Dlaczego mimo zdolności tak mało osób osiąga sukces? Czy człowiek może w pełni być tym, kim chce? Od czego zależy, jakie będzie moje życie? Na wszystkie te pytania istnieją proste odpowiedzi.

Oto trzy osoby, tej samej płci, w tym samym wieku.

Genek

Przyszedł na świat z wybitnymi zdolnościami – ma słuch absolutny i talent muzyczny. Taki się urodził, taki jest. Nie da się temu zaprzeczyć, widać tę jego przewagę nad rówieśnikami. Miał też szczęście, że trafił na rozumnych rodziców, którzy kształcili go. Kupili pianino, posyłali na lekcje, wysyłali do opery i na koncerty. Wszystko świetnie. Prawie świetnie, bo Genek migał się od wszystkiego. Był zdolny i uważał, że to wystarcza. Owszem, grywał, ale głównie na alkoholowych imprezach. Brał pieniądze na bilety do opery i puszczał je z dymem. Śpiewał sobie razem z radiem, bardzo ładnie nawet, ale jak przyszło zdawać do szkoły muzycznej, to brak techniki rozśmieszył komisję i zaprosili go za rok. Mimo wybitnego wyposażenia genetycznego wyrósł przeciętniak.

Dlaczego? Bo geny to jednak nie wszystko.

Romek

Jego rodzice to wzór cnót rodzicielskich. Zadbali o wszystko: wada wymowy – natychmiast logopeda, skrzywienie kręgosłupa – codziennie korektywa pod prywatnym okiem. Sami byli artystami, więc rósł otoczony muzyką, wybitnymi ludźmi, podróżował. Słowem – życie podane na tacy. Sam też był ciekawy świata. Chętnie słuchał, interesował się to tym, to tamtym. Jednak poza tym, co zalecali mu rodzice, nic specjalnego nie robił. Aż nagle zainteresował się fotografią. Rodzice zareagowali natychmiast – dobry sprzęt, kursy wyjazdowe, kontakty, nawet pomysł własnej wystawy. Cóż z tego, kiedy brak było bożej iskry. Do tego wada wzroku. Wszyscy go namawiali, żeby wziął się do języków, bo ma do nich predyspozycje, ale to go nudziło. Uparł się przy fotografii.

Samo środowisko nie wystarczy… Nawet chęci to za mało, jeśli człowiek wybiera dziedzinę, do której nie ma talentu. Znów klapa.

Arek

Ten nie miał łatwo. Rodzice jak z horroru (wiele razy zwiedzali lokalny komisariat), nauczyciele zdegustowani ich pijaną obecnością na zebraniach, sąsiedzi uciekający na sam widok dzieciaka. Zdolności chyba przeciętne. Nic nie szło mu specjalnie trudno, ale też okazem geniusza nasz Arek także nie był. Powinien się zmarnieć, jak byśmy się wszyscy tego spodziewali. W końcu jest jabłkiem, co to ma padać wiadomo gdzie. A tu niespodzianka. Arek czyta jak opętany, działa w harcerstwie, uczestniczy we wszystkich możliwych kółkach, dręczy nauczycieli przygotowaniami do konkursów. Pisze do szkoły podania o obiady, sfinansowanie kursu językowego lub podarowanie starych, zużytych map. Kiedy chorował, to się uczył. Nie marnuje żadnej szansy, którą podsuwa mu życie.

Jego aktywność własna zniweluje wszelkie braki. Złe środowisko, przeciętne zdolności? To nie są przeszkody, jeśli w człowieku jest ogień.


Brak rozgrzeszenia

Kształtują nas trzy czynniki.

  • Genetyka jest całkowicie od nas niezależna, jest nam dana bez konsultacji i uwzględniania marzeń.
  • Środowisko tylko do pewnego momentu jest nam narzucone, bo potem my za nasze życie odpowiadamy, choć nikt nie chce się do tej odpowiedzialności przyznać.
  • Aktywność własna to nasz własny, autorski czynnik – najważniejszy i decydujący.

Jak widać (ku rozpaczy wygodnickich) – to, kim jesteś, zależy głównie od tego, ile Ci się chce. Obciążenia, przeszkody i trudne dzieciństwo w niczym Ci nie przeszkodzą, o ile nie będziesz chciał, żeby Ci przeszkodziły. Jeśli skoncentrujesz się (i tym samym rozgrzeszysz) na narzekaniu („A co ja mogłem, jak ja się urodziłem w…”), to Twój koniec. Bo możesz dużo. Nie wszystko, ale bardzo dużo. Tylko że trudno rano wstać, skoro można jeszcze pospać, prawda? I po co pisać to wypracowanie, skoro są gotowce w Internecie? Świat jest dosłownie przystosowany do tego, żeby zabić naszą aktywność własną. Pozwolisz na to? Za odpowiedź przyznaj sobie od zera do ilu chcesz punktów.


Musisz siebie zdiagnozować

Oceń zimno i z dystansem: jak stoisz w tych trzech dziedzinach. Przyznaj sobie od zera do pięciu punktów, jak oceniasz swoją sytuację w opisanym sektorze budującym naszą osobowość.

  • Zdolności (intelektualne, artystyczne, fizyczne):
    • Czy jesteś uzdolniony?
    • Masz talenty?
    • Jak wielkie?
  • Środowisko (dom, szkoła, koledzy):
    • Czy ono Cię wspiera?
    • Czy jest twórcze?
    • Czy dopinguje do pracy?
    • Daje szansę realizacji?
    • Wymaga?
  • Aktywność własna:
    • Czy Ci się chce wysilać?
    • Czy masz dar pracy?
    • Czy umiesz zwalczyć pokusę lenistwa?
    • Nie boisz się wysiłku?

Teraz czas na chwilę prawdy. Te trzy czynniki pomnóż przez siebie.

Czym więcej masz punktów – tym lepiej. Ale najważniejsze jest to, żeby żaden z czynników nie był zerem. Lepiej mieć po jednym punkcie z każdego z czynników, niż mieć z dwóch nawet pięć, a z jednego zero. Bo wtedy wynik też jest zero.

 

Facebook aleklasa 2