• Etos romantyka i etos pozytywisty z perspektywy odbiorcy schyłku naszego wieku.
  • Poglądy na zadania literatury i rolę artysty w dwu wybranych epokach (np. romantyzm, pozytywizm).
  • Mity polskiego romantyzmu – ich kontynuacja, akceptacja i polemika z nimi w utworach E. Orzeszkowej, B. Prusa, S. Żeromskiego i S. Wyspiańskiego.
  • „Każda epoka tęskni za jakimś piękniejszym światem” Johan Huizinga
    Refleksje młodego czytelnika nad utworami literatury romantycznej i pozytywistycznej.
  • Indywidualizm romantyczny czy utylitaryzm pozytywistyczny, która z tych postaw ukazana w literaturze jest ci bliższa i dlaczego?
  • Romantyczny maksymalizm i pozytywistyczny realizm, czyli o postawach i wyborach znanych ci bohaterów literackich. Jak ocenia ich współczesny czytelnik?

Wyraźnie „regułą” rządzącą tymi tematami jest opozycja: pozytywizm – romantyzm. Tematy eksponują różne sfery, w których widoczne są kontrasty ideowe epok. Na przykład – poglądy na rolę literatury i sztuki. Znaleźliśmy się pośrodku starcia misji z użytecznością, samotnego poety wyniesionego ponad tłumy – i artysty w służbie społeczeństwu. Oba ujęcia mają swoje uroki. Przecież jest w sztuce coś niecodziennego, coś co powoduje, że nie jest zwykłym rzemiosłem. Miał też rację Norwid dowodząc, że zanim społeczeństwo zrozumie geniusza, przeminąć muszą pokolenia – to sprawdziło się na jego osobie.

Z drugiej strony „literatura użyteczna” też ma swoje racje. Cóż nam bowiem po wielkiej poezji nie dla ludzi? Cóż nam po śpiewaku, któremu ludzkie oczy, uszy niepotrzebne? Jeśli można za pomocą literatury czynić dobro, dlaczego odrzucić jej służebność wobec idei? Ależ oburzyłby się na mnie Przybyszewski i młodopolscy kapłani sztuki! Tak – dyskusja o roli sztuki i miejscu artysty trwa przez pokolenia i nie ma żadnych przeszkód, abyście i wy zabrali głos w tej sprawie. Oczywiście – przy takim temacie trzeba używać konkretnych argumentów – wykazać wpływ na ducha narodu prozy Sienkiewicza, grzmienia pozytywistów w sprawach społecznych lub programów poetyckich romantyków – Wielkiej Improwizacji, Kordiana, Fortepianu Szopena.

Jeśli ktoś zdecyduje się pokazać jak wystąpili pozytywiści przeciw mitom romantycznym – dowodów mu nie zabraknie. Mity owe to mit walki i spisku, buntu, miłości romantycznej, poezji i poety, wiary w pozarozumowe środki poznania. Co głoszą pozytywiści – wiadomo – warto jednak uwzględnić sposoby ujęcia: na przykład kreację karykaturalnych postaci (Emilia Korczyńska u Orzeszkowej), albo ukształtowanie biografii bohatera w rodzaju Wokulskiego (przemieszane elementy romantyka i realisty, mit miłości romantycznej okazuje się niszczący). Pamiętamy oczywiście, że Prus i Orzeszkowa pewne mity romantyczne czcili i kultywowali – umiłowanie wolności, hołd dla powstańców, idealizm. Nawet najwięksi realiści nie potrafili odrzucić dziedzictwa romantyków, choć niewątpliwie głosili utylitaryzm, a nie indywidualizm romantyczny.

W świetle ich ideologii romantyzm wydaje się trochę żenujący – Tu armia ludzi pragnie nauczać, ruszyć wśród biednych z elementarzem i z chlebem, chcą pracować, głoszą konkrety, a tam – jeden, samotny, wychudzony z emocji poeta na szczycie góry – posąg człowieka na posągu świata. Posągi niewiele ulgi niosą cierpiącym, choć niewątpliwie wprawiają w podziw. Są symbolem tego maksymalizmu, o którym mowa w jednym z przytoczonych tematów. Maksymalizm, to postawa, która nie znosi przeliczania zysków i strat ani kompromisów. Jej hasłem może być słynne „mierz siły na zamiary, nie zamiary podług sił”. Konsekwencją takiej postawy bywa heroizm wbrew realnym uwarunkowaniom, wiara wbrew nadziei. Czasem taka siła ducha pozwala dokonać niezwykłych wyczynów, z reguły prowadzi do klęski – ale jest piękna i wzniosła.

Pozytywistyczny realizm każe liczyć siły, a potem do nich dostosować zamiar. Woli małe zwycięstwa niż wielkie porażki – małe sukcesy na polu edukacji lub gospodarki zamiast zrywu powstaniowego, który nie ma szans powodzenia. A mimo to, jako rzekł Huizinga, „Każda epoka tęskni za jakimś piękniejszym światem”. Piękniejszy świat zbudowany jest niemal z tych samych elementów: dobro, wolność, protest przeciw złu. Inne są sfery poszukiwań: romantycy szukają swojego świata w krainie ducha, fantazji i uczucia, pozytywiści w realiach codzienności, zwykłym wysiłku. Świat romantyków wydaje się ciekawszy – pozytywistów nudniejszy, za to skuteczniejszy. Ten romantyczny jest pociągająco niebezpieczny – wszystko się tu zdarzy – ten pozytywistyczny bezpieczny, bo przewidywalny. „Refleksje młodego czytelnika nad utworami literatury obu epok” nie muszą być jednokierunkowe – możecie śmiało wybierać to, co lubicie lub potępiacie i w jednej, i w drugiej.

Także ów „etos” z pierwszego tematu nie powinien zniechęcać. Etos pochodzi od słowa „obyczaj”, lecz nie tylko o obyczaje człowieka zwanego romantykiem lub pozytywistą tu chodzi. Raczej o ich postawy, o całość związanych z tym typem, zachowań, wyznaczonych wartości, również o utrwalony w ogólnej świadomości portret tych typów. Temat ten mówi: etos, z perspektywy odbiorcy schyłku naszego wieku. Otwiera to pewne możliwości – otóż zabierając się za taki temat, maturzysta nie występuje w roli Piotrka z IVc, to znaczy – nie tylko w roli Piotrka, czyli samego siebie. Występuje jako reprezentant ludzi końca wieku XX, patrzy i ocenia: jaki był romantyk w swoich czasach, jaki był pozytywista w swoich i jak to wygląda wobec czasów współczesnych. Wygląda to oczywiście tak, że obaj trwają, istnieją lecz inaczej realizują swoje ideały. Być może wykształcił się typ nowy: „nowy romantyk” lub „nowy pozytywista”? Ważne jest, by swoich tez dowodzić nie tylko na przykładzie współczesnych bohaterów literatury, filmu czy kultury. Bohater: a więc bierny bohater Kazio–Józio z Kartoteki, dotknięty amnezją albo posłannictwem u Konwickiego albo nawet dziewczęta z modnej ostatnio Panny Nikt Tryzny. Bohater filmu to może być amerykański Forrest Gump, albo ze względu na polskie realia ważny okazać się może nawet serial – choćby Dom, opowiadający o losach Polaków, widziany już w końcu lat sześćdziesiątych.

Romantyzm albo realizm ujawnia się również w człowieku jako odbiorcy kultury. O czym świadczy popularność ekranizacji wielkich powieści doby realizmu (Anna Karenina, Lalka, Ogniem i mieczem) ale też – romansów, sensacji, tematu polityki, albo – popularność danego typu poezji. Uważajcie jednak ze zbyt pochopnymi ocenami – zachwyt nad Ogniem i mieczem, dziełem Sienkiewicza i Hoffmana bardziej czasem dowodzi romantyzmu niż pozytywizmu.

 

Tematy o szerszym zakresie

Tematy ogarniające większy zakres czasu niż tylko II połowa XIX w, z reguły problemowe, bywają takie, że ewidentnie nie można pominąć w nich pozytywizmu.
Oto kilka przykładów:

  • Dziewiętnastowieczny patriotyzm w postawach trzech wybranych bohaterów literackich – a twoje rozumienie miłości do ojczyzny.

Czyż nie jest to inaczej sformułowany temat w rodzaju romantyczny maksymalizm, indywidualizm a pozytywistyczny utylitaryzm, realizm? Do tego jakiś neoromantyczny bohater Żeromskiego – i już można napisać sporo ciekawych rzeczy. Schemat taki aby podać jednego romantyka, pozytywistę i bohatera młodopolskiego mimowolnie się narzuca, ale nie jest obowiązujący. A zwłaszcza pozytywizm dostarcza ciekawego materiału, bo już sama Lalka opowiada o dziejach powstańcza, a potem realisty – kupca Wokulskiego i o wielkich, patriotycznych marzeniach Rzeckiego. Druga lektura – Nad Niemnem daje wzory bohaterów – powstańców – i nowy typ patriotyzmu w postaci pracy Benedykta Korczyńskiego. Dlatego moja podstawowa rada dotycząca tego tematu będzie nastepująca: należy wybrać i obmyślić – a potem opisać – trzy „typy” patriotyzmu, nie trzy konkretne osoby. Wówczas będzie można sięgnąć nawet do Trylogii, która rozgrywa się w wieku XVII, ale obrazuje pewien typ romantycznego patriotyzmu, popularny w wieku XIX.

  • Obrazy miast i mieszkańców utrwalone w prozie XIX i XX wieku.

Nie można zrealizować tego tematu bez pozytywizmu – nieodzowna jest Lalka Prusa i zarysowany w niej obraz Warszawy. Prus oddaje panoramę stolicy jak na realistę przystało: z dokładnością szczegółu, dzieki niemu odnajdujemy opis Warszawy i jej atmosfery z tamtych lat. Młoda Polska doda wizerunek Krakowa, Łodzi – ale przecież przy takim temacie trudno obejść się bez Warszawy. Pamiętajmy, że wiek XIX w ogóle polubił miasto jako temat literatury – portret Paryża zawdzięczamy Balzacowi i Zoli, Zola napisał całą trylogię: Lourdes, Paryż, Rzym, a o wizerunek Londynu zadbał Karol Dickens.

  • Motyw rozstania w literaturze XIX i XX w.

Oczywiście – rozstanie romantycznych kochanków jest bardzo ważne przy omawianiu takiego tematu. Towarzyszy mu cierpienie, przegrane życie, czasem nawet samobójstwo. Zauważcie jednak, ile materiału dostarcza nam literatura pozytywizmu!

Spektakularne rozstanie Izabeli i Wokulskiego na stacji w Skierniewicach, ozdobione ironicznym angielskim zdaniem „Forwell, miss Iza”, w wykonaniu Stacha Wokulskiego. Rozstania we wszystkich powieściach Sienkiewicza: zanim nasze ulubione pary dobrną do szczęśliwego końca – Bohun porwie Helenę, Oleńka wygoni Kmicica, Azja porwie Baśkę… Ich rozstania są kluczem akcji, która trzyma w napięciu i sprawia, że czytelnik pragnie, by kochankowie wreszcie się spotkali. Jest także rozstanie w Nad Niemnem, i to niejedno. To dawne – gdy kobiety żegnają powstańców wyruszających do walki, wzniosłe, patriotyczne. I drugie – rozstanie definitywne Justyny i Zygmunta Korczyńskiego, który próbuje odgrzać stary romans. „Nie” Justyny jest bardzo ważne dla niej samej i dla rozwoju powieści – przestawia jej biografię na inne tory, wprowadza nową ideologię.