Tragizm bohaterów tragedii antycznych i tragizm w dramatach Szekspira – ukaż podobieństwa oraz różnice, odwołując się do wybranych tekstów kultury.


Jak zacząć?

Przykładowy wstęp 1.

Zaakcentuj różnice w ukazywaniu tragizmu, podkreśl uniwersalność dramatów Szekspira i ich odmienność od greckich tragedii.

Niezwykłość teatru Williama Szekspira związana jest między innymi z tym, że wielu sztuk należących do dorobku artysty nie da się jednoznacznie zakwalifikować ani jako tragedie, ani jako komedie. Szekspir świadomie zerwał z konwencjami wypracowanymi w teatrze greckim – nie stosuje ani zasady decorum, ani trzech jedności, świadomie także miesza elementy tragiczne z komicznymi, wprowadza również zjawiska fantastyczne (duchy, zjawy). Dzięki temu niezwykle poszerzył i wzbogacił pojęcie tragizmu, pokazał, że zależy ono nie tylko od ślepego i niezrozumiałego fatum, ale także od konkretnych ludzkich działań. Najlepiej ilustruje to przykład tragedii „Makbet”, nie znajdziemy w niej wprawdzie elementów śmiesznych i w tym bardzo wyraziście przypomina ona tragedie greckie, ale niewątpliwie ukazuje głównego bohatera jako podległego nie tylko siłom przeznaczenia, ale także własnym żądzom i namiętnościom.

Przykładowy wstęp 2.

Zwracasz uwagę przede wszystkim na podobieństwa sposobów ukazywania tragizmu, akcentujesz ponadczasowość sztuk antycznych.

Zacznij od definicji: Czym jest tragizm? W dzisiejszym, potocznym rozumieniu sytuacja tragiczna to taka, z której nie ma dobrego wyjścia. Starożytni Grecy ów brak dobrego wyjścia podkreślali jednoznacznie – śmiercią bohatera. To, że nie umiał on sobie z sytuacją tragiczną poradzić, nieuchronnie wiodło go ku śmierci. W tragedii greckiej nie miało prawa pojawić się nic, co choć trochę tragizm by rozwiewało, np. co choć nieco byłoby śmieszne. Oglądając „Antygonę” czy „Króla Edypa” nikt z nas się nie zaśmieje. Pod tym względem w teatrze Szekspira jest inaczej – choć „Hamlet” jest niewątpliwie tragedią, zawiera jednak elementy nieodparcie śmieszne (co często bywa podkreślane grą aktorów), jak np. niektóre sceny, w których królewicz duński udaje szaleńca. A jednak tragizm postaci Hamleta ma podobne cechy do tragizmu np. Antygony – oboje są w sytuacji jakoś podobnej – muszą postąpić tak, jak nakazuje im sumienie, choć wiedzą, że spełnienie obowiązku będzie jednoznaczne z wyrokiem ­śmierci.


Możliwe strategie rozwinięcia

Możliwość 1.

Skup się na porównaniu Hamleta i Romea i Julii z tragediami greckimi.

Często omawiając tragedie Szekspira, zwraca się uwagę na to, że przedstawieni w nich bohaterowie mają znacznie większy wpływ na swój los niż postacie z tragedii greckich. W przypadku np. Makbeta można by się z tym zgodzić.

Czy dotyczy to jednak także Hamleta? Bo jakie on miał właściwie wyjście z sytuacji? Zabić stryja i zarazem męża matki (z którym była ona szczęśliwa!) czy też żyć „spokojnie” dalej ze świadomością, że na tronie zasiada morderca i że w świecie, który jest dookoła bohaterów, nie istnieją żadne zasady moralne, skoro brat bezkarnie zabija brata i poślubia jego żonę?! Wybór między takimi dwiema jakościami jest właściwie żaden i można go porównać z tym, jakiego musiała dokonać Antygona. Ona mogła albo postąpić zgodnie z religijnym nakazem i pochować brata, choć wiedziała, że zostanie za to skazana na śmierć albo ulec przemocy ze strony Kreona i żyć dalej ze świadomością, że sprzeniewierzyła się najważniejszym wyznawanym przez siebie wartościom. Antygona jest tego rodzaju bezkompromisową osobą, że ten drugi wybór byłby chyba dla niej gorszy od śmierci. Podobnie jednoznacznie tragiczny w takim samym rozumieniu jak w tragediach greckich, to znaczy niezależny od działań bohaterów, wydaje mi się los Romea i Julii. Założenie, że mogliby porozmawiać ze swymi rodzinami i wytłumaczyć, jak bardzo się kochają, w realiach szesnastowiecznych wydaje się wręcz śmieszne.

No cóż, mogli jeszcze zrezygnować ze swej miłości, została ona jednak ukazana jako uczucie niezwykle silne i – w pewnym sensie – niezależne od woli bohaterów. Zbieg okoliczności, który doprowadził do wypicia trucizny przez Romea i samobójstwa Julii można uznać za działanie jakiejś nieobliczalnej siły, porównywalnej z greckim Fatum.

Choć starożytne poczucie tragizmu wyklucza takie rozważania, mamy przecież wolną wolę i możemy się pozastanawiać, czy naprawdę Antygona nie mogła uniknąć swego losu? A może gdyby była nieco mniej pewna siebie i nie aż tak irytująco zbuntowana, Kreon opanowałby się i cofnął swój rozkaz? Rzecz w tym, że oboje – i Antygona, i Kreon – bardzo twardo trzymali się swych zdań i nawet odrobinę nie próbowali ustąpić! W prawdziwym życiu lepiej do takich sytuacji nie dopuszczać.
Nie ma wątpliwości, że Antygona to postać tragiczna. Ale i na Kreona możemy spojrzeć jak na bohatera tragicznego; przecież on także był w sytuacji bez wyjścia!

Możliwość 2.

Porównaj przede wszystkim postacie z Makbeta z bohaterami dramatów greckich.

W niektórych utworach Szekspira tragizm postaci zbudowany jest zupełnie inaczej niż w tragediach greckich. Edyp z dramatu Sofoklesa (Król Edyp) za wszelką cenę pragnie być uczciwy i moralny. Dowiedziawszy się o swym przeznaczeniu, robi wszystko, aby go uniknąć – odchodzi z domu, wyrzeka się ojczyzny, zaczyna wieść godne i spokojne życie z dala od niej. Nie wie, że każde podjęte przez niego działanie zbliża go do nieuchronnego wypełnienia się przepowiedni. Pod koniec dramatu, kiedy prawda o jego losie zaczyna objawiać się mu w całej pełni, rozpaczliwie i uparcie nadal dąży do jej poznania, aby – w rezultacie – sam na siebie wydać wyrok.

Działania Makbeta po poznaniu przepowiedni są zupełnie inne. Makbet cieszy się na myśl o przepowiedzianym mu losie i robi wszystko, aby go przybliżyć. Objawiają się w nim zupełnie inne cechy charakteru niż Edypa – Makbet działa nieuczciwie i niemoralnie; jest okrutny i bezwzględny w dążeniu do władzy, a przede wszystkim całkiem świadomie wybiera drogę mordu. Jego życie będzie zrujnowane tak samo jak Edypa, ale – rzec można – na własne życzenie. Bo to, co się z tym życiem stało, nie jest wynikiem działania niezrozumiałego fatum, lecz przede wszystkim efektem poczynań samego Makbeta. Aby to udowodnić, można wskazać postawę Banka, któremu wiedźmy przepowiedziały, że zostanie ojcem królów, a który nie robi niczego, co mogłoby „pomóc” w wypełnieniu się tej przepowiedni. Można więc zastanawiać się, czy w ogóle Makbet jest postacią tragiczną w takim rozumieniu jak w teatrze greckim.

Raczej tragizm bohatera może być dostrzegany wedle bardziej potocznych określeń – tragiczny jest w takim ujęciu los lady Makbet i rozpad małżeństwa, które niewątpliwie na początku dramatu kochało się i było sobą zafascynowane. Ale – powtórzę – to nie przeznaczenie jest temu „winne”, lecz działania bohaterów.

Możliwość 3.

Wydobądź inne aspekty tragizmu, podkreśl bardziej współczes­ne – może: nieco potoczne – jego ujęcie.

Możesz porównać losy kobiet – bohaterek częściowo drugoplanowych, ale przecież bardzo ważnych: Antygona, Ismena, Jokasta – lady Makbet, Ofelia, Julia. Los każdej z nich jest tragiczny, choć z różnych powodów. Nad bohaterkami antycznymi ciąży Fatum, z jednej strony nie bardzo mają one wpływ na swój los, z drugiej – próbują tym losem kierować. Doskonałym przykładem może być Ismena, najpierw odżegnująca się od działań Antygony, potem pragnąca świadomie ją wesprzeć.

Bohaterki Szekspirowskie niewątpliwie są bardziej niezależne od tajemniczego losu, ale przecież także są postaciami tragicznymi na skutek nie tylko własnych działań. Lady Makbet, rzec można, „przerósł” jej czyn. Wydawało się jej, że sprosta wybranej drodze morderczyni, okazało się jednak inaczej – zapewne „pokonały” ją wyrzuty sumienia. Ofelia pozornie jest wolna, jednak okazuje się zupełnie bezradna wobec nieszczęść, które ją spotkały. Można zatem powiedzieć, że losami tych kobiet kieruje los podobny do greckiego Fatum, i ich własne – nieporadne często działania – też.

Inny sposób ukazywania tragizmu w teatrze Szekspira możemy wiązać z motywem teatrum mundi. „Życie jest teatrem, aktorami ludzie” – mówi Szekspir w jednym z sonetów, podobne myśli wygłaszają i Hamlet, i Makbet. W kontekście takich wypowiedzi tragizm można rozumieć jako właśnie wynik głównie ludzkich działań.


Przykładowe zakończenia

Przykład 1.

Tragizm jako zjawisko ponadczasowe, którego odczuwanie jest niezmienne, niezależnie od czasu, w jakim jest ukazywane.

Tragizm wprawdzie „wymyślili” Grecy, ale od czasów antycznych stał się on zjawiskiem ogólnoświatowym i ponadczasowym. Grecy pojęcie tragizmu łączyli z działaniem Fatum – siły uosabiającej nieodwołalny los, na który człowiek nie ma zupełnie wpływu. Ale chociaż dziś w tego rodzaju co greckie Fatum przeznaczenie nie wierzymy, jednak często zauważamy sytuacje, niezależne od naszej woli, których zupełnie nie umiemy wytłumaczyć, a które zasadniczo – często właśnie: tragicznie – na nasz los wpływają.

W dramatach Szekspira takich sytuacji jest bardzo wiele – zbiegi okoliczności, działania sił nadprzyrodzonych, ale i bardzo często świadome działania człowieka – doprowadzają do sytuacji tragicznych. Z punktu widzenia współczesnego czytelnika (czy widza) jest stosunkowo mało ważne, co konkretnie ów tragizm spowodowało, a ważniejsze wydaje się to, że człowiek znalazł się w sytuacji bez wyjścia.

W temacie jest mowa o „tekstach kultury”, można zatem wspomnieć o ekranizacjach. Włoch Pier Paolo Pasolini w filmie Król Edyp łączy różne kultury (np. Azteków, ukazuje też obyczaje prawosławne), aby pokazać ponadczasowość i uniwersalizm sytuacji Edypa; w tej ekranizacji greckie Fatum staje się po prostu symbolem tajemniczych sił, które kierują ludzkim losem. Zaś film japońskiego reżysera Akiryz Kurosawy pt. Tron we krwi przenosi fabułę Makbeta do krainy japońskich samurajów, zwracając uwagę na jej z kolei ponadczasowość i ukazując tragedię bohatera jako przede wszystkim efekt targających nim namiętności.

Przykład 2.

Tragizm jako pojęcie różnie w różnych czasach i kulturach ujmowane.

Tragizm tragedii antycznych jest zjawiskiem zupełnie innym niż w dramatach Szekspira. Starożytni Grecy ukazywali sytuacje tragiczne, aby uświadomić widzom, że ich los nie jest w pełni od nich samych zależny i wzbudzić w nich uczucia litości i trwogi wobec tajemnicy ludzkiego istnienia. Nad rodem Labdakidów ciąży klątwa, która wysiłki każdego z bohaterów – Edypa, Antygony, nawet Kreona – skazuje na nieuchronne niepowodzenie. Niezależnie od tego, co bohaterowie uczynią – czeka ich klęska.

W dramatach Szekspira jest zupełnie inaczej – sytuacje tragiczne tworzą ludzie. Makbet i jego żona opanowani żądzą władzy z zimną krwią dokonują kolejnych morderstw i – z punktu widzenia antyku – wcale nie są postaciami tragicznymi, tylko zabójcami z wyboru, którzy ponoszą słuszną karę za swoje czyny. Hamlet nie może podjąć właściwej decyzji nie dlatego, że jest ona niezwykle trudna, tylko dlatego, że jest wewnętrznie słaby i niezdecydowany i „sam nie wie, czego chce”. Nawet Romeo i Julia nie są postaciami tragicznymi na wzór dramatów greckich, ponieważ ich okrutny los także nie jest wynikiem fatum, lecz ludzkich działań – absurdalnej nienawiści między dwoma rodami, to ona stała się przyczyną nieszczęścia bohaterów.

Uwaga
„Tragedie ludzkich namiętności” – tak często określa się dramaty Szekspira i najzupełniej słusznie: Otello – nieuzasadniona zazdrość tytułowego bohatera doprowadza go do zamordowania ukochanej i wiernej małżonki; Król Lear – zaślepienie i pycha sprawiają , że ojciec nie rozpoznaje tej z córek, która kocha go prawdziwie, niezależnie od majątku, jaki jej ofiaruje. Kiedy ojciec rozpozna prawdziwą sytuację i zobaczy, że dzieci go wykorzystywały, będzie już nieszczęsnym, niezdolnym do działania starcem.

Elementy fantastyczne
Wprowadzane w dramatach Szekspira (wiedźmy i duchy) mogą sugerować istnienie świata nadprzyrodzonego, który wprowadza w świat ziemski swoistego rodzaju porządek. Mogą także być traktowane jako siły, które „uruchamiają” pewne utajone cechy i namiętności bohaterów – żądzę władzy, pychę i butę.

Zapamiętaj pojęcia!

Fatum
W kulturze greckiej – niezrozumiały los, przed którym nie ma ucieczki i któremu podlegają wszyscy, nawet bogowie!

Katharsis
To uczucie, jakiego miał doznawać starożytny Grek, w wyniku przeżycia (tzn. obejrzenia w tragedii) sytuacji tragicznej. To uczucie oczyszczenia powstające na skutek przeżycia litości i trwogi wywołanych oglądanym spektaklem i przejęciem się losami bohatera.

Hamartia
Wina niezawiniona to starogreckie określenie bardzo silnie związane z pojęciem tragizmu. Wina niezawiniona cechuje np. Edypa, który nieświadomie zabija ojca i żeni się z własną matką, choć tak bardzo chciał tego uniknąć.

Zobacz:

Tragizm bohatera antycznego. Powołaj się na losy Antygony, Kreon, Edypa

Spróbuj rozpoznać treść pojęcia tragizm, analizując sytuację Antygony.

Na czym polega tragizm bohatera dramatu Szekspirowskiego? (omów problem na wybranym przykładzie).

Czy można uznać, że tragizm wynika ze świadomości braku rozwiązania sprzeczności życia. Odpowiedz, analizując dwa, trzy przykłady literackie.

Istota tragizmu w dramatach Williama Szekspira