Jakie obyczaje rycerskie zostały przedstawione w Krzyżakach Henryka Sienkiewicza?

Ślubowanie – rycerz wybierał damę swojego serca i ślubował jej wierną służbę. Dama ta niekoniecznie musiała w przyszłości zostać jego żoną, zdarzały się przypadki, że rycerz składał ślubowanie przed małżonką swego władcy albo innego ważnego rycerza. Zwyczaj składania ślubów na przełomie XIV i XV wieku nie był jeszcze bardzo powszechny. Najlepszy dowód, że Maćko z Bogdańca traktuje śluby Zbyszka jako młodzieńczy wybryk, fanaberię, której nie trzeba traktować poważnie.

Przykład: ślubowanie Zbyszka, który obiecał Danusi pomszczenie śmierci jej matki poprzez zdobycie kilku pęków pawich piór. Takie pęki nosili na hełmach rycerze zakonu krzyżackiego i to tylko ci znaczniejsi. A więc ich zdobycie wiązało się z zabiciem paru Krzyżaków. Poza tym Zbyszko ślubował, że będzie się potykał z każdym, kto śmie stwierdzić, że Danusia Jurandówna nie jest najpiękniejszą damą na świecie. A ponieważ wielu rycerzy, zwłaszcza obcego pochodzenia, również składało podobne śluby swoim damom, więc nietrudno się domyślić, że powód do pojedynku, czyli potykania się na udeptanej ziemi, znaleźć było niezmiernie łatwo.

Pojedynki – kiedy panował pokój, pojedynki i turnieje były jedynym sposobem na wykazanie się przez rycerza umiejętnościami i walecznością. Pojedynki były też szansą na wzbogacenie się, ponieważ często zwycięzca zabierał od pokonanego jego własność – konia, zbroję, łupy wojenne. Rycerz wyzwany na pojedynek nie mógł odmówić w nim udziału, ponieważ uznano by go za tchórza. Chyba że wyzywający nie był jeszcze pasowany na rycerza, wówczas jego pasowanemu i bardziej zasłużonemu przeciwnikowi nie godziło się walczyć z nierównym sobie. Od uczestnictwa w pojedynkach mogli także wymigać się rycerze zakonni. Inne określenia pojedynków – walka na udeptanej ziemi, potykanie się, sąd Boży.

Ułaskawienie skazanego – obyczaj, dzięki któremu Zbyszko został uratowany od śmierci, wcale nie był popularny. Zadziwił wszystkich zgromadzonych na krakowskim rynku. Jeśli skazańcowi panna zarzuciła na głowę białą chustę (nałączkę) i wyrzekła słowa: „Mój ci on!”, wówczas oznaczało to, że chce za niego wyjść za mąż i swoją niewinnością (panny były przecież dziewicami) ręczy za ukochanego.

Zobacz:

Krzyżacy – Henryk Sienkiewicz

Krzyżacy Henryka Sienkiewicza na egzaminie

Krzyżacy – pytania i odpowiedzi

Krzyżacy jako powieść historyczna

Krzyżacy – charakterystyka głównych bohaterów

Przedstaw w punktach wydarzenia powieści Sienkiewicza Krzyżacy