Wszelkie utwory napisane po polsku w średniowieczu – to zabytki języka polskiego. Pozwalają zrekonstruować w pewnej mierze język średniowiecznych Polaków, a także prześledzić rozwój polszczyzny. Należy odróżnić zabytki języka od zabytków literatury polskiej. Te ostatnie bowiem badamy nie tylko ze względu na język, lecz także z uwagi na treść, kompozycję, przesłanie. To zabytki języka, ale nie tylko.

Zabytki języka polskiego

• Polskie wyrazy pospolite lub nazwy własne, które pojawiają się w tekstach łacińskich.
Kazania świętokrzyskie z XIV w. to najstarszy znany dziś polski tekst ciągły;
Kazania gnieźnieńskie z XV w.;
• polskie przekłady modlitw;
• tłumaczenia ksiąg biblijnych: Psałterz floriański, Psałterz puławski, Biblia królowej Zofii;
• modlitewniki, np. Książeczka Nawojki z XV w.
Rozmyślania przemyskie z XV w., najobszerniejszy polski apokryf

Utwory wierszowane

  • religijne
    Bogurodzica z wieku XIII (?);
    Posłuchajcie, bracia miła z XV w.;
    • pieśń wielkanocna Chrystus z martwych wstał je (zmartwychwstał), zapisana w XIV w.;
    • pieśni kościelne, będące tłumaczeniami utworów łacińskich, niekiedy ich odpowiedników czeskich.
  • pomiędzy tekstami o treści czysto religijnej i świeckiej
    Legenda o świętym Aleksym z XV w.;
    Legenda o świętej Dorocie z XV w.;
    Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią, najobszerniejszy utwór wierszowany polskiego średniowiecza;
    Skarga (Żale) umierającego z XV w.
  • świeckie
    O zachowaniu się przy stole z XV w., najstarszy świecki wiersz dydaktyczno-obyczajowy;
    Satyra na leniwych chłopów z XV w.;
    • zachowane we fragmentach zaczątki poezji miłosnej, niektóre w formie listu do ukochanej, pisane także prozą, ale w niektórych widać elementy rymu.

 

Poezja religijna

Bogurodzica

(Tekst w pisowni dzisiejszej)
Bogurodzica, Dziewica, Bogiem sławiena Maryja!
U twego Syna, Gospodzina, Matko zwolena, Maryja,
Zyszczy nam, spuści nam,
Kiryjelejzon.
Twego dziela Krzciciela, Bożycze,
Usłysz głosy, napełń myśli człowiecze.
Słysz modlitwę, jąż nosimy,
A dać raczy, jegoż prosimy,
A na świecie zbożny pobyt,
Po żywocie rajski przebyt.
Kiryjelejzon.

Dzieje tekstu

Jest najstarszą polską pieśnią religijną. Przytoczone zwrotki – a one nas tutaj interesują – to najdawniejsza jej część; z biegiem lat dopisywano do nich kolejne i w sumie tekst składa się z dwudziestu dwóch strof. Pieśń pełniła funkcję pierwszego polskiego hymnu narodowego. Kronika Długosza wspomina, że nasze rycerstwo śpiewało ją nie tylko przed bitwą pod Grunwaldem w 1410 roku, ale i pod Warną, w bitwie z Turkami w roku 1441.

Czas powstania Bogurodzicy nie został dokładnie określony i ciągle jest przedmiotem sporów. W skrajnych granicach jej powstanie datuje się od XI do XIV wieku włącznie. Najczęściej jednak przyjmuje się, że powstała w pierwszej połowie wieku XIII. Najstarszy rękopiśmienny tekst pieśni pochodzi z roku 1407. Oprócz słów zawiera on także nuty. Bogurodzica była bowiem przeznaczona do wokalnego wykonywania przez chór, a capella, czyli bez towarzyszenia instrumentów. Najstarszy druk Bogurodzicy pochodzi natomiast z roku 1506 – została zamieszczona we wstępie do pierwszego zbioru praw Królestwa Polskiego, czyli Statutu Łaskiego.
Jak większość średniowiecznych utworów jest anonimowa. Tradycja przypisywała ją świętemu Wojciechowi, ale badania nie potwierdziły jego autorstwa. Jest dziełem całkowicie oryginalnym. Co prawda, nawiązuje do żywej we wczesnym średniowieczu tradycji hymnów religijnych, lecz nie odnaleziono utworu, który byłby jej bezpośrednim wzorem.

Treść i bohaterowie

Te dwie pierwsze zwrotki to modlitwa – prośby ludzi średniowiecza (podmiot zbiorowy) kierowane do „Bożyca”, Syna Bożego (Chrystusa) za pośrednictwem Bogurodzicy (Maryi) i Jana Chrzciciela. Pojawia się tu czworo bohaterów: Matka Boża, Jan Chrzciciel, Chrystus i Bóg (Jego obecność zostaje wprowadzona w chwili nazwania Chrystusa Bożycem, czyli Synem Bożym). Liczba osób nie jest przypadkowa. W średniowieczu, dla którego ogromne znaczenie miała symbolika liczb, czwórka była jedną z najdoskonalszych, najbardziej uprzywilejowanych i eksponowanych w filozofii i sztuce. Oznaczała pełnię i doskonałość. Stąd symboliczny kwadrat cnót kardynalnych: męstwo, sprawiedliwość, umiarkowanie, roztropność. Dlatego też katedry romańskie budowano wyłącznie z kamieni o bokach w kształcie kwadratu.

Jak przedstawiono tytułową bohaterkę pieśni? Miała być tylko pośredniczką w drodze do Chrystusa, lecz została tak wywyższona, że staje się tu niemal równa Bogu. Autor nazywa ją nie tylko Bogurodzicą (matką Boga) i dziewicą (potwierdza w ten sposób dogmat o niepokalanym poczęciu), ale również Bogiem sławieną (sławioną przez Boga) i zwoleną, czyli wybraną (lub wielbioną). Maryja z Bogurodzicy straciła rysy ludzkie i została ubóstwiona.

W drugiej zwrotce pojawia się Jan Chrzciciel. Dlaczego on? Pomysł mógł podsunąć autorowi ulubiony wówczas motyw malarski, którym była tzw. deesis – prośba. Obrazy te przedstawiały centralnie usytuowanego Chrystusa, a po obu Jego stronach Matkę Boską i Jana Chrzciciela, którzy, wznosząc błagalnie ręce, wstawiają się u Syna ­Bożego za ludźmi. Jan Chrzciciel potraktowany zostaje w Bogurodzicy zupełnie inaczej niż Maryja: pojawia się tylko jako orędownik proszących. Autor tekstu stworzył więc sakralną „hierarchię ważności”: najpierw Bóg i Jego Syn, Chrystus, w pobliżu niemal im równa „matka zwolena” – Maryja, a dopiero na końcu, o krok przed ludźmi, święci.

Łaski, o które proszą wierni, to doskonała ilustracja średniowiecznej filozofii życiowej. Pragną szczęśliwego i dostatniego życia na ziemi („zbożny pobyt”), a po śmierci chcą się dostać do nieba („po żywocie rajski przebyt”). Słowa: „pobyt” i „przebyt” tworzą opozycję, która w skrócie wyjaśnia ówczesne pojmowanie świata. Ziemskie bytowanie to tylko pewien etap życia, ze swej istoty skazany na przeminięcie. Prawdziwe – bo wieczne – szczęście możliwe jest dopiero w „przebycie”. To, że między nimi stoi śmierć, jest czymś oczywistym.

Budowa utworu

Autor tekstu znał ówczesne konwencje wersyfikacyjne i swobodnie operował środkami artys­tycznymi. Kunsztowna budowa Bogurodzicy ­sytuuje ją wśród arcydzieł literatury polskiej.

Pierwsza zwrotka ma charakter apostrofy, czyli bezpośredniego zwrotu do adresatki wiersza. Składa się z trzech wersów, a po niej pojawia się, występujący po każdej strofie, refren: Kiryjelejzon (greckie: Panie, zmiłuj się!). Już w niej pojawiają się dwa typowe dla tekstu środki stylistyczne: paralela składniowa i antyteza. Paralela składniowa to podobieństwo (równoległość) budowy całych zdań albo ich członów. Przykłady: Bogurodzica – dziewica; zyszczy nam – spuści nam; zbożny pobyt – rajski przebyt. Antyteza z kolei to zestawienie wyrazów o treści przeciwstawnej. Przykłady: Bogurodzica – dziewica (matka i panna), Syn – Gospodzin (człowiek i Bóg), pobyt – przebyt (życie doczesne i życie wieczne).

Druga strofa składa się z dwóch części. Pierwsza z nich obejmuje dwa wersy („Twego dziela Krzciciela, Bożycze,/ Usłysz głosy, napełń myśli człowiecze.”). Druga – cztery („Słysz modlitwę, jąż nosimy,/ A dać raczy, jegoż prosimy,/ A na świecie zbożny pobyt,/ Po żywocie rajski przebyt”). Każda z tych dwóch części jest zamkniętą całostką treściową: pierwsza to wezwanie do Chrystusa, żeby wysłuchał ludzi ze względu na osobę wstawiającego się za nimi Jana Chrzciciela. Druga – wyszczególnione ludzkie prośby.

Najstarsza polska pieśń to przykład typowego dla średniowiecza wiersza asylabicznego (nie przestrzegano jeszcze ściśle jednakowej liczby sylab w poszczególnych wersach), zwanego też zdaniowo-rymowym (poszczególne wersy tworzyły pełne zdania lub rozwinięte człony zdań) bądź po prostu wierszem średniowiecznym.

W Bogurodzicy występują dwa rodzaje rymów: końcowe oraz wewnętrzne. Końcowe są tu zawsze rymami parzystymi (rymują się ostatnie wyrazy sąsiadujących ze sobą wersów), a wszystkie rymy są gramatyczne (powstały w wyniku powtórzenia takiej samej formy wyrazu, np. nosimy – prosimy; Bożycze – człowiecze). Współbrzmienie wyrazów (rym) pomaga podkreślić klauzulę, czyli koniec wersu lub, w przypadku rymów wewnętrznych, jego fragmentu. O wyrazistości klauzul wersowych decyduje jednak przede wszystkim to, że każdy wers jest albo odrębnym zdaniem pojedynczym („Bogurodzica, Dziewica, Bogiem sławiena Maryja!”), albo zamkniętym pod względem znaczeniowym członem zdania złożonego („Słysz modlitwę, jąż nosimy”).

Archaizmy

Lektura tego tekstu o jasnym przesłaniu sprawia jednak współczesnemu czytelnikowi niemało trudności ze względu na liczne archaizmy, czyli nieużywane dzisiaj wyrazy i formy gramatyczne.
Do archaizmów słownikowych należy tytuł utworu. Słowo Bogurodzica pochodzi z języka staro-cerkiewno-słowiańskiego. Do języka polskiego dostało się za pośrednictwem czeskich duchownych w okresie chrystianizacji naszego kraju. Poza tą pieśnią słowo to odnaleziono w jednym tylko zabytku polszczyzny. Jako archaizm odbierano je już w czasach Grunwaldu. Inne archaizmy słownikowe (leksykalne) to: unikatowy przyimek „dziela” – dla (można go również tłumaczyć jako: ze względu na) i „Bożycze” – błędnie skonstruowany wołacz od słowa Bożyc, czyli Syn Boga. Za pomocą przyrostka –ic (–yc) tworzono nazwisko syna (na przykład Markowic to syn Marka, Szymonowic – syn Szymona); w rosyjskim jest on nadal używany do tworzenia tzw. otczestwa, w języku polskim nie ma już funkcji słowotwórczej. Słowa „dziela” i „Bożyc” nie występują w żadnym innym polskim tekście. Pozostałe osobliwości leksykalne pieśni to zaimki „jąż” (którą) i „jegoż” (czego, o co), rzeczownik „przebyt” (bytowanie, przebywanie) oraz przymiotniki „zwolena” (wybrana, ale też wielbiona) i „zbożny” (pobożny, bogobojny, ale także szczęśliwy, dostatni). To ostanie słowo jest współcześnie używane tylko w wyrażeniu „zbożny cel”, i ma tu nieco inne znaczenie niż w Bogurodzicy: wielki, chwalebny.

Archaizmy gramatyczne dotyczą różnych poziomów języka. Archaizmem fonetycznym jest „sławiena”; dziś powiedzielibyśmy „sławiona”. To forma sprzed przegłosu polskiego, procesu językowego, który polegał na przejściu „e” w „o” lub „a”, kiedy to „e” znajdowało się po spółgłosce miękkiej, a przed przedniojęzykową twardą (wówczas: t, d, s, z, n, r, ł). Archaizmem składniowym jest bezprzyimkowa składnia narzędnikowa: „Bogiem sławiena”; dziś powiedzielibyśmy: przez Boga sławiona. Jeśli idzie o archaizmy fleksyjne, mamy tu do czynienia z formami mianownika w funkcji wołacza. W staropolskiej deklinacji (odmianie przez przypadki) formy wołacza i mianownika były, pod wpływem łaciny, takie same. Stąd wezwanie „Bogurodzica, Dziewica […] Maryja!”, które dzisiaj zabrzmiałoby: Bogurodzico, Dziewico, Maryjo! Znajdujemy także w Bogurodzicy dwie różne formy drugiej osoby liczby pojedynczej trybu rozkazującego. Starsze, z dawną końcówką –i lub –y: zyszczy, spuści, raczy, oraz nowsze, takie same jak we współczesnej polszczyźnie: usłysz, napełń, słysz.

Zapamiętaj!

  • Bogurodzica to najstarsza polska pieśń religijna, modlitwa, pieśń rycerstwa i nasz najdawniejszy hymn narodowy.
  • Jest to utwór wzorowany na podniosłych łacińskich hymnach kościelnych, lecz całkowicie oryginalny.
  • Legenda przypisuje jej autorstwo świętemu Wojciechowi, ale badania wykluczyły tę możliwość.
  • Koresponduje z plastycznymi ujęciami motywu deesis.
  • To utwór o kunsztownej kompozycji – arcydzieło naszej literatury, ale także zabytek języka polskiego.

 

Lament świętokrzyski

Występuje też pod tytułem Plankt świętokrzyski (Planctus) lub Żale Matki Boskiej pod krzyżem, bądź, od pierwszych słów, Posłuchajcie, bracia miła. To bardzo ważny utwór literatury polskiej i zabytek polszczyzny XV wieku. Wiersz, który w niezwykły sposób prezentuje uczucia matki płaczącej nad cierpieniem swego dziecka.

Treść utworu nie jest skomplikowana. W dwóch pierwszych strofach Matka Boska ­zwraca się do ludzi, by posłuchali jej historii i współczuli jej w cierpieniu. Strofa trzecia to opis sytuacji – męki Chrystusa, którą ogląda Matka. Strofa czwarta jest apostrofą do Syna: Maryja chce podzielić cierpienia Dziecka. W strofie piątej, także apostrofie do Syna, opisane zostają cierpienia Jezusa i bezradność Matki. Szósta to wołanie do Archanioła Gabriela – świetna apostrofa, która zestawia boskość z nieznośnym ludzkim bólem. Siódma to zwrot do innych matek, w którym pojawia się życzenie, aby nigdy nie doświadczyły matczynego bólu jak Matka Boska. Tu pojawia się nieszczęsny, zawierający archaizm, zwrot „miłe i żądne maciory”, który wzbudza śmiech każdego rocznika pierwszoklasistów. Wyraz „maciora” przeszedł swoistą degradację znaczenia. Wówczas jednak oznaczał szacowne matki. Finalny dwuwers utworu to wołanie do Syna.

Zapamiętaj!

  • Niezwykle cenną cechą utworu jest to, że przedstawia ludzki wymiar bólu. Matka Boska nie występuje tu w roli wybranej matki Boga, lecz utożsamia się z matkami ludzi, rozpaczającymi nad męką swoich dzieci. Jest symbolem ludzkiego, a nie Boskiego doświadczenia.
  • Planctus to jeden z nielicznych utworów dawnej literatury, które obrazują miłość rodzicielską. Następnym wielkim dziełem tego typu będą Treny Jana Kochanowskiego.
  • Męka Jezusa i ból matczyny zostają zobrazowane niemal realistycznie.
  • Najbardziej znany lament Matki Boskiej w języku łacińskim to Stabat Mater Dolorosa Jacopone da Todi.
  • Motyw Matki Boskiej opłakującej Syna pod krzyżem był wówczas modny zarówno w literaturze, jak i w sztukach plastycznych.

 

Hagiografia

Był wiek XIII, gdy zakon żebrzący dominikanów przeniósł na grunt polski Złotą legendę Jakuba da Voragine’a, popularny w Europie zbiór żywotów świętych. Przepisywano go i dokładano biografie świętych polskich.
U nas najstarsze zabytki tego rodzaju to pochodzące z początku XI wieku żywoty świętego Wojciecha. Obfitsza twórczość w tej dziedzinie przypada na XIII i XIV stulecie. W XIV wieku powstał między innymi Żywot świętej Kingi, żony Bolesława Wstydliwego. Wiek XV przynosi pierwsze próby żywotopisarstwa w języku polskim. To między innymi Żywot świętego ­Błażeja, legenda-pieśń o świętej Dorocie męczennicy, legenda-pieśń o świętym Stanisławie i wierszowana Legenda o świętym Aleksym. Ten ostatni utwór trafił do podręczników i funkcjonuje jako przykład hagiografii wieków średnich. Przyjrzyjmy mu się zatem bliżej.

 

Legenda o świętym Aleksym

To przykład klasycznego żywotu świętego spisanego w języku polskim. Utwór prezentuje parenetyczny wzorzec ascety. Aleksy był synem bogatego rodu, dzieckiem długo oczekiwanym, „wyproszonym” modlitwami u Boga, a więc zapewne ukochanym. Cóż takiego czyni? W dniu swego wesela pozostawia świeżo poślubioną małżonkę Famijanę i wyrusza w świat na tułaczkę, by całkowicie poświęcić swą myśl i osobę Bogu. Rozdaje, co posiada, nędzarzom, i sam przez wiele lat żebrze u bramy kościoła. Z wyroków Boskich powraca do rodzimego miasta i tu pokutuje lat szesnaście pod schodami domu swego ojca. Znosi liczne niewygody i upokorzenia, a w końcu spisuje swoje dzieje. Kiedy umrze, w jego dłoni tkwić będzie list wyjaśniający – i tak tajemnica zniknięcia Aleksego przestanie być tajemnicą. Zgon świętego nie kończy jednak opowieści o nim. Narrator prezentuje jeszcze cudowne zdarzenia, które miały miejsce po jego śmierci. Jest tu mowa o samoistnym biciu dzwonów, uzdrawiającej woni ciała zmarłego. Oto biografia świętego Aleksego, która dzisiejszych czytelników skłania do zadania kilku pytań.

Na czym polegała „świętość” Aleksego? Przyjęta przez niego postawa życiowa zgadza się z postulatami filozofii świętego Augustyna. Teoria wielkiego filozofa mówi o odrzuceniu dóbr ziemskich, kontemplacji i modlitwie, doskonaleniu duszy i zupełnym ignorowaniu potrzeb ciała. To Augustyn głosił, iż rzeczy doczesne dążą do nicości i przechodzą w nicość; że pragnie kochać Boga – i nic więcej. Aleksy przyjmuje bierną postawę wobec świata, wybiera pustelniczą drogę do świętości – rezygnuje z małżeństwa, dziedzictwa i miłości rodziny.
Czy w drodze do ołtarza nie krzywdzi swoich bliskich? Podobne pytanie automatycznie pojawia się w głowach współczesnych czytelników, ale prawdopodobnie nie dręczyło odbiorców średniowiecza. Niemniej polska wersja tego żywotu pogłębia nieco psychologiczne portrety bohaterów. Żona rozpacza po odejściu męża, ale czci go i przysięga zachować czystość oraz pomagać ubogim. Rodzice boleśnie przeżywają zniknięcie Aleksego i nawet go poszukują. A zatem „świętość” bohatera pociąga za sobą emocjonalne koszty jego najbliższych. To cierpienie to też dar złożony Bogu. Dziś powiemy, być może, że dar to nikomu nieprzynoszący dobra, że Aleksy postąpił egoistycznie, pogrążając się w umartwianiu. Wówczas jednak, w wiekach średnich, opowiadano wiele historii o wcielaniu ideału ascezy: o słupnikach, którzy spędzali żywot na słupach, o mnichach, którzy, by wyrzucić z siebie ziemską miłość, rozkopywali grób ukochanej. Żywot świętego właściwie nie zajmuje się ludzkim wymiarem poświęcenia swojego bohatera, lecz prezentuje jego oddanie Bogu, ilustrując w ten sposób ideał teocentryzmu.

Toposy zawarte w Legendzie o świętym Aleksym, charakterystyczne dla gatunku i epoki

  • Topos porzucenia domu rodzinnego, rezygnacji z wielkiego dziedzictwa tułaczka. To dość częsty motyw hagiografii. W tej fazie podobne są nawet dzieje świętego Franciszka.
  • Motyw ślubowania czystości.
  • Motyw skrajnej ascezy, cierpień ciała doznawanych przez pokutnika.
  • Motyw cudownych zdarzeń po śmierci bohatera.

Zwróć uwagę na to, jak odmiennie realizują ideał świętości Aleksy i Franciszek z Asyżu. Aleksy wybiera drogę na wzór wschodni: heroiczne życie pustelnika, skrajną ascezę. Franciszek, choć także głosi ubóstwo, pragnie żyć zgodnie z rytmem natury, pracą zarabiać na chleb, wielbi świat i ludzi jako dzieło Boskie, jest przeciwny dręczeniu ciała. Aleksym kieruje oddanie Bogu. Franciszkiem – miłość do Boga i ludzi.

Zapamiętaj!

  • Legenda o świętym Aleksym zbudowana jest zgodnie ze schematem klasycznego żywotu świętego.
  • Prezentuje parenetyczny wzorzec ascety.
  • Postawa, którą wybiera Aleksy, to swoista realizacja filozofii świętego Augustyna i teocentryzmu epoki.
  • Zagadnienie dzisiejszej aktualności utworu i postawy Aleksego należy dobrze przemyśleć. Wprawdzie ilustracja jego czynów, na przykład kontemplacja pod schodami i ulewą pomyj, wydaje się współczesnym zupełnie absurdalna, lecz podczas rozważań na ten temat należy mieć w pamięci kontekst epoki, w której powstał utwór.

Schemat żywotu świętego

  • Prolog: narrator mówi o motywach swojej opowieści, prosi Boga o pomoc, a słuchaczy o wyrozumiałość.
  • Opis narodzin.
  • Cudowne dzieciństwo i młodość świętego.
  • Małżeństwo; często ślub czystości.
  • Rozdanie majątku i ucieczka z domu.
  • Umartwianie ciała, prześladowania.
  • Cuda czynione za życia lub cudowne wydarzenia.
    – Śmierć.
    – Cuda po śmierci bohatera.

Legenda o świętej Dorocie

Realizuje inny modny w średniowieczu topos: obrony wiary przez dziewicę. Dorota to wzór przepięknej, czystej dziewicy. Pochodzi z królewskiego rodu. Dobrowolnie rozdaje swój majątek i postanawia służyć Bogu. Tymczasem pokochał ją książę Fabrycjusz. Niestety – poganin. Prosi o rękę Doroty, żądając oczywiście, by wyrzekła się wiary. Bohaterska księżniczka odmawia. Spotykają ją za to straszliwe, dość skrupulatnie tu opisane tortury, jak biczowanie, szarpanie hakami, przypalanie pochodniami, głodówka. Przetrwała, bo czuwał nad nią Chrystus. Broniła wiary, nawet gdy wiedziono ją na śmierć. W chwili egzekucji ukazało jej się Dzieciątko w purpurze.

Zapamiętaj!

  • Legenda o świętej Dorocie to przykład piętnastowiecznej poezji polskiej.
  • Utwór zbudowany jest zgodnie ze schematem męczeństwa dziewicy broniącej wiary przed pogańskim tyranem.
  • Bohaterka legendy jest postacią autentyczną, pochodziła z Aleksandrii lub Kapadocji i zginęła za wiarę w IV wieku n.e.
  • Opowieść o Dorocie znajduje się również w Złotej legendzie Jakuba da Voragine’a.

Żywot świętej Kingi

to, pochodzący z XIV wieku, tekst łaciński, a nie zabytek polszczyzny. Autorem żywotu jest spowiednik Kingi z czasów, gdy osiadła już w zakonie klarysek w Starym Sączu. Królewna węgierska, poślubiona naszemu Bolesławowi Wstydliwemu, była osobą niezwykle pobożną. To również święta, która zachowała czystość cielesną. W dniu ślubu poprosiła męża, by odłożyli skonsumowanie małżeństwa o rok, i co rok przesuwała ów termin. Znana jest też legenda o kopalni soli i znalezionym w niej pierścieniu Kingi.

 

Polski przykład danse macabre w literaturze

Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią

Prawdopodobnie polska przeróbka tekstu łacińskiego, zatytułowanego Colloquium inter mortem et magistrum Polycarpum. Autor przekładu nie jest znany. Rękopis tej naszej wersji pochodził z końca XV wieku, ale zaginął podczas ostatniej wojny. Wiersz moralistyczno-dydaktyczny, zaliczany do poezji „kręgu przykościelnego”. Przykład dialogu, a także literackiej wersji motywu danse macabre (tańca śmierci).

Taniec śmierci prezentuje Śmierć zapraszającą do swojego kręgu wszystkich, bez wyjątku, reprezentantów różnych stanów – bo dla niej pozycje i zaszczyty ziemskie to śmiech. Wir różnych stanów ze Śmiercią staje się pretekstem do naszkicowania obrazu satyrycznego oraz pouczeń. Śmierć potrafi wytknąć wszystkim wady i grzechy, ale przyznaje, że człowiek prawy nie musi się jej obawiać. Nie jest, rzecz jasna, nieśmiertelny, lecz może umierać spokojnie, bo czeka go zbawienie.

Główne persony dialogu to zacny mistrz Polikarp i Śmierć. Najpierw, gdy „ujrzał człowieka nagiego, przyrodzenia niewieściego” – Śmierć we własnej osobie – mistrz, solidnie przerażony, padł twarzą do ziemi. Otrząsnął się jednak i rozpoczął rozmowę z okropnym gościem. Śmierć ukazuje się Polikarpowi, by jasno i skutecznie wykazać mu kruchość i marność ziemskiego istnienia oraz własną potęgę. Śmierć zrównuje stany, nie liczy się ani z godnościami, ani z majątkiem – do tańca zaprasza wszystkich.

Przerażająca partnerka Polikarpa nie jest klekoczącym szkieletem (w ten sposób zaczęto ją przedstawiać dopiero później). Tutaj ma cechy rozkładających się zwłok (z jej „oczu” płynie krew, odpadł jej kawałek nosa, nie ma warg). Taki obraz skutecznie dowodzi marności ludzkiego ciała. Utwór jest wspaniałą ilustracją średniowiecznej myśli i ówczesnego systemu wartości. To literacki przykład danse macabre i barwny obraz średniowiecznej hierarchii społecznej.

Zapamiętaj!

  • Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią to literacka realizacja modnego w plastyce i literaturze wieków średnich motywu tańca śmierci (danse macabre).
  • Śmierć zostaje tu przedstawiona wręcz naturalistycznie.
  • Jej wypowiedź ma wymiar dydaktyczny.
  • Utwór podejmuje temat przemijalności ludzkiego istnienia.
  • Obrazuje hierarchię wartości ówczesnych ludzi.
  • Ukazuje zrównanie (egalitaryzm) wobec śmierci.
  • Jest panoramą średniowiecznego społeczeństwa, ilustruje jego hierarchiczność.
  • Należy do najcenniejszych dzieł literatury naszego średniowiecza.

 

Literatura świecka

Temat: obyczaje

O zachowaniu się przy stole (O chlebowym stole)

Ustalono, że autor tekstu, niejaki Słota albo Złota, pochodził z zaściankowej szlachty z Gosławic. Jego protektorem był podczaszy krakowski Tomek z Węgleszyna, który rezydował w Poznaniu, i to na dworze tegoż podczaszego nasz Słota zrobił całkiem niezłą karierę – został burgrabią i podstarościm.
Dzieło Słoty to pierwszy polski tekst na temat savoir-vivre’u. Autor bowiem poucza damy i rycerzy, jak winni zachowywać się przy stole. Zwraca się do ludzi średniowiecza, ale część tych pouczeń wcale nie straciła na aktualności. Choćby uwaga dotycząca konieczności mycia rąk przed posiłkiem czy ta, aby „ukrawać często a mało”, co znaczy zapewne: najeść się, owszem, ale nie rzucać się na jadło i nie wycinać bezładnie. Również zalecenie, aby nie siedzieć z nosem w misce, lecz dwornie zabawiać panie. Autor nakazuje szacunek dla kobiet i tym samym krzewi kult damy w naszych stronach. Część przygan – chodzi o tych, „co za stół siadają niby wół” – też pozostała aktualna. Słota kładzie nacisk na dworskie maniery: rozmowę przy stole, porzucenie innych myśli, sposób jedzenia. Ilość jadła nie jest tu natomiast ascetycznie określona…

To barwny obrazek dworskiej obyczajowości wieków średnich. Należy do parenetyki biesiadnej – całej grupy utworów pouczających, jak zachowywać się przy stole, podczas uczty, w towarzystwie. Wiersz naszego Słoty to przykład polski, ale nie jedyny w swoim rodzaju. Parenetyka biesiadna była dość dobrze rozwinięta w Europie. Zdziwilibyście się, jakich pouczeń udzielano. Zalecano, by nie wrzucać do wspólnej misy poobgryzanych już kości (przecież należy cisnąć je pod stół!). Pouczano, by nie wycierać nosa w serwetę, nie dłubać palcem w nosie ani nożem w zębach. W zasadzie wszystkie porady – oprócz dotyczącej rzucania kości pod stół – uważam za nadal aktualne…

Zapamiętaj!

  • Utwór Słoty należy do parenetyki biesiadnej.
  • Przekazuje potomnym barwny obrazek średniowiecznej obyczajowości.
  • W pouczenie wpisany jest kult Matki Boskiej i motyw rycerskiej czci dla kobiety.
  • To najstarszy wiersz o tematyce świeckiej w języku polskim.

 

Temat: stosunki społeczne

Satyra na leniwych chłopów

Powstały w drugiej połowie XV wieku utwór zwany Satyrą na leniwych chłopów (pierwszy wers: „Chytrze bydlą z pany kmiecie”) daje nam zaledwie cień obrazu stosunków panujących w średniowieczu szlachta – chłopi. Niemniej jest cenną migawką z ówczesnego życia na wsi. Podmiotem mówiącym jest tu, oczywiście, Pan, szlachcic, który wylewa swoje żale na nieuczciwość, lenistwo i wszelkie stosowane przez chłopów sposoby sabotażu pracy. Oto niecni kmiecie, zamiast uczciwie pracować na pańskim polu, „chytrze bydlą”. Tu postoją, tam odpoczną, zacierają ręce, gdy „się panu źle urodzi”. Słowem: żadnej lojalności, za to świetnie opracowane metody obijania się. Jakie prawo miał pan żądać, by było inaczej, to już zupełnie inna sprawa. Taki obrazek z życia wiejskiego nie jest jednak specyficzny dla Polski. W literaturze europejskiej często pojawiały się narzekania na stan chłopski. Rejestrowano próby buntów, odnotowywano nienawiść stanu kmiecego do pańskiego i rozmaite oszukańcze praktyki. Obraz chłopa w tych utworach jest negatywny, lecz wszak chłop pisać nie potrafił! Kto wie, jaki portret ówczesnego pana wyszedłby spod ręki kmiecia… Taki wizerunek chłopa – jako człowieka o prostej i prawej powierzchowności i przebiegłej, obłudnej naturze – będzie się wielokrotnie pojawiał w publicystyce i literaturze szlacheckiej następnych wieków.

Temat: miłość

„Ach, miły Boże! Toć boli, kiedy chłop kijem głowę goli, ale bardziej boli, kiedy miła ińszego woli”. Tę refleksję o miłości w formie wierszyka wypowiedziano z pewnością innymi słowy niż te, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Być może, rezolutny żak użył prozaicznego porównania, ale trudno chyba odmówić mu słuszności. To oczywiście nie jedyny średniowieczny polski utwór miłosny, choć wierszy tego typu nie jest tego dużo. Przetrwały nieliczne fragmenty utworów z XV wieku – to już jednak teksty o wyższym poziomie artystycznym niż zacytowana rymowanka; wskazują przy tym na obecność wpływów zagranicznych, na przykład czeskich, na ten nurt twórczości.

Warto, być może, wyróżnić wiersz Dawnom zwiedził cudne strony, w którym młodzieniec wyznaje: „służba moja ustawiczna/ Twej miłości, panno śliczna”, i przestrzega swą miłą przed oszczercami – to motyw często pojawiający się w ówczesnej europejskiej liryce miłosnej.

List miłosny żaka krakowskiego z XV wieku celowo zachowuje w tajemnicy imię nadawcy. Żak przesyła pozdrowienie i „pokłonienie na obiedwie kolanie/ aż do samej ziemie”, opisuje ogrom uczucia, ale na koniec oznajmia:

Imienia, miła, swego
Nie wypisuję dla podejrzenia ludzkiego,
Bo dziś co młodzi ludzie baczą,
Na to i wrony kraczą…

Nie wiedział zapewne zakochany młodzian, że obiecując miłość, dopóki „się nie zedrą słowa listu tego”, funduje sobie aż stulecia uczuć – list przetrwał przecież do naszych czasów.

Zachowały się też fragmenty kantylen śpiewanych pod oknami panien. Średniowieczna liryka miłosna była bowiem zazwyczaj poezją śpiewaną. Czasem nawet tak głośno, że niektórych to drażniło. „Pod oknami kochanek rozlegały się krzyki i wrzaski – wszędzie można było słyszeć te śpiewy, i w miastach, i na zamkach, a nawet po wsiach, zwłaszcza nocną porą i w zimie. Śpiewy te jednak brzmią okropnie […] ale tam wcale to uchodzi i podoba się, ponieważ to powszechny zwyczaj młodych ludzi” – relacjonuje zdegustowany Niemiec Jan Butzbach, podróżując po Czechach (cytuję za książką Teresy Michałowskiej Średniowiecze, PWN). Niewątpliwie i w naszych czasach takie śpiewy nie znalazłyby zrozumienia u sąsiadów. I nie odczytajcie tego przypadkiem jako propozycji eksperymentu pod blokiem koleżanki z klasy!

 

Uwaga!

W Kronice wielkopolskiej, przypisywanej Jankowi z Czarnkowa, znajdujemy odosobniony w naszej literaturze przykład epiki rycerskiej. To wdzięczna opowieść o perypetiach Walcerza (inne wersje: Walgierza, Waltera) Udałego, Helgundy i Wisława. Historia miłosna, pełna dramatycznych wydarzeń i nagłych zwrotów akcji. Walcerz to bohater pozytywny. Z wędrówki przywozi do rodzinnego Tyńca piękną narzeczoną, Helgundę, córkę króla Franków, której serce zdobył za pomocą czarów, bo kochała już innego. Po zwycięskiej walce z Wisławem z Wiślicy – pan na Tyńcu bierze sąsiada do niewoli i na dwa lata wyjeżdża. Podczas nieobecności męża Helgunda uwalnia jeńca i czmycha z nim do jego włości. Przybyłemu Walcerzowi mówi, że ją porwano. Ten wierzy łzom żony – i wpada w zasadzkę. Ma okazję być naocznym świadkiem jej zdrady: przykuty do ściany, musi przyglądać się igraszkom Helgundy i jej kochanka… Nic to jednak! Brzydka jak noc siostra Wisława zakochuje się w Walcerzu, uwalnia go i wręcza mu miecz, którym ten zabija kochanków. Niestety, tak naprawdę żadnego Walgierza w Tyńcu nie było.

 

Historiografia – dzieje państwa (utwory napisane po łacinie)

Kronika Galla Anonima

Czas powstania: XII w.

Autor to cudzoziemiec, przybyły może z Francji, może z Węgier, wykształcony mnich z zakonu benedyktynów, przebywający na dworze Bolesława Krzywoustego. Gallem Anonimem nazwał go w XVI wieku Marcin Kromer.

Dzieło powstawało prawdopodobnie w latach 1113–1116. Zostało napisane po łacinie. Jest to jednak utwór polski, mówi bowiem o polskich dziejach i to polskie źródła oraz polscy informatorzy należący do kancelarii książęcej dostarczyli dziejopisowi materiału. Opiewa dzieje Piastów, przodków Bolesława Krzywoustego, ale głównym bohaterem jest sam Krzywousty. Kronika składa się z trzech ksiąg. Pierwsza to gesta, czyli czyny, polskich królów i książąt. Opisuje legendarne początki państwa polskiego i okres aż do narodzin Bolesława Krzywoustego; znajdziemy tu między innymi kreację wzoru władcy w osobie Bolesława Chrobrego. Księga druga poświęcona jest młodości księcia, okresowi do roku 1108. Trzecia mówi o latach władzy i wojen Krzywoustego do zwycięstwa pod Nakłem w roku 1113. Relacja urywa się nagle.

Kronika Wincentego Kadłubka

Czas powstania: XIII w.

Autor to Polak, mistrz Wincenty, syn Kadłuba. Pochodził z rodziny rycerskiej, studiował prawdopodobnie w Paryżu lub Bolonii. Pracował przez pewien czas w książęcej kancelarii Kazimierza Sprawiedliwego i to książę właśnie polecił mu spisanie polskich dziejów. W swoim utworze Kadłubek łączy wątki legendarne, historię i własne wyobrażenia w barwną opowieść o dziejach Polski.

Dzieło składa się z czterech ksiąg i obejmuje dzieje Polski od czasów bajecznych do roku 1202. U zarania naszych dziejów umieszcza mistrz Wincenty kontakty polskich władców ze starożytnym Rzymem… Całą pierwszą księgę wypełniają takie właśnie fantastyczne opowieści i legendy, między innymi o Kraku, założycielu Krakowa, smoku wawelskim, Wandzie i Popielu. Trzy pierwsze księgi mają formę dialogu między biskupem krakowskim Mateuszem a arcybiskupem gnieźnieńskim Janem: Mateusz opowiada, a Jan komentuje fakty. Księga czwarta to relacja o panowaniu Mieszka Starego i Kazimierza Sprawiedliwego. Narracja urywa się w połowie zdania, nie jest to więc dzieło skończone, i nie wiadomo dlaczego.

Kronika Janka z Czarnkowa

Czas powstania: koniec XIV w.

Autor to syn wójta z wielkopolskiego Czarnkowa, może mieszczanin, a może potomek drobnego rycerstwa, duchowny, być może prawnik. Brał udział w tworzeniu uniwersytetu w Krakowie, był podkanclerzym na dworze Kazimierza Wielkiego i gorącym zwolennikiem króla. Jako przeciwnik Andegawenów, wplątał się w spisek polityczny i został uwięziony, a następnie skazany na banicję. Kronikę pisał zapewne pod koniec życia.

Dzieło, nazywane pierwszym pamiętnikiem w literaturze polskiej, rozpoczyna się od opisu śmierci i pogrzebu Kazimierza Wielkiego, a kończy w roku 1384. Janko z Czarnkowa opisuje fakty, których był świadkiem. Nie jest jednak bezstronny. Żywi niechęć do Andegawenów i gloryfikuje króla Kazimierza. Lata panowania Ludwika Węgierskiego i Elżbiety Łokietkówny przedstawia jako okres niepewności, rozbojów, grabieży, ludzkiej krzywdy. Kazimierz Wielki natomiast to władca, który „miłował pokój, prawdę i sprawiedliwość”. Utwór zawiera dużo wiadomości o autorze, który występuje w kronice jako archidiakon, a zatem nie mamy tu do czynienia z narracją w pierwszej osobie.

Roczniki […] Królestwa Polskiego Jana Długosza

Czas powstania: XV w.

Autor to szlachcic herbu Wieniawa, student Akademii Krakowskiej, podopieczny biskupa Zbigniewa Oleśnickiego, który sam także wstąpił na drogę kariery duchownej. Naraził się królowi Kazimierzowi Jagiellończykowi i musiał uciekać z Krakowa. Powrócił jednak i otrzymał nawet stanowisko nauczyciela królewskich synów.

Dzieło to tworzył, jak się przyjmuje, przez dwadzieścia pięć lat, od roku 1455 do 1480. Składa się ono z dwunastu ksiąg i obejmuje historię Polski od czasów najdawniejszych do niemal ostatnich dni życia autora. Kończy je zwrot do profesorów uniwersytetu, aby kontynuowali pracę nad dziejami ojczyzny. Zgodnie z tytułem („roczniki”) układ dzieła jest chronologiczny. Długosz, jak nikt przed nim, rozumiał znaczenie źródeł historycznych; gromadził je i starł się krytycznie oceniać. Dzięki temu ukazuje związki między faktami – przyczyny i skutki opisywanych wydarzeń. Nie są to już średniowieczne gesta, umieszczone obok siebie opisy chwalebnych czynów. Autor próbuje oceniać fakty i na podstawie rozważań nad przeszłością kraju wyciągać wnioski na przyszłość. Po raz pierwszy tak silnie ujawnia się w literaturze miłość do ojczyzny i poczucie wspólnoty narodowej.

Tematy średniowiecza

  • Tematyka religijna
    Zajmuje niewątpliwie pierwsze miejsce w tym zestawieniu. Do utworów o tematyce religijnej zaliczymy modlitwy i kazania, lirykę maryjną i żywoty świętych, dramaty liturgiczne, misteria, moralitety, a także wiersze religijno-dydaktyczne, jak choćby Skarga umierającego.
  • Śmierć (motyw danse macabre)
    O niej mówią te utwory, poematy i moralitety, które zawierają – modny w ówczesnej literaturze i sztukach plastycznych – motyw tańca śmierci. Przykład literacki to Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią. Na obrazach ukazywano szereg podążających ku śmierci ­ludzi różnych stanów lub postacie młodzieńców naprzeciw szkieletów z podpisem: Będziesz taki jak ja.
  • Problematyka filozoficzna
    Problematyka filozoficzna tej uduchowionej epoki bezpośrednio została wyłożona w dziełach wielkich myślicieli. To Wyznania świętego Augustyna czy Summa teologiczna świętego Tomasza z Akwinu. Myśl filozoficzną ubierają jednak w ilustracje również takie utwory, jak moralitety, żywoty świętych, tańce śmierci, misteria, pieśni religijne i kazania. Echo średniowiecznej filozofii pobrzmiewa też w tekstach świeckich: poznajemy ją między innymi dzięki hierarchii wartości bohaterów.
  • Obyczaje
    Obraz życia na dworach, tematy towarzyskie, atmosferę turniejów, ­rywalizacji o względy kobiet – odnajdujemy w epice rycerskiej, w liryce miłosnej, ale także w kazaniach. Oprócz tego w takich utworach, jak choćby Słoty O zachowaniu się przy stole. Z kolei w piętnastowiecznym wierszu Satyra na leniwych chłopów znalazł wyraz ówczesny konflikt społeczny.
  • Miłość
    Pojawia się w poematach i romansach rycerskich (Pieśń o Rolandzie, Dzieje Tristana i Izoldy, opowieść o Walcerzu Udałym z Kroniki ­wielkopolskiej, cykl arturiański), a także w średniowiecznej liryce miłosnej, śpiewanej przez trubadurów i wagantów.
  • Historia państwa
    To temat, który zajmuje karty dzieł historiograficznych, przede wszystkim kronik, między innymi Galla Anonima, Wincentego Kadłubka, Janka z Czarnkowa i Długosza. W części eposów rycerskich, na przykład w Pieśni o Rolandzie, także znajdziemy echo prawdziwych wydarzeń historycznych.
  • Walka i chwalebne czyny rycerzy
    Są tematem podań, kronik i epiki rycerskiej (patrz wyżej), gatunku określanego jako gesta (czyny), czyli opowieści o dokonaniach sławnych postaci.