Tadeusz Różewicz
Jak dobrze

Jak dobrze Mogę zbierać
jagody w lesie
myślałem
nie ma lasu i jagód.

Jak dobrze Mogę leżeć
w cieniu drzewa
myślałem drzewa
już nie dają cienia.

Jak dobrze Jestem z tobą
tak mi serce bije
myślałem człowiek
nie ma serca.

(Czerwona rękawiczka 1948)

 

Rodzaj liryki
Liryka bezpośrednia, liryka wyznania

Tytuł wiersza
Sugeruje treść wiersza. Ale nie do końca. Nie zawiera ładunku niepokoju, który pojawi się w końcowych wersach. Słowa: „jak dobrze” są wyrazem poczucia ulgi. Ale po czym? Po wojennym nieludzkim czasie, ale o tym już nie ma mowy w tytule.

Czas powstania utworu
Wiersz powstał po wojnie, pochodzi z tomu Czerwona rękawiczka, wydanego w 1948 roku, czyli trzy lata po zakończeniu drugiej wojny światowej. Wiemy, że poeta, jak każdy niemal Polak z jego pokolenia, tzw. pokolenia Kolumbów miał dramatyczne przeżycia wojenne: stracił jednego z braci, był w partyzantce.

Postać mówiąca w wierszu
Ujawnia się bezpośrednio. To ktoś, kto cieszy się z najprostszych czynności: zbierania jagód, leżenia w cieniu drzewa i bliskości z drugą osobą.
Jest zachwycony czymś, co raczej nie kojarzy się z wielkim szczęściem, lecz z dniem powszednim, codziennością, zwykłymi czynnościami.
Możemy się domyślać, że to ktoś, kto przeżył jakieś dramatyczne doświadczenie, dlatego myślał, że „nie ma lasu i jagód”, a nawet doszedł
do wniosku „człowiek nie ma serca”. Oczywiście, możemy się domyślać, sądząc po dacie napisania wiersza i doświadczeniach autora, że mówiący w wierszu przeżył wojenny koszmar i to dotknęło i zmieniło go mocno, odebrało wiarę w w człowieka, w istnienie przyrody i szczęście. Teraz zaskakują go najprostsze rzeczy i pomagają odbudować świat, który się zawalił.

Nastrój wiersza
Optymistyczny, ale z akcentem niepokoju, widać tu raczej poczucie ulgi i szaloną radość ze zwyczajnych spraw, nie beztroskę.

Symbole w wierszu
Brak. Wiersz napisany bardzo prostym językiem, jak pisano nieraz o Różewiczu to poezja „ściśniętego gardła”. Niezwykle oszczędne środki poetyckie. Wielką rolę gra w nim właśnie dosłowność, codzienność i język potoczny.

Budowa wiersza
Trzy czterowersowe strofy.
Dwa pierwsze wersy każdej strofy opisują obecny stan rzeczy, dwa ostatnie rzeczywistość wojenną.
Wiersz wolny (nie ma narzuconego rytmu, rymów, stałych zestrojów akcentowych).
Wiersz biały (bezrymowy).

Rymy
Brak – wiersz biały

Zapis wiersza
Zwraca uwagę brak znaków przestankowych w niektórych miejscach (poza końcem strof). I wielkie litery, których pisownia nie jest zgodna z powszechnie przyjętymi zasadami ortografii. W wierszu wielkie litery pojawiają się w słowach szczególnie ważnych. Są to słowa Jestem i Mogę (czasowniki w pierwszej osobie liczby pojedynczej). Pierwszy z nich oznacza istnienie, i to jego wartość zostaje właśnie doceniona i wyróżniona wielką literą. Drugi czasownik oznacza możliwość – wyboru, wypoczynku, beztroskiego codziennego życia, kontaktu z drugim człowiekiem i naturą.

Przesłanie wiersza
Teraz (po wojnie) jest zupełnie inaczej niż było kiedyś (w czasie wojny). Wojenny i powojenny świat to dwie krańcowo różne rzeczywistości, zestawione na zasadzie kontrastu. Kiedyś las był schronieniem, teraz pełni zwyczajną funkcję (dostarcza jagód, daje odpoczynek), kiedyś człowiek był wrogiem i nie miał serca, dziś można żywić do niego pozytywne uczucia, druga osoba jest przyjacielem czy nawet kochankiem.

Czas wojny oddala się od nas. Jednak wojna (czy każde tragiczne doświadczenie) na zawsze pozostanie wyraŹną granicą dla człowieka, który ją przeżył. Już zawsze dla tego człowieka będą istniały dwie rzeczywistości i perspektywy: wojenna i codzienna.
Z wiersza płynie też prosta prawda, że po tragicznym doświadczeniu człowiek zaczyna cieszyć się drobiazgami, rzeczami codziennymi, małymi, których dawniej nie dostrzegał.

Środki poetyckie
Wiersz o bardzo oszczędnych środkach poetyckich. Brak tu rozbudowanej metaforyki, epitetów, brak też znaków interpunkcyjnych. Tekst cechuje niezwykła prostota, zbliżenie do zwykłej mowy i precyzja słowa.

Dzięki tej precyzji gra się też z naszymi przyzwyczajeniami językowymi, nawiązuje do stałych związków frazeologicznych, ich pierwotnych znaczeń, sięga do ich źródła (to ulubiona metoda Różewicza). Np. bezpośrednie sąsiedztwo sformułowań „tak mi serce bije” i „myślałem człowiek nie ma serca” nadaje większą dosłowność związkowi frazeologicznemu „nie ma serca”. „Nie ma serca” znaczy tu zarówno – jest bezlitosny, okrutny, jak i być może – nie żyje, nie istnieje.

Anafora – jak dobrze, to sformułowanie pojawia się nie tylko w tytule, ale i na początku każdej z trzech strof
Ta anafora eksponuje zachwyt mówiącego w wierszu nad istnieniem, nadaje zasadniczy temat wierszowi – radość z istnienia (mimo wszystko).

Kontrast – pomiędzy światem z dwu pierwszych i dwóch ostatnich wersów każdej strofy, pomiędzy czasem teraŹniejszym i przeszłym.

Uwaga!
Zapamiętaj pojęcie
Poezja ściśniętego gardła – określenie odnoszące się do poezji Różewicza, oznaczające prostą formę wierszy, wielką oszczędność środków poetyckich, które i tak nie byłyby w stanie oddać ogromu wojennych spustoszeń – materialnych i moralnych.

 

Odpowiedz na pytania

Opisz wrażenia związane z językiem utworu. Czy kojarzą Ci się z nim słowa: poezja, poetyckość? (Jeśli język utworu kojarzy Ci się z innymi pojęciami – przedstaw je). Jak sądzisz, co decyduje o Twoim wrażeniu?
Język sprawia wrażenie prostego, codziennego, nieskomplikowanego, ale precyzyjnego. Język utworu przeczy naszym wyobrażeniom o poetyckości. Brak tu skomplikowanej metaforyki, wyszukanej melodii wiersza, epitetów, dŹwiękonaśladownictwa. Nie ma patosu ani rekwizytów typowych dla poezji (księżyc, muzy, bzy – dyżurne słowa poetów).
Wiersz kojarzy mi się raczej z pojęciami – codzienność, powszedniość, a nawet antypoetyckość, potoczność. Myślę, że o moim wrażeniu decyduje niezwykła oszczędność słowa, brak rymów i środków stylistycznych, a nawet znaków interpunkcyjnych.

Spójrz uważnie na tekst wiersza. Wyjaśnij, co i dlaczego może przeszkadzać w jego poprawnym odczytaniu. Postaraj się usunąć tę przeszkodę.
Przeszkadzać może brak znaków interpunkcyjnych w niektórych miejscach oraz niekonwencjonalna pisownia wielkich i małych liter. Czytelnik może sobie pomóc, np. w głośnej lekturze czy interpretacji wiersza przez dopisanie znaków interpunkcyjnych i zmianę małych liter na wielkie , np.
Jak dobrze. Mogę zbierać
jagody w lesie.
Myślałem:
nie ma lasu i jagód.

Wskaż w wierszu te słowa i zwroty, które najbardziej Cię dziwią. Jaka jest przyczyna Twojego zdziwienia?
Dziwi zachwyt nad prostymi czynnościami typu „mogę zbierać jagody w lesie”.
Zaskakują też diagnozy: „Myślałem / Nie ma lasu i jagód”.
Te zdania sprawiają wrażenie, jakby mówiący w wierszu dopiero poznawał świat. Jak dziecko.

Przysłówek „dobrze” jest pojęciem bardzo ogólnym. Postaraj się go zastąpić bardziej konkretnymi wyrazami bliskoznacznymi, pozostając w zgodzie z treścią strof.
Dobrze (w I strofie) – radośnie, bezpiecznie.
Dobrze ( w II strofie) – beztrosko, bezpiecznie, wygodnie.
Dobrze (w III strofie) – szczęśliwie, wzruszająco, ekscytująco, ale i bezpiecznie.

To, co dobre, stanowi wartość? Co jest wartością dla osoby mówiącej w wierszu? Czy stanowi to również wartość dla Ciebie? Jeśli tak – czy kiedykolwiek podawałeś je w wątpliwość.
Dla osoby mówiącej w wierszu wartość stanowią: odpoczynek na łonie przyrody, proste przyjemności, wygoda, spokój, poczucie bezpieczeństwa i… relacja z drugim człowiekiem, może miłość. Docenia on naturę, człowieka, ale także zwykłe czynności życiowe – leżenie, jedzenie, bicie serca. Oczywiście, też doceniam te wartości. Ale niekiedy wydają się tak oczywiste, że można podać je w wątpliwość. Nie są takie oczywiste dla kogoś, kto przeżył dramat wojny czy zagrożenia. Ja na szczęście, nie mam za sobą takich doświadczeń, dlatego może nieraz neguję wartość zwyczajności, marząc o rzeczach niezwyklych, ekscytujących, magii, bogactwie czy dalekich podróżach albo niekonwencjonalnych przygodach.