Do czego prowadzi odrzucenie wszelkich zasad i reguł?

Pierwszym wrażeniem widza czy czytelnika jest poczucie chaosu. Problemy, które za moment Mrożek będzie pokazywał, zapowiada już scenografia. W pokoju panuje nieład, bohaterowie potykają się o zakurzone, bezużyteczne przedmioty. To rekwizyty przeszłości: nikt nie usunął jeszcze dziecięcego wózka Artura, choć mężczyzna skończył już 25 lat, katafalk przypomina dziadka, który zmarł dziesięć lat wcześniej. Ten pokój to jakby symbol rodziny – pomieszanie epok i stylów, ale też lekceważenie wszelkich tradycyjnych zasad… Katafalk może być zresztą także symbolem odrzuconej tradycji.

Utwór Mrożka to sparodiowany dramat rodzinny. Bohaterowie – bardzo charakterystyczni! – reprezentują trzy różne pokolenia: najstarsze to Eugenia i Eugeniusz, średnie – Stomil i Eleonora, młodzi to Artur i Ala. Jednocześnie podział między generacjami nie jest wcale taki wyraźny – wszyscy zachowują się jak nastolatki. Zaskakuje przypadkowością strój Eugenii, nie zachowuje się ona zresztą jak typowa babcia, lecz gra w karty z Edkiem, udaje całkowitą swobodę. To śmieszne czy jednak żałosne? Eugeniusz nosi żakiet– jaskółkę, ale do szortów i popękanych lakierków. Przerysowani są także Stomil i Eleonora, podobni do pozujących na nowoczesnych Młodziaków. Bohaterowie Ferdydurke także widzieli nowoczesność w odrzucaniu zasad i konwenansów, np. namawiali swoją córkę Zutę, by nie wracała na noc do domu czy urodziła nieślubne dziecko. Eleonora w Tangu bez żadnego skrępowania mówi o tym, że sypia z prymitywnym Edkiem. Jej mąż wcale nie czuje się tym dotknięty – sam przecież odrzucał wszelkie zasady moralne (dopóki to w ogóle było możliwe…), a swoboda seksualna to pierwszy warunek wolności. Stomil jest awangardowym artystą, wyraźnie niespełnionym. Kolejnymi karykaturalnymi postaciami są cyniczna Ala i prymitywny Edek. Jedynie Artur nie został przez Mrożka zdeformowany – to postać tragiczna, bo mająca całkiem normalne pragnienie uporządkowania świata.

Czy można żyć bez jakiejkolwiek formy?
To pojęcie przywodzi na myśl po raz kolejny Ferdydurke – kwestia „formy” to główny problem powieści Gombrowicza! Twierdził on, że człowiek nie jest w stanie się wyzwolić, że zawsze jest mu narzucana jakaś „gęba”. Mrożek pokazuje, co by się stało, gdyby spełniło się marzenie o całkowitej wolności. W pokazanym przez niego domu panuje nie tylko nieporządek zewnętrzny, ale też wewnętrzny – brak praw moralnych, zasad, które porządkowałyby relacje międzyludzkie. Prowadzi to do dezintegracji zarówno grupy, jak i jednostki.

 

Bunt przeciwko… buntowi

Tango pokazuje sytuację znaną dobrze przeciętnemu młodemu człowiekowi i z domu, i z literatury: konflikt pokoleń, bunt przeciwko światu rodziców. Tak buntował się na przykład u Zapolskiej Zbyszek Dulski przeciwko poglądom matki. W utworze Mrożka odnajdujemy nawet dwie takie sytuacje. Stomil i Eleonora odrzucili zasady respektowane przez najstarsze pokolenie: Eugeniusza i Eugenię. Dla rodziców Artura taki bunt jest związany z postępem, nowoczesnością. Stomil mówi z dumą: „Ale poprzez negację wszystkiego, co było, torujemy drogę przyszłości”. Szczyci się tym, że jego pokolenie, dążąc do wolności, łamało wszelkie konwenanse i konwencje – począwszy od spraw ubioru, a skończywszy na szacunku dla starszych i swobodzie obyczajowej. Stomil uważa, że dzięki wywalczonej przez nich wolności świat jest szczęśliwszy. Czy jednak rzeczywiście szczęśliwsza jest Eugenia nosząca trampki do sukni z trenem i Eleonora sypiająca z Edkiem? Przeciwko rodzicom buntuje się przedstawiciel najmłodszego pokolenia – Artur. Jego sprzeciw jest jednak zupełnie inny. Artur nie może buntować się przeciwko jakimkolwiek ograniczeniom, bo… żadnych już nie ma. Mówi z goryczą:

Bo ja wchodzę w życie. W jakie życie mam wejść? Ja muszę najpierw je stworzyć, żebym miał w co wejść.

Cóż mu pozostaje? Jedynie sprzeciw wobec braku zasad, pragnienie porządku w świecie. Taka sytuacja jest odwróceniem zazwyczaj występujących schematów, jej nienormalność zauważa nawet Eleonora: „Zawsze bywało odwrotnie”. Młodzi ludzie zazwyczaj buntują się przeciwko zasadom, konwenansom, a nie dążą do ich przywrócenia. Artur widzi jednak, że odrzucenie wszelkich praw prowadzi do chaosu. Rzeczywistość przestaje mieć kształt: „zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji”. W ten sposób następne pokolenie zostaje pozbawione możliwości buntu – przecież wszystko jest możliwe. Artur dostrzega też, że takie dążenie do nowoczesności stało się pułapką, mówi do ojca:

Tak długo byliście antykonformistami, aż wreszcie upadły ostatnie normy, przeciw którym można się było jeszcze buntować. Dla mnie nie zostawiliście już nic, nic! Brak norm stał się waszą normą. A ja mogę się buntować tylko przeciw wam, czyli przeciwko waszemu rozpasaniu.

Artur ma cechy przywódcy, chce podporządkować sobie pozbawioną wszelkich zasad rodzinę. Już w I akcie próbuje zapanować nad sytuacją: babci każe iść na katafalk, wujowi zakłada na głowę klatkę dla ptaków. To kara za grę w karty z Edkiem. Artur pragnie zmienić postępowanie swej rodziny, uporządkować życie. Właściwie zachowuje się jak ojciec rodziny! To kolejny dowód, że Mrożek pokazuje nam rzeczywistość, w której wszystko jest na opak.

 

Pułapka awangardyzmu

Stomil uważa, że celem życia i największą wartością jest bunt, będący motorem postępu. Próbuje przekonać Artura – każdą sytuację poddaje „analizie intelektualnej”, posługuje się przy tym nienaturalnym naukowym żargonem. Już ten fakt sugeruje, że awangardyzm niesie ze sobą ryzyko przeintelektualizowania. To pierwsza pułapka, ale nie ostatnia. Odrzucanie zasad może stać się w jakiejś chwili kolejnym, tym razem wewnętrznym, przymusem i wcale nie prowadzi do wolności. Paradoksalnie antykonformizm też może być rodzajem konformizmu! Artur zauważa, że nie ma prawdziwej wolności tam, gdzie wszystko jest dozwolone. Tak rozumiana nowoczesność doprowadziła bohaterów Tanga do marazmu, ich życie jest pozbawioną działania wegetacją: nic im się nie chce, jedyną aktywnością jest gra w karty. Bez zasad świat cofa się w swym rozwoju. Starsze pokolenia „zestarzały się w tej nowoczesności”. Problemem jest również fakt, że pokolenie Stomila i Eleonory ograniczyło się do zniszczenia zastanego kształtu świata, mowa jest jedynie o tym, by „wychodzić poza formę”. Sami niczego nowego nie stworzyli, nie dali niczego w zamian. Ich świat, jak to określa Artur, „sam się rozlazł”.

Bunt, odrzucenie zasad dotyczy także sfery sztuki: Stomil jest artystą, głoszącym potrzebę łamania tradycji w sztuce, eksperymentowania. Zdaniem bohatera: „Sztuka to wieczny bunt”. On sam zajmuje się teatrem eksperymentalnym, awangardowym. Jego zdaniem teatr powinien szokować odbiorcę, Stomil pragnie oddziaływać bezpośrednio na widownię, budzić autentyczne przeżycia metafizyczne: „poprzez działanie bezpośrednie wytwarzamy jedność momentu akcji i percepcji”. Przywodzi to na myśl głoszoną przez Witkiewicza teorię Czystej Formy, Stomil przypomina zresztą bohaterów z utworów Witkacego: niespełnionych artystów przekonanych o swoim geniuszu. Jego teorie są jednak tylko złudzeniami: kultura nie ma wpływu na odbiorców, jeśli nie może być jakimś autorytetem, jeśli jej fundamentem nie jest jakaś wspólnota. Stomil przedstawia rodzinie jedną ze swoich sztuk: bohaterowie dramatu to Adam i Ewa w raju – widownia reaguje zainteresowaniem, tyle że nagle gaśnie światło i rozlega się głośny huk (to Stomil strzelił z rewolweru). „Eksperyment powinien wstrząsnąć” – tłumaczy „artysta”, tyle że nikt jego sztuki nie rozumie.

Mrożek ostrzega w Tangu przed tym, do czego może prowadzić krańcowy awangardyzm. Staje się on pułapką, sytuacją bez wyjścia – źródłem chaosu. Konieczne okazuje się odbudowywanie świata na nowo – kolejnymi etapami są prymitywizm, potem rzeczywistość uporządkowana za pomocą konwencji i zasad, a na końcu jeszcze jeden awangardyzm… Spełnienie się utopii prowadzi do zagłady – w świecie pokazanym przez Mrożka jednostka jest samotna, rodzina i społeczeństwo ulegają dezintegracji. Nikt nawet nie zauważył śmierci babci w finale…

 

Dlaczego Artur ponosi klęskę?

Artur jest jedynym bohaterem, który próbuje działać, pragnie zmienić rzeczywistość. Nosi ciemny garnitur, białą koszulę i krawat, chce zostać lekarzem. Jego sprzymierzeńcem w przywracaniu normalności jest Eugeniusz (strachliwy zwolennik starego ładu), Artur chce także przekonać Alę. Sposobem na „znormalnienie” ma bowiem być przywrócenie dawnych zasad moralnych i zwyczajów, dlatego bohater decyduje się na ślub. Marzy o tradycyjnym błogosławieństwie rodziców, białym welonie dla panny młodej, przysiędze małżeńskiej. To ma być ostateczne przełamanie chaosu, początek odbudowy świata z zasadami. Zmusza rodzinę do jakiegoś uporządkowania: znika nieład w salonie, „Stomil się zapiął”, nawet zrobiono tradycyjną fotografię – co prawda, zepsutym aparatem. Jednak w końcu Artur rezygnuje ze ślubu z Alą. Dostrzega wówczas, że sama forma nie wystarczy, za jej pomocą osiągnął jedynie pozory podporządkowania sobie innych. Założyli „odpowiednie” ubrania, ale tylko ze strachu – czują się w nich źle, narzekają na mole. Bohater rezygnuje ze ślubu, mimo że Eugeniusz krzyczy:

Załóż rodzinę, myj zęby, jedz widelcem i nożem! Niech świat znów usiądzie prosto i nie garbi się! […] Czy chcesz zmarnować ostatnią szansę?

Artur uznaje, że do zmiany rzeczywistości potrzebna jest nowa idea. Co mogłoby nią jednak być? Zdaniem Stomila trzeba wrócić do eksperymentu, a idea przyjdzie sama. Eugeniusz proponuje sport, potem Boga, ale szybko się z tego wycofuje. Edek proponuje postęp. Na czym ma on polegać? Aby „przodem do przodu” – i tyle. Artur dochodzi do wniosku, że jedyną ideą prowadzącą do jakiegoś porządku jest władza. Możliwość zadawania śmierci, narzucania swojej woli… Bohaterowi nie uda się jednak wprowadzić tej idei w życie. Wielkim szokiem okaże się dla niego informacja o tym, że Ala zdradziła go z Edkiem. Dziewczyna sądziła, że Artur żeni się z nią jedynie dla zasady, podczas gdy on naprawdę ją kochał… Bohater wpada w rozpacz, górę biorą emocje – prymitywny Edek wykorzystuje tę chwilę słabości i zabija młodego bohatera.

Postawa Artura z Tanga skłania do przypomnienia III cz. Dziadów Mickiewicza – podjęta przez bohatera próba naprawy świata przypomina prometejski bunt Konrada i wołanie o „rząd dusz”. Obydwaj zresztą ponoszą w swoich działaniach klęskę. Co było jej przyczyną w przypadku Artura? W dużej części uczuciowość: w pokazanym przez Mrożka świecie – emocji nie należy ujawniać, a kierowanie się nimi to dowód słabości człowieka. Zbyt wrażliwy Artur nie umiał wprowadzić władzy w życie, wahał się. Musiał przegrać także z innych powodów – nie ma żadnej nowej idei, a sama forma nie zmieni rzeczywistości. Władza jako idea jest, jak widać, względna…

 

Kim jest Edek?

Właściwie nie wiemy – w didaskaliach został określony jako „osobnik w najwyższym stopniu mętny i podejrzany”. Nie należy do rodziny, ale sypia z Eleonorą, a z babcią Eugenią gra w karty. Jest obcy i swój jednocześnie. Brudne ubranie, kwadratowy wąsik, długie i tłuste włosy, nieogolony – prymityw, cham. A jednak Stomil, Eleonora, Eugenia podziwiają Edka. Fascynuje ich ze względu na swą prostotę, naturalność, autentyczność:

O, Edek jest taki prosty… Jak samo życie. Brutalny, ale w tym właśnie jego wdzięk.[…] Kiedy siada, siedzi jak samo siedzenie, zwyczajnie, lecz dogłębnie. Kiedy je albo pije, jego żołądek staje się symfonią natury.

Ileż to razy pojawiło się wcześniej w literaturze! Młodopolska chłopomania (pokazana chociażby w Weselu), pragnienie zbratania się z parobkiem w Ferdydurke Gombrowicza… Edek to człowiek prosty, ale nie naiwny – udaje układnego, grzecznego, ale jest wyrachowany – w gruncie rzeczy gardzi otaczającymi go ludźmi. I cierpliwie czeka na okazję… Edek żyje bez żadnych ograniczeń i norm. Nie ma też żadnej własnej myśli, powtarza banalne, zasłyszane od innych powiedzonka („Ja cię kocham, a ty śpisz”, „zależy jak leży” – te przepisał od kolegi, który pracuje w kinie). Nie ma światopoglądu, jakiejś konkretnej formy. Eleonora czuła, że jej pokolenie nie może się już rozwijać, burzenie tradycji stało się czymś powszednim, przestało fascynować. W Edku zobaczyła reprezentanta nowej epoki – epoki prymitywnej siły. I ta siła wkrótce połączy się z władzą – Edek zabija Artura i podporządkowuje sobie resztę rodziny.

Zwycięzca zdejmuje marynarkę z zabitego bohatera (kiedyś rycerz zdzierał tak zbroję z pokonanego przeciwnika…). Zakłada ją, choć jest za mała i przegląda się z dumą w lustrze, „przybierając różne pozy, wysuwając szczękę, biorąc się pod boki itp.”. Nowy władca przymierza się do sprawowania władzy… Upodobnienie się do pokonanych można odczytywać jako symbol pewnego awansu kulturowego: Edek chce „na salony”. Trudno tu nie pomyśleć o podobnych bohaterach Szewców Witkacego. Kiedy tylko przejęli władzę, założyli kwieciste pidżamy, uczesali włosy „z rozdziałkami na glanc” i zapomnieli o głoszonych wcześniej hasłach… Tyle, że Edek nie ma żadnych haseł i idei. Dla niego ideą jest sama władza, utrzymywana za pomocą siły:

Wy będziecie mnie słuchać. […] Widzieliście, jaki mam cios. Ale nie bójcie się, byle cicho siedzieć, nie podskakiwać, uważać, co mówię, a będzie wam ze mną dobrze, zobaczycie.

Edek zwyciężył, bo umiał działać i nie miał skrupułów. Trudno nie pomyśleć w tym momencie o różnych przywódcach XX wieku: Stalinie, Hitlerze… Czyż ich dojście do władzy nie wyglądało podobnie? Tango bywa z tego powodu interpretowane jako utwór o dochodzeniu do władzy, aluzja między innymi do politycznego systemu PRL.

 

Tango jak chocholi taniec

Dramat kończy znamienna scena: Edek tańczy z Eugeniuszem tango La Cumparsita.
Dlaczego akurat tango? Wybór tańca kończącego dramat Mrożka nie jest wcale przypadkowy. Ten taniec burzył kiedyś społeczne konwenanse, był uważany za nieprzyzwoity. Tańcząc tango, Stomil przed laty „łamał formę” – jak u wspominanego wyżej Gombrowicza. Ale taniec z Edkiem ma już inny sens. W tangu nie ma równości: wyraźnie ktoś prowadzi, a ktoś musi się podporządkować. To Edek decyduje o kolejnych figurach, Eugeniusz, uwięziony w „potężnych rękach”, nie ma nic do powiedzenia. Tango u Mrożka staje się symbolem siły, zniewolenia, uwięzienia.

Kończący dramat Mrożka taniec wielu kojarzy z ostatnią sceną Wesela. Błoński nazwał nawet Tango „współczesnym Weselem polskim”. Końcowy taniec to kolejne powinowactwo z utworem Wyspiańskiego: słabość inteligencji, fascynacja ludem, w końcu pesymistyczna prognoza na przyszłość… Lunatyczny taniec do melodii granej przez Chochoła symbolizował apatię, a także niemożność wyrwania się z zaklętego kręgu ograniczeń, stereotypów, narodowych wad. Tango Eugeniusza z Edkiem jest równie koszmarną perspektywą odebrania wolności, podporządkowania świata tyranowi, a także triumfu prymitywu nad rozumem.

 

Jaka inteligencja?

Dramat Mrożka wpisuje się w dyskusję o społecznej funkcji inteligencji, podejmowaną przez wielu twórców literatury powojennej. Jaki jest inteligent w poezji Gałczyńskiego? Rozdarty wewnętrznie, nieumiejący wybrać ani drogi życiowej, ani systemu wartości:

Chciałby. Pragnąłby. Mógłby. Gdyby.
Wzrok przeciera. […]
Więc obrażony. Więc zatruty.
Wszędzie za późno. O dwie minuty.
(Śmierć inteligenta)

Gdzie znajdziemy pozytywny portret tej grupy społecznej? Na przykład w Początku Szczypiorskiego. Wśród licznych bohaterów tej powieści jest wielu inteligentów – sędzia Romnicki, Irma Seidenman, Adam Korda, profesor Winiar… W trudnych czasach niszczącej człowieka historii potrafią oni zachować godność, są odważni i uczciwi, umieją przeciwstawić się złu. Jakże brakuje tej umiejętności bohaterom Tanga! Inteligenci pokazywani przez Mrożka bliżsi są raczej postaciom z Wesela. Wyspiański już wiele lat wcześniej dostrzegł słabość, marazm tej grupy społecznej. Żaden z pokazanych w jego dramacie inteligentów nie był w stanie przewodniczyć walce narodowowyzwoleńczej. Najlepszy kandydat – Gospodarz – po prostu upił się i zasnął. Także w Tangu środowisko inteligencji dotknięte jest apatią, pomieszaniem pojęć, duchową pustką. Jedynym, który zdobywa się na jakieś działanie, jest nadwrażliwy Artur, ale ponosi klęskę. Smutna jest prognoza kończąca Tango: oto inteligencja została pokonana przez prymityw. Władzę obejmuje cham i nikt się przeciw temu nie zbuntuje. Eugeniusz zdejmując buty Edkowi, składa mu hołd jako nowemu władcy.

 

Czy teatr absurdu?

W dyskusji ze Stomilem Artur mówi o pragnieniu wskrzeszenia tragedii. Ta antyczna przynosiła katharsis, budząc litość i trwogę, oczyszczała człowieka. Jednak mimo że Tango kończy się śmiercią głównego bohatera, trudno odbiorcy znaleźć w sobie podobne odczucia. Na myśl przychodzi raczej wniosek, że „dzisiaj tylko farsa jest możliwa”…

I dlatego właśnie formę groteskową wybrał Mrożek dla swego utworu. Świat jest tu śmieszny – zdeformowani bohaterowie zachowujący się inaczej niż nakazywałyby konwencje, zabawne sytuacje (np. przygotowania do ślubu), zabawne wypowiedzi towarzyszą zgoła niezabawnym sytuacjom. Świat w Tangu jest jednocześnie straszny – Mrożek pokazuje jego chaos, wymieszanie wszelkich wartości, zdegradowanie ich. Uświadamia, jaką pułapką jest odrzucenie wszystkich zasad. Autor pokazuje absurd rzeczywistości i prawdę o deformacji człowieka we współczesnym świecie. Jak interpretuje to Aleksandra Ubertowska w Tangu z Mrożkiem:

Groteskowy humor jest formą uprawiania refleksji nad ludzką egzystencją w perspektywie społecznej i eschatologicznej.
W interpretacji dramatu Mrożka konieczne jest więc określenie zastosowanej w utworze konwencji literackiej i jej funkcji. Nie tylko on tak właśnie próbował pokazywać rzeczywistość!

Groteskowość Tanga przypomina także dramaty Witkacego czy awangardowe utwory współczesne, Ślub albo Operetkę Gombrowicza, Kartotekę Różewicza. Widoczne są też związki Mrożka z teatrem absurdu, który stworzyli Beckett i Ionesco. On także pokazuje pustkę, w jakiej egzystuje współczesny człowiek, i posługuje się podobnymi środkami wyrazu – absurdem, groteską, paradoksem, czarnym humorem, burleską. Jednak rzeczywistość w Tangu – choć absurdalna – ma wewnętrzną logikę, a bohaterowie – choć zdeformowani – nie są jak u Becketta marionetkowi.

Od publikacji utworu w 1964 r. Tango poddawano rozmaitym interpretacjom. Widziano w tym dramacie metaforę sytuacji Polski po II wojnie światowej (zależność od Związku Radzieckiego, system totalitarny), metaforę współczesnej kultury czy sytuacji człowieka w świecie. Utwór Mrożka wciąż pozostaje pytaniem otwartym, zaprasza do dyskusji…

 

Zobacz:

Tango Mrożka

Tango na maturze

Jak rozumiesz znaczenie tytułu Tango Mrożka

O czym jest Tango Sławomira Mrożka?

Tango – praca domowa

Tango – Sławomir Mrożek

O czym jest Tango Sławomira Mrożka?