Pytania

Kto to był Winkelried? Dlaczego losy tej postaci są tak ważne dla Kordiana? Jaką rolę pełni imię Winkelrieda w dramacie?

Nazwisko Winkelrieda pojawia się po raz pierwszy w monologu Kordiana na Mont Blanc:

Spojrzałem ze skał szczytu,
Duch rycerza powstał z lodów…
Winkelried dzidy wrogów zebrał i w pierś włożył,
Ludy! Winkelried ożył!
Polska Winkelriedem narodów!
Poświęci się, choć padnie jak dawniej! jak nieraz!

To właśnie widzenie jest bezpośrednią przyczyną podjęcia przez Kordiana decyzji o powrocie do kraju.
Arnold Winkelried to legendarny bohater szwajcarski, który w bitwie pod Sempach (1386) miał schwycić kopie rycerzy austriackich i kierując je wszystkie w swoją pierś, stworzyć wyłom w szeregach nieprzyjacielskich.
Poświęcenie legendarnego bohatera stało się wzorem dla Kordiana, który również postanowił oddać życie dla ocalenia ojczyzny. Nazwisko Winkelrieda było hasłem dla spiskowców planujących zabicie cara. W świetle legendy o Winkelriedzie także męczeństwo narodu polskiego zyskuje nową wartość – ma moc ocalającą narody Europy.

 

Wskaż podobieństwo Kordiana i Hamleta

Hamlet – książę duński, bohater słynnej tragedii Szekspira. Był rozczarowanym idealistą, który miał dokonać zemsty, lecz ciągle nie mógł zmobilizować się do czynu, chodził, rozważał, rozmyślał o nicości świata, wszystko uznawał za dzieło losu, nawet kwestia „być albo nie być” budziła jego wątpliwości. W końcu nie dokonał żadnego z zamierzonych czynów – zapisał się w kulturze jako typ człowieka, w przypadku którego pomiędzy zamiarami a czynem panuje przepaść nie do pokonania.

Kordian – szlachcic polski, bohater dramatu Słowackiego. Był rozczarowanym idealistą, który miał dokonać zamachu, lecz nie mógł zmobilizować się do czynu. Także rozmyślał o nicości świata, także podejmował kwestię „być albo nie być” w monologu na Mont Blanc. O ile Hamlet przejęty był śmiercią ojca i zazdrosny o matkę, która poślubiła zabójcę, o tyle Kordian przejął się losem ojczyzny. I także wiele mówił i zamierzał, a niczego nie dokonał. Są to postacie pokrewne psychologicznie, obie cechuje tzw. hamletyzm – czyli postawa życiowa napiętnowana wewnętrznym konfliktem, przepaścią między sferą myśli a sferą działań. Cechami takich osób są nadmiernie rozwinięta refleksyjność, skłonność do roztrząsania spraw ostatecznych oraz wahanie się między sprzecznymi racjami. Obu bohaterów cechuje szlachetność i rycerskość, obaj brzydzą się zbrodnią – co paradoksalnie powstrzymuje ich przeciwdziałaniu tejże zbrodni.

 

Stary sługa Grzegorz opowiada młodemu Kordianowi trzy bajki. Streść je.

Bajka o Janku, co psom szył buty

Janek był ubogim chłopcem, bardzo kochanym przez matkę, pragnącą zaplanować dla niego jak najlepszą przyszłość. Wiedza jakoś nie wchodziła mu do głowy, co stało się przyczyną wyrzucenia chłopca ze szkoły. Matka, idąc za radą księdza plebana, oddała Janka na praktykę do szewca. Jednakże monotonne i trudne szewskie rzemiosło również nie spodobało się chłopakowi. Wyruszył więc w świat szukać szczęścia. Po roku tułaczki dotarł na jakąś ludną wyspę, spotkał tam króla, który zatrudnił go jako… osobę do szycia butów dla psów myśliwskich. Jako „szewc chartów” Janek zrobił zawrotną karierę:

W trzy dni został szambelanem,
W sześć dni rządcą prowincyji,
W dni dwanaście został panem.

Sukces nie przewrócił Jankowi w głowie. Chłopiec pięknie odwdzięczył się ludziom, którzy wcześniej okazali mu życzliwość: jego starą matkę król mianował „frejliną”, a ksiądz pleban został nominowany na biskupa.

Wspomnienie o bitwie pod piramidami

Stary Grzegorz w naiwny, charakteryzujący jego stan społeczny i zasób doświadczenia, sposób opowiada Kordianowi przebieg słynnej bitwy pod piramidami (21 lipca 1798). Grzegorz przytacza znany zwrot Napoleona, zaczerpnięty z jego przemówienia do armii przed bitwą: „Ze szczytu tych piramid sto wieków was widzi” (jest to parafraza starego sługi, w rzeczywistości Napoleon miał powiedzieć: „Pamiętajcie, że z wysokości tych piramid patrzy na wasz czterdzieści stuleci”). Stary Grzegorz wspomina widzenie, jakie miał przed bitwą: ukazał mu się święty Michał Archanioł w postaci rycerza w zbroi, przebijający płomienistą dzidą wijącego się na pustyni, lecącego w stronę żołnierzy, smoka.

Historia młodego oficera Kazimierza

Akcja trzeciej opowieści Grzegorza dzieje się w 1812 roku na Syberii. Wzięci do niewoli oficerowie i żołnierze polscy zaplanowali ucieczkę. Autorem tego planu był właśnie Kazimierz (nieznany Grzegorzowi z nazwiska młody oficer oddziałów polskich, które pod wodzą Napoleona brały udział w wyprawie moskiewskiej 1812 roku). Rosjanie odkryli spisek. Wywiedli Polaków nad pokrytą krami lodu rzekę Wołgę. Mający rzekę za plecami jeńcy zostali z trzech stron obstąpieni przez pułk Baszkirów. Odczytano im carski dekret: mieli zostać rozdzieleni na dziesiątki i wcieleni do rosyjskich pułków. Wobec sprzeciwu Polaków Tatarzy zaczęli zarzucać im na szyje arkany i duszonych w ten sposób wlekli po piasku i kamieniach. Wówczas ów młody Kazimierz wskoczył w tłum Tatarów, porwał ich pułkownika, rzucił się z nim do wody i wtłoczył go pomiędzy dwie kry. Kry się zbiegły, a tatarskiemu pułkownikowi odpadła głowa. Swój bohaterski czyn Kazimierz przypłacił życiem.

 

Przeanalizuj scenę IX aktu III. Wskaż motywacje bohaterów: dlaczego wielki książę Konstanty upomina się o Kordiana? Dlaczego car ostatecznie ustępuje?

Życie Kordiana, skazanego przez Mikołaja I na rozstrzelanie, nie ma znaczenia ani dla cara, ani dla wielkiego księcia, jest wyłącznie przedmiotem ich rozgrywki o władzę. Wielki książę Konstanty upomina się o Kordiana dlatego, że:

  • pragnie podtrzymać swój autorytet wobec polskich wojskowych (wobec których poręczył za życie Kordiana, jeżeli temu uda się przeskoczyć przez piramidę bagnetów), których uważa za fundament swojej autonomicznej władzy nad Królestwem Polskim;
  • pragnie zmierzyć się z bratem, który formalnie nie powinien bez niego rozstrzygać o toku spraw w Warszawie; Konstanty grozi, że odwoła się do podległego mu wojska polskiego i do ludu Warszawy: „skoro szpadą z okna tego błysnę, wnet czterdzieści tysięcy bagnetów poruszę”, „Na ulicach Warszawy tłum ludu natrafię”.

Car ostatecznie podpisuje akt ułaskawienia, czyli ustępuje bratu, bo dobrze zdaje sobie sprawę z własnej niepopularności i z siły, którą mógłby mieć wielki książę, gdyby jawnie przeciw niemu wystąpił.

 

Wyjaśnij, jak rozumiesz przysłowiowy jaskółczy niepokój Kordiana.

Jaskółczy niepokój – to wyraz młodzieńczych rozterek, ogromnej wrażliwości i obaw co do przyszłości, wyrażenie często przywoływane, funkcjonujące w polskiej kulturze. Pochodzi z wypowiedzi Kordiana jako piętnastoletniego chłopca (przeżywa on romantyczną chorobę wieku):
Boże! zdejm z mego serca jaskółczy niepokój,Daj życiu duszę i cel duszy wyprorokuj…
Jest to jeden z najsłynniejszych cytatów polskiej literatury, ale też wyraża uniwersalną tęsknotę ludzi – zwłaszcza młodych – za odnalezieniem sensu życia, odnalezienia siebie we współczesnej sobie rzeczywistości.

 

Sporządź notatkę encyklopedyczną na temat Winkelrieda. Dlaczego losy tej postaci są tak ważne dla Kordiana? Jaką rolę pełni imię Winkelrieda w dramacie?

Arnold Winkelried to legendarny bohater szwajcarski, który w bitwie pod Sempach (1386) miał schwycić kopie rycerzy austriackich i kierując je wszystkie w swoją pierś, stworzyć wyłom w szeregach nieprzyjacielskich.

Nazwisko Winkelrieda pojawia się po raz pierwszy w monologu Kordiana na Mont Blanc:

Spojrzałem ze skały szczytu,
Duch rycerza powstał z lodów…
Winkelried dzidy wrogów zebrał i w pierś włożył,
Ludy! Winkelried ożył! Polska Winkelriedem narodów!
Poświęci się, choć padnie jak dawniej! jak nieraz!

To właśnie widzenie jest bezpośrednią przyczyną podjęcia przez Kordiana decyzji o powrocie do kraju.

Poświęcenie legendarnego bohatera stało się wzorem dla Kordiana, który również postanowił oddać życie dla ocalenia ojczyzny. Nazwisko Winkelrieda było hasłem dla spiskowców planujących zabicie cara. W świetle legendy o Winkelriedzie także męczeństwo narodu polskiego zyskuje nową wartość – ma moc ocalającą narody Europy.

 

Wypracowanie

Charakterystyka Kordiana

Ten temat bardzo łatwo zlekceważyć. Napisanie charakterystyki wydaje się na pewno większości z Was zadaniem prostym, oklepanym, może nawet nudnym. W przypadku Kordiana mamy jednak do czynienia z bohaterem naprawdę wyjątkowym, nieustannie się zmieniającym, z postacią o bardzo bogatym wnętrzu i skomplikowanej psychice. Napisać jego dobrą charakterystykę to prawdziwe wyzwanie.
We wstępie warto zasygnalizować te trudności, zaznaczyć liczbę przemian, którym na przestrzeni krótkich trzech aktów podlega bohater.

  • W pierwszym akcie dramatu poznajemy Kordiana jako piętnastoletniego młodzieńca nieszczęśliwie zakochanego w starszej od siebie kobiecie, cierpiącego na chorobę wieku.
  • Po nieudanej próbie samobójczej Kordian wyrusza w podróż po Europie, przemieniając się w ten sposób w romantycznego wędrowca – poszukiwacza sensu życia, pragnącego poświęcić się dla jakiejś wielkiej idei.
  • Ideą tą staje się walka o niepodległość Polski. I tutaj mamy do czynienia z trzecią przemianą naszego bohatera, który staje się spiskowcem, żołnierzem, romantycznym szlachetnym straceńcem, niedoszłym zabójcą cara.
  • W rozwinięciu spróbuj wnikliwiej przyjrzeć się tej postaci, zastanowić się nad cechami bohatera.

A oto podpowiedzi:

Kordian został ukształtowany jako osobowość nieprzeciętna, bogata i skomplikowana. Poznajemy go jako piętnastoletniego chłopca – typowego romantycznego marzyciela – słabego, niedojrzałego, poszukującego bezskutecznie życiowego celu. Jednocześnie jest to bohater obdarzony ogromną wrażliwością – „jaskółczym niepokojem” serca. Kordian cierpi na Weltschmerz, czyli romantyczną chorobę wieku objawiającą się apatią, nudą, niechęcią do życia, brakiem poczucia sensu i celu istnienia. Z melancholią i pustką egzystencjalną walczy w nim chęć poznania życia we wszystkich jego przejawach – „sto we mnie żądz, sto uczuć, sto uwiędłych liści”. Ważne miejsce zajmuje w jego życiu miłość do Laury, dojrzałej kobiety, która lekceważy młodego zalotnika i bawi się nim. Czując się jak zbędny aktor na scenie życia, Kordian postanawia je zakończyć. Nie udało mu się jednak nawet skutecznie popełnić samobójstwa…

Podróże (Anglia, Włochy) są próbą poznania i zrozumienia świata i odnalezienia w nim swojego miejsca. Poznawszy mechanizmy rządzące ludzkim społeczeństwem (pieniądz), Kordian znajduje się na „najwyższej igle góry Mont Blanc” w Alpach szwajcarskich. Typowy romantyczny indywidualista, w słynnym zdaniu: „Jam jest posąg człowieka na posągu świata” wyraża podziw dla siebie i swojej wyjątkowości. Pod wpływem ożywczej alpejskiej przyrody bohater odzyskuje wiarę w siebie:

Aż w powietrza błękicie
skąpałem się… i ożyłem,
i czuję życie!

•    Kordian postanawia związać swój los z walką o niepodległość Polski. Podobnie jak Konrad Mickiewicza marzy o „rządzie dusz”, tyle że nie Bóg ma mu go przekazać, ale ludzie dobrowolnie powinni mu się „dać w ręce”. Kiedy zostanie pozbawiony przywództwa – większość spiskowców zagłosowało przeciw zabójstwu cara – Kordian postanawia dokonać czynu sam:

Narodowi
Zapisuję, co mogę… Krew moją i życie,
I tron do rozrządzenia próżny.

Ujawnia się w ten sposób dandysowskie upodobanie Kordiana do pięknych i niezwykłych gestów, daje o sobie znać romantyczny indywidualizm, przejawiający się w dumie i pogardzie dla tłumu, a także rozmiłowanie w roli straceńca-mściciela.

Jednakże Kordian nie spełnił zapowiedzi – nie udało mu się zabić cara. Pokonały go fantazmaty pochodzące z jego własnego wnętrza, lęki i zahamowania osadzone w głębiach psychiki. Czyn, którego się podjął, wydał mu się w drodze do carskiej sypialni pełnym grozy krwawym koszmarem, obrzydliwością estetyczną i moralną. Car był wszak koronowanym królem Polski, jego zamordowanie okryłoby hańbą cały naród…

Podczas pobytu w szpitalu dla wariatów Kordian otrzymuje szansę spojrzenia na siebie z zewnątrz – okiem Doktora (pod którego maską ukrywa się Mefistofeles). Doktor przedstawia mu dwóch szaleńców, którzy, podobnie jak nasz bohater, przekonani są, że poświęcają się za ludzkość i pyta:

A cóż wiesz, że nie jesteś jak ci obłąkani?
Ty chciałeś zabić widmo, poświęcić się za nic.

•    Ostatnią bardzo istotną cechą Kordiana jest jego skrajna samotność. Kordian nie miał żadnych przyjaciół, a raczej… sam nie chciał być niczyim przyjacielem. Wychodzi to na jaw w scenie spowiedzi:

KSIĄDZ:
Teraz, mój synu, przed wieczności drogą
Nie masz co komu przekazać na ziemi?

KORDIAN:
Nic.

KSIĄDZ:
I nikogo na ziemi?

KORDIAN:
Nikogo.

KSIĄDZ:
Nie byliż ludzie przyjaciółmi twemi?…

KORDIAN:
Nikt.

KSIĄDZ:
Tyś mi tego nie powiedział grzechu!
Zlituj się nad nim Boże! Wielki Boże!

Czy można kochać naród, nie kochając człowieka? Zdaje się pytać Słowacki.

Zakończenie

Istnieje kilka sposobów efektownego zakończenia charakterystyki Kordiana. Pierwszym z nich jest krótka i zwięzła ocena postępków głównego bohatera dramatu Juliusza Słowackiego. Co Ci się w Kordianie podoba, a co nie? Które jego cechy są (według Ciebie) godne naśladowania, a które należy potępić? Możesz również krótko porównać tę postać z innymi znanymi Ci bohaterami dzieł romantycznych. Na przykład zwrócić uwagę na podobieństwa pomiędzy Kordianem i Gustawem-Konradem z Dziadów Adama Mickiewicza. Pokreślić te cechy, które są charakterystyczne dla bohaterów romantycznych w ogóle. Możesz się również zastanowić, na ile, i czy w ogóle, rozterki Kordiana są uniwersalne, czego mógłby się od niego nauczyć współczesny człowiek.

 

Kordian – jeden bohater czy wielu? Prześledź przemiany bohatera i określ typ (typy) postaci.

Wstęp – nakreślenie sytuacji

Na konstrukcję postaci Kordiana złożyły się trzy elementy: wątek autobiograficzny (czyli prywatne przeżycia Słowackiego), schemat bohatera romantycznego i wzór Hamleta – bohatera tragedii Szekspira. Jest młody Kordian niewątpliwie typowym romantykiem. Dla wielu odbiorców jest także typowym wzorem polskiej mentalności i polskiego postępowania.

Rozwinięcie

Gdy poznajemy go w scenie I, jest to młodzieniec niezwykle wrażliwy, delikatny, poeta zjednoczony z przyrodą, zakochany w starszej od siebie i nieco go lekceważącej Laurze. Bardzo wyraźnie rozpoznajemy w nim samego Słowackiego z czasów studenckiej miłości do Ludwiki Śniadeckiej.

Ten etap zgodny jest ze schematem bohatera romantycznego. Ważną rolę w tej części odgrywa stary sługa Grzegorz, który wygłasza trzy opowieści: O Janku, co psom szył buty, opowieść z walk napoleońskich i dramatyczną historię z niewoli w Rosji, o bohaterskim Kazimierzu, który życiem zapłacił za bunt. Nie są to opowieści dla dekoracji. Są to trzy propozycje życia: pierwsza – koncepcja samodzielności, zaradności i praktycyzmu życiowego. Druga – to propozycja udziału w patriotycznej, zespołowej walce o wolność kraju. Trzecia to koncepcja spisku, konspiracji i jednostkowej walki o ojczyznę. Kordian – człowiek niezdecydowany – w końcu wybierze tę trzecią drogę. W samobójczej próbie Kordiana pobrzmiewa echo śmierci Ludwika Spitznagla, przyjaciela Słowackiego. Targnięcie się na własne życie jest punktem zwrotnym w życiu Kordiana.

Następny etap jego losów to podróże. Jest teraz bohaterem poszukującym – prawd życiowych, wartości kulturowych, szans politycznych. Znajduje się w Anglii (ukłon w stronę Szekspira), we Włoszech, gdzie romans z Wiolettą uświadamia mu, że miłość można potraktować jak towar, w Watykanie u papieża, zajętego bardziej papużką niż losami świata i nakazującego Polakom siedzieć cicho i czekać. Kres podróży Kordiana stanowi szczyt Mont Blanc. Prawdziwa metamorfoza następuje właśnie tutaj.
Na podobieństwo Hamleta i jego słynnego monologu („Być albo nie być”) Kordian rozważa swoje sprawy, waha się podobnie jak Hamlet. Wreszcie podejmuje decyzję i z okrzykiem „Polska Winkelriedem narodów!” przenosi się do Polski.

Następuje kolejny etap – romantyczne wcielenie w bojownika walki o wolność ojczyzny. Kordian samotnie podejmuje się misji dokonania zamachu na cara. Niestety – okazuje się, że jest to zadanie ponad jego siły. Wyobraźnia bohatera stwarza mu przeszkody nie do pokonania. Drogę przestępują mu Strach i Imaginacja, grzech królobójstwa okazuje się zbyt wielki. Kordian mdleje w progu sypialni carskiej. Pojmany, skazany na śmierć, dokonuje czynu żołnierskiego – przeskakuje konno szpaler szwoleżerów. Ostatnia scena to chwila, kiedy Kordian już ma być rozstrzelany. Biegnie goniec z ułaskawieniem. Czy zdąży? – nie wiadomo. Jedynie fakt, że Kordian miał być pierwszą częścią trylogii, pozwala mieć nadzieję, że tak.

Zakończenie – próba podsumowującej oceny

Jak zatem ocenić Kordiana? Jest to arcydelikatna struktura psychiczna. Jest oczywiście szlachetny. Wiele rozmyśla, dużo chce, lecz między jego ideologią a czynem jest przepaść. Czytelnik w pewnym momencie czuje się zirytowany – czuje niedosyt, pragnie, by Kordian dokonał czegoś konkretnego, choćby to miała być zbrodnia, domaga się, by bohater był bardziej racjonalny i praktyczny.
Podsumujmy swoje rozważania: Kordian jest typowym bohaterem romantycznym, lecz także w pewnym stopniu kompromituje postacie tego typu. Jest ożywionym ideałem rycerza o doskonałej moralności, lecz zarazem typem nieudacznika życiowego.

 

W dramatach Juliusza Słowackiego (zwłaszcza późnych) bardzo wiele jest scen makabrycznych, przerażających, jakby wyjętych z horroru. Poszukaj takich momentów w Kordianie, krótko je przypomnij i zinterpretuj.

Jak zacząć?

Najłatwiej od terminu „makabra”. Zastanów się (albo sprawdź w słowniku języka polskiego), co to słowo oznacza, jakie funkcje może makabra pełnić w dziele literackim, w jakiego typu utworach najczęściej się ją spotyka? Jeśli miałeś już trochę do czynienia z dziełami romantyków, to na pewno wiesz, że „skłonność do przesycania obrazu świata przedstawionego motywami okropności, zbrodni, szaleństwa, nieokiełznanych namiętności i pasji uwolnionych spod kontroli rozumu”, jak również „związki bohaterów z siłami zła, mocami szatańskimi, ciemnymi i niezgłębionymi” spotyka się w nich dość często. A teraz pomyśl – przecież Szatan to bardzo ważny bohater Kordiana, czasami wydaje się nawet być alter ego naszego bohatera. Makabryczne sceny również nietrudno w tym dramacie znaleźć, wystarczy, że się choć trochę zaangażujesz…

Rozwinięcie

Przede wszystkim poszukaj w tekście Kordiana momentów makabrycznych. Ponieważ jest ich bardzo dużo, będziesz zmuszony zrobić selekcję. A oto kilka propozycji:

•    Akt I – Opowieść starego sługi Grzegorza o męczeństwie zesłanych na Syberię żołnierzy i czynie młodego oficera Kazimierza. Scena, w której Tatarzy zarzucają rzemienne powrozy na szyje bezbronnych jeńców, a następnie wloką ich trupy po kamieniach, na których pozostają „włosów siwych garście, z krwi wyrwane kroplami”, jest naprawdę wstrząsająca.

•    Akt III – Drobny epizod mający miejsce podczas uroczystości koronacyjnych:
Książę uderzył starą kobietę z dziecięciem,
Potknęła się i dziecko do rynsztoka padło.
Zbiegł się tłum, teraz cały ucieka przed księciem
I tylko widać starą nad dzieckiem kobietę,
Ciałem dziecię zakrywa… To odwaga rzadka!
Jak dowiadujemy się z relacji uczestników uroczystości, dziecko zginęło, a kobieta została gdzieś zawleczona przez żandarmów.

•    Akt III – Grozę budzi również sceneria zebrania spiskowców planujących zamordowanie cara. Odbywa się ono w podziemnych lochach katedry, pośród trumien polskich królów. Podczas zebrania ginie człowiek – zdemaskowany przez szyldwacha szpieg. Dyskusji Kordiana z Prezesem towarzyszą odgłosy kopania grobu dla zabitego, zajmują się tym dwaj bezimienni spiskowcy.

•    Akt III – Droga Kordiana do komnaty, w której śpi car. Bohaterowi ukazują się różne przerażające widma, będące, być może, tylko projekcjami jego wyobraźni. Spełzające ze ścian węże, krew kapiąca z korony, czarny człowiek z oczyma bez powiek próbujący zmyć ją z podłogi, drzewa z liśćmi z ludzkich uszu i kwiatami z ludzkich oczu, orszak trupów niosących żółte gromnice i ustawiających z trumien schody do pałacowego okna, przerażająca zjawa z ognistą twarzą wychodząca z carskiej komnaty…
•    Bardzo wiele makabrycznych opisów możemy znaleźć w rozmowie wielkiego księcia i cara. Przypomnij sobie historię o pięknej młodej Angielce, którą wielki książę zamordował, a następnie rozkazał trupa zamknąć w szafie. A o co oskarża cara wielki książę, w jaki sposób zginął ojciec poróżnionych braci, car Paweł I?

Jak zakończyć?

Postaraj się wyciągnąć wnioski z zebranego materiału. Spróbuj jakoś podsumować swoje rozważania. Odpowiedz na proste pytanie: po co Słowacki wprowadza do Kordiana makabryczne sceny?

  • Żeby pokazać, uzmysłowić, unaocznić czytelnikom/ widzom męczeństwo narodu polskiego, który na wzór Winkelrieda przyjmuje na siebie ciosy wrogów.
  • W scenie z opowieścią Grzegorza i w epizodzie z zabitym dzieckiem postacie wyraźnie dzielą się na okrutnych oprawców i bezbronne ofiary. Czy ich cierpienie i śmierć mają jakikolwiek sens? Czy ma jakikolwiek sens poświęcenie Kordiana, czy męki, nie tylko fizyczne, ale przede wszystkim psychiczne, na które sam się zdecydował, rzeczywiście coś zmieniają, coś znaczą? Próbą odpowiedzi na to pytanie jest właśnie przywoływany kilkakrotnie w dramacie mit Winkelrieda, w jego świetle każdy, kto cierpi, kto przyjmuje na siebie cios, ratuje i osłania innych, toruje dla nich drogę… Zamęt w umyśle Kordiana stara się posiać Doktor (wcielenie Mefistofelesa) w scenie przedstawiającej szpital wariatów. Doktor sugeruje, że cierpienie niewinnych nie ma żadnej większej wartości, a ludzie, którzy tak jak Kordian poświęcają się dla dobra ojczyzny, powinni zostać zamknięci jako obłąkani. Problem ten nie zostaje w utworze ostatecznie rozwiązany, czytelnik sam musi opowiedzieć się po jednej ze stron.
  • Makabryczne sceny łączą się z motywem szatańskim, są znakiem ingerencji ciemnych sił w dzieje świata. To diabła – „dwa rogi wytrysły mu z czoła” – zobaczył Kordian na drodze do carskiej komnaty. To diabeł wychodził z komnaty cara, przed którą Kordian padł zemdlony.
  • Makabryczne sceny służą wreszcie do scharakteryzowania cara i wielkiego księcia Konstantego. Zostali oni przedstawieni jako ludzie potwory wszelkimi możliwymi sposobami walczący o władzę, zdolni do największych okrucieństw, najbardziej przerażających zbrodni (ojcobójstwo).

 

Czy te krótkie, doskonale czytelne dla współczesnych Słowackiemu odbiorców, charakterystyki przywódców powstania są pochlebne, czy raczej negatywne, a może wręcz obraźliwe? Jak myślisz, jak na te fragmenty dramatu mogli zareagować jego pierwsi czytelnicy?

Słowacki zdecydowanie negatywnie ocenił przywódców powstania. Ta negatywna ocena znajduje wyraz zarówno w cechach fizycznych (np. „twarz ma okropnej poczwary” albo „na dwóch krzywych nogach się chwieje”), jak i w diabelskiej interpretacji mających się dokonać czynów tych postaci. Dowódcom powstania Słowacki wytyka ich błędy, np. Chłopickiemu – bierność militarną (co Diabeł tłumaczy jego wiekiem, w chwili wybuchu powstania Chłopicki miał 61 lat – może rzeczywiście był za stary na przywódcę?), niechętnie i ironicznie patrzy poeta na twórczość poetycką Niemcewicza, która wydaje mu się przestarzała i pozbawiona większych wartości itp.

Jedyną postacią pozytywnie ocenioną przez autora Kordiana jest książę Jerzy Adam Czartoryski. Autor zwrócił uwagę nie tylko na pozytywne cechy charakteru księcia Adama, ale również na jego szlachetny wygląd (profil porównany do rysów twarzy patrycjuszy starożytnego Rzymu).

W momencie wydania Kordiana większość opisanych w Przygotowaniu przywódców powstania wciąż działała, żyła, miała swoich zwolenników i wrogów politycznych. Reakcje na tekst mogły więc być bardzo żywe i zróżnicowane (w zależności od poglądów politycznych czytelnika, tego, za jakim stronnictwem się opowiadał, jego stosunku do kwestii upadku powstania itp.).

Przygotowaniu diabły na rozkaz Szatana wrzucają do kotła różne składniki, a następnie wywołują kolejno postacie cywilnych i wojskowych przywódców powstania listopadowego. Wymień te postacie, wyszukaj w tekście i wypisz po jednym cytacie odnoszącym się do każdej z nich.

1.    Grzegorz Józef Chłopicki

Stary – jakby ojciec dzieci,
Nie do boju, nie do trudu;
Dajmy mu na pośmiewisko
Sprzeczne z naturą nazwisko,
Nazwijmy go od słowa ludu,
Kmieciów, czyli nędznych chłopów.

2. Książę Jerzy Adam Czartoryski

Jest to stara twarz Rzymiana,
Na pieniądzu wpół zatarta.
Dajmy mu na pośmiewisko
Sprzeczne z naturą nazwisko;
Ochrzcijmy imieniem Czarta.

3. Jan Zygmunt Skrzynecki

Wódz! Chodem raka przewini,
Jak ślimak rogiem uderzy,
Spróbuje – i do skorupy
Schowa rogi, i do skrzyni
Miejskiej zniesie planów trupy,
Czekając, aż kur zapieje.

4. Julian Ursyn Niemcewicz

Starzec jak skowronek,
Zastygły pod wspomnień bryłą,
Na pół zastygłą, przegniłą.
Poeta – rycerz – starzec – nic,
Dziewięciu Feba sułtanic
Eunuch…

5. Joachim Lelewel

Widzicie tę postać bladą,
Z mętów kotła już na pół urodną;
Twarz uwiędła i wzrok w czarnym kole;
Paszczę myśli otwiera wciąż głodną,
Wiecznie dławi księgarnie i mole;
I na krzywych dwóch nogach się chwieje
Jak niepewne rządowe systema.
Chce mówić, posłuchajmy, co na świat posieje?…
TWÓR pokazując z kotła głowę
Czy lepiej, kiedy jest król? Czy kiedy go nie ma?…

6. Jan Stefan Krukowiecki

Twarz ma okropnej poczwary,
Przez pierś jeneralska wstęga
(…)
On w stolicy owłada dział mur,
On z krwi na wierzch wypłynie – to zdrajca!
A gdy zabrzmi nad miastem dział huk,
On rycerzy ginących porzuci;
Z arki kraju wyleci jak kruk,
Strząśnie skrzydła, do arki nie wróci…
Kraj przedany on wyda pod miecz.

Jeszcze raz dokładnie przeczytaj i przeanalizuj dziewiątą scenę aktu III. Dlaczego wielki książę Konstanty upomina się u cara Mikołaja o Kordiana? Czy życie tego żołnierza rzeczywiście coś znaczy dla któregoś z braci? Dlaczego car ostatecznie ustępuje?

Życie Kordiana, skazanego przez Mikołaja I na rozstrzelanie, nie ma znaczenia ani dla cara, ani dla wielkiego księcia, jest wyłącznie przedmiotem dramatycznej rozgrywki o władzę. Wielki Książę Konstanty upomina się o Kordiana dlatego, że:

  • pragnie podtrzymać swój autorytet wobec polskich wojskowych (wobec których poręczył za życie Kordiana, jeżeli temu uda się przeskoczyć przez piramidę bagnetów), których uważa za fundament swojej autonomicznej władzy nad Królestwem Polskim;
  • pragnie zmierzyć się z bratem, który formalnie nie powinien bez niego rozstrzygać o toku spraw w Warszawie.

Car ostatecznie podpisuje akt ułaskawienia, czyli ustępuje bratu. Konstanty grozi, że odwoła się do podległego mu wojska polskiego i do ludu Warszawy: „skoro szpadą z okna tego błysnę, wnet czterdzieści tysięcy bagnetów poruszę”, „Na ulicach Warszawy tłum ludu natrafię”. Car dobrze zdaje sobie sprawę z własnej niepopularności i z siły, którą mógłby mieć wielki książę, gdyby jawnie przeciw niemu wystąpił.

 

Makabryczne sceny w „Kordianie” – ich funkcje i sens.

We wstępie

Przypomnij cechy literatury romantycznej:

  • skłonność do przesycania obrazu świata przedstawionego motywami okropności, zbrodni, szaleństwa, nieokiełznanych namiętności i pasji uwolnionych spod kontroli rozumu,
  • częste związki bohaterów z siłami zła, mocami szatańskimi, ciemnymi i niezgłębionymi. spotyka się w nich dość często.

Rozwinięcie

Przytocz wybrane sceny makabryczne z lektury, na przykład:

  • Akt I – opowieść starego sługi Grzegorza o męczeństwie zesłanych na Syberię żołnierzy i czynie młodego oficera Kazimierza. Scena, w której Tatarzy zarzucają rzemienne powrozy na szyje bezbronnych jeńców, a następnie wloką ich trupy po kamieniach, na których pozostają „włosów siwych garście, z krwi wyrwane kroplami”, jest wstrząsająca.
  • Akt III – drobny epizod mający miejsce podczas uroczystości koronacyjnych:
    Książę uderzył starą kobietę z dziecięciem,Potknęła się i dziecko do rynsztoka padło.Zbiegł się tłum… teraz cały ucieka przed księciem,I tylko widać starą nad dzieckiem kobietę,Ciałem dziecię zakrywa… To odwaga rzadka!
    Jak dowiadujemy się z relacji uczestników uroczystości, dziecko zginęło, a kobieta została gdzieś zawleczona przez żandarmów.
  • Akt III – grozę budzi również sceneria zebrania spiskowców planujących zamordowanie cara. Odbywa się ono w  lochach katedry, pośród trumien polskich królów. Podczas zebrania ginie człowiek – zdemaskowany przez szyldwacha szpieg. Dyskusji Kordiana z Prezesem towarzyszą odgłosy kopania grobu dla zabitego, zajmują się tym dwaj bezimienni spiskowcy.
  • Akt III – droga Kordiana do komnaty, w której śpi car. Bohaterowi ukazują się różne przerażające widma, będące, być może, tylko projekcjami jego wyobraźni. Spełzające ze ścian węże, krew kapiąca z korony, czarny człowiek z oczyma bez powiek próbujący zmyć ją z podłogi, drzewa z liśćmi z ludzkich uszu i kwiatami z ludzkich oczu, orszak trupów niosących żółte gromnice i ustawiających z trumien schody do pałacowego okna, przerażająca zjawa z ognistą twarzą wychodząca z carskiej komnaty…
  • Historia pięknej młodej Angielki, którą wielki książę zamordował, a następnie rozkazał trupa zamknąć w szafie.Motywacja – w jakim celu wprowadza Słowacki do Kordiana makabryczne sceny?
  • Aby pokazać, uzmysłowić, unaocznić czytelnikom/widzom męczeństwo narodu polskiego, który na wzór Winkelrieda przyjmuje na siebie ciosy wrogów.
  • W scenie z opowieścią Grzegorza i w epizodzie z zabitym dzieckiem postacie wyraźnie dzielą się na okrutnych oprawców i bezbronne ofiary. Czy ich cierpienie i śmierć mają jakikolwiek sens? Czy ma jakikolwiek sens poświęcenie Kordiana, czy męki, nie tylko fizyczne, ale przede wszystkim psychiczne, na które sam się zdecydował, rzeczywiście coś zmieniają, coś znaczą? Próbą odpowiedzi na to pytanie jest właśnie przywoływany kilkakrotnie w dramacie mit Winkelrieda, w jego świetle każdy, kto cierpi, kto przyjmuje na siebie cios, ratuje i osłania innych, toruje dla nich drogę… Zamęt w umyśle Kordiana stara się posiać Doktor (wcielenie Mefistofelesa) w scenie przedstawiającej szpital wariatów. Doktor sugeruje, że cierpienie niewinnych nie ma żadnej większej wartości, a ludzie, którzy tak jak Kordian poświęcają się dla dobra ojczyzny, powinni zostać zamknięci jako obłąkani. Problem ten nie zostaje w utworze ostatecznie rozwiązany, czytelnik sam musi opowiedzieć się po jednej ze stron.
  • Makabryczne sceny łączą się z motywem szatańskim, są znakiem ingerencji ciemnych sił w dzieje świata. To diabła – „dwa rogi wytrysły mu z czoła” – zobaczył Kordian na drodze do carskiej komnaty. To diabeł wychodził z komnaty cara, przed którą Kordian padł zemdlony.
  • Makabryczne sceny służą wreszcie do scharakteryzowania cara i wielkiego księcia Konstantego. Zostali oni przedstawieni jako ludzie potwory wszelkimi możliwymi sposobami walczący o władzę, zdolni do największych okrucieństw, najbardziej przerażających zbrodni (ojcobójstwo).

W zakończeniu – podsumuj obserwacje i wnioski.

Sceny makabryczne w Kordianie sprawiają, że utwór idealnie spełnia założenia swojej epoki. Nie ma nic bardziej romantycznego nad nastrój grozy, tajemnicze krwawe zdarzenia. Ale makabra w dramacie Słowackiego nie ogranicza swych funkcji do estetycznych. Jest poważnym argumentem w dyskusji etycznej – w przeciwstawieniu sił dobra i zła.

 

Zinterpretuj Monolog na Mont Blanc, wynotuj dwa najważniejsze Twoim zdaniem cytaty.

Mamy do czynienia z formą monologu tak dobrze znaną w literaturze romantycznej. Ta forma wypowiedzi stała się dla bohatera uzewnętrznieniem własnego ja, wyrazem indywidualizmu i egocentryzmu zarazem, ujawnieniem rozterek wydobytych z głębi duszy, manifestacją buntu wobec świata, a tym samym określeniem swojego systemu wartości. Monolog Kordiana nie jest jednak do końca poważny, lecz jest raczej parodią. Trudno oprzeć się wrażeniu, że bohater Słowackiego przypomina po trosze Konrada z Wielkiej Improwizacji. Tamten przyznawał sobie prawo władania naturą. Kordian również zastanawia się, czy mógłby gwiazdy strącać ze szczytu. Próbuje zmierzyć się z rolą, zobaczyć, czy do niej pasuje, przekonać się, czy jej sprosta. Jego postawę cechuje swoista sprzeczność. Waha się on między pragnieniem czynu, szalonym zaangażowaniem („Ludy zawołam! Obudzę!”) a znużeniem, zobojętnieniem, niechęcią, myślami samobójczymi („A może lepiej się rzucić w lodowe szczeliny”). W Kordianie zderzają się dwie postawy: kreacji namaszczonej powagą patriotycznego zaangażowania przeciwstawia autor postawę antybohaterską, apatyczną, niechętną wszelkiemu działaniu. Stąd też nieprzekonywająco brzmi idea winkelriedyzmu, którą głosi bohater na końcu swojego monologu. Oto Polska ma być, według Kordiana, niczym szwajcarski bohater Winkelried, który ocalił swój naród dzięki temu, że skierował na siebie włócznie wrogów.

Słynny monolog na Mont Blanc zamyka okres romantycznych podróży Kordiana po Europie. Oto podsumowanie dotychczasowych doświadczeń:

Uczucia po światowych opadały drogach…
Gorzkie pocałowania kobiety – kupiłem…
Wiara dziecinna padła na papieskich progach…

To wniosek pełen goryczy, lecz… czyż nie śmiesznie brzmi to wyznanie w ustach osiemnastoletniego chłopca? Czy w tak młodym wieku dokonuje się tak poważnych obrachunków z życiem? Dlaczego Konrad wdrapał się na najwyższą górę Europy, aby wygłosić swój monolog? Czy nie wystarczyła mu skromniejsza sceneria?

Niewykluczone, że monolog jest świadomie prowadzoną grą z konwencją romantyczną, i to niejedną. Po pierwsze, bawi się Słowacki konwencją monologu, która zapisała się w polskiej świadomości za sprawą chociażby spowiedzi Gustawa z IV części Dziadów, a przede wszystkim Wielkiej Improwizacji. Po drugie, z pewnym dystansem odnosi się do samej kreacji bohatera, którą tego rodzaju monolog tworzył – kreacji (wzniosłej), indywidualistycznej, tytanicznej. Postawa Kordiana wydaje się przesadna – jest raczej pozą, teatralnym gestem, wykonanym przecież w scenerii nie byle jakiej, bo na samym szczycie Alp. Umiejscowienie bohatera w tak efektownej przestrzeni zdradza kpiarskie zamiary autora wobec kreowanej postaci. Sam Kordian zostanie zresztą obdarzony świadomością teatralności swojej postawy: „Posągu piękno mam, lecz lampy brak” – mówi. Jest więc monumentem, źródłem doznań estetycznych, ale brakuje mu prawdy, idei. Kordian na Mont Blanc to raczej parodia bohatera romantycznego, który próbuje przywdziać kostium Konrada. Niestety, na próżno.

Akt kończy się poetycką sceną: Kordian rzuca się na chmurę, która ze szczytu Mont Blanc przenosi go do Polski.

Dwa istotne cytaty z monologu na Mont Blanc

Jam jest posąg człowieka, na posągu świata.

Słowa te wyrażają skrajny indywidualizm jednostki zwanej bohaterem romantycznym! Wyniesiony tak wysoko, jak tylko się da, samotny, posągowy – bardzo odległy od świata zwykłych śmiertelników.

Ludy! Winkelried ożył! Polska Winkelriedem narodów!

Jest to hasło wyrażające mesjanizm narodowy w ujęciu Juliusza Słowackiego. Zauważmy nawiązanie do średniowiecza, którego atmosferę tak lubili romantycy, i do typu średniowiecznego walecznego rycerza.

 

Sformułuj notatkę na temat: na czym polega tragizm Kordiana

Najbardziej tragicznym momentem w życiu Kordiana nie jest chwila, gdy Laura odtrąca jego miłość, ani ta, gdy strzela on do siebie, ani nawet gdy monologuje na Mont Blanc czy jest uwięziony z wyrokiem śmierci. Tragizm to sytuacja, z której nie ma wyjścia, trzeba podjąć decyzję i każda będzie miała złe skutki. Tragizm to zatem wewnętrzne rozdarcie człowieka. W takiej sytuacji znajduje się Kordian, gdy przemierza komnaty pałacu, idąc zabić cara. Jego wewnętrzne rozdarcie uosabiają Strach i Imaginacja. Kordian bowiem zobowiązał się, że zabije cara. Wierzy, że czyn ten będzie zbawienny dla ojczyzny. Powinien też dotrzymać danego słowa – inaczej straci honor. Lecz jeśli cara zabije… popełni śmiertelny grzech zabójstwa i królobójstwa – a taki czyn nie mieści się w kodeksie rycerskim. Poza tym jest to grzech, który zaprzepaszcza zbawienie człowieka, nie mówiąc już o karze ziemskiej. To jest tragizm Kordiana – presja, której jego psychika nie zniosła, dlatego zemdlał. Cara nie zabił, znalazł się w więzieniu. Właściwie trudno powiedzieć, że dokonał wyboru – raczej nie sprostał swojej decyzji.

 

Kordian to znakomita pozycja, do wykorzystania w tematach:

•    romantyczni indywidualiści, samotnicy, buntownicy, straceńcy
•    patriotyzm (romantyczne koncepcje patriotyzmu)
•    złożoność ludzkiej psychiki, choroba psychiczna
•    przemiany bohaterów
•    rola poezji w życiu narodu
•    powstanie listopadowe w literaturze (czy w ogóle polskie zrywy narodowowyzwoleńcze w literaturze)
•    ofiara, poświęcenie, cierpienie – ich sens
•    makabra, okrucieństwo, koszmar, groza
•    władca
•    podróż
•    szaleństwo
•    diabeł

 

Kordian to znakomita pozycja do wykorzystania w tematach, takich jak:

•    Podróż jako dojrzewanie i poznanie świata. Bardzo obszerny materiał – młodych, dojrzewających bohaterów, dla których podróż stała się szkołą życia jest w literaturze bez liku. Istnieje nawet niemiecki termin stosowany do utworów ukazujących rozwój bohatera – jest to Entwicklung – warto go zastosować. Kordian staje obok: wolterowskiego Kandyda, polskiego Mikołaja Doświadczyńskiego wymyślonego przez Ignacego Krasickiego, obok tytułowych bohaterów powieści przygodowych Marka Twaina – Tomka Sawyera i Hucka, współczesnego bohatera z Buszującego w zbożu Salingera… A patronuje im antyczny podróżnik – Odyseusz.

•    Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono – o złożoności ludzkiej psychiki, o tym, jak własne reakcje mogą zaskoczyć samych bohaterów. W tym przypadku Kordian mdlejący u progu sypialni carskiej może stanąć obok uciekającego z Patny Jima z powieści Conrada. Obaj bohaterowie inaczej wyobrażali sobie swoją odporność psychiczną, obu życie zaskoczyło odmiennym rozwiązaniem. Przykładów postaw i reakcji zaskakujących dla samych zainteresowanych dostarcza literatura wojny, lagrowa i łagrowa. Są tam przykłady czynów szlachetnych osób co najmniej dwuznacznych moralnie za czasów pokoju – i czyny haniebne na pozór uczciwych, godnych szacunku ludzi (Inny świat Herlinga-Grudzińskiego, Początek Szczypiorskiego, Medaliony Nałkowskiej).

•    Syndrom Hamleta – bohaterowie słowa, nie czynu. Kordian jest polską wersją Hamleta – podobne jak tamten monologuje, ma wielkie zamiary i niewiele z tego wynika. Inne są okoliczności – tam sprawa zemsty rodzinnej, tu sprawa narodowa. Jednakże mechanizm działania ten sam – szlachetność myśli, gotowość do poświęcenia, słuszność – i klęska, gdy przychodzi do konkretnych efektów. Taką prezentację można uatrakcyjnić zacytowaniem słów, które mówi do Hamleta w wierszu Herberta Fortynbras – żołnierz, człowiek czynu i konkretu. Jego monolog to wykład o skuteczności i lekceważeniu kryształowych ideałów, które nigdy nie przekładają się na racjonalne efekty. Tytuł wiersza Tren Fortynbrasa. Inny wiersz – Ernesta Brylla – Lekcja polskiego – nawiązuje wprost do Kordiana – mówi o ojczyźnie, że woli „tych co potrafią płynąć, nie mdlejących w progach sypialni carskiej”.

•    Polska natura – osobowość Polaka. Jak jest właściwie? Czy faktycznie uosabia ją Kordian – człowiek do bólu szlachetny, gotów ojczyźnie oddać życie, ale niezdolny do prawdziwego czynu? Czy rzeczywiście – polska natura to osobowość spiskowca, umiejącego jednoczyć się w konspiracji, przeciw wrogu – a w czasach pokoju – marnie gospodarującego, kłótliwego, niszczącego wielkie zwycięstwa poprzez waśnie i zazdrość. Literatura dostarczy wielu dowodów na to, że tak jest – portrety krytyczne zarysował już w baroku Wacław Potocki, potem pisarze i poeci oświecenia – Ignacy Krasicki, Adam Naruszewicz. Bronił mentalności polskiego szlachcica Mickiewicz w Panu Tadeuszu, ale kłótliwości nie zaprzeczył. Kordian to bohater jednego z najważniejszych narodowych dramatów – jest więc z pewnością reprezentatywny. Konstruując taką postać, Słowacki po trosze szydził z polskiego typu, po trosze zaś umacniał taki schemat w polskiej kulturze.

Zobacz:

Kordian – Juliusz Słowacki

Omów cechy dramatu romantycznego na przykładzie Kordiana Słowackiego

Kordian jako dramat o powstaniu listopadowym. Jak Słowacki ocenia powstanie?

Przedstaw przebieg wydarzeń w dramacie Słowackiego Kordian