Poezja Jana Kochanowskiego wobec zagadki losu i nieuchronności śmierci. Omów zagadnienie odwołując się do konkretnych utworów.

Renesans kojarzy nam się z czasem optymistycznej wiary w siłę człowieka, w którym rzeczywistość jest całkowicie uporządkowana przez prawa rozumu. Jednakże nie wszystkim umysłom tej epoki świat jawił się w tak kolorowych barwach. Przez całe odrodzenie humanistycznej refleksji nad losem człowieka towarzyszy sceptyczne przekonanie o przypadkowości ludzkich wyborów i nieuchronności śmierci.

Analiza tematu

Twoje zadanie polega na analizie tych mniej optymis­tycznych utworów Jana Kochanowskiego, wierszy, w których poeta zawarł refleksję na temat człowieka, świata, losu i śmierci. Będą do nich należały przede wszystkim: Pieśń IX, Ks. II (Nie porzucaj nadzieje…), Pieśń III, Ks. II (Nie wierz Fortunie, co siedzi wysoko…), fraszki: O żywocie ludzkimCzłowiek Boże igrzysko, oraz wybrane przez ciebie Treny.

Propozycje wstępu

1.
Zacznij od końca, czyli od Trenów. Możesz napisać, że Kochanowski – pisząc Treny – podwójnie zaprzeczył klasycznej tradycji. Po pierwsze: treny to utwory pisane na cześć kogoś wielkiego (wodza, polityka, poety), Kochanowski stworzył je zaś po śmierci swojej córki – osoby (według tradycji) niegodnej tak dostojnego gatunku. Po drugie: poeta podał w wątpliwość całą filozofię i etykę renesansu, wystąpił przeciwko mąd­rości, cnocie, a nawet Bogu. Nie bez przyczyny Treny są ostatnimi utworami Jana z Czarnolasu, a także ostatnimi – prawdziwie wielkimi – utworami polskiego renesansu. Zaraz po nich wejdą na scenę poetycką tacy poeci, jak Mikołaj Sęp-Szarzyński, Sebastian Grabowiecki, Daniel Naborowski, tworząc zupełnie nową poetykę – całkowicie podkopującą dotychczasowe wyobrażenia.

2.
Przyjmij strategię chronologiczną. W ten sposób przedstawisz ewolucję życiowych (i poetyckich) poglądów Jana Kochanowskiego. Sformułuj tezę: w twórczości Kochanowskiego obok klasycznie humanistycznych (i optymistycznych) refleksji występują wątki sceptyczne, podające w wątpliwość spójność renesansowego świata. Warto jednak zauważyć, że treści te, takie jak: toposy teatru świata, człowieka – Bożego igrzys­ka i Fortuny, a także odwołania do stoicyzmu – mają rodowód starożytny i można powiedzieć, że mieszczą się w konwencjach renesansowych. Dopiero w Trenach Kochanowski w sposób niemający precedensu wystąpi ­zdecydowanie przeciwko ideom humanistycznym. Warto zastanowić się, czy Treny były spontanicznym wybuchem spowodowanym śmiercią ukochanej córki, czy może konsekwencją wcześniej już realizowanej postawy poetyckiej.

Propozycje rozwinięcia

1.
Skup się na Trenach. Zacznij od przedstawienia cyklicznego charakteru tych utworów. Postawa Kochanowskiego ewoluuje na przestrzeni tych dziewiętnastu utworów. Od skrajnej, irracjonalnej rozpaczy (III) i zwątpienia (I), przez konsekwentną destrukcję renesansowych idei (IX, X, XI), po uspokojenie i pogodzenie z losem (XIX). Uwagę możesz skoncentrować na środkowych trenach, gdyż są to utwory, w których najpełniej widać „walkę” Kochanowskiego z renesansowych humanizmem i wyznawanymi przez siebie wartościami. Tren IX – jest podważeniem Mądrości – czyli czegoś, co poeta cenił najwyżej. Mądrość może pomóc w życiu, w dokonywaniu wyborów, ale nie „odmieni człowieka w anioła”, który nie wie, co to strach, rozpacz i cierpienie. Poeta posiadł mądrość i myślał, że osiągnął szczyt rozwoju – niestety, stoicki spokój, którym ratował się dotychczas, nie przywróci do życia ukochanej Urszulki. Co gorsza, autor Trenów zawiódł się nawet na Bogu: „Gdzieśkolwiek jest, jeśliś jest” – pisze (X), podważając tym samym możliwość życia wiecznego i całą naukę chrześcijańską. Za cenę ujrzenia córki jeszcze raz wyrzekłby się nawet swojej wiary:

Pociesz mnie, jako możesz, a staw się przede mną
Lubo snem, lubo cieniem, lub marą nikczemną

Tak przywoływany duch zmarłej kojarzy się raczej z obrzędem pogańskim niż z modlitwą chrześcijanina. Zwątpienie poety osiąga punkt kulminacyjny w Trenie XI, gdzie Kochanowski pisze: „Fraszka cnota!”:

Kogo kiedy pobożność jego ratowała?
Kogo dobroć przypadku złego uchowała?

Dopiero ostatnie Treny przynoszą uspokojenie, dając poecie pocieszenie w Trenie XIX. Świat renesansowy znów został odbudowany, mądrość i cnota poległy w konfrontacji z prawdziwym cierpieniem, ale zwyciężyła chrześcijańska pokora i wiara w celowość Boskich działań.

2.
Pierwsze sceptyczne refleksje pojawiają się już we fraszkach Jana Kochanowskiego. O żywocie ludzkim i Człowiek Boże igrzysko to utwory odwołujące się do starożytnych toposów świata jako teatru i człowieka Bożego igrzyska. Kochanowski – na sposób stoików – zastanawia się nad sensem ludzkiego istnienia. Dochodzi do wniosku, że być może, świat jest tylko zabawką w rękach Boga, a ludzie to marionetki mające zapewnić Stwórcy godziwą rozrywkę. Ta refleksja jednak poety nie załamuje – wywołuje raczej na jego ustach uśmiech politowania. Prawdziwy mędrzec – wzorem starożytnego filozofa Epikteta – powinien zasiąść na widowni (razem z Bogiem) i z dystansu przypatrywać się ludzkiej tragikomedii. W Pieśniach także możemy odnaleźć typowo stoickie wątki. Kochanowski doskonale zdaje sobie sprawę z kapryśności losu (także starożytny topos fortuny!). „Nie wierz Fortunie, co siedzi wysoko” – pisze w Pieśni III, ksiąg wtórych. Wszystko przemija i jest złudą, jedyną prawdziwą wartością jest cnota i to nią należy się w życiu kierować:

Cnota skarb wieczny, cnota klenot drogi:
Tegoć nie wydrze nieprzyjaciel srogi,
Nie spali ogień, nie zabierze woda.

Wszystko się zmienia i nic na to nie poradzimy. Poeta pisze: „Nie porzucaj nadzieje, jakoć się kolwiek dzieje”. Po deszczu przychodzi słońce, po zimie wiosna, a po smutku radość. Na życie należy patrzeć ze stoickim spokojem. Prawdziwy prob­lem dopiero przyjdzie, kiedy Kochanowskiego dotknie prawdziwa tragedia. Czy renesansowy humanista poradził z nią sobie? Chyba tak, mimo że zawiodły go ideały jego epoki, jak mądrość i cnota.

Propozycje zakończenia

1. Zastanów się: czy Treny nie są bardzo przemyślanym cyklem? Kochanowski burzy w nich cały renesansowy świat, jednakże odbudowuje go na nowo. Śmierć Urszulki to wielka próba, z której humanista wychodzi zwycięsko. Ideały klasyczne, stoicyzm, etyka chrześcijańska – wszystko to brane osobno nie wystarcza, jednak zsumowane daje siłę niezbędną do przetrwania najcięższych nawet chwil.

2. Treny Jana Kochanowskiego nie są chyba tak bardzo spontaniczne, jakby się mogło z początku wydawać. Mimo że poeta początkowo odrzuca w nich wszystkie wyznawane przez siebie idee, to jednak ostatecznie staje po stronie stoickiej refleksji z Pieśni IX – „Nie porzucaj nadzieje”.