Obraz barokowej miłości wyłaniający się z poezji Jana Andrzeja Morsztyna – ukaż cechy tej miłości na podstawie lektury sonetu Do trupa.

Jan Andrzej Morsztyn

Do trupa

sonet

Leżysz zabity i jam też zabity,
Ty – strzałą śmierci, ja – strzałą miłości,
Ty krwie, ja w sobie nie mam rumianości,
Ty jawne świece, ja mam płomień skryty.

Tyś na twarz suknem żałobnym nakryty,
Jam zawarł zmysły w okropnej ciemności,
Ty masz związane ręce, ja, wolności
Zbywszy, mam rozum łańcuchem powity.

Ty jednak milczysz, a mój język kwili,
Ty nic nie czujesz, ja cierpię ból srodze,
Ty jak lód, a jam w piekielnej śrzeżodze.

Ty się rozsypiesz prochem w małej chwili,
Ja się nie mogę, stawszy się żywiołem
Wiecznym mych ogniów, rozsypać popiołem.

Uwaga! Utwory Morsztyna warto znać, ponieważ był on jednym z najwybitniejszych piewców miłości swoich czasów. Znakomita większość jego wierszy dotyczy uczuć i jest on uważany za prawdziwego mistrza pisania o sprawach serca.

Wyjaśnienie zadania

Wystarczy, że przeczytasz uważnie tekst źródłowy, czyli wiersz Morsztyna. Twoje zadanie polega przede wszystkim na wydobyciu z tego utworu jak największej ilości informacji i wyciągnięciu z nich właściwych wniosków. Czytając tekst źródłowy, powinieneś zwrócić uwagę na obraz miłości wyłaniający się z tego wiersza i sposób, w jaki poeta o niej pisze. Powinieneś dokonać interpretacji znaczenia utworu i analizy jego budowy. Pomoże Ci to w sformułowaniu ogólnych wniosków na temat jak postrzegano i pisano o miłości w baroku.

Najprostszy plan pracy

  • Przywołanie innych utworów Morsztyna, takich jak: Vanneggiar d’una innamorata, Do Zosie, Niestatek, Do tejże, Na zegarek cieknący, Na krzyżyk na piersiach jednej panny.
  • Wymienienie charakterystycznych dla liryki barokowej środków stylistycznych, takich jak: koncept, metafora, antyteza, oksymoron, paradoks, anafora i wskazanie ich w tekście źródłowym.
  • Popieranie swoich argumentów odpowiednio dobranymi cytatami (za każdy trafnie dobrany cytat 1 punkt).
  • Umieszczenie obrazu miłości barokowej na tle innych epok.
  • Ukazanie różnic między umarłym a zakochanym.
  • Wymienienie podobieństw umarłego i zakochanego.
  • Uzasadnienie, dlaczego miłość jest tak podobna – według autora wiersza – do śmierci.
  • Określenie nadawcy wypowiedzi poetyckiej (zakochany „na śmierć” mężczyzna wygłaszający monolog do trupa; porównujący swoją sytuację z jego).
  • Określenie odbiorcy („ty” lirycznym jest martwy człowiek; tytułowy trup).
  • Określenie sytuacji lirycznej.

 

Warianty wstępu

Wariant 1.

Możesz zacząć pracę od zastanowienia się, jak na przestrzeni wieków patrzono na miłość. Warto, abyś zauważył, że w kolejnych epokach różnie myślano i pisano o uczuciach.. Przywołując kilka słynnych utworów o tematyce miłosnej, na przykład: liryki Safony, Sztukę kochania – słynny podręcznik techniki uwodzenia Owidiusza, średniowieczny romans rycerski Dzieje Tristana i Izoldy, sonety Do Laury Francesca Petrarki czy Romea i Julię Williama Szekspira wykaż, jak na przestrzeni wieków zmieniały się perypetie i scenerie miłosne, bohaterowie, ideały kochanek i kochanków.

Wariant 2.

Zacznij od ogólnej charakterystyki baroku. Zauważ, że literatura i sztuka tej epoki bardzo różniła się od poprzedzającej ją twórczości renesansowej. W renesansie nade wszystko ceniono umiar, harmonię i prostotę, barok zaś przyniósł modę (zarówno w literaturze, jak i sztuce) na bogactwo, przepych, sztuczność i ekspresję. Bohater barokowy wątpił w optymistyczny renesansowy humanizm głoszący uprzywilejowaną pozycję człowieka we wszechświecie. W baroku należało przede wszystkim mieć świadomość nicości człowieka wobec Boga i świata, przeżywać metafizyczne niepokoje, popadać w rozpacz i melancholię. Pisząc o tych zmianach zauważ, że barokowy obraz miłości także uległ przekształceniom. Pisarze baroku nie głosili pochwał związku małżeńskiego, a bardziej od wyłaniającej się z utworów renesansowych gospodarnej, troskliwej i uległej żony woleli kobietę – przyjaciółkę – inteligentną, dowcipną, kobiecą i niezbyt wstydliwą.

Wariant 3.

Przejdź od razu do omawiania tekstu źródłowego. Zaznacz, że wiersz Morsztyna jest doskonałym przykładem barokowej liryki miłosnej, dlatego jego analiza pozwoli Ci pokazać najważniejsze elementy uczuciowości tamtych czasów.


Warianty rozwinięcia

Wariant 1.

Jeśli nie czujesz się zbyt mocny w dokładnym analizowaniu i interpretowaniu wiersza, możesz skupić się na ogólnym wrażeniu, jakie zrobił na tobie utwór Morsztyna. Przeczytaj go uważnie i zastanów się, czy rzeczywiście jest to wiersz o miłości i czy przekonuje Cię takie pisanie o uczuciach. Powinieneś wiedzieć, że w poezji barokowej najważniejszy był koncept, czyli oryginalny pomysł. Aby wykazać swój artystyczny kunszt oraz olśnić czytelnika swym talentem, poeci baroku mnożyli w swych wierszach trudne środki stylistyczne (takie jak: metafora, przerzutnia, antyteza, oksymoron) i przede wszystkim dbali o efektowny pomysł i zaskakującą puentę. Morsztyn był prawdziwym mistrzem barokowej stylizacji, jego wiersze są naszpikowane skomplikowanymi metaforami i paradoksami. Pytanie tylko, czy w tej miłosnej liryce jest jeszcze miejsce na jakąś treść, na prawdziwe uczucie, czy też jest ona już tylko samą formą, popisem poetyckich umiejętności?

Jeśli odnosisz wrażenie, że w utworze Morsztyna więcej jest formy niż treści i nie wydaje Ci się, aby ten wiersz mówił prawdę o miłości, możesz postawić tezę, że sonet Do trupa jest przykładem wiersza miłosnego, w którym nie ma miejsca na prawdziwe uczucie. Następnie powinieneś przedstawić argumenty popierające takie stanowisko. Wydaje się, iż dla poety ważniejsze jest to, żeby zadziwić czytelnika oryginalnym pomysłem (w tym wypadku porównaniem zakochanego do trupa) niż na powiedzeniu czegoś szczerze o miłości. Morsztyn bardzo zręcznie przekonuje czytelnika, że lepiej być martwym niż zostać ugodzonym strzałą miłości i dochodzi do paradoksalnego wniosku, że miłość wystawia nas na większe bóle i cierpienia niż śmierć. Pisanie o uczuciach staje się dla autora tylko pretekstem, aby pokazać, że jest on tak dobrym poetą, że umie w swoim wierszu zręcznie dowieść nawet tego, że śmierć jest lepsza od miłości. Zauważ, że choć Morsztyn jest niewątpliwie jednym z najlepszych polskich poetów tamtego okresu, to jego liryka miłosna nie przekonuje i nie wzrusza czytelnika, bo tak naprawdę jest pozbawiona uczuć. Paradoks tego mistrza paradoksu polega na tym, że jego poezja jest liryką miłosną bez prawdziwej miłości. Aby dodatkowo wzmocnić swoje stanowisko, możesz zacytować fragment innego utworu Morsztyna pod tytułem Vanneggiar d’una innamorata:

Kocham, czy-li nie? – Ach, ogień w miłości
Szczerze dopieka, a ja drżąc trupieję.
Nie kocham tedy? Ach! do samych kości
Wolnym się ogniem spuszczam i topnieję.
Ogień się z mrozem ugania w skrytości
I mrozem pałam i ogniami leję;
Cuda miłości, czarów sposób nowy:
Mróz gorejący, a ogień lodowy.

W tym chłodnym i wykalkulowanym monologu także nie ma miejsca na spontaniczne i szczere uczucie, jakie powinno cechować prawdziwe wyznanie miłosne. Morsztynowi chodzi głównie o stworzenie i podkreślenie efektownych oksymoronów – „mróz gorejący” i „ogień lodowy”. Wystarczyłoby jednak zmienić szyk zdania lub usunąć jakieś słowo, aby cała ta precyzyjna konstrukcja runęła w gruzy.

Wariant 2.

Postaw tezę, że wiersze Morsztyna, często bardzo dowcipne i odważne wiele mówią nam o mentalności ludzi tamtych czasów. O relacjach między kobietami a mężczyznami i ich spojrzeniu na miłość. Aby Twoja praca była ciekawsza i lepiej uargumentowana, powinieneś poprzeć swoje spostrzeżenia nie tylko tekstem źródłowym, ale także cytatami z kilku innych utworów Morsztyna. Możesz skorzystać z wierszy: Niestatek, Białogłowy, Boginie, Na krzyżyk na piersiach jednej panny. Już w tekście źródłowym widać, że dla poety miłość jest równoważna, a nawet gorsza od śmierci. Zakochany został ugodzony miłosną strzałą, zawodzi go zarówno rozum, zmysły, jak i język, cierpi straszne męki niepewności. Ogólnie jego sytuacja jest niewesoła. A kto jest tego przyczyną? Oczywiście kobieta. Kobiety w poezji Morsztyna wyjątkowo pastwią się nad swoimi wielbicielami. Ich serca są zimne jak lód, ich oczy rzucają pioruny i palą nieszczęśliwie zakochanych na popiół. Szkodzą one mężczyznom płaczem, głosem, skrytością i urodą, zwodzą ich, trzymają na uwięzi, zdradzają i oszukują. Zakochany skłonny jest zaś do wszelkich wyrzeczeń, aby zdobyć nieczułą wybrankę. Zasypuje ją komplementami, prośbami, obietnicami wierności (których zwykle nie zamierza dotrzymać). W sonecie pt. Na krzyżyk na piersiach jednej panny, poeta posuwa się nawet do swego rodzaju bluźnierstwa i przyznaje, że dałby się ukrzyżować, aby móc wisieć na krzyżyku zawieszonym między piersiami pewnej ładnej kobiety. Powinieneś jednak zauważyć, że w takim pisaniu o uczuciach jest wiele przesady. Kobiety nie były w baroku wcale bardziej okrutne dla mężczyzn niż w innych epokach, a miłość nie była wtedy bardziej namiętna i bolesna. Ale taki obraz miłości wpisywał się doskonale w model liryki dworskiej, której mistrzem był Morsztyn. Miłosna gra między kochankami, którzy spotykają się zwykle we wnętrzu salonu jest subtelna i wyrafinowana. Kobieta, choć początkowo opiera się zalotom i udaje obojętność, w końcu ulega i pozwala się zdobywać. Miłość nie na długo jednak łączy kochanków, bo najgorsze co może się przydarzyć mężczyźnie to małżeństwo. W wierszach Morsztyna bardzo silnie rysuje się męski egoizm i ambicja, która każe traktować kobietę jako ładny przedmiot, który trzeba zdobyć, a zaraz potem porzucić. Żony i kobiety nieczułe na westchnienia kochanka są przez Morsztyna bezlitośnie wyśmiewane. Pogląd ten możesz zilustrować wierszem Niestatek:

Oczy są ogień, czoło jest zwierciadłem,
Włos złotem, perłą ząb, płeć mlekiem zsiadłem,
Usta koralem, purpurą jagody,
Póki mi, panno, dotrzymujesz zgody.
Jak się zwadzimy: jagody są trądem,
Usta czeluścią, płeć blejwasem bladem,
Ząb szkapią kością, włosy pajęczyną
Czoło maglownią, a oczy perzyną.

Przynajmniej nie można zarzucić poecie nieszczerości. Przyznaje on otwarcie, że będzie sławił urodę kobiety, tylko dopóki nie będzie mu się ona sprzeciwiać.

Wariant 3.

Przyda się, jeśli niewiele wiesz na temat Morsztyna i epoki baroku – czasów, w których poeta ten żył i tworzył.
Twoim ratunkiem jest tekst źródłowy. Postaraj się wyciągnąć z niego jak najwięcej informacji i w miarę możliwości dokonaj jego dokładnej interpretacji i analizy. Interpretacja dotyczy znaczeniowej warstwy tekstu, jego treści, zawartych w nim problemów i przemyśleń, analiza zaś jego formy, czyli strony technicznej – kompozycji, środków stylistycznych i słownictwa. Pamiętaj, że sonet Morsztyna jest Twoim podstawowym źródłem wiedzy. Najpierw zastanów się, o czym jest ten wiersz. Od razu na początku możesz zauważyć kilka podstawowych cech poezji barokowej – uwielbienie paradoksów, makabry i ciekawego konceptu. Tytuł tego sonetu zupełnie nie wskazuje na to, że będzie to utwór poświęcony miłości.

Tymczasem poprzez dosyć makabryczne porównanie zakochanego do trupa Morsztyn ukazuje nam podobieństwo między miłością a śmiercią. Jest to zestawienie nieco drastyczne i dziwaczne, ale trzeba pamiętać, że w baroku uwielbiano wszelkie udziwnienia i nie stroniono od opisów brzydoty i okrucieństwa. Na porównaniu zakochanego do trupa, sytuacji jednego do sytuacji drugiego opiera się cały pomysł, czyli koncept poety. Należy zwrócić uwagę, że poeta gra w wierszu przeciwstawnymi pojęciami, z których podstawowe to życie i śmierć, śmierć i miłość, a także ból i obojętność, lód i ogień. Widoczne są też w utworze motywy ognia, uczucie zakochanego, które jest najpierw zaledwie ukrytym płomieniem potem staję się namiętnymi ogniami.

Osoba mówiąca w wierszu opowiada o swoich przeżyciach. Wskazuje na to już początek utworu – „Leżysz zabity i jam też zabity, Ty – strzałą śmierci, ja – strzałą miłości”. Jego emocje i uczucia są właściwym tematem utworu, którego koncept i cała kompozycja służy uwidocznieniu okropnego(?!) stanu w jakim znajduje się zakochany. Możesz zauważyć, że osobisty charakter wyznania podkreślają dodatkowo powtarzające się w każdym kolejnym wersie przeciwstawienia (ty – ja, ty nic nie czujesz, ja cierpię ból srodze). Ciągłe porównywanie trupa do zakochanego sprowadza się do zaskakującej konkluzji (paradoksu), że lepiej być martwym niż zakochanym. Po tym stwierdzeniu możesz przejść do sformułowania definicji obrazu miłości w baroku. Interpretacja i analiza utworu doprowadzą Cię do dosyć pesymistycznych wniosków.

Otóż barokowy poeta mówi wyraźnie, że miłość jest gorsza od śmierci. Będąc mart­wym, nic już nie czujesz i możesz być obojętny na sprawy tego świata, tymczasem kochając cierpisz okropne katusze i trawi Cię wieczny ogień. Sporo w tym oczywiście typowo barokowej przesady. Ale powinieneś zauważyć, że pojmowanie miłości jako siły niszczącej, niosącej ból i cierpienia zgadza się z pełną niepokoju, melancholii i zwątpienia w ludzkie siły filozofią tamtych czasów.


Warianty zakończenia

Wariant 1.

Dowiodłeś, że poezja Morsztyna, prawdziwego mistrza liryki miłosnej tamtych czasów jest tak naprawdę poezją bez szczerego uczucia. Przez swój nadmiar skomplikowanych środków stylistycznych i wymyślnych konceptów nie trafia ona do czytelnika. Jej precyzja i wyrafinowanie mogą budzić podziw, ale nie wywołają prawdziwego wzruszenia. Należy zadać pytanie, czy mówi nam ona coś o miłości w tamtych czasach.
Z jednej strony możesz stwierdzić, że nie, bo miłość w wierszach barokowych będąc tylko pretekstem do pokazania swojego artystycznego kunsztu, jest sztuczna i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Z drugiej, możesz też odpowiedzieć, że właśnie taki sposób pisania o miłości wiele nam o niej mówi. Pokazuje bowiem, że postrzegano ją głównie jako niezobowiązującą zabawę, pełną wdzięku grę między kochankami, w której mężczyzna jest zdobywcą, kobieta zaś pozwala się uwodzić. Pamiętaj aby zaznaczyć, że Morsztyn był twórcą wykształconym, który całe swoje życie spędził na królewskich dworach i salonach. Jego wiersze reprezentują nurt poezji dworskiej, tak więc i opisywane przez niego uczucia i sytuacje dotyczą jedynie wąskiej warstwy społeczeństwa, tej najbogatszej i najlepiej wykształconej. Dlatego nie możemy twierdzić, że w okresie baroku wszyscy traktowali miłość jako subtelną i wyrafinowaną grę między kochankami.

Wariant 2.

Po przedstawieniu charakteru barokowej uczuciowości oraz zilustrowaniu go przykładami z wierszy Morsztyna możesz zaznaczyć, że jest to bardzo jednostronny sposób pisania o miłości i związanych z nią emocjach. Miłość wyłaniająca się z utworów Morsztyna jest pokazana tylko z męskiego punktu widzenia. Poezję miłosną pisali w tamtych czasach jedynie mężczyźni i oni kształtowali w swych utworach obraz uczuciowości epoki. Szkoda, że nie powstała wtedy żadna kobieca liryka miłosna, bo na pewno odsłoniłaby nam też inne strony tej zawiłej sprawy.

W zakończeniu podkreśl i zsumuj sądy i tezy, które zaznaczyliśmy w rozwinięciu. Powinieneś zatem jeszcze raz krótko scharakteryzować obraz miłości, jaki wyłania się z poezji Morsztyna. Przede wszystkim więc:

  • miłość to walka, walka między udającą obojętność kobietą a zabiegającym o jej względy kochankiem, walka dwóch potężnych żywiołów – ognia, żaru i płomieni namiętności i mrozu, lodu i śniegu obojętności. Miłość to uwodzenie, zdobywanie i… porzucanie dla nowej zdobyczy;
  • miłość to zabawa. W tamtych czasach nie popełniano samobójstw z miłości, przynajmniej nie w poezji. W cenie był żart, ironia i szyderstwo. Odmowa nie była tragedią, a zdrada i niestałość w uczuciach nikogo nie zniechęcały do zalotów. Odstraszyć kochanka mogła natomiast zbytnia cnotliwość, a przede wszystkim groźba małżeństwa;
  • miłość – męska sprawa. To mężczyźni kreowali idealny wizerunek miłości i kobiety tamtego okresu. Idealna kobieta to wesoła, zgodna i urodziwa przyjaciółka, zaś idealna miłość jest bardzo namiętna, ale krótka i niezmuszająca do żadnych dłuższych zobowiązań.

Wariant 3.

Wyciągnij wnioski z dokonanej wcześniej interpretacji i analizy utworu źródłowego. W sonecie Do trupa miłość rysuje się jako prawdziwy żywioł niszczący, przeszywa kochanka miłosną strzałą, pogrąża jego zmysły w okropnej ciemności, spowija jego rozum łańcuchem, sprawia, że jego język kwili, że cierpi bóle i katusze i jest trawiony wiecznym ogniem namiętności… Wygląda na to, że miłość jest rzeczywiście gorsza od śmierci, jak próbuje to udowodnić poeta. Powinieneś jednak zauważyć, że wiersz ten jest napisany zgodnie z regułami barokowej stylizacji, która nakazuje autorowi dbać przede wszystkim o oryginalność, koncept i kunsztowną budowę utworu. Dlatego nie możemy traktować zupełnie poważnie jego tezy, że lepiej być martwym niż zakochanym. Jest to tylko efektowny koncept wymyślony przez poetę w celu rozbawienia i zadziwienia czytelników. Z tego pełnego przesady obrazu miłości można jednak wysnuć pewne wnioski. Barok był okresem, w którym uprzywilejowana pozycja człowieka we wszechświecie, którą zyskał on w renesansie uległa poważnemu nadwątleniu. Ludzie znów zaczęli odczuwać swoją nicość i małość wobec odległego i groźnego Boga i niebezpiecznego świata. Niepokój, melancholia i smutek są stale obecne w twórczości poetów barokowych. Uczucie miłości wyłaniające się z ich wierszy też jest naznaczone owym smutkiem. Miłość tylko na krótko może nam przynieść chwile zapomnienia i ulgi. Choć wydaje się beztroska i hedonistyczna, to jej hedonizm jest rozpaczliwy i naznaczony niepokojem.

Punkty zdobędziesz za:

  • ukazanie przeciwieństw między literaturą i sztuką baroku a renesansu;
  • za zauważenie przeciwieństwa między sytuacją „ja” i „ty” lirycznego;
  • za podkreślenie oryginalności utworu, omówienie konceptu, na którym jest oparty;
  • za analizę charakteru uczucia ukazanego w tym wierszu;
  • za krótką charakterystykę sposobów pisania o miłości w baroku.


Konteksty

  • Dla zakochanych… – równie szokujący wiersz Stanisława Grochowiaka, z którego jasno wynika, że zakochani bardzo podobni są do umarłych. Podobne są ich potrzeby, np. „ta sama ilość przyćmionego światła”, parę desek, czyli zaciszny kącik, gdzie mogliby się cieszyć swoją bliskością. Zauważ, że parę desek przyda się również umarłym – to z nich wykonane są trumny.
  • Ile razy można umrzeć z miłości… – wiersz Haliny Poświatowskiej; z niego z kolei dowiesz się (jeśli jeszcze tego nie wiesz), że umrzeć z miłości można co najmniej kilka razy. Za każdym kolejnym razem ta śmierć jest mniej bolesna. Tylko pierwszy raz był to „gorzki smak ziemi”.

Sonet

Popularny w poezji europejskiej wiersz liryczny złożony z czternastu wersów, podzielonych najczęściej na dwie strofy czterowersowe i dwie trójwersowe. Sonet powstał w XIII wieku we Włoszech. Prekursorem i mistrzem tej formy był Francesco Petrarka, autor Sonetów do Laury.

Liryka dworska

W przeciwieństwie do popularnej w okresie renesansu i baroku poezji ziemiańskiej, religijnej czy religijno-patriotycznej liryka dworska nie zajmowała się wiarą, sprawami wsi czy ojczyzny. Jak sama nazwa wskazuje był to rodzaj poezji tworzony i czytany na dworach. Jej autorzy traktowali poezję jak grę, a wiersze jak drobne klejnoty, które miały przede wszystkim bawić i wprawiać w podziw czytelników swoją kunsztownością i oryginalnością. Pisano zazwyczaj o rzeczach błahych, ale przede wszystkim o miłości. Miłość wyłaniająca się z liryki dworskiej była uczuciem wyrafinowanym i przesiąkniętym subtelną erotyką dworskiego salonu. W Polsce okresu baroku mistrzem poezji dworskiej był Jan Andrzej Morsztyn.

Konceptyzm

Główny kierunek w poezji baroku, który ukształtował się w poezji włoskiej i hiszpańskiej i wpłynął na twórczość całej epoki. Podstawowymi jego wyróżnikami były: efektowne metafory, paradoksy oraz koncepty, czyli oryginalne i efektowne pomysły objawiające się najczęściej na końcu utworu, w zaskakującej puencie.

 

Wypracowanie

Na podstawie sonetu „Do trupa” Jana Andrzeja Morsztyna przedstaw obraz miłości barokowej.

Miłość była, jest i zapewne będzie jednym z najpopularniejszych tematów literackich. O miłosnych perypetiach, tragediach i uniesieniach napisano setki tysięcy stron. Literatura stworzyła takie pary kochanków jak Tristan i Izolda czy Romeo i Julia. O miłości pisała w swych wzruszających lirykach starożytna poetka Safona i Owidiusz w budzącej emocje Sztuce kochania, w renesansie powstały słynne Sonety do Laury Francesca Petrarki, w XIX wieku falę samobójstw wśród młodych ludzi wywołały Cierpienia młodego Wertera Goethego, których tytułowy bohater popełnia samobójstwo z miłości. Przykłady można by mnożyć. Niewątpliwie temat ten łączy twórców wszystkich epok.

O miłości pisano zawsze, ale nie zawsze w ten sam sposób. W ciągu wieków zmieniały się problemy zakochanych, wyobrażenia idealnej kochanki czy kochanka oraz scenerie miłosnych perypetii. Siedemnastowieczny obraz miłości najlepiej ujawnia się w wierszach jednego z najznakomitszych poetów polskiego baroku, Jana Andrzeja Morsztyna. Poeta, który całe życie spędził na dworze królewskim, zajmując się głównie polityką, intrygami towarzyskimi i odbywając liczne podróżne dyplomatyczne, pozostał w swych wierszach wierny jednemu tematowi – miłości, i można by rzec, że powiedział o niej wszystko, co mógł powiedzieć człowiek XVII wieku. W obydwu jego zbiorach poetyckich, w Kanikule albo psiej gwieździe oraz w Lutni przeważa liryka miłosna. W Lutni umieścił poeta cykl sonetów, z których najsławniejszy nosi tytuł Do trupa. Przyjrzyjmy się bliżej temu sonetowi.

W tamtych czasach poeta pragnący zyskać sławę i uznanie powinien przede wszystkim dążyć do doskonalenia kunsztu słownego poprzez bogactwo skomplikowanych środków stylistycznych. Musiał też umieć zaskoczyć, a nawet zaszokować czytelnika wyrafinowanym i oryginalnym konceptem objawiającym się zwykle w puencie utworu. Bogactwo ekspresji i wszelkich dostępnych środków wyrazu, upodobanie do sztuczności, makabry i melancholii, efektownych konceptów i paradoksów – oto główne cechy literatury barokowej. Wszystkie te cechy odnajdujemy ­w sonecie Do trupa, autorstwa mistrza barokowej stylizacji Jana Andrzeja Morsztyna. Pierwszy paradoks i chęć gry z oczekiwaniami i przyzwyczajeniami czytelnika objawia się już w tytule utworu. Zupełnie nie wskazuje on na to, że będzie to wiersz o miłości. Pomysł poety polega na zaskakującym porównaniu zakochanego do trupa

oraz wyliczeniu podobieństw między stanami, które wydają się wykluczać, a mianowicie między miłością i śmiercią.
Wiersz zbudowany jest z ciągłego porównywania, przeciwstawiania sobie sytuacji zakochanego i sytuacji trupa. Zabieg ten służy wyłącznie ukazaniu emocji i uczuć zakochanego („ja” lirycznego) i uwidocznieniu okropnego stanu, w jakim znajduje się ktoś, kogo ugodziła strzała Amora. Osobisty charakter wyznania podkreślają dodatkowo powtarzające się przeciwstawienia (ty – ja, „ty nic nie czujesz, ja cierpię ból srodze”). Poeta z upodobaniem gra w wierszu przeciwstawnymi pojęciami, z których podstawowe to życie i śmierć, śmierć i miłość, namiętność i obojętność, lód i ogień.

W wierszu da się też zauważyć liczne motywy ognia. Uczucie zakochanego, które na początku jest zaledwie skrytym płomieniem, wybucha potem mocą wiecznych płomieni. Porównanie miłości i namiętności do żaru i ognia, które po raz pierwszy pojawiło się w Sonetach do Laury Francesca Petrarki, było jednym z ulubionych środków ekspresji poetów barokowych. Zestawienie ze sobą sytuacji trupa i zakochanego prowadzi do zaskakującej konkluzji (paradoksu), że lepiej być martwym niż zakochanym… Miłość bowiem wystawia nas na większe bóle i cierpienia niż śmierć. „Ty nic nie czujesz, ja cierpię ból srodze” – pisze Morsztyn i zręcznie dowodzi, że obojętność i chłód śmierci jest lepszy niż bóle i niepewność miłości. Będąc martwym, nic już nie czujesz i możesz nie dbać o sprawy tego świata, tymczasem kochając, cierpisz okropne katusze i trawi cię wieczny ogień.

Poeta prowadzi swój wywód tak przekonywająco, że jesteśmy prawie skłonni uwierzyć w jego paradoksalny wniosek. Nie możemy jednak zapominać, że mamy do czynienia z poezją barokową, a ta lubuje się w przesadzie i szokowaniu czytelnika dziwnymi konceptami. Mając to na uwadze, powinniśmy zadać sobie pytanie, czy wiersz ten mówi nam coś prawdziwego o miłości, czy też jest jedynie popisem poetyckich umiejętności Morsztyna. Z sonetu Do trupa dowiadujemy się, że stan zakochania równoznaczny jest ze stanem śmierci. A właściwie nie jest równoznaczny, lecz znacznie gorszy, dlatego że miłość przynosi nam większe cierpienia niż śmierć. Miłość to niewola, męki niepewności i niekończące się cierpienia. Trup zmieniając się w proch, uwalnia się od wszelkiego bólu, zakochany zaś nigdy nie zazna ukojenia i wiecznie będzie trawiony przez ogień namiętności. Trudno uwierzyć, aby Morsztyn naprawdę tak postrzegał to uczucie. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że miłość była dla niego tylko pretekstem do udowodnienia, że znakomicie posługuje się ulubionymi przez barok środkami stylistycznymi i przy ich pomocy może udowodnić nawet to, że miłość gorsza jest od śmierci. I oto odkrywamy paradoks, jaki kryje się w wierszach tego mistrza paradoksu. Znakomita twórczość Morsztyna wydaje się być poezją miłosną pozbawioną miłości, poezją uczuć bez prawdziwego uczucia.

Morsztyn pisze o miłości w sposób precyzyjny, przemyślany i cyniczny. W sonecie Do trupa wydaje się odkrywać przed nami swoje prawdziwe obawy i uczucia, lecz jest to tylko pozór szczerości, wyrafinowana maskarada. Poezja Morsztyna, będąca niewątpliwie znakomitą liryką miłosną, pozostawia czytelnika obojętnym, ponieważ nie ma w niej miejsca na szczere wzruszenie i prawdziwe uczucie.

Sonet Do trupa niewiele mówi o prawdziwej miłości, możemy się z niego dowiedzieć jedynie, jak należało w tamtych czasach pisać o uczuciach, nie zaś jak naprawdę kochano. Nie powinniśmy jednak zapominać, że ówczesna literatura odzwierciedlała pełną melancholii i smutku filozofię epoki. Barok, zwiastując kryzys renesansowego humanizmu i wiary w uprzywilejowaną pozycję człowieka we wszechświecie, budował obraz świata pełnego napięć i sprzeczności. Myślicieli, poetów i pisarzy tamtego okresu dręczył ciągły metafizyczny niepokój, rozumieli bowiem, że wobec świata oraz odległego i groźnego Boga człowiek jest nicością. Ta świadomość sprawiała, że uciekali w religijność, patriotyzm, ale też równie często w rozpaczliwy hedonizm, zabawę, żart lub szyderstwo. Dlatego, być może, w zręcznych i przewrotnych wierszach Morsztyna kryje się coś więcej niż tylko pusta zabawa formą i chęć popisania się poetyckimi umiejętnościami. Właściwe mu pojmowanie miłości jako siły niszczącej, niosącej ból i cierpienia zgadza się bowiem z pełną rozpaczy, melancholii i zwątpienia w ludzkie siły filozofią tamtych czasów. Poeta pisał: „kto się kocha, ma niepokój wieczny” i swoją poezją zaświadczał, że nawet miłość nie uchroni człowieka przed rozpaczą i niepewnością, którą przepełnione jest jego życie.

Zobacz:

Jan Andrzej Morsztyn – jak pisać o…

Poezja Jana Andrzeja Morsztyna

Poezja baroku