Jan Kochanowski i Mikołaj Sęp-Szarzyński przetłumaczyli ten sam psalm – De profundis clamavi… Po lekturze obydwu tłumaczeń spróbuj ocenić, jakie są zasadnicze różnice między światopoglądem tych autorów.

Jak zacząć?

Można by wspomnieć, że omawiany utwór to jeden z najsłynniejszych i najczęściej tłumaczonych psalmów, przypisywanych królowi Dawidowi. Jego wersje mogą się różnić nawet w znaczący sposób, w zależności od epoki i religijności tłumacza. W tym przypadku mamy do czynienia z tłumaczeniami późnorenesansowymi. Różnice nie będą może zaskakujące, ale rzucają światło na systemy wartości i stosunek wobec Boga reprezentatywny dla obydwu autorów.

Zacznijmy od tłumaczenia Kochanowskiego.

  • Bóg w psalmie Kochanowskiego jest zarazem niezmierzony, ale też ma postać osobową. Kochanowski wprawdzie wspomina o możliwości surowego sądu, ale deklaruje przede wszystkim pełną wiarę w litość i dobroć Pana. Podkreśla też, że ludzie żywią w stosunku do Boga wdzięczność, a sam podmiot liryczny cieszy się Słowem Bożym.
  • Psalm ma charakter pochwalny – Kochanowski wyraża własną religijność, pełną zaufania w dobrotliwość Boga Ojca. Zwłaszcza ostatnia strofa uzmysławia nam zalety Boga: pomoc, miłosierdzie i „nieprzebraną litość”. W puencie psalmu osoba mówiąca  niemal jako pewnik przyjmuje, że skoro dusza ludzka czeka na Boże zmiłowanie, Bóg wyzwoli ją z wszelkich grzechów.
  • Mimo że człowiek ma poczucie słabości, i grzechu, a także jest niekiedy w stanie smutku, wizja świata i kontaktu człowieka z Bogiem jest pełna harmonii, ufności i optymizmu.

Zajmijmy się teraz tłumaczeniem Sępa-Szarzyńskiego.

  • Jest ono utrzymane w zupełnie innej tonacji. To raczej krzyk rozpaczy duszy udręczonej ziemskim bytowaniem. Przede wszystkim o wiele większy jest dystans pomiędzy Bogiem a człowiekiem, dusza ludzka rzeczywiście woła do Pana „z głębokości”.
  • Chociaż Szarzyński używa w stosunku do Boga określeń „Ojciec dobrotliwy” i „Sędzia łaskawy”, czytelnik odnosi wrażenie, że zdecydowanie bardziej podmiot liryczny lęka się właśnie sędziego. Podmiot liryczny ma głęboką świadomość własnej marności i grzeszności, jeżeli Bóg miałby być bardziej sprawiedliwy, niż miłosierny, to ludzie mogą lękać się wiecznego potępienia.
  • Dość wyraźnie podkreśla Szarzyński zwątpienie, które jest cechą ułomnej natury ludzkiej.

Podsumowanie

Tłumaczenia obydwu autorów z pełną wyrazistością podkreślają różnice ich światopoglądów. Psalm Kochanowskiego jest wyrazem renesansowej ufności w dobroć Najwyższego Architekta i Ojca świata. Psalm Szarzyńskiego jest przepełniony lękiem przed zatratą własnej duszy i potępieniem – to już cecha barokowa. Kochanowski, jako człowiek posiadający duszę, czuje się bliski Bogu, jego wiersz jest swego rodzaju utworem pochwalnym. Natomiast utwór w tłumaczeniu Szarzyńskiego nabiera cech błagalnych. Relacja między człowiekiem a Bogiem jest mniej osobista i nacechowana dużym dystansem.