Tak naprawdę najważniejszym narzędziem w drodze do sukcesu jest podświadomość. To ona wyznacza ogólne ramy naszego postępowania. Zatem zaprogramowanie jej – niczym autopilota – w kierunku sukcesu spowoduje, iż cały nasz organizm zacznie się mobilizować do pracy, aby wymarzony cel osiągnąć. Tylko jak zaprogramować coś, co – jak sama nazwa wskazuje – jest poza naszą świadomością, do czego nie mamy bezpośredniego dostępu?

Tymczasem sposób jest niezwykle prosty. Znali go już nasi praprzodkowie żyjący w jaskiniach i polujący na prehistoryczne futrzaki. Malowali na ścianach jaskiń to, na czym im zależało – pomyślne polowania. Patrząc na swe rysunki naskalne, wyobrażali sobie pożądane rezultaty. A uruchamiając wyobraźnię, wysyłali sygnał do swojej podświadomości, by ta wzięła się do roboty i obrała właściwy kierunek.

Także i w naszych czasach ten sposób się sprawdza. I dzisiaj podobne techniki stosują ludzie biznesu, którzy wyobrażając sobie udane interesy, uzyskują lepsze wyniki w rzeczywistości. Praca z wyobraźnią znajduje też zastosowanie w psychologii i medycynie, gdzie wyobrażanie sobie własnego zdrowienia wspiera konwencjonalne leczenie. A dlaczego nie mielibyśmy wykorzystać naszej wyobraźni w codziennym życiu?

Pomyśl przez chwilę o soczystej cytrynie, wyobraź sobie jej smak, jej zapach…
Czy czujesz, co się dzieje w Twoim ciele? A przecież tylko myślisz o cytrynie, prawdopodobnie nawet nie masz jej w tej chwili w zasięgu wzroku. Tak, wyobraźnia naprawdę może mieć potężną moc! Ale skąd się ta moc bierze?

Nasz mózg składa się z dwóch półkul o podobnej budowie, lecz innej funkcji. Lewa półkula jest odpowiedzialna za myślenie logiczne, analityczne. Myśli za pomocą słów. Natomiast prawa półkula pracuje za pomocą obrazów, jest odpowiedzialna za myślenie całościowe, twórcze. Tworzy skojarzenia i to w niej ma siedzibę intuicja. By w pełni wykorzystać możliwości drzemiące w obu półkulach, potrzebne jest ich odpowiednie zgranie. Tymczasem najczęściej jest tak, że „twórcza” prawa półkula jest hamowana przez „rozsądną” lewą ­sąsiadkę. Aby zapewnić równowagę, należy wspomóc myślenie obrazowe – i tu właśnie jest miejsce dla wyobraźni. To ona synchronizuje pracę obu półkul i wyzwala ukryte tam siły. Siły, które dotąd drzemały w tajemniczych pokładach podświadomości.

Jak to zrobić praktycznie?

  • Najpierw trzeba wiedzieć, czego się pragnie. Kiedy już to wiemy, przystępujemy do właściwego działania.
    Usiądź zatem wygodnie…
  • Postaraj się rozluźnić i zrób kilka spokojnych oddechów…
    Skup się na nich…
  • Kiedy już staniesz się świadomy każdego wdechu i wydechu, zacznij wyobrażać sobie to, do czego dążysz… Wyobraź sobie to, jak się czujesz, co wtedy robisz, gdzie jesteś…
  • Wyobrażaj sobie siebie jako człowieka, który osiągnął wyznaczony sobie cel i pokonał piętrzące się przeszkody…

Im częściej to robisz, tym bardziej Twoja podświadomość utwierdza się, że obrała dobry kierunek, i zaczyna działać w sposób zbieżny z Twoimi wyobrażonymi oczekiwaniami. Staje się niewidzialnym sprzymierzeńcem w drodze do sukcesu. Nie wahaj się zatem wykorzystywać wyobraźni jako tajnego kodu dostępu do podświadomości. Zaprogramuj swojego prywatnego autopilota!