1. Najsłynniejszy monolog świata pochodzi z aktu III, sceny 1 Hamleta – wielkiej tragedii Williama Szekspira. Ten słynny fragment zwyczajowo tytułuje się Monologiem Hamleta. Szekspir go tak nie nazwał i pewnie nie przewidział jego popularności.

Dlaczego monolog?
Bo oto Hamlet – duński królewicz – zatrzymał się na chwilę i snuje rozważania nad sobą, człowiekiem, losem. Wypowiada 35 wersów sam do siebie – ale staną się one własnością pokoleń.

Monolog – długa wypowiedź bohatera do siebie samego, bez innych głosów mówiących.

 

William Szekspir

Monolog Hamleta                                                 1.

Być albo nie być; oto jest pytanie:                             2.
Czy szlachetniejszym jest znosić świadomie
Losu wściekłego pociski i strzały,                              3.
Czy za broń porwać przeciw morzu zgryzot,
Aby odparte znikły? – Umrzeć, usnąć,
Nic więcej;  snem tym wyrazić, że minął                   4.
Ból serca, a z nim niezliczone wstrząsy,
Które są ciała dziedzictwem: kres taki
Błogosławieństwem byłby. Umrzeć, usnąć,
Usnąć! Śnić może? Tak oto przeszkoda;                     5.
Bowiem sny owe, które mogą nadejść
Pośród snu śmierci, gdy już odrzucimy
Wrzawę śmiertelnych, budzą w nas wahanie,
Zmieniając życie nazbyt długie w klęskę.                    6.
Któż by zniósł bicze i szyderstwa czasu,
Krzywdy ciemięzców i zniewagi pysznych,
Boleść okrutną wzgardzonej miłości,
Prawa leniwe, zuchwalstwo urzędów,
I poniżenie, które znosić musi
Zasługa cicha od niegodnych łotrów,
Gdyby uwolnić się mógł sam od tego
Nagim sztyletem? Któżby niósł ów ciężar                     7.
I dźwigał życie swoje udręczone,
Sapiąc i pocąc się, gdyby mu trwoga
Przed czymś po śmierci, przed tą nieodkrytą                8.
Krainą, z której nie powraca żaden
Wędrowiec, woli nie pętała, każąc
Znieść ów ból znany raczej, niż ulecieć
Ku innym, których nie znamy? Tak nasza
Świadomość wszystkich nas przemienia w tchórzy,     9.
Rumiany odcień naszej stanowczości                            10.
Blaknie, pokryty bladą barwą myśli,
A  przedsięwzięcia rozległe i ważkie
Z przyczyny owej w nurt wpadają kręty                         11.
I gubią imię czynów.

2. Wszyscy jakkolwiek wykształceni mieszkańcy Europy znają słynne „być albo nie być”. Dla wielu jest to pytanie o sens istnienia człowieka,  które Hamlet stawia niejako w imieniu  całej ludzkości. W roli everymana postawiony sam na sam z decyzją o swoim losie, wobec tajemnicy istnienia i kosmosu pyta – być albo nie być? Konkretnie dla Hamleta to pytanie znaczy: żyć dalej czy targnąć się na swoje życie? Bohater myśli po prostu, czy nie uciec przed wyzwaniem zemsty, walki ze złem  w samobójstwo.
Słowa to często przekształcane, parodiowane (np. być albo mieć?), stały się symbolem filozofowania, refleksji człowieka nad  własnym życiem i istotą śmierci. Brzmią przeuroczo w cytowanej żartobliwie przez Polaków wersji niby-czeskiej: „Bytka,  niebytka – oto zapytka”…

3. Definicja życia ludzkiego jako wściekłego, uderzającego pociskami i strzałami losu. Bardzo znana – bardzo trafna. Ujmuje tę prawdę o życiu, że nie uniknie się ciosów i nieszczęść, uderzeń zła i porażek.  Hamlet nie jest zbyt silny – po uświadomieniu sobie tego faktu nie chce żyć i stawić czoła owym pociskom.

4. Definicja śmierci jako snu, ulgi, błogosławieństwa, kresu cierpienia.

5. Dlaczego człowiek się waha? Dlaczego boi się przejść na drugą stronę? Bo nie zna  śmierci. Nie wie, co mu przyniesie nieznany sen… Czy nieznane na pewno będzie lepsze od znanego?

6. Znów tragiczna definicja ludzkiego życia – to klęska, szyderstwa czasu, bicze losu, zniewagi pyszałków, krzywdy z rąk ciemięzców. Cierpienie odrzuconej miłości, złe prawa, poniżenie, zuchwałe urzędy. Oto panorama istnienia według Hamleta. Mógł tak myśleć – jest przecież chwilę po tym, jak zamordowano mu ojca, spotkał się ze zdradą, fałszem, podstępem. Rodzinny dwór okazał się miejscem zbrodni, siedliskiem zła: Dania jest więzieniem, źle się dzieje w państwie duńskim…

7. Nagi sztylet symbolizuje śmierć samobójczą – wyzwolenie od trosk życia.

8. Co po śmierci?
Nieodkryta, nieznana kraina, z której nie powraca żaden wędrowiec. To słynna Szekspirowska metafora. Mocny kontrast – ból znany – lot ku nieznanej krainie. To  ta niewiedza  jest  główną przyczyną trwogi człowieka.

9. Oto filozoficzny paradoks – to, że wiemy, że nic nie wiemy, czyni nas tchórzami. Wolimy znany ból i troski od nieznanego szczęścia niebiańskiego. Wielki filozof rzekłby (i rzeknie), że niszczy nas świadomość własnej nędzy (Pascal). Tylko człowiek wie, że umrze, tylko on kurczowo trzyma się życia i cierpi.  A ludowy aforyzm ubiera to w słowa następujące:  lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu.  Sens jakże podobny…

10. Znakomite operowanie barwą! Rumieniec – zawsze kolor aktywności, podniecenia, działania – ustępuje bladości – kolorowi śmierci, bierności, niemocy. Czemu rumieniec blaknie? Pod wpływem lęku wywołanego myślą. Czyn ustąpi rozważaniom, nigdy postanowienie nie przekształci się w czyn.

11. Rozległe przedsięwzięcia, hałaśliwe zamiary zgubią imię czynu. Czyli  nie dojdzie do ich realizacji, gdyż pomiędzy zamiarem a dokonaniem istnieje prawdziwa przepaść. Hamlet – duński książę o szlachetnych ideałach – nie umie jej pokonać. To jego problem – wrażliwej natury, zbyt wiele  rozmyślającej, teoretyzującej,  zbyt mało działającej. To problem, który odziedziczą jego spadkobiercy – a bohaterów ukształtowanych w duchu Hamleta będzie niemało! Choćby bohater romantyczny – improwizuje na szczytach gór – lecz gdy przychodzi do czynu, zemdleje w progu carskiej sypialni…

Podsumowanie

Po śmierci Hamleta władzę w Danii obejmie Fortynbras. Wprowadzi żołnierskie rządy i nie będzie poddawał się wahaniom ani rozmyślaniom o życiu i istocie śmierci. Herbert włoży w usta Fortynbrasa takie słowa:

Tak czy owak musiałeś zginąć, Hamlecie, nie byłeś do życia.
Wierzyłeś w kryształowe pojęcia, a nie glinę ludzką.

To prawda. Ale kto dziś pamięta o Fortynbrasie.