolę pełnią rekwizyty.

Psychodrama
Gatunek, w którym na oczach widza odsłaniają się mroczne, szokujące tajemnice ludzkiej psychiki. Postacie konstruowane inaczej niż na przykład w teatrze absurdu: pełne, zindywidualizowane, mają bogate osobowości i życie wewnętrzne.
Twórca: Amerykanin Edward Albee. Najbardziej znana sztuka: Kto się boi Wirginii Woolf? Kształt dzieła: tradycyjny, niemal klasyczny. Zwarta akcja, świetne dialogi, cztery wyraziste role. Mało wydarzeń zewnętrznych – od akcji ważniejsza psychiczna gra, która toczy się między bohaterami. Jej celem jest zranienie drugiej strony. Bohaterowie są zbyt słabi, aby się z niej wycofać i wybrać samotność, i zbyt lubią zadawać cierpienie, by jej zaprzestać. Utwór pełen napięcia psychologicznego i takiego samego okrucieństwa!

Dramat poetycki
Odrzuca zasady prawdopodobieństwa, dominuje w nim żywioł liryczny. Nawiązuje do tradycji antycznej, poetyki średniowiecznego misterium i rodzimego folkloru.
Tworzą go współcześni poeci: Thomas Stearns Eliot (Mord w katedrze – poetycka wizja ostatnich chwil z życia arcybiskupa Canterbury – Tomasza Becketa), Paul Claudel (Punkt przecięcia – problematyka filozoficzno-moralna), Federico García Lorca (zwrot ku hiszpańskiemu folklorowi).

Teatr podejmujący wątki z mitologii
To powrót do źródeł, bo teatr antyczny sięgał po powszechnie znane wątki mityczne. Jak traktują tę tradycję współcześni ­twórcy?
Polemizują z nią: Jean Anouilh – cyniczna wersja Antygony, Jean GiraudouxWojny trojańskiej nie będzie.
Podkreślają jej uniwersalność i ponadczasowość: Eugene Gladstone O’NeillŻałoba przystoi Elektrze. Autor jest cenionym dramaturgiem amerykańskim (Nagroda Nobla w 1936 roku). Przesłanie tej sztuki: nad niektórymi rodzinami ciąży zły los, który przypomina mityczne fatum. Przekazując je, łączy różne techniki: naturalizm, symbolizm i ekspresjonizm. Inne jego dzieła: Zmierzch długiego dnia, Pożądanie w cieniu wiązów.

Komedia
Współczesny teatr odchodzi od tego gatunku.
Ostatni wybitny komediopisarz europejski – Irlandczyk George Bernard Shaw (Pigmalion, Profesja pani ­Warren).