Krytyka mieszczaństwa w Moralności pani Dulskiej Gabrieli Zapolskiej.

Wstęp I

Spotkanie artysta – filister to jeden z najważniejszych konfliktów epoki. Modernistyczni artyści brzydzili się przyziemnymi, niezainteresowanymi sztuką mieszczuchami. Z kolei przedstawiciele mieszczaństwa uważali artystów za szaleńców, niebieskie ptaki, ludzi, którzy powinni wziąć się do jakiejś konkretnej pracy, zamiast pisać wierszyki, pić, narkotyzować się i przesiadywać w kawiarniach. Pogarda dla filistra jest bardzo widoczna w dwóch słynnych utworach epoki: „E,viva l’arte!” Kazimierza Przerwy-Tetmajera i właśnie „Moralności pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej.

Wstęp II

Tytułowa moralność pani Dulskiej to moralność kołtunki, hipokrytki, która wszystko robi na pokaz i dla pozoru – tak więc ta dość okrutna, niedbała, skąpa i amoralna kobieta (daje synowi ciche pozwolenie na romans z służącą, byle tylko nie „lampartował się” po kawiarniach!) uchodzi za wzór cnót mieszczańskich i idealną panią domu. Nie ma wysokich ambicji kulturalnych – pożycza gazety i myli znaczenie tzw. trudnych słów. Jej poziom intelektualny jest żenujący. Do języka potocznego weszło określenie „dulszczyzna” oznaczające tępotę i zakłamanie moralne.

Rozwinięcie

Osąd mieszczaństwa w dramacie Zapolskiej jest bardzo ostry. W sztuce pojawia się galeria po mistrzowsku nakreślonych postaci: zakłamana pani Aniela Dulska, dla której najważniejsze jest, co powiedzą ludzie, jej mąż Felicjan – który po nudnej pracy w biurze lubi posiedzieć w kawiarni przy ciastku i dobrym alkoholu oraz zapalić cygaro (jedyne jego chwile wolności), następca Felicjana – Zbyszko, który z bólem, ale jednak godzi się z tym, że od bycia Dulskim nie ma ucieczki, oraz cyniczna i wyrachowana Hesia, następczyni mamusi. A także Juliasiewiczowa – dama o podejrzanej reputacji, ale za to wygłaszająca czasem rozsądne myśli i podsumowania sytuacji.

Krytyczna analiza mieszczaństwa to jeden z głównych tematów twórczości Zapolskiej. Najwięcej uwagi poświęciła obłudzie moralnej, charakterystycznej dla przedstawicieli tej warstwy społecznej. Z pasją demaskowała fałsz kryjący się pod pozorami godności, zacności, uporządkowanego stylu życia, przestrzegania obyczajów.

Fabuła sztuki jest bardzo prosta – panicz uwodzi służącą i troskliwa matka musi ratować dobre imię syna i całej rodziny… Nie w fabule tkwi więc siła tej sztuki, lecz w stworzonej przez Zapolską galerii postaci i darze obserwacji. Bardzo ważna jest także trafna charakterystyka bohaterów, uniwersalny charakter ukazanych w sztuce postaw, przenikliwa analiza psychologiczna i satyryczne zacięcie. Ale nie można także pominąć wspaniałego, żywego języka, mistrzowskiego konstruowania sytuacji demaskujących bohaterów.

Salonik Dulskich, w którym rozgrywa się akcja sztuki, to typowe mieszczańskie mieszkanie, urządzone bez polotu, lecz solidnie i zarazem ozdobnie (złocone ramy, sztuczne palmy…). To tak zwany porządny mieszczański dom. Z tym porządnym wyglądem saloniku kontrastuje wygląd gospodyni, ubranej niechlujnie i paskudnie: klapiące pantofle, papiloty, brudna i podarta na brzuchu halka. Dlaczego tak dbająca o opinię bohaterka ubrana jest tak niedbale? Bo nikt, poza najbliższymi, jej nie ogląda! A to, co się dzieje w domu, to przecież jej prywatna sprawa i nikomu nic do tego! W domu można pozwolić sobie na wszystko. Poza tym jest to miejsce, w którym pierze się brudy, czyli ukrywa niecne sprawki członków rodziny. O ile Dulska jest kołtunką z krwi i kości, a Dulski nie ma odwagi i siły, by wykorzenić z siebie kołtunerię, ich syn Zbyszko jest postacią wyjątkową. Ten młody człowiek jest obdarzony sporą inteligencją i krytycyzmem. Dawno przejrzał już i matkę, i ojca… Jego inteligencję wyostrzyły kontakty z cyganerią (dopiero po pracy, bo Zbyszko tak jak ojciec miał nudną pracę w biurze). W kłótni z matką nie ukrywa wcale, co sądzi o jej mentalności i sposobie życia. Jego kłótnia z matką to przykład konfliktu młodzi – starzy – konserwatywni rodzice kontra zbuntowane dzieci, które pociągnął świat artystyczny… chociaż duchowo Zbyszko stoi po stronie młodopolskiej cyganerii, zaciekłego wroga kołtunów, obłudnych konwencji i skompromitowanych mieszczańskich wartości, to jednak okazuje się zbyt słaby psychicznie, by żyć tak, jak mu się podoba i jak żyją jego bohemistyczni znajomi. Zbyszko próbuje się usprawied­liwiać, że przed dulszczyzną nie ma ucieczki i… powoli wycofuje się z zamiaru poślubienia Hanki. Sprawę załatwienia tego jakoś, pocieszenia skrzywdzonej dziewczyny pozostawi matce, z którą miał niedawno ostrą sprzeczkę.

Pani Juliasiewiczowa, tak jak Zbyszko, próbuje być „inna” – prenumeruje gazety, chodzi do teatru, zna przedstawicieli cyganerii – ale jej sposób myślenia jest trzeźwy, mieszczański, wyrachowany. Niby akaceptuje cyganerię i fascynują ją ci barwni ludzie, ale jest to bardzo płytka, pozorna akceptacja. Z haseł młodopolskich artystów Juliasiewiczowa wybiera tylko te, które są dla niej wygodne – a wygodne było dla niej hasło swobody erotycznej…

Najsilniejszą indywidualnością w całym domu jest jednak pani Dulska. Ma ona bardzo dobre zdrowie, pokrzykuje na wszystkich, budzi ich, wyznacza zajęcia. Jest witalna, pewna siebie, góruje nad całym otoczeniem. Jej mąż nie ma żadnego autorytetu i godzi się z tym, że żona wydziela pieniądze mu na kawiarnie i cygara.

Zakończenie

  • „Moralność pani Dulskiej” ma podtytuł „Tragifarsa kołtuńska”. Autorka celowo zestawiła tu pojęcia tragedii i farsy… Rzadko przecież mamy do czynienia z „czystymi” tragediami i „czystym” komizmem. Sztuka rzeczywiście jest prześmieszna, lecz jej zakończenie i wymowa tragiczne – zwyciężyło przecież kołtuństwo i obłuda moralna.
  • Sukces „Moralności pani Dulskiej”, sztuki wystawianej do dziś, tkwi nie tylko w znakomitych dialogach i prześmiesznych sytuacjach. Zapolska ukazała w tym dramacie kwintesencję kołtunerii, odtworzyła uniwersalny model zakłamanej mieszczki: jej model myślenia, postępowania, podejś­cia do ludzi i do konwenansów. Dulszczyzna stała się określeniem postawy typowej nie tylko dla mieszczan – to groźba uniwersalna i dulszczyz­ny może w sobie szukać każdy z nas.

Zobacz:

„Moralność pani Dulskiej” w pytaniach i odpowiedziach

„Moralność pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej

Omów kompozycję dramatu Zapolskiej pt. „Moralność pani Dulskiej”.