Porównaj ze sobą fragmenty Pieśni o Rolandzie i opowiadania Rozdzióbią nas kruki, wrony…. Zwróć uwagę na sposób przedstawienia sceny śmierci.

Pieśń o Rolandzie (fragment)

Hrabia Roland leży pod sosną. Ku Hiszpanii obrócił twarz. Wiele rzeczy przychodzi mu na pamięć; tyle ziem, które zdobył dzielny rycerz, i słodka Francja, i krewniacy, i Karol Wielki, jego pan, który go wychował. Płacze i wzdycha, nie może się wstrzymać. Ale nie chce przepomnieć siebie samego; bije się w piersi i prosi Boga o przebaczenie: „Prawdziwy Ojcze, któryś nigdy nie skłamał, ty, któryś przywołał świętego Łazarza spośród umarłych, ty, któryś ocalił Daniela spomiędzy lwów, ocal moją duszę od wszystkich niebezpieczeństw za grzechy, którem popełnił w życiu”. Ofiarował Bogu swą prawą rękawicę, święty Gabriel wziął ją z jego dłoni. Opuścił głowę na ramię; doszedł, ze złożonymi rękami, swego końca. Bóg zsyła mu swego anioła Cherubina i świętego Michała opiekuna; z nimi przyszedł i święty Gabriel. Niosą duszę hrabiego do raju.

 

Stefan Żeromski, Rozdzióbią nas kruki, wrony… (fragment)

– Bierz psiego syna! – wrzasnął żołdak.
Dwu z nich odsadziło się natychmiast o kilkadziesiąt kroków i szybkim ruchem nastawiło lance poziomo. Skazany spojrzał na nich, gdy mieli ukłuć konie ostrogami, i zaraz, jak małe dziecko, zasłaniając głowę rękami, cichym, szczególnym głosem wymówił:
– Nie zabijajcie mnie…
Zerwali się w skok z miejsca zgodnym susem i wraz go przebili. Jeden ohydnie rozpłatał mu brzuch, a drugi złamał dekę piersiową. Trzeci ułan odjechał o kilkanaście kroków i gdy dwaj pierwsi, wyrwawszy lance i splunąwszy usunęli się na bok, wziął za cel głowę powstańca. Pociągnął za cyngiel wtedy właśnie, gdy nieszczęsny zsunął się w bruzdę. Kula, przeszywszy czaszkę naręcznego konia, zabiła go na miejscu. Zwierzę stęknęło żałośnie i padło bez tchu na nogi konającego Andrzeja. Żołnierze zsiedli z koni i zrewidowali puste kieszenie sukmany. Rozgniewani o to, że Winrych wypił całą gorzałkę, rozbili butelkę na jego czaszce i podarli mu ostrogami policzki. Na głos sygnału, wzywającego ich do powrotu, wskoczyli na siodła i odjechali za oddziałem. (…) Powieki jego zaciśnięte przez ból i popłoch śmiertelny dźwignęły się i oczy po raz ostatni zobaczyły obłoki. Usta mu drgnęły i wymówiły do tych chmur szybko pędzących ostatnią myśl:
… Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom…
Wielka nadzieja nieśmiertelności ogarnęła umierającego, niby przestrzeń bez końca. Z tą nadzieją w sercu umarł.

Wyjaśnienie zadania

Do zrealizowania tego tematu potrzebna Ci będzie zarówno analiza, jak i interpretacja obydwu utworów. Przede wszystkim jednak musisz skupić się na tekście, który masz przed oczami. W nim bowiem znajdują się elementy, z których stworzysz swoją pracę. Zwróć uwagę, w jaki sposób ukazane są sceny umierania bohaterów, w czym różnią się od siebie, a może łączy je jakieś podobieństwo? Zastanów się nad stylem wypowiedzi, a przede wszystkim nad jej celem: dlaczego autorzy właśnie w taki sposób przedstawiają śmierć, co chcą przez to powiedzieć czytelnikowi?

 

Warianty wstępu

Wariant 1

Śmierć od wieków była czymś fascynującym, ale i przerażającym dla człowieka. Łączyła się z czymś ostatecznym, nieznanym, kończyła ziemską egzystencję, pozostawiając nadzieję, ale i strach. Literatura w różnych epokach próbowała zmierzyć się z fenomenem śmierci, może oswoić go i wytłumaczyć. Dlatego próbowano nadać śmierci jakąś szczególną wartość, coś więcej niż tylko opis fizjologicznych przemian ludzkiego ciała. Również powyższe teksty próbują w bardzo różny sposób odnieść śmierć do systemu wartości moralnych i etycznych.

Wariant 2

Śmierć jest częstym tematem literatury. Koniec ludzkiego życia przedstawiano na najrozmaitsze sposoby. W antyku Tanatos dotykał ludzi swoim czarnym skrzydłem, od czasów średniowiecza groźna Śmierć-Kostucha przychodziła po grzeszników z kosą. Romantyzm upiększył i uwznioślił śmierć, łącząc ją często z motywem nieodwzajemnionej miłości. Możemy powiedzieć, że obydwa przedstawione teksty pokazują śmierć bohaterów – ludzi walczących za wiarę lub ojczyznę w krańcowo inny sposób.

Wariant 3

Hrabia Roland i Andrzej Winrych. Zestawienie sceny zgonu tych dwóch bohaterów literackich wydaje się co najmniej karkołomne. Cóż bowiem może łączyć sylwetki literackie, które dzieli przynajmniej siedemset lat? Co mogą mieć ze sobą wspólnego idealny rycerz Karola Wielkiego i przeżywający klęskę niepodległościowego zrywu powstaniec z 1863 roku? Pozornie są od siebie tak odlegli, że nie sposób porównywać ani ich życia, ani też ich śmierci. Jeśli jednak przyjrzymy się im bliżej, możemy odnaleźć także podobieństwa.

 

Warianty rozwinięcia

Wariant 1

Apoteoza śmierci Rolanda. Roland umiera twarzą do wrogów – to świadectwo męstwa, umiera, żegnając się z bojowym rynsztunkiem, ofiarowuje swój miecz Durendal i rękawicę z prawej ręki Bogu – są to symbole rycerskiego etosu.
Widoczne jest jego przywiązanie do ojczyzny – w ostatnich chwilach myśli o „słodkiej Francji”, o ziemiach, które zdobył, jego myśl powraca także do Karola Wielkiego, cesarza i władcy Franków – lojalność jest także składnikiem rycerskiego etosu.

Roland porządkuje swe ziemskie sprawy, nadaje im duchowy ład. Znakiem wiary staje się chrześcijańskie przygotowanie do śmierci: modlitwa, pokuta, powierzenie się Bogu. Bije się w piersi, leży twarzą do ziemi – co było oznaką publicznej pokuty. Na znak, że jego bohaterska śmierć i ofiara zostają przyjęte, po jego duszę przychodzą archaniołowie.

Śmierć Winrycha – ukazana naturalistycznie, jest pozbawiona godności. Jest to śmierć przypadkowa, pozornie bez sensu – zostaje bestialsko zamordowany przez oddział rosyjskich żołdaków. Ot, śmierć pozbawiona cech bohaterstwa, widzimy raczej upodlenie bohatera i jego ciała, znęcanie się nad człowiekiem przeżywającym agonię „darcie twarzy ostrogami”.
Chociaż Winrych walczył w powstaniu, w ostatniej chwili nie myśli o ojczyźnie, zwyczajnie, po ludzku, boi się śmierci, błaga żołnierzy o litość. Nie chce jednak żyć, gdyż jego misja, czyli powstanie upadło. Jego śmierć jest antybohaterska, ale ma wymiar głęboko ludzki – w chwili odejścia zwraca się przez modlitwę ku Bogu i myśli o nieśmiertelności.

Wariant 2

W przypadku Rolanda śmierć jest ukazana w konwencji idealizacji. W przypadku Winrycha realistycznie, a nawet naturalistycznie. Roland umiera jak bohater, w glorii i spokoju, pewien swoich zasług na ziemi i w niebie, natomiast Winrych umiera w gorzkim poczuciu przegranej i klęski własnych ideałów.

Roland odchodzi w stanie duchowego wyciszenia, modlitwy i łaski. Choć jest rycerzem, nie ginie na polu walki, ale w sposób podniosły, samotnie na wzgórzu. Śmierć Andrzeja jest absurdalna, bezsensowna, jego przerażona dusza błaga o litość oprawców, mimo pogardy dla nich. Również jego ciało zostaje upokorzone, wręcz oplute. Żeromski odmawia Winrychowi tradycyjnej bohaterskiej wzniosłości. Śmierć powstańca jest zapisem okrucieństwa i bestialstwa, ale nie ma w niej nic heroicznego. Krwawa jatka, rozbestwionych żołnierzy poprzedza ponurą agonię.

Jednakże obaj w chwili śmierci myślą o Bogu. Roland modli się, kaja za grzechy, przywołuje postać Łazarza, wyraża wiarę w miłosierdzie boskie. Andrzej Winrych umierając, modli się słowami „Ojcze nasz”, prosi o wybaczenie nie tylko dla siebie, ale i dla wrogów – to dowód duchowej wzniosłości. Czyni tak pomimo najwyższego upodlenia, którego doświadczył.

W przypadku Rolanda dowodem, że łaska i nieśmiertelność zostaje mu dana, są postacie archaniołów: Cherubina, Michała i Gabriela, natomiast Żeromski tylko sugeruje, że dusza ulatująca z umęczonego ciała ma szansę na nieśmiertelność i niebiańskie życie.

Wariant 3

Roland i Winrych – obydwaj są bojownikami. Roland walczy pod znakiem krzyża, przede wszystkim jest rycerzem chrześcijańskim, szerzy wiarę wśród Saracenów. Winrych to polski patriota, którego oddział rozbito, jego życie straciło sens; zdaje sobie sprawę z nieuchronnej klęski powstania styczniowego i przyczyn, które do tego doprowadziły.

Roland – nie okazuje strachu w chwili śmierci, ani też żalu za życiem. Umiera w spokoju, w stanie modlitwy, w poczuciu spełnionej misji. Jego śmierć ma głęboki sens – jest ukoronowaniem pięknego, odważnego życia rycerza. Natomiast śmierć Winrycha jest pozbawiona sensu, to właściwie przypadkowa, okrutna egzekucja i akt zemsty. Umiera bezbronny, nie może sobie pozwolić na równą walkę.
Roland odchodzi w sposób uwznioślony, pod sosną, na wzgórzu – to odwołanie do męczeństwa i śmierci Chrystusa. Winrych przeciwnie, umiera w błocie, jego ostatnie chwile są pozbawione bohaterstwa, prosi swoich katów o życie. Przypomina umęczonego, biczowanego niewinnie Chrystusa.

A jednak obydwu łączy to, że w ostatniej chwili zwracają się ku Bogu, modląc się. Roland umiera jako wzorzec, natomiast Żeromski przez konwencję naturalistyczną chce pokazać przede wszystkim śmierć człowieka. Jednak Winrych w pewnej mierze jest duchowo wyższy od Rolanda. Francuski rycerz myśli przede wszystkim o własnym zbawieniu, wyraża pokutę i żal za własne grzechy. Winrycha, mimo bólu i upokorzenia, stać na modlitwę nie tylko za siebie, ale i za tych, których nienawidził.

 

Warianty zakończenia

Wariant 1

Obrazy śmierci w obydwu utworach są ukazane w sposób kontrastowy. W przypadku Rolanda możemy mówić o apoteozie, gloryfikacji idealizacji. W przypadku Winrycha naturalizm służy uwydatnieniu klęski powstania. Trup Winrycha zostaje zhańbiony przez Rosjan, a następnie obdarty przez ciemnego, polskiego chłopa. Stanowi to ostrzeżenie, iż jeżeli w walczącym narodzie nie będzie solidarności między szlachtą a chłopstwem, to Polska padnie ofiarą wrogich sił.

Wariant 2

Odejście Rolanda jest śmiercią wyidealizowaną. Nie widać tu brzydoty i fizjologii. Rycerz powinien zginąć na polu walki, jednak Roland umiera w spokoju i samotności, bez bólu i strachu. Można powiedzieć, że jest to wręcz śmierć „nieludzka”. W przeciwieństwie do niego Winrych odczuwa ból, strach, przerażenie, tęsknotę za życiem. Jednak nie potępiamy go za to, że jego śmierć jest odrażająca, a zachowania „niebohaterskie”. Raczej podziwiamy, że ten zmasakrowany człowiek zdolny jest do chrześcijańskiego wybaczenia.

Wariant 3

Scena śmierci Rolanda jest tak bardzo wyidealizowana i zakorzeniona w średniowiecznej parenetyce, że wydaje się nam aż nienaturalna. Pojawienie się postaci archanielskich, które „zabierają dusze hrabiego do raju”, jest najsilniejszym znakiem idealizacji. Scena agonii i śmierci Winrycha, ukazana w poetyce naturalizmu, jest zaprzeczeniem „bohaterskiego umierania”. Jednak to właśnie ta śmierć ujawnia głęboko ludzką perspektywę. Można powiedzieć, że o ile Roland realizuje ideał posłuszeństwa wobec Boga, to Winrych swoją postawą poświadcza prawdziwą chrześcijańską miłość.

 

Za to dostałbyś punkty

  • pokazanie heroizacji śmierci Rolanda;
  • przywołanie w interpretacji jego śmierci takich pojęć, jak idealizacja i apoteoza;
  • ukazanie roli, jaką spełniała taka wizja śmierci w tworzeniu wzorca osobowego rycerza;
  • wyliczenie znaków etosu rycerskiego obecnych w chwili śmierci Rolanda;
  • dostrzeżenie naturalizmu w opisie śmierci Winrycha;
  • dostrzeżenie związków między obrazem śmierci powstańca a przesłaniem utworu;
  • uwypuklenie podobieństw między śmiercią obydwu bohaterów: obydwaj giną z rąk wrogów i myślą o Bogu;
  • pokazanie istotnych różnic w obydwu wizjach śmierci;
  • poszukanie odniesień obydwu obrazów śmierci do postaci Chrystusa.

Ważne pojęcia

  • Memento mori (pamiętaj o śmierci) – główne hasło epoki średniowiecza.
  • Ars moriendi (sztuka umierania) – w średniowieczu powstała cała filozofia, dotycząca odchodzenia z tego świata, pogodzenia się z Bogiem i samym sobą, uporządkowania swoich duchowych spraw.
  • Naturalizm – konwencja literacka popularna od lat 80. XIX wieku. Ukazywała m.in. człowieka z perspektywy biologicznej, a nawet fizjologicznej. W imię prawdy życiowej epatowała brzydotą, a często okrucieństwem.
  • Antybohater – kreacja literacka obecna zwłaszcza w wieku XX. Postać antybohatera jest zaprzeczeniem etosu rycerza i bojownika o wolność, zamiast odwagi, honoru i poświęcenia, antybohater odsłania autentyczną ludzką słabość

Teksty źródłowe

  • Pieśń o Rolandzie jest to anonimowy epos rycerski, napisany w dwunastowiecznej Francji, przykład chanson de geste (pieśni o czynie) poświęcony walkom prowadzonym przez Karola Wielkiego z Arabami (Saracenami) w Hiszpanii.
  • Rozdzióbią nas kruki, wrony… jest to jedno z najbardziej poruszających opowiadań Żeromskiego, utrzymane w konwencji naturalistycznej i powracające do problematyki powstania styczniowego oraz jego moralnej oceny.