Kryteria piękna. Omów wybrane koncepcje estetyczne. Wypowiedź zilustruj przykładami tekstów kultury.

Inne możliwe sformułowania tematu

  • Czy „piękny” zawsze znaczy to samo? Odpowiedz na pytanie, odwołując się do tekstów kultury, pochodzących z różnych epok.
  • Piękno – ideał czy wiele ideałów? Rozwiń temat, opierając się na tekstach kultury z różnych epok.
  • Cóż wiesz o pięknie? Kształtem jest Miłości. Jak odniósłbyś te słowa Norwida do różnych prądów estetycznych i ideałów piękna z wybranych epok?

 

Ramowy plan wypowiedzi

Określenie problemu
Przedstawienie dowodów na to, że kryteria estetyczne nie są czymś stałym. Zmieniają się wraz z upływem epok oraz przewartościowaniami dominującego w danym czasie światopoglądu: filozofii, religii, spojrzenia na naturę człowieka.

Kolejność prezentowanych argumentów

  • uduchowione piękno średniowiecza:
    • jego przykłady (gotyckie katedry, „bezcielesne”, ascetyczne rzeźby Madonn);
    • czemu miało służyć (uświadomieniu człowiekowi jego małości, wyrzeczeniu się zmysłowości);
  • ideał renesansowego ładu i harmonii:
    • afirmacja ludzkiego ciała (zmysłowe, ciepłe obrazy);
    • stoicyzm, epikureizm i wiara w to, że Bóg jest naszym dobroczyńcą (jako filozoficzna podstawa Pieśni Kochanowskiego);
  • dynamiczny świat sztuki baroku:
    • chęć zadziwienia konceptem – poezja Jana Andrzeja Morsztyna;
    • utrata renesansowej wiary w ład świata i potęgę ludzkiego rozumu – egzystencjalny niepokój sonetów Sępa-Szarzyńskiego, koncepcja życia jako walki, środki artystyczne, które miały ją podkreślić (antytezy, paradoksy, inwersja);
    • wrażenie ruchu w sztukach plastycznych (fantastycznie powyginane rzeźby, modelowanie światłocieniem).

Wnioski

  • Nie ma ideału piękna, który pozostawałby wspólny dla wszystkich epok.
  • Na to, że kryteria, w jakich pojmujemy piękno się zmieniają, wpływ ma filozofia epoki, sposób, w jaki pojmuje Boga, człowieka i ich wzajemne relacje.
  • Nie ma zasad estetycznych, które byłyby obiektywnie ładne albo brzydkie – każdy ma prawo do własnych upodobań i nie powinien ich nikomu narzucać.
  • Wszystko, co służy wzbogacaniu ludzkiego wnętrza, jest w jakimś stopniu piękne.

 

Strategie wstępu

Możliwość 1.

Zacznij od ogólnych rozważań na temat piękna – nie wchodź na razie w historię sztuki i filozofię; przyjmij punkt widzenia zwykłego zjadacza chleba.

W tworzonych przez nas tekstach – rozmowach, odpowiedziach, listach, wypracowaniach – bardzo często pojawia się przymiotnik „piękny”. Mówimy: „piękna książka”, „piękny film”, „piękna dziewczyna” i nie zastanawiamy się, co te słowa dokładnie znaczą. Wydaje się nam, że to sformułowanie jest jasne i precyzyjne: „piękny” to… „piękny” i już!

Lecz – wbrew pozorom – to sformułowanie wcale nie jest takie jednoznaczne. To, co w jednej osobie wzbudza zachwyt, innej może wydawać się co najwyżej przeciętne.
Po drugie – jeżeli nawet uznamy, że różnice indywidualne nie są aż tak duże, każdy zgodzi się z tym, że kryteria piękna zmieniają się w czasie. W następujących po sobie epokach powstają – w mniej lub bardziej świadomy sposób – szkoły estetyczne, które ustanawiają zupełnie różne od zastanych ideały piękna. Przyjrzyjmy się im z bliska.

Możliwość 2.

Bardziej ambitna

Czym jest piękno? Definicja pojęcia, którą znajdujemy w Słowniku języka polskiego jest sucha, zwięzła i konkretna – jak każda definicja… Czytamy, że „piękno to zespół cech: proporcjonalność kształtów, harmonia barw czy dźwięków, która sprawia, że coś się podoba”.

Poeci opisują je w barwniejszy sposób. Trudno nie pamiętać pytania o piękno, które Norwid zadaje w Promethidionie („Cóż więc o pięknie?/ Kształtem jest Miłości”) i dalszych słów, rozwijających ten wątek („Bo piękno na to jest, by zachwycało”).
Ale i suche, słownikowe definicje, i słowa artysty pomijają milczeniem jedną z najistotniejszych cech piękna – zmienność jego kryteriów.

Harmonia kształtów i barw, o której czytamy w Słowniku… nie jest czymś stałym, danym raz na zawsze.
Jeśli na zagadnienia estetyczne spojrzymy z perspektywy czasowej kilku wieków, to przekonamy się, że kryteria piękna bardzo się zmieniają.

W jednej epoce coś bardzo się podoba – cieszy oczy przez całe dziesięciolecia. Wydaje się, że to jest właśnie to, co człowiek mógł stworzyć najdoskonalszego, ale pewnego dnia artysta – pisarz, malarz, architekt – odkrywa nowe połączenie barw czy nowy kształt. I choć nowe zazwyczaj bulwersuje, świat zaczyna się do niego przyzwyczajać i uznawać tę nowość za swój ideał estetyczny.

Na to, co w konkretnych czasach uważamy za piękne, wpływa również charakter epoki: dominujący w niej światopogląd, filozofia, stosunek do religii. Trudno, by w ascetycznym średniowieczu dopatrywano się piękna w zmysłowym, nagim ciele człowieka!

By przekonać się, że pojęcie piękna ciągle zmienia się i ewoluuje, wystarczy przyjrzeć się sztuce z kilku wybranych epok.

 

Strategie rozwinięcia

Możliwość 1.

Wokół Maryi – ideału kobiety

Oto jesteśmy w średniowieczu i sięgamy po tekst kultury z tego okresu – polską rzeźbę sakralną.
Jednym z najbardziej znanych zabytków epoki jest Madonna z Krużlowej. Niewielka figurka, autorstwa anonimowego rzeźbiarza przedstawia Matkę Boską z maleńkim Jezuskiem na ręku. Drobna i szczupła postać kobiety ginie w zwojach materiału. Szata otula ją tak szczelnie, że spod niej widać tylko dłonie i twarz. Ręce Maryi są piękne – mają długie, smukłe palce, jej twarz jest spokojna i uduchowiona. Uwagę przyciąga odsłonięte, wypukłe czoło, wokół którego nie plącze się żaden pukiel włosów. Od pełnej wdzięku Maryi bije skromność i asceza. Dzieciątko, które trzyma, też jest bardzo delikatne i wątłe.
Czy to tylko indywidualna wizja artysty? Przyjrzyjmy się kolejnemu dziełu, które pochodzi z tego samego okresu – Matce Bożej Leśniańskiej.

Pozornie jest ustylizowana zupełnie inaczej: nosi koronę, ma berło, bogatą szatę – nie brakuje jej żadnego z atrybutów królowej. Madonna z Krużlowej nie miała ­żadnego z nich – była zwykłą kobietą. Ale gdy wnikliwie przyjrzymy się dumnej monarchini, odrzucimy w myślach wszystkie gadżety, i ją, i dzieciątko pozbawimy koron, to otrzymany wizerunek okaże się bardzo podobny do poprzedniego. I ta Maryja jest delikatna i smukła, i w jej odgarniętych z czoła, gładko zaczesanych włosach i miłej, lekko uśmiechniętej twarzy nie ma nawet cienia kokieterii.

Nie jest to przypadek, tylko wierność dominującemu w epoce ideałowi piękna. W śred­niowieczu triumfowała filozofia teocentryczna. Jego horyzonty myślowe wyznaczał Bóg i życie duchowe – trudno, by żyjący w takich czasach artysta dopatrzył się nagle ideału piękna w zmysłowym ludzkim ciele! Cielesna strona życia była wówczas całkowicie podporządkowana duchowości – ten ideał, dominujący w filozofii epoki, przeniósł się również na jej estetykę. Stąd powstające w średniowieczu ogromne, gotyckie katedry, w których człowiek czuł się maleńki jak mrówka oraz wizerunki niemal odcieleśnionych, ascetycznych Madonn. A wątły Jezusek, zamiast kojarzyć się z ciepłem i słodyczą dziecięcego ciałka, nasuwa myśl o konieczności umartwiania się.

Popatrzmy teraz na wizerunek Madonny powstały już w innej epoce – renesansie. Oto obraz – Św. rodzina ze św. Barbarą, którego autorem jest włoski malarz z XVI w. – Paolo Veronese. Jaka zmiana kanonów piękna! Maryja ma okrągłe policzki i bujne, jasne włosy. Przez szatę znać jej dobrze rozwinięte ciało. Ma harmonijne, regularne rysy twarzy. Jest piękną kobietą – w sposób zmysłowy i całkowicie ludzki. Leżący między nią a św. Barbarą nagi Jezusek ma rysy słodkiego, pulchnego niemowlęcia, jest rozkoszny i bardzo zmysłowy!

Kanony piękna zmieniły się więc całkowicie, bo zmieniła się też filozofia. Nowa epoka zaakceptowała wszystko, co ludzkie (Terencjusz: „Człowiekiem jestem, i nic, co ludzkie nie jest mi obce”). W ślad za antykiem, z którego czerpała wzory, prawdziwym kultem otoczyła ciało. Jego afirmacja tchnie z każdego fragmentu obrazu Paolo Veronesego.

Możliwość 2.

Zajmij się także kanonami piękna w literaturze wybranych epok

Zmieniające się ideały estetyczne wyraźnie widać także w literaturze. Pozostańmy jeszcze przez chwilę w czasach renesansu. Piśmiennictwo tej epoki też odzwierciedla jej humanizm, a także klasyczny ideał harmonii, umiaru epikurejskiej umiejętności cieszenia się chwilą.

Taki właśnie świat odnajdujemy w Pieśniach Kochanowskiego. Wszystko ma w nim swoje miejsce, człowiek żyje pełnią życia. Poeta zachęca do zabaw i biesiad w przyjaznej kompanii (Pieśń IX, Ks. I – Chcemy być sobie radzi…), a jednocześnie – w trudnych chwilach – nawołuje do zachowania stoickiego spokoju i nie porzucania nadziei (Pieśń IX, Ks. II – Nie porzucaj nadzieje…). Jest przekonany, że znajdujemy się pod znakomitą opieką. Bóg – Stwórca jest pełnym dobroci i miłosierdzia przyjacielem człowieka. Podarował mu swoje wspaniałe dzieło – świat, z którego skarbów – rozsądnie i z umiarem – możemy korzystać (otwierający zbiór Pieśni Hymn: Czego chcesz od nas Panie…).

Stylistyka Pieśni pozostaje w nierozerwalnym związku z treściami, jakie poeta w nich wyraża. Utwory są jasne, pisane piękną, wręcz kunsztowną polszczyzną, ale ich wartość estetyczna nie wynika z przesadnej ozdobności języka i stylu. W Pieśniach zachwyca klasyczna prostota słowa i oszczędne, choć żywe obrazowanie (mało środków artystycznych, ale celne i dobitne, np. metafory – „z nas Fortuna w żywe oczy szydzi/ To da, to weźmie, jako się jej widzi”; „Niezwykłem i nie leda piórem opatrzony/ Polecę precz”).

Wszyscy, którzy lubią i cenią odrodzenie, zachwycą się tymi strofami. Doceniali je również współcześni – poezja Kochanowskiego cieszyła się wśród nich dużym uznaniem.

Jednak w baroku zmieniły się kanony piękna.

Wtedy zaczęto cenić wszystko, co mogło zadziwić, zaskoczyć, wywołać zdumienie. Doskonałym przykładem nowej estetyki jest sonet Do trupa Jana Andrzeja Morsztyna. Koncept, wokół którego skonstruowany jest wiersz, naprawdę szokuje: poeta porównuje sytuację osoby zmarłej z sytuacją nieszczęśliwie zakochanego („Leżysz zabity i jam też zabity/ Ty – strzałą śmierci, ja – strzałą miłości”). Analogii jest więcej (brak rumieńca, ogień – świece przy zmarłym, żar serca zakochanego itd.). Morsztyn wymienia je w dwóch pierwszych zwrotkach, ale już w trzeciej przechodzi do ulubionej figury stylistycznej baroku – antytezy i szuka tego, co ich różni. I – po analizie różnic – dochodzi do paradoksalnego wniosku: lepiej już nie żyć, niż przeżywać nieodwzajemnioną miłość! Czy twórca z jakiejkolwiek innej epoki mógłby wpaść na tak śmiały pomysł? Czy kiedykolwiek słowa „piękno” i „zdziwienie” były aż tak bardzo tożsame?

Świat, który spotykamy w literaturze baroku, w przeciwieństwie do klasycznego spokoju, ładu i harmonii zdumiewa dynamiką. Poetyckie obrazy zdają się wzajemnie przenikać i przepływać jeden przez drugi. Tę cechę doskonale widać w utworach prekursora epoki – Mikołaja Sępa-Szarzyńskiego. W jego sonetach wszystko jest w ciągłym ruchu – trwa wojna, którą przez cały czas toczymy „z szatanem, światem i ciałem”. Rzeczywistość zyskuje dramatyczny wymiar – pełna jest przeciwieństw. Dla człowieka nie ma wytchnienia, ukojenia, odpoczynku. Nic nie może dać mu azylu, bo przecież „I nie miłować ciężko, i miłować nędzna pociecha”. Tak niepewne życie – „bojowanie” – nie może być opisywane według zasad, które stworzyła poetyka klasyczna, bo nie ma tu zakładanego przez nią ładu i porządku. Chaos życia oddaje tak lubiana wówczas inwersja, czyli przestawny szyk zdań („Gdy Ciebie, wiecznej i prawej piękności,/ Samej nie widzi, celu swej miłości”).

I ten ideał piękna nie ukształtowałby się bez nowej filozofii. Barok – to kontrreformacja, rosnąca potęga zakonu jezuitów i odmienny, niż w odrodzeniu, stosunek do Boga. Wobec jego potęgi człowiek znowu poczuł się mały – barokowy poeta nie może, wzorem Kochanowskiego, prowadzić z nim równorzędnego dialogu. Skoro jest „wątły, niebaczny, rozdwojony w sobie” – bo takie cechy podyktowała jego ludzka natura – pozostaje mu tylko pokornie prosić.

Nowa estetyka widoczna jest też w sztukach plastycznych epoki. Podobnie jak jej literatura, są dynamiczne, wręcz pełne niepokoju. Postaci świętych wyginają się w fantastycznych pozach tak, jak te przedstawiające Ekstazę św. Teresy (Bernini – rzeźba z kościoła Maria della Victtoria w Rzymie). Bohaterowie obrazów to chowają się, to wynurzają z mroku, jak osoby przedstawione przez Rembrandta na płótnie Przysięga Batawów.

 

Strategie zakończenia

Możliwość 1.

Wobec tej różnorodności pozostaje nam tylko jedno: nie spierać się o kryteria piękna i absolutnie ich nie wartościować. Owszem, można, a nawet trzeba, mieć własne preferencje i najbliższy własnym wyobrażeniom ideał piękna, ale nie wolno go narzucać innym. Nie ma też sensu zasklepianie się wyłącznie w kręgu tego, co lubimy i co się nam od lat podoba. Może za estetyką, którą już na starcie odrzucamy, kryje się ciekawa filozofia, której jeszcze nie znamy albo dokładnie jej nie rozumiemy? Otwórzmy się na spotkanie z nowym – to jedna z najcudowniejszych rzeczy, którą może nam przynieść kontakt ze sztuką!

Możliwość 2.

Powróćmy na chwilę do cytatu z Norwida. Kształt jakiej miłości może przybrać piękno? Czy chodzi o miłość do słowa, płótna i farb, dłuta i kamienia?
Wydaje mi się, że nie. Jedyną miłością dla człowieka może być tylko człowiek. Ten pogląd nie kłóci się z potrzebą istnienia sztuki, istnienia piękna. Wręcz przeciwnie – jej dzieła są bardzo potrzebne po to, by budować coraz wspanialsze, wrażliwsze, bardziej rozumiejące ludzkie wnętrza. Każda estetyka, która zmierza do tego celu, zasługuje na miano wielkiej i na prawdę pięknej.

 

Pytania do dyskusji

Dlaczego wybrała Pani (wybrał Pan) teksty kultury, które pochodzą z trzech sąsiadujących ze sobą w czasie epok? Czy nie obawiała się Pani (nie obawiał się Pan), że taka wypowiedź mogła być monotonna?

Proponowana odpowiedź
Celowo wybrałem epoki, które ze sobą sąsiadują. Chciałem w ten sposób pokazać, że mimo niewielkiej odległości historycznej, estetyka może rozwijać się w zupełnie innych kierunkach, kłaść nacisk na różne wartości i gdzie indziej dopatrywać się piękna.

Który z wymienionych prądów estetycznych szczególnie Pani (Pan) lubi i ceni? Dlaczego?

Proponowana odpowiedź
Podoba mi się estetyka, którą wyznawano w renesansie, a to dlatego, że znajduje się ona najbliżej człowieka. Akceptuje piękno jego ciała, podkreś­la zewnętrzną harmonię, ale nie zapomina także o naszych sprawach wewnętrznych. Po epikurejsku zachęca do radości i zabawy, ale potrafi również być ostoją w chwilach, gdy jest nam źle. Wtedy przypomina zasady stoicyzmu, które wzywają do niepoddawania się rozpaczy i cierpieniu. Okoliczności, które je powodują są zmienne, natomiast w człowieku istnieje ogromna siła, która pozwala godnie i ze spokojem przyjmować wszystkie życiowe doświadczenia – zarówno dobre, jak i te złe. Podoba mi się również jasna forma renesansowych utworów i ich klasyczna prostota. Są komunikatywne i naprawdę do odbiorcy docierają. Środki artystyczne, które wówczas stosowano, nie starają się za wszelką cenę skupiać na sobie uwagi czytelnika, z czym, niestety, tak często spotykamy się w literaturze baroku.

Jakiego terminu najczęściej używa się w odniesieniu do estetyki panującej współcześnie?

Proponowana odpowiedź
Estetykę, która dominuje we współczesnej sztuce, najczęściej określa się mianem postmodernizmu. Termin ten nie jest jednoznacznie zdefiniowany, chociaż próbują go sprecyzować najwybitniejsi współcześni krytycy (amerykański literaturoznawca – Ina Hassan, pisarz i teoretyk sztuki – Umberto Eco). Spróbuję za nimi wyjaśnić, jak termin ten rozumiany jest w odniesieniu do współczesnej literatury. Otóż literatura postmodernistyczna to tyle samo, co literatura ponowoczesna. Jej twórcy przestali wierzyć, że język jest w stanie wyrazić wszystkie ludzkie uczucia i wyczerpująco oddać rzeczywistość. Pisarz jest nie tyle twórcą, ile świadomym swej sytuacji plagiatorem (bo wszystko już zostało powiedziane). Zdaniem Hassana twórcy postmodernistyczni sięgają często po ironię, odwołują się do gier słownych, parodii, autokontemplacji i fantazji. Z kolei Eco uważa, że postmodernizm jest nie tyle prądem, który dałoby się opisać w określonych ramach czasowych i terminach estetycznych, ile sztuką działania. Ale też mówi o narzędziach i technikach, którymi lubią posługiwać się postmoderniści – to według niego ironia i gry słowne. Niektórzy krytycy definiują postmodernizm jako literaturę wyczerpania (czyli taką, która wyczerpała już własne środki i możliwości). Pisarze, uważani za czołowych postmodernistów to Samuel Beckett, Władimir Nabokow, Kurt Vonnegut.

Przydatne sformułowania

  • Estetyka tej epoki szokuje (zdumiewa, zachwyca itp.);
  • Z punktu widzenia człowieka XXI w. ówczesny ideał piękna wydaje się zaprzeczeniem zasad jakiejkolwiek estetyki (np. o rubensowskich pięknościach);
  • Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo nasze gusty kształtuje epoka;
  • Kategorie estetyczne są zależne od dominującego w danej epoce światopoglądu;
  • Nie chciałbym narzucać własnych upodobań estetycznych, ale…;
  • Kategorie estetyczne są płynne;
  • Wspólny dla wszystkich epok ideał piękna nie istnieje.

Przydatne pojęcia

Gotyk – styl w sztuce średniowiecznej, powstały we Francji w poł. XIII w. Związany zwłaszcza z kulturą rycerską i chrześcijańską. W architekturze pozostawił strzeliste kościoły z dużymi oknami wypełnionymi przez witraże, wysokimi wieżami, ostrymi łukami sklepień.

Asceza – surowy, wstrzemięźliwy tryb życia, przez wyrzeczenie się przyjemności i umartwianie ciała, prowadzący do doskonalenia się w cnocie.

Ascetyczny wygląd – wygląd surowy, niekojarzący się ze zmysłowością.

Pietà – wyobrażenie Madonny ze zwłokami Chrystusa na kolanach (wł. pietà – miłosierdzie, współczucie, pobożność).

Antyteza – figura retoryczna polegająca na zestawianiu w wypowiedzi dwu przeciwstawnych myśli, charakterystyczna dla poezji baroku.

Paradoks – zaskakujące zestawienie sprzecznych elementów, będące źródłem jakiejś oryginalnej myśli.

Koncept – chwyt charakterystyczny dla poezji baroku oraz twórców do niego nawiązujących. Polega na zastosowaniu zaskakującego pomysłu (obrazu, porównania) jako naczelnej zasady budującej utwór literacki.

Klasycyzm – kierunek literacki, odwołujący się do antyku i uznający jego dzieła za ideał ukazania piękna i prawdy jako najwyższych przejawów ludzkiego rozumu.