Na zapamiętanie rozdziału z historii potrzebujesz dwu godzin? Jeśli chciałbyś skrócić ten czas o połowę, zaangażuj w naukę prawą półkulę, która zazwyczaj leniuchuje. Pogoń ją do pracy!

Dlaczego prawa?
Prawa półkula jest wrażliwa na rytm, kolor, rymy, melodię, ruch. Można powiedzieć, że jest półkulą wyobraźni. Posługuje się, oczywiście, swoją logiką, ale jest to logika intuicyjna, metaforyczna, wyobrażeniowa.

Na początek odpowiedz na kilka pytań:

1. Dwója z matematyki kojarzy Ci się z:
a) piskliwym głosem matematyczki,
b) za dużą cyfrą, która wyłazi za kratkę w dzienniku.

2. Widzisz, że Twój pies potłukł wazon. O czym najpierw pomyślisz?
a) Jaka to musiała być superzabawa dla psa, że zwalił wazon z telewizora.
b) O tym, gdzie stał wazon.

3. Kiedy masz się nauczyć mnóstwa słówek z angielskiego:
a) piszesz mazakami w wielu kolorach po zeszycie i rysujesz tam różne znaczki,
b) spisujesz słówka na karteczkach i przeglądasz je w każdej chwili.

4. Przed napisaniem wypracowania:
a) myślisz, jak zachowałby się bohater Twojego tekstu, gdyby grał w filmie sensacyjnym,
b) myślisz, że znów cały wieczór z głowy.

5. Twój ulubiony przedmiot w szkole:
a) plastyka, muzyka albo polski,
b) matematyka, fizyka albo chemia.

Uwaga!
Im więcej razy wybrałeś odpowiedzi b), tym bardziej jesteś nastawiony na logiczne i poukładane uczenie się – czyli uczenie się przy wykorzystaniu lewej półkuli mózgu. Ale gdyby tak pogonić do pracy też prawą półkulę, uczyłbyś się szybciej i łatwiej – i na pewno nie miałbyś problemów z zapamiętywaniem.

Aby szybciej się uczyć i lepiej zapamiętywać materiał, należy uruchomić prawą półkulę, która zazwyczaj śpi, gdy uczysz się kilkunastu dat na historię albo stu słówek na kartkówkę z niemieckiego.

Aby ją obudzić, trzeba jej podsunąć to, co najbardziej lubi.

Za to lewa półkula analizuje słowa, składnię w zdaniu i rozszyfrowuje sens słyszanych i czytanych słów. To ona lubi liczby, wzory
i układanie wszystkiego w grupy, szeregi i kategorie – po prostu lubi porządek w sensie logicznym i matematycznym.

Jak obudzić prawą półkulę?

Oto dziesięć naszych pomysłów. Może któryś z nich spodoba Ci się szczególnie?

1. Zamknij oczy i wyobraź sobie most, który łączy obie półkule. Tym mostem najpierw przesuwa się światło o jakimś niezidentyfikowanym kształcie. Światło przechodzi wciąż mostem z prawej do lewej półkuli i z powrotem. Kiedy się lepiej przyjrzysz, światło przypomina kształtem Ciebie samego, ale później przemienia się w… książkę do matematyki, która podskakując, idzie, wędruje mostem między półkulami.
TO ŚMIESZNE ĆWICZENIE JEST BARDZO WAŻNE TAKŻE DLATEGO, ŻE DOBRZE CIĘ MOTYWUJE DO NAUKI!

2. W czasie nauki rób sobie kilkuminutowe przerwy i ćwicz podczas nich ruch naprzemienny. Jak? Np. rysując
w powietrzu rękoma (obiema jednocześnie!) wzory, tak jakbyś pisał na wielkiej tablicy. Najlepiej, gdyby prawa ręka rysowała kłębiaste chmury albo poplątaną wełnę, a lewa pisała cyfry albo litery.

3. Możesz też próbować pisać cyfry jednocześnie obiema rękami na dwóch kartkach kolorowymi mazakami.
I to już nie jest tak łatwe jak pisanie w powietrzu!
4. Oddychanie przemienne to fajne i skuteczne ćwiczenie, które możesz zrobić nawet w czasie klasówki. Chodzi o to, by wciągnąć powietrze lewą dziurką nosa (prawa jest wtedy zatkana), zatrzymać, licząc w pamięci do ośmiu, i wypuścić prawą (a lewą wtedy zamknąć). Potem zmiana – wdech lewą dziurką, zatrzymanie, liczenie do ośmiu i wydech prawą dziurką). Trzeba to powtórzyć kilkanaście razy, naprawdę pomaga się skoncentrować.

5. Kiedy piszesz wypracowanie o jakimś bohaterze literackim, wyobraź sobie, że gra w komedii romantycznej albo w horrorze o duchach. Chce Ci się śmiać, gdy o tym myślisz? To świetnie, im dziwniejsze skojarzenie, tym bardziej pobudzasz do pracy prawą półkulę…
A przecież nie chodzi o to, by Tadeusza Soplicę ożenić z Sandrą Bullock, ale by uruchomić niekonwencjonalne myślenie i by Twoja prawa półkula zaczęła produkować jakieś nowe pomysły.

6. Kiedy masz do nauczenia się całą listę dat z historii, weź mazaki i narysuj koło cyfr kilka obrazków. Jeśli czerwonym mazakiem narysujesz dwa walczące ze sobą koty, ubrane… w koszulki z krzyżami, to bez trudu zapamiętasz, że bitwa pod Grunwaldem była w 1410 r. Chodzi o to, by jak najczęściej ilustrować to, czego się uczysz. I używać do tego jak największej liczby kolorów.

7. Nudne definicje z polskiego łatwiej zapamiętasz, jeśli będziesz je… śpiewać. Prawa półkula odpowiedzialna za poczucie rytmu i muzykę ułatwi Ci zapamiętywanie. Lepiej będzie, jeśli wybierzesz melodię, którą lubisz albo która kojarzy Ci się z czymś miłym. Może np. melodia letniego przeboju, który przypomina Ci wakacje będzie dobra? Jeśli lubisz hip-hop, koniecznie ucz się
zrytmizowanego tekstu!

8. Jeśli nie lubisz rysowania, możesz wyobrażać sobie coś śmiesznego, co ilustruje słówka, których się uczysz. Nie możesz zapamiętać słowa „scum”? Wyobraź sobie, że w wannie siedzi ktoś, kto ma kształt litery S i ma malutkie literki „cum” zrobione z plastiku przyczepione do lewej łydki. Pan S chlapie pianą na całą łazienkę i nuci pod nosem piosenkę Sistars – przyjrzyj się tej scence, zobacz pianę na podłodze i posłuchaj piosenki o tych, co wiedzą, jak klaskać na dwa. Jeszcze raz zerknij na plastikowe literki „cum”. Po takim treningu wyobraźni już nie zapomnisz, że „scum” to po prostu piana.

9. Jeśli uczysz się np. stolic państw, boisz się, że którejś zapomnisz, to z pierwszych literek nazw, z którymi masz kłopot, zbuduj bezsensowny wyraz. Pamiętaj, że prawa półkula lubi rzeczy, które nie mają logicznego sensu. Zapisz to słowo kilkanaście razy różnymi kolorami i różnej wielkości literami. Na pewno je zapamiętasz, a jego składowe litery przypomną Ci np. o Tallinieczy Lizbonie.

10. Choć to pewnie wydaje się dziwne, dużo łatwiej uczyć się podczas ruchu. Im więcej zaangażujesz w to zmysłów, tym lepiej. Zrób sobie wielki plakat z trzema formami czasowników angielskich i powieś na ścianie. Włącz rytmiczną muzykę (ale nie za głośno i najlepiej, by była bez tekstu) – ruszając się, tańcząc, podskakując (rób to, co wolisz), czytaj te czasowniki. Ruch i rytm zmuszają do pracy prawą półkulę i uszeregowanie czasowników po trzy powoduje, że i lewa półkula ma co robić.