Kryzys powieści?

Jest niewątpliwie najbardziej popularnym gatunkiem literackim. W drugiej połowie dziewiętnastego wieku przeżyła chwile największego triumfu. Dzisiaj mówi się, że żyjemy w dobie kryzysu powieści. Na pewno zauważyłeś, że obecnie obszar literatury wypełniają wszelkiego rodzaju dzienniki, pamiętniki, wspomnienia. Szczególnie uprzywilejowaną pozycję zajmują eseje i biografie. Dominują także krótkie formy prozatorskie, takie jak opowiadania czy nowele. Powieść jakby straciła swoje znaczenie.

Amerykański krytyk i pisarz John Barth postawił bardzo pesymistyczną tezę. Stwierdził, że powieść jako gatunek wyczerpała już cały repertuar możliwości. Wszelkie pomysły w planie struktury, zabiegi, chwyty artystyczne zostały wykorzystane i niczego więcej w tej przestrzeni wymyślić się nie da.

Jednym słowem – obecna powieść nazwana powieścią postmodernistyczną  – jest pewnego rodzaju wariacją na temat tego, co już wcześniej było. Dobry przykład może stanowić słynne Imię róży Umberto Eco, które, mimo poważnej problematyki osnutej wokół średniowiecznego sporu o uniwersalia, jest także parodią zwyczajnego kryminału.

Czy zatem Barth ma rację, mówiąc o kryzysie powieści?
Trudno jednoznacznie ustosunkować się do tej kontrowersyjnej tezy. Co prawda, w Stanach Zjednoczonych została wydana książka o zupełnie czystych, nie zapisanych kartach mająca w symboliczny sposób zamanifestować zmierzch powieści, ale przecież niejednokrotnie odbiorcom sztuki wydawało się, że dana dziedzina nie jest w stanie niczego nowego z siebie wykrzesać, gdy nagle zaskakiwała ciekawymi pomysłami. Takie przypadki zna literatura, przede wszystkim zna je powieść. Przecież uważano, że po okresie triumfalnego rozkwitu w drugiej połowie dziewiętnastego wieku, powieść niczym już nie zafrapuje czytelnika. Stało się zupełnie inaczej. W dwudziestoleciu międzywojennym przeżyła prawdziwy renesans, jej twórcy odkryli całą gamę nie wykorzystanych dotąd możliwości. Może i tym razem powieść jeszcze nas zaskoczy. W oczekiwaniu na nowe rozwiązania zobaczymy, jakie zmiany zaszły w strukturze tego gatunku, od chwili, kiedy zaistniał i ugruntował swoją pozycję w świecie literatury.

Powieść-lustro: realizm

Mimo iż rodowodu powieści należy poszukiwać znacznie wcześniej, tak naprawdę dopiero wiek dziewiętnasty nadał jej właściwy status. Wówczas to tworzyli najwięksi realiści – tytani powieści – Balzac, Flaubert, Stendhal, Dickens, Tołstoj, Czechow, Dostojewski, Prus…
Nie bez powodu zresztą ów wiek w historii literatury został nazwany „stuleciem powieści” lub „wiekiem Balzaca”, wszak dziewiętnastowieczna powieść realistyczna była właśnie pomysłem autora Komedii ludzkiej. Pierwszą, konkretną definicję tego gatunku formułuje Stendhal. Według pisarza:

„powieść jest jak zwierciadło, które obnosi się po gościńcu”.

Metafora lustra, które z fotograficzną dokładnością i skrupulatnością odbija rzeczywistość, odsyła do starej, arystotelesowskiej zasady mimesis.

  • Nakazuje ona sztuce naśladować naturę ze szczególną i przesadną być może dbałością. Dlatego powieść realistyczna epatuje czytelnika poetyką szczegółu. Kiedy czytamy Ojca Goriot, poznajemy dokładnie topografię miasta, układ uliczek, wygląd kamienic, klatek schodowych i poszczególnych pomieszczeń. Wiemy, ile zmarszczek ma na czole bohater, jaki jest kolor jego oczu, kształt dłoni i rodzaj fryzury. Za pomocą milieu poznajemy jego osobowość, nawyki, przyzwyczajenia, gusty, czasami nawet fragmenty biografii.
  • Światem przedstawionym powieści rządzi reguła prawdopodobieństwa, która zakłada, iż wszelkie przedstawione wydarzenia fabularne zdarzyć mogłyby się naprawdę, nierzadko zresztą materiału dla fikcji literackiej dostarczała sama rzeczywistość, a pisarz dokonywał jedynie artystycznej transpozycji. Zasada prawdopodobieństwa powołuje do istnienia przyczynowo-skutkowy ciąg wydarzeń.
    Poetyka realistyczna nie zakłada bowiem przypadkowego, wszystko mieści się tu w porządku logiki, zatem każda przyczyna musi rodzić odpowiedni skutek.
  • Ponadto świat przedstawiony powieści realistycznej obejmuje całą panoramę społeczną. Przedmiotem opisu stają się przedstawiciele różnych środowisk, warstw, klas społecznych. Autor musi tak konstruować fabułę, aby zaprezentować czytelnikowi pełny obraz rzeczywistości. Świetnie widać to w Lalce Prusa, kiedy to pisarz na kanwie losów głównego bohatera – Wokulskiego – krytycznie przedstawia zdegenerowaną arystokrację, opieszałe polskie mieszczaństwo, operatywne kupiectwo żydowskie i ubogą ludność Powiśla. W Nad Niemnem Orzeszkowej zaścianek Bohatyrowiczów przeciwstawiony zostaje ziemiańskiemu dworkowi w Korczynie, ten z kolei traci swój blask w porównaniu z wystawną rezydencją pani Andrzejowej czy okazałym majątkiem arystokraty Różyca. Podobnie dzieje się w Ojcu Goriot Balzaca, gdzie luksusowe pałace arystokratów i burżuazji w dzielnicy Saint-Germain kontrastują ze światem pensjonatu pani Vauquer.

Zatem powieść, która, zgodnie z formułą Stendhala, tak jak zwierciadło miała przechadzać się po gościńcu, nie mogła pominąć niczego, naśladowanie rzeczywistości musiało uwzględnić jej każdy aspekt.

 

Powieść naturalistyczna

Co stało się z realizmem powieści w następnych epokach?
Stopniowo, ale konsekwentnie światem powieści zaczynają rządzić inne -izmy, odmienne kategorie estetyczne.

  • W epoce modernizmu, a nawet nieco wcześniej realizmowi zaczyna towarzyszyć naturalizm. Nastawiony po części na wywołanie wstrząsu estetycznego u odbiorcy, zaczyna „bombardować” go odrażającymi detalami. Pojawiają się zatem opisy biednych dzielnic robotniczych, przytułków dla bezdomnych, podejrzanych wyszynków, domów publicznych i rynsztoków. To wszystko znajdziesz w powieściach Stefana Żeromskiego czy dziełach teoretyka tego nurtu – francuskiego pisarza Emila Zoli. Naturalizm nie unika tematów drażliwych, niewygodnych, obnaża całą prawdę o świecie i człowieku, którego traktuje jako integralną cząstkę natury, podporządkowaną jej prawom i zdeterminowaną przez popęd biologiczny. Przykład takiego sposobu myślenia o rzeczywistości zawiera chociażby powieść Chłopi Władysława Reymonta. Powieść naturalistyczna ogranicza także pole swoich zainteresowań do jednego środowiska, stąd często zwana jest powieścią środowiskową. Jej reprezentatywnym przykładem może być choćby Germinal Zoli czy powstała w czasach międzywojennych powieść Poli Gojawiczyńskiej Dziewczęta z Nowolipek.
  • Obok naturalizmu do powieści modernistycznej wkraczają zaistniałe na przełomie wieków: impresjonizm, symbolizm, ekspresjonizm. Wyrastają z przekonania, że poetyka realistyczna nie jest w stanie sprostać wszelakim problemom i oddać to, co nie jest wyrażalne w słowach, a więc przede wszystkim przestrzeń duszy. Dlatego pojawia się gra kolorem, światłem, dźwiękiem, zapachem, aby zatrzymać ulotność chwili. Jednocześnie, dla zobrazowania rozterek duszy pojawia się symbol, kontrast, ostra karykatura. Pamiętasz Wenus z Milo – symbol urody świata i rybaka – znak jego nędzy w powieści Ludzie bezdomni?  Rozdartą sosnę z tegoż utworu? Symbolikę pór roku w Chłopach? Szklane domy z Przedwiośnia? Motyle, które łowił Stein, bohater Lorda Jima? Powieści modernistyczne, jak i te powstałe nieco później, to rekwizytornie symboli, ukrytych znaczeń, zaszyfrowanych treści.

 

XX wiek – kreacjonizm

Wraz z początkiem XX wieku pojawiają się kolejne, bardziej radykalne tendencje odstępujące od mimesis.

  • Zamiast naśladownictwa powstaje kreacjonizm. Świat przedstawiony powieści staje się koncertem fantazji i wyobraźni twórcy. Powołują one do istnienia plany dziwne, niepokojące, absurdalne. Porządek logiki nie ma tu nic do rzeczy. Rzeczywistość zostaje poddana gramatyce snu. Wszystko się w tym świecie może zdarzyć – ludzie zamieniają się w karaluchy (powieści Kafki), diabeł przybywa do Moskwy, by odsłonić absurdy tamtej rzeczywistości (Mistrz i Małgorzata Bułhakowa), chłopi szczekają jak psy (Ferdydurke Gombrowicza).
  • Świat przedstawiony powieści organizują takie kategorie jak parodia, groteska, absurd. Przypomnij sobie zabawne sceny, kiedy to profesor Bladaczka usiłował daremnie przekonać uczniów iż „Słowacki wielkim poetą był”, scenę na pensji u Młodziaków, kiedy rodzice stanowczo próbowali namówić córkę – nowoczesną pensjonarkę – na nieślubne dziecko. Świat przedstawiony powieści dwudziestego wieku ulega deformacji, wykoślawieniu, wyraźnej hiperbolizacji. Komizm miesza się z tragizmem, banał z powagą, trywialność z patosem. W efekcie powstaje zupełnie nowa jakość artystyczna.
  • Powieść przestaje być „zwierciadłem, które obnosi się po gościńcu” – przekształca się w krzywe zwierciadło. Paradoksalnie jednak, deformując rzeczywistość, obnaża jej niedoskonałości i nonsensy.

Kreacjonizm nie jest zatem jedynie zabawą literacką, ma przypisany cel.

  • W Mistrzu i Małgorzacie na przykład ta śmieszna zabawa w tworzenie „sztucznej rzeczywistości” odsłania porażającą prawdę o totalitarnej Moskwie lat trzydziestych,
  • w Ferdydurke poddaje krytyce trzy podstawowe mity kulturowe: mitologię szkoły, nowoczesności i ziemiańskiego konserwatyzmu,
  • w Procesie uwidacznia zagubienie, wyobcowanie człowieka we współczesnym świecie.

 

Powieść – parabola

Obok kreacjonizmu inną silną tendencją w powieści dwudziestego wieku jest parabolizacja.

  • W utworach tego typu fabuła stanowi jedynie pretekst, ilustrację uniwersalnych prawd na temat świata i człowieka. Przedstawione postacie i wydarzenia nie są natomiast ważne ze względu na swój charakter jednostkowy. Współczesna powieść – parabola posługuje się symbolem lub alegorią, każe tym samym pod powierzchnią fabuły poszukiwać głębszych, ukrytych sensów. Charakterystycznym zabiegiem jest także:
    • umiejscowienie akcji w próżni historycznej,
    • słaba konkretyzacja przestrzeni,
    • niewielki stopień indywidualizacji bohatera.

Sprzyja to uniwersalizacji treści, podkreśla, iż opisywany przypadek może stać się udziałem każdego, zawsze i wszędzie.

  • Tak dzieje się w Procesie Kafki.  Jego bohater Józef K., reprezentant całej ludzkości – everyman – zostaje, tak jak każdy z nas, postawiony wobec spraw ostatecznych – życia, które jest wielką zagadką i śmierci, która też niczego nie tłumaczy.
  • Powieścią – parabolą jest także Dżuma Camusa. Bohaterowie tego utworu to w zasadzie postaci archetypiczne – prawzory buntu i cierpienia. Dżuma stanowi współczesną przypowieść na temat odwiecznych, przeklętych problemów zła drzemiącego w człowieku, wszak „każdy nosi w sobie dżumę, nikt na świecie nie jest od niej wolny…” Prezentuje uniwersalną sytuację człowieka postawionego w obliczu zagrożenia, śmierci, absurdu.

 

Mityzacja powieści

Wreszcie dość wyraźną tendencję w powieści dwudziestego wieku, sprzeciwiającą się realizmowi, jest skłonność do mityzacji czy mitologizacji świata przedstawionego.

  • Mityzacja to zabieg polegający na nadawaniu poszczególnym elementom powieściowej rzeczywistości znaczeń sakralnych, świętych. Dzięki temu stają się one częścią większej całości, pełnej głębokich, dostojnych sensów. Elementy takiego sposobu kreowania świata przedstawionego odnaleźć można w Chłopach Reymonta. W potocznej opinii przyjęło się traktować ten utwór jako dzieło stricte realistyczne i zapewne znamion realizmu trudno mu odmówić. Uważny czytelnik dostrzeże jednak fakt, że pośród tak skrupulatnie opisanych uroczystości, przynależnych do porządku obrzędowo-liturgicznego, zabrakło tak ważnego święta, jakim jest Nowy Rok. Pominięcie tego dnia jest zabiegiem celowym. Pozbawia rzeczywistość konkretyzacji czasowej, tym samym zaciera kontury realizmu. Zakotwicza powieść w nieprzerwanym, odwiecznie płynącym strumieniu czasu. Wskazuje, że wszystko, co dzieje się obecnie, działo się kiedyś i będzie dziać się zawsze. Uruchomiony zostaje w ten sposób mit wiecznego powrotu, który wprowadza do utworu czas kolisty, nawracający na zasadzie kołowrotu. W ten sposób chłopskie, zwyczajne bytowanie uzyskuje się bardziej sakralny wymiar.

Mityzacja jest elementem wszechobecnym również w powieściach Tadeusza Konwickiego, takich jak, Sennik współczesny czy Kronika wypadków miłosnych. Dotyczy przede wszystkim sposobu budowania przestrzeni, która we wszystkich utworach pisarza jest w zasadzie taka sama. Wypełniają ją charakterystyczne rekwizyty – wzgórze, dolina, rzeka, kościół, krzyż powstańczy. Nadaje im autor rangę znaków świętych i w rezultacie to nie powieściowe postacie, ale przestrzeń – rajska dolina staje się głównym bohaterem utworu, symbolem świata pełnego ładu i harmonii.

 

Tendencje w powieści XX wieku

  • kreacjonizm
  • parabolizacja
  • mityzacja

Co się zmieniło w strukturze narracji?

  • W klasycznej dziewiętnastowiecznej powieści realistycznej występował zazwyczaj narrator obdarzony nieograniczoną wszechwiedzą na temat świata przedstawionego (narrator wszechwiedzący). Relacjonował i komentował poszczególne sekwencje fabuły z zachowaniem właściwego dystansu epickiego. Ten rodzaj narracji odnaleźć można chociażby w Ojcu Goriot i innych powieściach Balzaca, w Nad Niemnem Orzeszkowej. Szybko jednak do powieści wkroczyły nowe techniki narracyjne.
  • Już w Lalce Prusa funkcjonuje tzw. dwugłos narracyjny. Obok narratora wszechwiedzącego występuje również drugi opowiadacz, przynależny do świata przedstawionego powieści, posiadający ograniczoną wiedzę o nim i komentujący wydarzenia jakby z własnej, prywatnej perspektywy. Jest nim stary subiekt, Ignacy Rzecki. W efekcie w utworze krzyżują się dwa, często diametralnie różne punkty widzenia. Ich zestawienie rodzi często efekty komiczne, bo oto, gdy narrator wszechwiedzący w sposób obiektywny i rzeczowy objaśnia, dlaczego Wokulski nie ożeni się z panią Stawską, Rzecki fakt ten tłumaczy przykrym, dobiegającym z kuchni zapachem kalafiorów. Zresztą trzeba pamiętać, że nawet narrator wszechwiedzący często stosuje elementy mowy pozornie zależnej – przytacza tok myślenia konkretnego bohatera.

Ta strategia narracyjna była powszechnie stosowana w powieści końca dziewiętnastego i początku dwudziestego wieku. W rezultacie ukształtowany zostanie wzorzec narracji subiektywnej – prowadzonej z perspektywy postaci. Wszechwiedza narratora ulegnie coraz większemu ograniczeniu, jego funkcję przejmą sami bohaterowie. Ten zabieg będzie świadectwem zdania sobie sprawy, że nie istnieje w rezultacie żadna prawda obiektywna.

  • Wyrazem takiego poglądu może być Granica Nałkowskiej, gdzie krzyżują się ze sobą różne punkty widzenia na kwestię kontrowersyjnego postępowania Ziembiewicza. W efekcie powieść ma nie jednego, ale kilku narratorów.
  • Świadectwem prawdziwego kunsztu w budowaniu struktury narracyjnej jest Lord Jim Conrada. Nie tylko wprowadza kilkunastu narratorów, ale układa ich relacje w sposób piętrowy, jedną narrację wpisując w drugą, drugą w trzecią itd. I tak w narrację auktorialną zostaje wpisane opowiadanie Marlowa, w jego relację opowiadanie następnego bohatera, w to z kolei cytat z wypowiedzi jeszcze kogoś innego.
    Warto zapamiętać, że tego rodzaju konstrukcję wielopiętrową nazywa się narracją szkatułkową.

Mówiąc o nowych technikach opowiadania, nie można pominąć również tzw. narracji retrospektywnej.

  • Upowszechniła się za sprawą Marcela Prousta i jego wielotomowej powieści W poszukiwaniu straconego czasu. Polega na ciągłych powrotach do przeszłości, na przywoływaniu wspomnień po to, by wyciągać z nich określone wnioski i zweryfikować swój światopogląd, postępowanie, stosunek wobec świata. Ludzka pamięć bywa jednak kapryśna i nieskładna, stąd też prezentowana wizja świata jest fragmentaryczna, pełna luk i miejsc nie wypełnionych historią.
  • Ten typ narracji znajdziesz także w Granicy Nałkowskiej – powieść rozpoczyna się od śmierci bohatera, wszystko zatem, co pojawi się później, jest jedynie rekonstrukcją czasu minionego.
  • Strukturę wspomnieniową chętnie stosowała również Dąbrowska w Nocach i dniach.

Zatem i w sferze narracji zaszły diametralne zmiany – powieść od narracji obiektywnej zmierza coraz bardziej w kierunku subiektywizacji.

 

Kwestie kompozycyjne

  • W tej dziedzinie również pojawiło się wiele nowych rozwiązań. Tradycyjna powieść realistyczna odznaczała się:
    • zwartą kompozycją,
    • przyczynowo-skutkowym ciągiem wydarzeń i ich chronologicznym układem.
  • W trakcie eksperymentów nad powieścią kompozycja ulega rozluźnieniu, poszczególne rozdziały uzyskują większą autonomię, niektóre z nich mogą funkcjonować poza jej obrębem jako samodzielne utwory. Przypomnij sobie konstrukcję Ludzi bezdomnych. Powieść składa się jakby z czterech epizodów z życia głównego bohatera – epizodu paryskiego, warszawskiego, cisowskiego i górniczego. Nie zostaje utrzymana spójność czasowa pomiędzy nimi. Jedną część dzieli od drugiej przerwa nawet kilkuletnia, nie wypełniona zdarzeniami z życia Judyma. Tego rodzaju kompozycję określa się mianem kompozycji wysepkowej. Zauważ ponadto, że takie rozdziały jak pamiętnik Joasi czy Swawolny Dyzio  mogą stanowić w pełni samodzielne utwory literackie. Co więcej, w powieści zostają wyraźnie naruszone proporcje pomiędzy wątkiem głównym a wątkami pobocznymi. Autor chwilowo zapomina o głównym bohaterze, rozwijając szczegółowo wydarzenia dotyczące postaci drugiego planu (wyjazd Wiktorowej do Szwajcarii). O ile jednak w przypadku Ludzi bezdomnych można mówić o dość przejrzystym układzie fabularnym, trudno formułować takie opinie odnośnie Lorda Jima Conrada. Zburzona została całkowicie chronologia wydarzeń, powieść stanowi składankę poszczególnych wydarzeń z życia bohatera, powtarzanych wielokrotnie, prezentowanych z różnych punktów widzenia. W zasadzie nie ma znaczenia, od którego rozdziału zacznie się czytać ten utwór. Dopiero lektura poszczególnych fragmentów mozaiki pozwala ułożyć w logiczną całość biografię bohatera. Powieść jest grą poszczególnych obrazów, wrażeń, emocji i spostrzeżeń różnych osób, sprawia wrażenie migotliwej, ulotnej, przypomina dzieła impresjonistów.
  • Dość powszechnie funkcjonuje również w powieści kompozycja retrospektywna zharmonizowana z tego typu narracją. Najczęściej ciąg wydarzeń fabularnych spięty zostaje klamrą – utwór zaczyna się, i kończy tym samym wydarzeniem. W ten sposób punkt ciężkości przenosi się z fabuły na sferę motywacji działań postaci. Nie najważniejsza jest sama akcja, ale świat przeżyć, emocji, jakie towarzyszą podejmowanym przez bohatera wyborom. Układ retrospektywny jakby „odwija” zdarzenia, rekonstruuje wspomnienia, stąd nie zawsze bywa chronologiczny, jego mechanizmem staje się pamięć działająca na zasadzie automatycznej. Gdzie poszukiwać tego rodzaju kompozycji? Oczywiście u Prousta, czy choćby w Granicy Nałkowskiej.

Zapamiętaj!

  • Początki powieści sięgają czasów starożytnych. Jednym z bardziej znaczących utworów z tego czasu jest Satyrykon Petroniusza. Niemniej jednak rodowodu powieści dziewiętnastowiecznej należałoby poszukiwać w wieku poprzednim. Duże znaczenie dla powstania powieści oświeceniowej miały powiastki filozoficzne Woltera i Diderota. Z czasem wykształciły się w epoce klasycyzmu trzy typy powieści: satyryczno-obyczajowa, sentymentalna i fantastyczno-utopijna. Wówczas to powstała pierwsza polska powieść – Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki Ignacego Krasickiego. Rozwój powieści oświeceniowej wpłynął niewątpliwie na sukces tego gatunku w dziewiętnastym wieku.
  • Mowa pozornie zależna – z takim zabiegiem mamy do czynienia gdy narrator „wciela się” w sposób myślenia i przeżycia bohatera, sprzyja temu także ukształtowanie wypowiedzi, które oddaje styl wysławiania się danej postaci.
  • Kreacjonizm: doskonałe „lustro” Stendhala zamieniło się w krzywe zwierciadło! Już nie odbija rzeczywistości, lecz ją deformuje.

Facebook aleklasa 2

Zobacz:

Przemiany powieści (referat)