Praca może być dla człowieka zbawieniem i sensem życia – a może być katorgą. Gdy zgadza się z pasją, jest wynikiem wolnego wyboru – jest wielką wartością. Gdy jest wynikiem niewoli – staje się zbrodnią. O tym traktuje literatura od zarania dziejów.

 

Materiał według chronologii epok

Starożytność – praca karą

  • Świat, według przekazu Biblii, powstał dzięki pracy Boga – trwała ona sześć dni, siódmego dnia zaś Stwórca odpoczywał. Ale sam człowiek nie został stworzony do ciężkiej pracy – zajmowałby się pewnie jedynie przyjemnymi czynnościami, żył w zgodzie z naturą (wizja „wieku złotego” jako wolnego od pracy pojawia się także w Przemianach Owidiusza), gdyby nie grzech pierworodny. W jego efekcie ludzie skazani zostali na codzienne, żmudne zajęcia umożliwiające przeżycie – np. zdobywanie pożywienia.

    Jak zauważył już Kohelet, praca nie może służyć jedynie nadmiernemu gromadzeniu dóbr materialnych, ale powinna również dawać radość i satysfakcję. I choć bywa hańbiąca (np. syn marnotrawny z przypowieści, mimo znakomitego pochodzenia, musiał pasać świnie), to jednak, jak podkreśla św. Paweł w Liście do Tesaloniczan, należy samemu pracować na chleb, a nie korzystać z dóbr wypracowanych przez innych.

  • W mitologii praca była przede wszystkim karą: Syzyf (za nieposłuszeństwo wobec bogów) musiał wtaczać na górę ciężki głaz, który tuż przed szczytem wyślizgiwał mu się z rąk, Herakles (za zabicie swojej żony) stanął przed zadaniem wykonania dwunastu arcytrudnych prac (m.in. oczyszczenie stajni Augiasza), a Danaidy (za zabicie mężów) zmuszone zostały do napełniania wodą beczki z dziurawym dnem. Jedynym bogiem, którego przedstawiano zwykle przy warsztacie pracy, był Hefajstos – patron kowali i rzemieślników.

 

Praca nieefektowna – średniowiecze

W epoce tej rozwinął się system feudalny, a wraz z nim praca pańszczyźniana. Jedni zmuszeni więc byli pracować dla siebie i dla innych, a drudzy korzystali tylko z gotowych owoców pracy. Dowody, choć nieliczne, odnajdujemy w ówczesnej literaturze – anonimowy autor Satyry na leniwych chłopów chciał przede wszystkim ukazać lenistwo chłopa uchylającego się od swoich obowiązków, mimowolnie jednak dał dowód na istniejącą wówczas niesprawiedliwość społeczną.

 

Głęboki sens pracy – renesans

Bodaj pierwszy wyrazisty obraz istniejącej w Rzeczpospolitej niesprawiedliwości społecznej zawdzięczamy Mikołajowi Rejowi. On to w Krótkiej rozprawie między… Panem, Wójtem a Plebanem zwrócił uwagę na niedolę chłopa zmuszanego do ciężkiej pracy i skrytykował pełne zbytków, wygody i wolne od trudów życie szlachty. Nie znaczy to jednak, że Rej występował przeciwko pracy – przeciwnie, Żywot człowieka poczciwego dowodzi, że to właśnie codzienne obowiązki, niełatwe, ale wykonywane w harmonii z naturą, stanowią istotę życia człowieka, dają satysfakcję, a jednocześnie spokój ducha.

Tę samą ideę wyższego sensu i boskiego ładu w najprostszych zajęciach gospodarskich odnajdujemy w Pieśni świętojańskiej o sobótce – tyle że Jan Kochanowski wyraził ją w sposób literacko zdecydowanie doskonalszy.

 

Realistyczny obraz pańszczyzny w baroku

Renesansowy, idylliczny obraz pracy nabrał w literaturze baroku znamion realizmu. Przykładem mogą być Żeńcy – w sielance tej Szymonowic pokazuje jednoznacznie, że praca na roli to ogromny wysiłek fizyczny. To zmęczenie i pot. Co ważne jednak, autor nie krytykuje pańszczyzny, a jedynie fakt, że Starosta wymaga od poddanych pracy niezgodnej z prawami natury (zaczynają przed wschodem, a kończą po zachodzie słońca). Do wysiłku zmuszani są wszyscy, bez względu na stan zdrowia (Maruszka).

 

Oświecenie – pozytywny wymiar pracy

Praca w tej pełnej rozsądku epoce była wartością cenioną wysoko. Potwierdza to choćby przykład Kandyda. Bohater powiastki filozoficznej Woltera przekonuje się na własnej skórze, że nie żyjemy – jak twierdził jego towarzysz Pangloss wyznający poglądy cenionego wówczas filozofa Leibniza – „na najlepszym z możliwych światów”, na którym „wszystko jest najlepsze”. Przeciwnie – Kandyda spotykają jedynie katastrofy, cierpienie i zło. Wniosek jest prosty: należy porzucić marzenia o poznaniu istoty świata, a także o wiecznym szczęściu – i zająć się „uprawą własnego ogródka”. Tylko praca – prosta, codzienna, zwyczajna – zapewnia spokój, pozwala istnieć w rzeczywistości pełnej zła i daje szansę na „małe” szczęście, jedyne, jakie dostępne jest człowiekowi.

Tezę o „uprawie własnego ogródka” poparłby zapewne również Mikołaj Doświadczyński (Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki), tytułowy bohater pierwszej nowożytnej powieści polskiej autorstwa Ignacego Krasickiego. W młodości życie Mikołaja dalekie było od ideału – nie odebrawszy solidnego wykształcenia, prowadził hulaszczy i awanturniczy tryb życia, aż wreszcie trafił na wyspę Nipu, gdzie doznał olśnienia. Poznał skromnych, cnotliwych i pracowitych mieszkańców, żyjących w zgodzie z naturą, w świecie nieskażonym cywilizacją, i zrozumiał, że właśnie praca jest w życiu największą wartością, że tylko dzięki niej człowiek może siebie samego doskonalić, a świat czynić lepszym. Praca – dodajmy – równo rozdzielona pomiędzy wszystkich, bez względu na pochodzenie, majątek itp. Po powrocie do Polski Mikołaj bezskutecznie próbował przekonać rodaków do nowo poznanej filozofii życia. Postanowił więc, jak Kandyd, osiąść na własnym folwarku i realizować poznane ideały w swoim środowisku.

 

Z dala od przyziemnych zajęć – romantyzm

Romantycy stworzeni byli do wielkich zrywów, do męczeństwa „bez chwały i zmartwychpowstania”, jak pisał w wierszu Do matki Polki Adam Mickiewicz, a nie do zwykłej, codziennej pracy. Zajmowały ich wielkie idee, szczytne cele i wzniosłe marzenia, a nie prozaiczne staranie o chleb.

  • Przykładem może być bohater Nie-Boskiej komedii Zygmunta Krasińskiego, Hrabia Henryk, który nienawidzi codzienności i zwyczajności, marzy za to o ułudach – wielkiej poezji i wyidealizowanej miłości.
  • A postacie z komedii Aleksandra Fredry? Czas upływał im raczej na czczych sporach i flirtach niż sumiennej pracy.
  • Także rozkład zajęć bohaterów Pana Tadeusza Mickiewicza z obowiązkami nie miał wiele wspólnego: trwające godzinami posiłki, spotkania, „imprezy” takie jak grzybobranie, łowy…

Nietypowym romantykiem, jeśli chodzi o stosunek do pracy, był za to Cyprian Kamil Norwid. Nie znosił próżniactwa –uważał, że tylko dzięki wytrwałemu wysiłkowi można osiągnąć coś wartościowego. Co więcej, zdaniem tego chrześcijańskiego poety praca jest drogą prowadzącą człowieka do zbawienia. Za pracę bowiem – i to niezwykle trudną – uważał zarówno ludzkie życie, jak i tworzenie sztuki.

 

Powrót do idei pracy – pozytywizm

Po romantyzmie zafascynowanym wielkimi, nierzadko abstrakcyjnymi, ideami następna epoka schodzi na ziemię.

W sytuacji zaborów, po klęsce powstania styczniowego pozytywiści propagują hasła pracy organicznej i pracy u podstaw.

  • Tę drugą ideę rozumie doskonale – i stara się wcielać w życie – m.in. Witold Korczyński z Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej, zachęcający do reform, zmiany metod rolniczej pracy na nowocześniejsze itp.
  • Z kolei Joanna Lipska z noweli Orzeszkowej A… B… C…, mimo grożących jej niebezpieczeństw i prześladowań, decyduje się uczyć biedne dzieci za symboliczną opłatę, gdyż w tej właśnie pracy widzi sens życia.
  • Bohaterów, którzy znakomicie realizują pozytywistyczne wzorce pracowitości, nie brak w Lalce Bolesława Prusa. Dla takich postaci jak Rzecki, Ochocki czy profesor Geist praca oznacza satysfakcję, radość z dobrze wypełnionego obowiązku lub odkrycia czegoś nowego. Pracowity był również Stanisław Wokulski – zaczynał jako skromny subiekt w winiarni u Hopfera, a doszedł do wielkiego majątku, który umiejętnie pomnażał. To był właśnie wzór do naśladowania (choć niektóre interesy, np. z Rosjanami, mogły budzić wątpliwości moralne), w przeciwieństwie do arystokratów, których Prus w powieści ośmiesza – wiodą oni próżniacze życie i uważają pracę za rzecz niemal hańbiącą człowieka.
  • Jeszcze dalej w realizacji pozytywistycznych haseł idzie Eliza Orzeszkowa – jej powieść Nad Niemnem to swego rodzaju pean na cześć pracy, która nie tylko odgrywa istotną rolę w życiu bohaterów, ale jest wręcz miarą wartości człowieka. Wzorem są Bohatyrowiczowie, których ród zaczyna się od Jana i Cecylii – ogromnym wysiłkiem zbudowali od podstaw osadę, czym zyskali sobie przychylność losu, gdyż Bóg, wedle Orzeszkowej, sprzyja tym, którzy do wszystkiego dochodzą ciężką pracą. Pozytywnymi bohaterami powieści są więc Justyna, która nie boi się zajęć gospodarskich i decyduje się na ślub z Janem (ze strachu przed pracą na wsi Marta nie wyszła za Anzelma), czy też Benedykt, poświęcający cały swój czas na codzienne obowiązki, negatywnymi zaś – postacie stroniące od pracy: Różyc, Kirło i Emilia Korczyńska.

Pozytywiści hołdują pracy, ale zdają sobie również sprawę, że ma ona i swoje ciemne strony.

  • Nędzę warstw proletariackich pokazuje m.in. Bolesław Prus w Powracającej fali – niemiecki kapitalista Adler zmusza robotników do nadludzkiego wręcz wysiłku i nie dba o ich bezpieczeństwo – czy też w Lalce na przykładzie Węgiełka i mieszkańców Powiśla, którzy mimo ciężkiej pracy żyją w podłych warunkach i nie są w stanie zarobić na zaspokojenie podstawowych potrzeb.
  • O trudnej sytuacji chłopów oraz miejskich środowisk robotniczych pisała też w swoich obrazkach Maria Konopnicka, np. w Wolnym najmicie.
  • W opowiadaniu Miłosierdzie gminy autorka zwróci również uwagę, że praca może być dla człowieka przekleństwem (np. dla starca zmuszanego do ciągnięcia razem z psem wózka z mlekiem).

 

Między sztuką dla sztuki a ideą pracy

Młoda Polska to z jednej strony hasło sztuki dla sztuki, idea całkowitego oderwania się od rzeczywistości, a z drugiej – przekonanie o ogromnej roli pracy w życiu człowieka, dla której można i trzeba wiele poświęcić.

  • Pisał o tym przede wszystkim najbardziej społecznikowski z polskich twórców, Stefan Żeromski. Bohaterką Siłaczki uczynił nauczycielkę poświęcającą (w sensie dosłownym) swoje życie nauczaniu wiejskich dzieci.
  • Poświęcenie nieobce też było Tomaszowi Judymowi z Ludzi bezdomnych. Młody lekarz pragnął realizować swoje ideały i pracować dla warstw najuboższych, ale całkowite oddanie się temu zajęciu wymagało – jego zdaniem – rezygnacji z osobistego szczęścia u boku ukochanej (choć dziś ten wybór wydaje się nie do końca zrozumiały).
  • Nie można również zapominać o Piotrze Cedzynie, bohaterze opowiadania Doktora Piotra: kiedy dowiaduje się o nieuczciwym traktowaniu robotników przez swojego ojca, postanawia podjąć pracę i naprawić wyrządzone krzywdy.

Młodopolscy pisarze nie upiększali pracy. W tekstach tej epoki nie brak naturalistycznych obrazów wyniszczających obowiązków mieszkańców wsi (np. małżeństwo Gibałów z noweli Zmierzch) czy też odczłowieczających zajęć robotników w wielkich fabrykach (np. w Ludziach bezdomnych). Związany z pracą rozwój przemysłu dzieli społeczeństwo na dwie grupy: posiadaczy wielkich fortun i żyjących w nędzy robotników, co pokazał Władysław Reymont w Ziemi obiecanej. Bohaterami tej powieści pisarz uczynił zresztą osoby, które całkowicie poświęcają się pracy nie w imię ideałów, ale dla kariery i pieniędzy.

Czymś zupełnie innym była praca dla bohaterów Chłopów Reymonta. Zajęcia gospodarskie to egzystencja w zgodzie z naturą, wpisywanie się w jej odwieczny porządek życia i śmierci, obumierania i narodzin. Praca bywa ciężka, ale jest swego rodzaju obowiązkiem wobec przyrody-żywicielki i w pewnym sensie uświęca pracujących, co pokazuje choćby scena rozstania Boryny z życiem.

O jeszcze innym rodzaju pracy pisał w wierszu Kowal z tomu Sny o potędze Leopold Staff. Poeta, zafascynowany teoriami Fryderyka Nietzschego, pokazuje życie ludzkie jako nieustanne budowanie samego siebie, a tym samym niekończący się wysiłek „wykuwania” siebie z „bezkształtnej masy kruszców drogocennych”.

 

Dwudziestolecie międzywojenne

Odzyskanie niepodległości było dla Polaków największym pragnieniem, ale po jego spełnieniu społeczeństwo znalazło się w niełatwej sytuacji. Polska stawała się normalnym krajem, w którym należy zapomnieć o wielkich ideach, a zająć się codzienną, nieefektowną, ale konieczną pracą. Taką, o jakiej pisze Maria Dąbrowska w Nocach i dniach (mimo że utwór opowiada historię wcześniejszą, od powstania styczniowego po wybuch I wojny światowej). Przykładem może być Bogumił – sumienny gospodarz, oddany swoim zajęciom, który podczas jednego ze spotkań towarzyskich wypowiada charakterystyczne słowa: „Ja tu robię swoją historię”.

Ale o zawodowych zajęciach pisano w dwudziestoleciu również w zupełnie inny, groteskowy sposób. Dla tytułowych szewców Stanisława Ignacego Witkiewicza (Szewcy), aresztowanych przez Scurvy’ego, największą karą okazuje się… zakaz pracy. Wyzwoleniem z okrutnej bezczynności jest wydostanie się z więzienia i przyłączenie do rewolucji. Szewcy Witkacego zachowują się jak maszyny – muszą pracować, muszą coś robić. To groteskowa wizja ogłupiającej pracy, w której nie ma miejsca na człowieczeństwo.

 

Współczesność – pomiędzy terrorem, bezsensem i uzależnieniem

Hasło hitlerowców „Arbeit macht frei” („Praca czyni wolnym”) widnieje dramatycznie nad wejściem do obozu, w którym… produkowano z ludzi mydło (Medaliony Zofii Nałkowskiej, Opowiadania Tadeusza Borowskiego).

Wiek XX, planowa zagłada i wyniszczanie więźniów w łagrach i lagrach odebrały pracy jej głęboki sens, a ludziom pracującym godność. Praca przestała doskonalić człowieka i służyć mu, wręcz przekreślała człowieczeństwo, skoro „pracowano”, prowadząc eksperymenty medyczne na ludziach (Medaliony) czy wytwarzając z ciał włosie, guziki, mydło…

Literatura dokumentuje też obrazy nieludzkiej harówki w sowieckich łagrach (Inny świat Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, opowiadania Warłama Szałamowa, proza Aleksandra Sołżenicyna). Także tam praca tylko pozornie miała doskonalić wewnętrznie mieszkańców łagru. Faktycznie polegała na nieludzkim gnębieniu przeciwników i rzekomych przeciwników politycznych przez oprawców.

W takich okolicznościach odmowa wykonania pracy, nawet w postaci dramatycznego gestu samookaleczenia, urasta do wymiaru decyzji heroicznej, wiąże się z obroną godności człowieka (Inny świat).

Z pozornym odrodzeniem się idei pracy mamy do czynienia w epoce socrealizmu: powstają wtedy powieści i filmy produkcyjne, opowiadające się przeciw sabotażowi dokonywanemu przez wrogów klasowych. Kreują one obrzydliwie pozytywnych i nieprawdopodobnych bohaterów – przodowników pracy. I znów praca odczłowiecza ludzi, odziera ich z wielu uczuć, czyni boga z systemu, cel życia z pracy dla niego.

Skądinąd wiemy, że praca ta nie ma głębszego sensu, bowiem za opartym na szumnych hasłach systemem kryją się zbrodnie, bezsens i oszustwo (literatura łagrowa i parabolicznie ujmujący ten problem Folwark zwierzęcy George’a Orwella).

W filmach Stanisława Barei czy nawet Małej apokalipsie Konwickiego dostrzegamy, że praca to tylko pozoranctwo, nie mająca głębszego sensu działalność prowadząca np. do budowy szarych, smutnych i niefunkcjonalnych, pełnych niedoróbek i odhumanizowanych blokowisk rodem z Alternatywy 4, ale i w Dekalogu Kieślowskiego, i wierszach Stanisława Barańczaka. Poznański poeta eksponuje też związek tych blokowisk z wszechobecnym systemem („cztery kąty i szpieg piąty”).

Odhumanizowanie pracy, jej oderwanie od człowieka, swoista władza firmy nad nim staje się też bolączką… kapitalizmu. Pracoholików naszej epoki opisuje np. Douglas Coupland w powieściach Poddani Microsoftu, Pokolenie X.

 

O pracy napisz
Że jej najlepszy czas, epoka, w której królowała wśród wartości – to pozytywizm. Praktyczni pozytywiści wierzą w pracę. W to, że zastąpi walkę, że uzdrowi społeczeństwo, że ocali polskość – bo praca na pols­kiej ziemi to więcej niż śmierć za nią. Nigdy później szacunek do pracy nie będzie tak bezdyskusyjny, a sama praca uznawana za lekarstwo na tak rozmaite problemy.

Zapamiętaj!

  • Praca organiczna – każdy obywatel jest niczym sprawnie funkcjonujący organ, który poprzez sumienną, codzienną pracę ma służyć całemu społeczeństwu, czyli wielkiemu organizmowi. Jeśli najmniejszy choćby element działa źle, mówili pozytywiści, cały organizm funkcjonować dobrze nie może.
  • Praca u podstaw – praca polegająca na szerzeniu oświaty, zakładaniu szkół, bibliotek itp. wśród warstw najniższych i najbiedniejszych, a więc głównie wśród mieszkańców wsi.


Najważniejsze utwory

  • Biblia
  • mitologia
  • Satyra na leniwych chłopów
  • Mikołaj Rej – Żywot człowieka poczciwego
  • Jan Kochanowski – Pieśń świętojańska o sobótce
  • Szymon Szymonowic – Żeńcy
  • Eliza Orzeszkowa – Nad Niemnem
  • Bolesław Prus – Lalka
  • Henryk Sienkiewicz – Rodzina Połanieckich, Latarnik
  • Stefan Żeromski – Siłaczka, Doktor Piotr, Zmierzch, Syzyfowe prace, Ludzie bezdomni
  • Władysław Stanisław Reymont – Ziemia obiecana, Chłopi
  • Maria Dąbrowska – Noce i dnie
  • Stanisław Ignacy Witkiewicz – Szewcy
  • Gustaw Herling-Grudziński – Inny świat
  • Tadeusz Borowski – Proszę państwa do gazu
  • George Orwell – Folwark zwierzęcy

 

Efektowne sformułowania, terminy, pojęcia:

Homo faber – człowiek pracujący, człowiek-wytwórca, twórca.

Syzyfowa praca – praca, która nie ma końca, którą wciąż trzeba zaczynać na nowo – podejmowany trud jest daremny, a cele niemożliwe do osiągnięcia.

Praca organiczna – każdy z obywateli jest niczym sprawnie funkcjonujący organ, który poprzez sumienną, codzienną pracę ma służyć całemu społeczeństwu, czyli wielkiemu organizmowi. Jeśli najmniejszy choćby element działa źle, mówili pozytywiści, cały organizm funkcjonować dobrze nie może.

Praca u podstaw – praca polegająca na szerzeniu oświaty, zakładaniu szkół, bibliotek itp. wśród warstw najniższych i najbiedniejszych, a więc głównie wśród mieszkańców wsi.

Abolicjonizm – ruch społeczny zapoczątkowany w Stanach Zjednoczonych przed rokiem 1865, domagający się zniesienia niewolnictwa czarnoskórych.

Obóz pracy – element hitlerowskiego i stalinowskiego terroru. Rodzaj rygorystycznego więzienia, w którym przymuszano do ciężkiej, nieludzkiej wręcz pracy. Osoby nieprzydatne do wykonywania obowiązków (np. ze względu na podeszły wiek czy też zły stan zdrowia) były najczęściej eliminowane.

„Arbeit macht frei” – „Praca czyni [człowieka] wolnym” – taki napis widniał nad bramą obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. W sposób wymowny oddaje on przewrotność wszystkich systemów totalitarnych, dla których środkiem do osiągania celów był terror, a które jednocześnie powtarzały slogany o wolności.

Pracoholizm – choroba czasów współczesnych polegająca na swego rodzaju uzależnieniu od pracy. Pracoholik spędza w pracy całe dnie, przestaje dostrzegać inne aspekty życia poza sferą zawodową, nie potrafi dobrze się zrelaksować (nieustannie myśli o pracy). Osoba taka ma zwykle wrażenie, że wciąż pracuje za mało albo wciąż jest niedostatecznie dobra. W krajach zachodnich (coraz częściej również i w Polsce) pracoholizm jest traktowany jako choroba i wymaga profesjonalnego leczenia.

 

Cytaty:

Wystarczy tylko przyzwyczaić się do pracy i już bez niej nie można żyć.
(Ludwik Pasteur)

Na bramie obozu spleciono z żelaza litery: „Praca czyni wolnym”. Oni chyba w to wierzą, ci esesmani i ci więźniowie, którzy są Niemcami. Ci, co się wychowali na Lutrze, Fichtem, Heglu, Nietzschem.
(Tadeusz Borowski, U nas w Auschwitzu…)

Więzień uczy się nienawidzić pracy, bo też innego do niej stosunku nauczyć się nie może.
(Warłam T. Szałamow, Opowiadania kołymskie)

Praca fizyczna jest to wytchnienie w stosunku do pracy umysłu. Pracując rękami, przesuwamy coś, poruszamy rzeczy i przedmioty. Pracując umysłem i wyobraźnią, trzeba ruszyć z miejsca siebie, przeobrażać siebie, kształtować siebie. A to o wiele trudniejsze.
(Anna Kamieńska)

Praca jedynie tworzy wszelką ludzką wartość, ale wartość pracy mierzy się nieludzką miarą pieniądza. Takie jest rzeczywiste źródło nowoczesnego kryzysu wartości.
(Tomasz Burek)

Praca jest wynikiem konieczności zewnętrznej. Twórczość jest wynikiem konieczności wewnętrznej. Przed każdym człowiekiem stoi wybór – tworzyć czy tylko pracować.
(B. Piasecki)

Czy jednak niemoralne jest korzystanie z dóbr, na które się samemu nie zapracowało? Wolno w to wątpić. Jeśli ludzie jakieś materialne dobra dziedziczą po przodkach, to także ich sami nie wypracowali (…). Ludzie dziedziczą także genetycznie różne uzdolnienia czy talenty, które ślepa gra genów im dała, chociaż najczęściej trzeba pracować nad tym, by z nich korzystać. (…) Samo korzystanie z dóbr niezasłużonych nie może [więc] uchodzić za niemoralne, jako ze nie ma żadnej reguły sprawiedliwości w rozkładzie przypadków, chyba że właśnie rządzi tym rozkładem jakiś zamysł boski, którego wszelako wykryć nie potrafimy.
(Leszek Kołakowski, O kole fortuny [w:] Mini-wykłady o maxi-sprawach)

Praca nie może być traktowana – nigdy i nigdzie – jako towar, bo człowiek nie może dla człowieka być towarem, ale musi być podmiotem. W pracę wchodzi on poprzez całe swoje człowieczeństwo i całą swoją podmiotowość. Praca otwiera w życiu społecznym cały wymiar podmiotowości człowieka, a także podmiotowości społeczeństwa, złożonego z ludzi pracujących.
(Jan Paweł II)

Bez pracy nie ma kołaczy.
(przysłowie polskie)

Adamowi zaś rzekł: „Iżeś usłuchał głosu żony twojej i jadłeś z drzewa, z któregom ci był kazał, abyś nie jadł, przeklęta będzie ziemia w dziele twoim; w pracach jeść z niej będziesz po wszystkie dni żywota twego. W pocie oblicza twego będziesz pożywał chleba, aż się wrócisz do ziemi z którejś wzięty…”.
(Księga Rodzaju)

(…) nakazywaliśmy wam tak: „kto nie chce pracować, niech też nie je”. Słyszymy bowiem, że niektórzy wśród was postępują wbrew porządkowi: wcale nie pracują, lecz zajmują się rzeczami niepotrzebnymi. Tym przeto nakazujemy i napominamy ich w panu Jezusie Chrystusie, aby pracując ze spokojem, własny chleb jedli.
(List św. Pawła do Tesaloniczan)

Piękną jest rzeczą jeść i pić i szczęścia zażywać przy swojej pracy.
(Księga Koheleta)

Pierwszy nastał wiek złoty (…). Ziemia sama, swobodna, nie dotknięta pługiem, nie draśnięta lemieszem, wydawała plony. A nie żądając więcej, niż mieli bez trudu, ludzie zbierali owoc z drzew, górskie poziomki, tarniny, jagody jeżyn zwisające z ciernistych gałązek i żołędzie, które opadały z rozłożystego dębu.
(Wergiliusz, Przemiany)

Bo nie jest światło, by pod korcem stało,
Ani sól ziemi do przypraw kuchennych,
Bo piękno na to jest, by zachwycało
Do pracy – praca, by się zmartwychwstało. (…)
Pieśń a praktyczność – jedno, zaręczone
Jak mąż i dziewka w obliczu wieczności (…).
(Cyprian Kamil Norwid, Promethidion)

W ogóle dla ludzi z niższego świata [Izabela] miała serce życzliwe. Przychodziły jej na myśl słowa Pisma świętego: „W pocie czoła pracować będziesz”. Widocznie popełnili oni jakiś ciężki grzech, skoro skazano ich na pracę; ależ tacy jak ona aniołowie nie mogli nie ubolewać nad ich losem. Tacy jak ona, dla której największą pracą było dotknięcie elektrycznego dzwonka albo wydanie rozkazu.
(Bolesław Prus, Lalka)

Praca jest mniej nudna niż zabawa.
(Charles Baudelaire)

Błogosławiony trud,
Z którego twórczej mocy
Powstaje taki but
Śród takiej srebrnej nocy
(Bolesław Leśmian, Szewczyk Dratewka)

 

Facebook aleklasa 2

Zobacz:

Praca – jak o niej pisać?

Frazeologizmy związane z pracą. Praca domowa.

Praca – smutna konieczność, misja czy sposób na życie. Własne obserwacje poprzyj przykładami z literatury i filmu.

Czy praca jest kryterium wartości człowieka? Omów w oparciu o przykłady literackie różnych epok.