Konrad Wallenrod Adama Mickiewicza

Ta powieść poetycka, powstała w Rosji i wydana w Petersburgu w roku 1828, opatrzona została mottem zaczerpniętym z Księcia Niccoló Machiavellego: „Macie bowiem wiedzieć, że są dwa sposoby walczenia… trzeba być lisem i lwem”.

Akcja utworu osadzona została w końcu XIV wieku (historyczny Wallenrod był mistrzem krzyżackim w latach 1391–1393), gdy Krzyżacy, podbiwszy ziemie Prusów aż po Niemen, zagrozili Litwie ostateczną zagładą. Główne postaci to bohater tytułowy, pustelnica zamknięta w wieży (Aldona), prowadząca co noc potajemne rozmowy z Konradem, i siwy mnich Halban. Wallenrod, choć obdarzony licznymi cnotami, popada niekiedy w stan dziwnego niepokoju, pijaństwa, szału. W jego sercu drzemie bowiem straszliwa tajemnica. Zgodnie z poetyką gatunku odsłaniana jest ona stopniowo. Losy Wallenroda poznajemy głównie z Powieści Wajdeloty, śpiewanej przez przebranego za żebraka Halbana. To pieśń o Walterze Alfie, Litwinie, który jako dziecko schwytany został przez Krzyżaków i wychowany przez wielkiego mistrza. Miłości do ojczyzny nauczył go wówczas jeniec Halban. Podczas kolejnej wojennej potyczki Alf wraz z Halbanem przeszedł na stronę rodaków. Alf poślubił córkę księcia Kiejsuta, Aldonę, lecz „szczęścia w domu nie zaznał, bo go nie było w ojczyźnie”. Dostał się znowu do obozu krzyżackiego i podstępem zdobył władzę wielkiego mistrza. Ostatecznej zemsty dokonał, prowadząc wojnę z Litwą niedbale i z wielką szkodą dla Krzyżaków. Po klęsce tajny trybunał zdemaskował Konrada i skazał go na śmierć. Konrad żegna się z Aldoną, wyjawia sędziom pobudki swego czynu i – popełnia samobójstwo.

Fabuła Konrada Wallenroda sięga do zamierzchłej przeszłości. Jest to jednak historyzm pozorny – historyzm maski. Utwór odnoszono do współczesności i interpretowano jako parabolę sytuacji człowieka XIX wieku. W roku 1830 Wallenrod Wallenrod został również odczytany jako pobudka do powstania: „Słowo stało się ciałem, a Wallenrod Belwederem” – powiedziano po nocy listopadowej.

Poemat był początkowo rozumiany jako apoteoza zdrady. Na podstawie przedstawionego w nim zagadnienia sformułowano ideę wallenrodyzmu, czyli działania podporządkowanego przeświadczeniu, że bezgraniczna miłość ojczyzny usprawiedliwia wszelkie czyny podjęte dla jej dobra – hasłu: cel uświęca środki. Później dostrzegano w utworze nie pochwałę zdrady, lecz tragizm wynikający z konieczności wyboru nieetycznej drogi działania (m.in. Konopnicka, Lechoń). Wallenrod pozostaje wierny swojej ojczyźnie, zdradzając jednocześnie zakon. Jest zmuszony porzucić drogie mu ideały chrystianizmu i rycerskości, a nawet zaprzeczyć im. Czyni to dla ratowania ojczyzny przed zagładą, w jego systemie etycznym dobro ojczyzny stanowi bowiem wartość najwyższą.

Konrad Wallenrod doczekał się licznych interpretacji muzycznych. Szczególną popularnością cieszyły się zwłaszcza Pieśń Wajdeloty (ze słynnymi apostrofami do „wieści gminnej” – „arki przymierza między dawnymi i młodszymi laty”, oraz „pieśni gminnej”, stojącej „na straży narodowego pamiątek kościoła”), Pieśń Alpuhara i śpiewana przez Aldonę Pieśń z wieży. Muzykę do Wallenroda napisał m.in. Stanisław Moniuszko.

 

Pan Tadeusz Adama Mickiewicza

To poemat epicki, historia szlachecka z 1811 i 1812 roku opowiedziana w dwunastu księgach. Pisany był na emigracji, a wydany został w 1834 roku w Paryżu.

Odsunięcie akcji w przeszłość dało sposobność do przedstawienia ginących już typów ludzkich i obyczajów. Powiązanie akcji z wydarzeniami historycznymi jest wyrazem marzeń poety o wyzwoleniu ojczyzny i możliwości powrotu do kraju. Pan Tadeusz jest więc utworem zgodnym z założeniami romantycznego historyzmu i regionalizmu. Nie odpowiada jednak w pełni założeniom poetyki romantycznej: odkrywa piękno codziennego bytowania, zwykłego szczegółu (to elementy konwencji sielankowej).

Rzecz dzieje się w środowisku zamożnej (Soplicowie) i drobnej szlachty (Dobrzyńscy). Występuje też młody magnat – Hrabia, żyd Jankiel, w scenach zbiorowych pojawiają się chłopi (zgodnie z wymogami gatunku epos daje przekrój całego społeczeństwa w przełomowym momencie historycznym).

Wiążąca dla wymowy utworu jest postać księdza Robaka. Z jego przedśmiertnej spowiedzi dowiadujemy się, że habit bernardyna kryje Jacka Soplicę, brata Sędziego, a ojca bohatera tytułowego. Jacek starał się niegdyś o rękę córki Stolnika Horeszki. Poczęstowany „czarną polewką” w odruchu rozpaczy ­zabił magnata. Ponieważ w chwili zabójstwa Stolnik bronił właśnie zamku przed wspomagającym targowiczan wojskiem rosyjskim, morderca został uznany za narodowego zdrajcę. Jacek musiał opuścić kraj, winę zaś odpokutował jako zakonnik, żołnierz i emisariusz napoleoński. Powróciwszy do Soplicowa, przez nikogo nierozpoznany, zamierzał położyć kres kłótni rodowej Horeszków i Sopliców przez małżeństwo Tadeusza ze zubożałą wnuczką Stolnika – Zosią.

Perypetie miłosne Tadeusza (kochając Zosię, przypadkowo wplątuje się w romans z jej opiekunką Telimeną) są jednym z trzech równolegle rozwijających się wątków akcji. Pozostałe to: spór Sędziego i Hrabiego o zamek oraz działalność spiskowa księdza Robaka. Spór dwóch rodów doprowadza do punktu kulminacyjnego w postaci zajazdu. Kres osobistym porachunkom kładzie przybycie batalionu rosyjskiego: w obliczu wroga szlachta jednoczy się, staje do bitwy i ją wygrywa. Skutki są jednak opłakane – dochodzi do dekonspiracji spisku i przymusowej emigracji. Śmiertelnie ranny Robak spowiada się przed klucznikiem Gerwazym (mścicielem Stolnika) i uzyskuje przebaczenie. Dwie ostatnie księgi przedstawiają wkroczenie na Litwę wojsk napoleońskich (historyczne wydarzenia roku 1812). Podczas wyprawionej w Soplicowie uczty ku czci wodzów polskich, Kniaźnina i Dąbrowskiego, odbywają się zaręczyny Tadeusza i Zosi. Poemat kończy się w atmosferze entuzjazmu i wiary w sukces wyprawy Napoleona na Rosję.

Pan Tadeusz pokazuje losy nieprzeciętnej jednostki (Robak) oraz zbiorowość (polska szlachta). Jacek Soplica jest typowym bohaterem romantycznym, który przechodzi charakterystyczną przemianę z butnego szlachcica myślącego o sprawach prywatnych w bezimiennego sługę narodu. Zbiorowość szlachecka pokazywana jest jako reprezentująca takie wartości, jak patriotyzm, waleczność, poczucie więzi społecznej, ale ma także istotne wady, jak prywata, pieniactwo, pycha. Na przywary szlachty spogląda jednak Mickiewicz oczami humorysty, nie zaś satyryka. Z mniejszą dozą sympatii, bardziej satyrycznie przedstawieni zostali odstępcy od obyczaju polskiego: Hrabia – angloman, i Telimena – miłośniczka Petersburga. Przenikliwej psychologicznie charakterystyki postaci pierwszoplanowych dokonuje Mickiewicz w znakomitych dialogach i monologach. Pozostałe postaci charakteryzowane są raczej oszczędnie, lecz wyraziście – za pomocą specyficznego rysu ich powierzchowności. Szlacheckim oryginałom towarzyszą zwykle rekwizyty (przypomnijmy sobie Scyzoryk Gerwazego).

Podobnie jak w eposie homeryckim ważną rolę odgrywają tu opisy przyrody (Mickiewicz stosuje porównania homeryckie). Są one na ogół zharmonizowane z przebiegiem akcji i uwydatniają piękno zwykłego, wiejskiego krajobrazu. Dzięki nim to epickie dzieło nabiera charakteru lirycznego.

Ważnym elementem ukształtowania poematu jest język stylizowany na potoczną polszczyznę (dużo tu archaizmów i prowincjonalizmów). Zwróćmy przy tym uwagę na wybór trzynastozgłoskowca – to polski odpowiednik homeryckiego heksametru!

Szybko pojawiły się próby kontynuacji Pana Tadeusza. Próbował tego już Słowacki. Jakie znaczenie patriotyczne miała epopeja, przekonuje choćby lektura Latarnika Sienkiewicza. Ilustrował poemat między innymi Wojciech Gerson, a tematy do swych obrazów czerpał z Pana Tadeusza Maksymilian Gierymski. W 1945 roku poemat został wystawiony w krakowskim Teatrze Rapsodycznym. Stał się też podstawą filmu R. Ordyńskiego (1928) oraz serialu telewizyjnego w reżyserii Adama Hanuszkiewicza, zrealizowanego w latach 1970–1971. Teraz możemy oglądać film Andrzeja Wajdy.

 

Beniowski Juliusza Słowackiego

Jest drugim po Podróży do Ziemi Świętej z Neapolu poematem dygresyjnym Słowackiego i stanowi najwyższe osiągnięcie w tej trudnej formie poetyckiej.

Na treść utworu składają się dwa ciągi tematyczne: epicki, opowiadający o przygodach tytułowego bohatera, i dygresyjny, mający charakter aluzji i dygresji na różne inne tematy.

Prototypem tytułowego Beniowskiego był historyczny Maurycy Beniowski – znany z powodu burzliwego życia. Bohater Słowackiego ma jednak luźny związek z historycznym podróżnikiem: „odziedziczył” po nim nazwisko i zasługę udziału w konfederacji barskiej. Beniowski z poematu dygresyjnego to prosty, ubogi szlachcic, który lekkomyślnie przepuścił majątek i ruszył w świat szukać fortuny. Słowacki wyraźnie pragnie odpoetyzować swego bohatera, uczynić go człowiekiem jak najbardziej przeciętnym. A to oddala go od Kordiana, Gustawa, Konrada. Zbliża natomiast do Tadeusza Soplicy. Bo też ma być Beniowski swego rodzaju dyskusją czy wręcz poetyckim pojedynkiem z „bogiem litewskim” – Mickiewiczem. Słowacki celowo wprowadza zbieżności z epopeją Mickiewicza. Traktuje je jednak w sposób swoisty: „odwraca” motywy z Pana Tadeusza, a nawet poddaje je pomniejszeniu, przedstawia w karykaturze. Na przykład: w Panu Tadeuszu toczy się proces o zamek, Beniowski miał proces o wioskę graniczną; Sędzia Soplica był zapobiegliwym gospodarzem obdarzonym dużą dozą zdrowego rozsądku, jego odpowiednik w Beniowskim, Starosta Ladawski, jest dziwakiem na pograniczu obłąkania; u Mickiewicza ksiądz Robak powstrzymuje szlachtę dobrzyńską od najazdu na Soplicowo, u Słowackiego ksiądz Marek organizuje najazd konfederatów na majątek Starosty.

Swego prozaicznego bohatera umieszcza Słowacki na tle niezwykłych wydarzeń. Wspominając na początku o „epoce krwawej”, stwarza złudzenie, że Beniowski będzie wybitnym bojownikiem o wolność ojczyzny. Tylko przypadkiem jednak znajdzie się on pod oblężonym Barem i żadnej roli w obronie tej twierdzy nie odegra. Jest on bowiem bohaterem nie tylko odpoetyzowanym, ale i odheroizowanym, dlatego staje się niemal karykaturą bohatera romantycznego. Tworząc nowy typ bohatera, Słowacki parodiuje utarte schematy romantyczne.

Czym więc miał być Beniowski? Parodią eposu? Gawędą? Opowieścią w stylu Don Kichota Cervantesa? Sam poeta mówi o „opiewaniu wierszem Tassa”, o „drodze ariostycznej” swego dzieła. Dodajmy do tego styl gawędy szlacheckiej, widoczny już w pierwszych strofach poświęconych prezentacji bohatera, oraz przeplatanie akcji dygresjami, jak w Don Juanie Byrona. W efekcie ujrzymy Beniowskiego jako doskonałą syntezę gatunków poetyckich i stylów. Jeżeli dodamy jeszcze, że autor mistrzowsko ubrał poemat w trudną strofę oktawy, to zgodzimy się z sądem, iż w pełni zrealizował swój poetycki program zawarty w znanych słowach: „Chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa…”.

Wszelkie nawiązania do poematu Słowackiego mają charakter naśladowczy, epigoński. Jedynie Tuwim w Kwiatach polskich rozwinął twórczo formę gatunkową poematu dygresyjnego. Dziś uznajemy Beniowskiego za jedno z największych arcydzieł poezji romantycznej. Dowodem żywotności tego dzieła było m.in. powodzenie, jakim cieszyła się adaptacja sceniczna poematu dokonana przez Adama Hanuszkiewicza.

 

Balladyna Juliusza Słowackiego

Ten dramat, dedykowany Zygmuntowi Krasińskiemu, powstał w Szwajcarii, a wydany został w 1839 r. w Paryżu. W zamierzeniu autora utwór miał być jedną z sześciu kronik dramatycznych tworzących „wielki poemat w rodzaju Ariosta”. W liście do matki Słowacki podkreślał podobieństwo utworu do „starej ballady”. Wyjaśniał, że ułożona jest „tak, jakby ją gmin układał, przeciwna zupełnie prawdzie historycznej, czasem przeciwna podobieństwu do prawdy. Ludzie jednak starałem się, aby byli prawdziwymi i aby w sercu mieli nasze serca”.

W akcji utworu, rozgrywającej się „za czasów bajecznych koło jeziora Gopła”, splatają się dwa wątki. Jeden – to dzieje nieznanego historykom króla Popiela, który został pozbawiony władzy przez okrutnego uzurpatora. Drugi – losy szlachetnego Kirkora, który pragnie, by Popiel znów zasiadł na tronie. Kirkor w wyniku „malinowego turnieju” żeni się z chłopką ­Balladyną, która zabiła prawdziwą zwyciężczynię, swoją siostrę Alinę. W wątek polityczny i osobiste perypetie bohaterów ingerują osoby fantastyczne: królowa Gopła – nimfa Goplana, oraz jej służki, Chochlik i Skierka.

Władzę królewską w państwie zdobywa ostatecznie Balladyna. Dochodzi do celu, mordując przeciwników i tych, którzy wiedzą o jej niskim pochodzeniu i zbrodniczej przeszłości. Największą winą Balladyny jest jednak wyparcie się własnej matki. Podczas rozpatrywania tego przestępstwa królowa ginie rażona gromem sprawiedliwości.

Różnie odczytywano Balladynę. Niektórzy, wydobywając tradycyjne wątki, traktowali dzieło jako próbę stworzenia kroniki bajecznych dziejów Polski. Inni kładli nacisk na psychologię zbrodniarki. Zastanawiano się również nad polityczną wymową dramatu, doszukując się w nim refleksji nad istotą władzy.

Balladyna doczekała się licznych inscenizacji, które odzwierciedlają różne koncepcje interpretacyjne dramatu. Obecnie możemy oglądać Balladynę w warszawskim Teatrze Nowym w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. To bardzo uwspółcześniona wersja dramatu, w której dominuje tzw. estetyka techno. W studiu koncertowym polskiego radia odbyła się niedawno prapremiera opery radiowej Balladyna. Słuchowisko spotkało się z przychylną oceną krytyków. Obydwie inscenizacje możemy traktować jako odpowiedź na pytanie o to, jak wystawiać stare dramaty, aby przemawiały do dzisiejszych odbiorców.

Zobacz:

Charakterystyka epoki romantyzmu

Charakterystyka polskiego romantyzmu

Poezja polskiego romantyzmu

Twórcy polskiego romantyzmu

Charakterystyka epoki romantyzmu

Konrad Wallenrod – Adam Mickiewicz

Balladyna – pytania i odpowiedzi

Pan Tadeusz – pytania i odpowiedzi

Balladyna – tragedia o żądzy władzy i naturze ludzkiej

TEST z romantyzmu 2