All is true (wszystko jest prawdą)

„Ten dramat – powiedział o swojej powieści Balzak – nie jest ani utworem fikcyjnym, ani romansem. All is true (wszystko jest prawdą)”.

Balzak precyzyjnie określił czas i miejsce akcji Ojca Goriot. Powieściowe wydarzenia rozgrywają się w Paryżu, w ciągu zaledwie trzech miesięcy – od grudnia 1819 roku do lutego 1820 roku. Czytelnik poznaje dokładną topografię miasta, układ uliczek, wygląd kamienic. Wraz z bohaterami przemierza przestrzenie, zwiedza poszczególne dzielnice Paryża, swoiste mikroświaty o specyficznym klimacie.

Paryż Balzakowski jest miastem pełnym kontrastów.

Uwydatnieniu tej treści służy zestawienie ze sobą dwóch przestrzeni – Dzielnicy Łacińskiej z dzielnicą Faubourg Saint-Germain. Znakiem tej pierwszej jest nędzny pensjonat pani Vauquer, ucieleśniającej mieszczańskie gusta i upodobania, symbolem Saint-Germain jest okazała rezydencja hrabiny de Beauséant. Skrupulatny, pełen detali opis obu tych miejsc jest nie tylko tłem rozgrywających się wydarzeń, lecz także charakteryzuje środowisko. Mamy więc do czynienia z typowym dla powieści realistycznej zabiegiem milieu. Wystrój wnętrz, przedmioty, jakimi otaczają się bohaterowie, świadczą o nich samych, o ich statusie społecznym, pozycji majątkowej, gustach, osobowości, wreszcie niektóre stanowią część historii danej postaci. Stąd też imponuje w powieści wyczulenie na każdy szczegół – barwę, zapach, kształt.

Poznajemy dwa odrębne światy: nędznego, mieszczańskiego pensjonatu, gdzie wszystko „rozpada się i butwieje” i wielki, zamknięty w dzielnicy Saint-Germain świat arystokracji i zamożnej burżuazji, mieszkającej w okazałych, otoczonych ogrodami i parkami rezydencjach, w których to de Rastignac pierwszy raz w życiu zobaczył prawdziwą porcelanę i kunsztownie rzeźbione srebra.

Kontrast środowisk, tak silnie wyeksponowany w powieści, nie służy jedynie dość banalnej i oczywistej refleksji na temat barier stanowych, różnic środowiskowych i majątkowych. Przygotowuje niejako fundament dla mającego rozegrać się dramatu głównego bohatera – ojca Goriot. Jego tragiczną historię potwierdza przynależność do odrażającego, butwiejącego świata pensjonatu pani Vauquer, z którym nie chcą mieć nic wspólnego jego przywykłe do luksusów córki o wielkopańskich manierach. Kontrast środowisk wyznacza również losy de Rastignaca. To właśnie jego tak dalece uwiedzie przepych domu pani de Beauséant, że za wszelką cenę będzie chciał wyrwać się z obskurnej „gospody” (tak określił pensjonat pani Vauquer) i rozpocząć życie sybaryty, pełne luksusu i wytworności.

W ten sposób zarysowują się w powieści dwa zasadnicze wątki:

  • wątek Goriota, będący przede wszystkim mistrzowskim studium charakteru, obrazem uczuć i namiętności starego samotnego człowieka,
  • oraz wątek de Rastignaca, zawierający historię kariery młodego, pełnego ideałów człowieka wchłoniętego przez świat pieniądza, pokątnych układów, konwenansów.

Tymczasem powieść tak naprawdę ma trzech głównych bohaterów. Obok Goriota i de Rastignaca występuje jeszcze bardzo sugestywna postać Vautrina. To on w dużej mierze kształtuje osobowość Rastignaca, odgrywa zasadniczą rolę w przebiegu powieściowych wydarzeń.

 

Społeczna mapa świata przedstawionego w Ojcu Goriot

Akcja powieści rozgrywa się w dwu podstawowych przestrzeniach.

  • Pierwszą z nich jest mieszczański pensjonat pani Vauquer – doskonale wybrane przez Balzaka miejsce, w którym krzyżują się losy przedstawicieli niższych i średnich warstw społecznych, bo do tych właśnie warstw należą jego mieszkańcy.
  • Drugą zaś są salony arystokratycznych pałaców ultraelitarnej dzielnicy Fabourg Saint-Germain.

Aby móc ustosunkować się do tezy, że Balzak w powieściach tworzył przekrojową panoramę społeczeństwa, należy przyjrzeć się obu tym przestrzeniom i pojawiającym się w nich postaciom.

 

Fabourg Saint-Germain

Najlepsza dzielnica Paryża, zamieszkana niemal wyłącznie przez arystokratów, z nielicznymi wyjątkami w postaci rozmaitych aspirujących do niej nowobogackich. Jej mieszkańcy należą do następujących klas społecznych:

  • Stara arystokracja
    Słynne, odwieczne rody francuskie. Żyją w wyniosłej izolacji, nie kontaktując się właściwie z niższymi warstwami. U Balzaka reprezentowane na przykład przez wicehrabinę de Beauséant, którą od reszty jej klasy różni szczególna wspaniałomyślność, przejawiająca się w zapraszaniu od czasu do czasu nowobogackich pań marzących o takim zaszczycie.
  • Świeża arystokracja
    Należą do niej także kobiety, które wnosząc spory posag, wyszły za mąż za potomka rodu o dobrym nazwisku – jak jedna z córek Goriota, obecnie hrabina Anastazja de Restaud. Przede wszystkim jednak – członkowie rodów, które niedawno, z reguły albo za zasługi w dziedzinie finansowania dworu, albo za wyczyny wojenne w epoce napoleońskiej otrzymały tytuły szlacheckie. Przykładem bankier – baron Fryderyk de Nucingen i jego żona Delfina, druga córka Goriota. Głównym zajęciem przedstawicieli tej warstwy jest aspirowanie do towarzystwa starej arystokracji, która niechętnie nastawiona jest do perspektywy bratania się ze świeżo upieczonymi milionerami. Niektórym, tak jak Anastazji, udaje się w owym lepszym towarzystwie odnosić sukcesy, innym, jak Delfinie – nie. Anastazja jest zresztą w o wiele lepszej sytuacji, bo poślubiła „prawdziwego” arystokratę, potomka dawnego rodu, co zapewnia jej niemal automatyczny awans do wyższych sfer.

 

Pensjonat pani Vauquer

Typowy mieszczański pensjonat – miejsce, w którym wynajmują pokoje przedstawiciele rozmaitych niższych klas i podklas społecznych, czasem zubożali, czasem osamotnieni, czasem wreszcie mieszkający w takim przybytku z racji swego zajęcia, wymagającego częstego przemieszczania się.

  • Zubożała szlachta
    Często w charakterze jedynego majątku rodzinie szlacheckiej pozostawało tylko dobre nazwisko. Tak właśnie było w wypadku Eugeniusza de Rastignaca, który, wyposażony w ów specyficzny, nazewniczy kapitał, jak wielu mu podobnych wyruszył na podbój Paryża, co zresztą było dlań jedyną szansą powrotu na poziom życia osiągnięty przez jego odległych przodków. Dobre nazwisko to z jednej strony bardzo mało – bo dzięki niemu trudno się najeść, z drugiej jednak całkiem sporo, gwarantuje bowiem wstęp tam, gdzie często nie mają go nawet milionerzy – na salony będących w lepszej sytuacji krewnych… de Rastignac zatem stopniowo odrywa się od pensjonatu i mieszczańskich znajomych, przenosząc się w coraz wyższe rejony towarzyskie.
  • Bogate mieszczaństwo
    Tu najważniejsza jest postać tytułowego bohatera – Jana Joachima Goriota, który, dorobiwszy się swego czasu sporych pieniędzy na handlu, zatrzymał się w marszu po drabinie społecznej. Barierą nie do przebycia okazał się brak tytułu szlacheckiego, odpowiednich kontaktów i towarzyskiej ogłady. Stąd jego pomysł na wydanie – kosztem wielkiego wysiłku finansowego – obu córek za ludzi utytułowanych. Posunięcie okazało się manewrem zgubnym dlań, ponieważ one same zainteresowane były jedynie własnym awansem i ani myślały troszczyć się o nobilitację ojca dorobkiewicza – handlarza mąką.
  • Drobnomieszczaństwo
    To cała galeria na poły groteskowych mieszkańców pensjonatu z jego właścicielką włącznie. Gromada ciułających grosiki dorobkiewiczów, czających się w oczekiwaniu na swą „wielką szansę”, którą może być, na przykład, zadenuncjowanie sąsiada policji. Uwaga! Wśród nich ewenement: dobra i prosta wydziedziczona córka bogacza – Wiktoryna Taillefer.

 

Poza nawiasem społeczeństwa

Mowa o Vautrinie, byłym galerniku, który po ucieczce z galer rzucił się w wir świata przestępczego i dzięki swej bezwzględności i sprytowi zdobył w nim wysoką pozycję. Gdy idzie o zdobywanie pieniędzy, odrzuca wszelkie zasady moralne. Wygłasza mroczne monologi pod adresem de Rastignaca, w których doradza mu wyzbycie się wszelkich hamulców na drodze do majątku i kariery. Jednocześnie Vautrin to kolejny, choć specyficzny, typ dorobkiewicza. Podobnie jak wszyscy pozostali bohaterowie powieści – marzy o bezpiecznej, spokojnej starości w bogactwie i komforcie.

 

Co łączy bohaterów Balzakowskich?

Podstawową cechą Balzakowskich postaci jest ich nieustanne, zachłanne dążenie do awansu społecznego, do przebicia się do warstwy wyższej lub przynajmniej, w ostateczności, utrzymania dotychczasowej pozycji. Ów pęd do wspinania się po szczeblach drabiny społecznej jest jednym z podstawowych motywów całej Komedii ludzkiej. Bohaterowie Balzaka są zachłanni i drapieżni. Zrobią wszystko, by wspiąć się wyżej – by mieć i znaczyć więcej. Hierarchia społeczna w ujęciu Balzaka jest niezwykle sztywna, rygorystyczna – i zawsze dokładnie wiadomo, kto w jakim jej punkcie się znajduje i jak wyglądają jego widoki na osiągnięcie kolejnego szczebla drabiny.

Badacze, w tym jeden z najlepszych polskich tłumaczy literatury francuskiej Tadeusz Boy-Żeleński, zwracają uwagę na rolę, jaką w Balzakowskiej wizji stosunków społecznych odgrywają finanse. Autor Ojca Goriot z obsesyjnym wręcz upodobaniem wymienia konkretne sumy pieniędzy. Opisując bohatera, nigdy nie zapomni wspomnieć, ile wynoszą jego dochody, a pisząc o jakimś przedmiocie, dodaje, ile kosztował. Boy-Żeleński określa nawet pisarza jako poetę pieniądza, który pokazuje, w jaki sposób żądza posiadania kształtuje ludzkie losy. Zawód, znajomości, romanse – wszystko podporządkowane jest chęci wzbogacenia się, a tym samym wzniesienia na drabinie społecznej.

Na drodze awansu społecznego istnieje wszakże pewien próg niezwykle trudny do przekroczenia. Chodzi o szlachetne urodzenie, tytuł, który tylko nielicznym pozwala wchodzić na najwyżej notowane paryskie salony. Inni, choćby mieli miliony, mogą o tym tylko marzyć. Chyba że… odpowiednio wydadzą za mąż swoje córki. Jak jednak widać na przykładzie starego Goriota, i na takiej inwestycji można się przeliczyć…

Zobacz:

Ojciec Goriot jako przykład powieści realistycznej

Czy Ojciec Goriot Balzaka jest powieścią realistyczną?

Ojciec Goriot – Honoriusz Balzak

Jakie przesłanie i ogólnoludzkie wartości zawiera Ojciec Goriot Balzaka?

Obraz miasta w Lalce Bolesława Prusa i Ojcu Goriot Honoriusza Balzaka.

Świat jako labirynt w kontekście Ojca Goriot Balzaka