Wchodzisz sobie do szkoły jak co dzień, ale to nie jest dzień jak co dzień… Czujesz, że coś się stało. Nie wiesz co, ale po minach, sposobie zachowania, dziwnych szeptach, które milkną, gdy się pojawiasz, czujesz, że stało się coś niedobrego. Okazuje się, że jakaś „życzliwa” Ci osoba rozpuściła o Tobie kompletnie pozbawioną sensu plotkę. Owszem, plotka jest bez sensu, ale ludzie w nią uwierzyli.

Wszystko jedno, czy ktoś rozpowiedział, że rzuciłeś dziewczynę, gdy okazało się, że jest chora, czy okradłeś własnych dziadków, czy że wyrzuciłeś swojego psa do lasu, bo za dużo sprawiał kłopotów, czy że Twoja mama kupiła Ci wstęp do tego liceum, czy że dzięki sprzedaży internetowej wyłudzałeś od dzieciaków pieniądze czy… Wszystko jedno! Zaczęły się Twoje kłopoty. Koledzy zmienili stosunek do Ciebie, a ten, kto Cię oszkalował, nagle zyskał niebywałe powodzenie towarzyskie. I co teraz zrobisz? Masz takie możliwości:

‰ Nie reagować – tak zwane „nie przejmować się tym”, czyli liczyć na to, że ludzie szybko o wszystkim zapomną i znajdą sobie następną ofiarę do obgadywania. Na pewno tak się stanie, ale ludzie nie zapominają szybko. Zostaniesz w ich świadomości jako człowiek zły. Nie bardzo można na to pozwolić.

Zemścić się dokładnie tak samo na Twoim oszczercy – takie wyjście na pewno przyniesie Ci sporą ulgę emocjonalną, bo nie ma to jak rozkoszować się zemstą. Tylko co dalej? Zaczniesz wojnę na plotki? Będziesz wymyślał i roznosił oszczerstwa? Doprowadzisz do przemocy fizycznej? Poza tym Twoja reputacja jest nadwątlona. Może Ci nie uwierzą, bo będą czuli, że się mścisz. Słowem – słabe rozwiązanie.

‰ Doprowadzić do konfrontacji z oszczercą – bardzo dobre, tyle że nierealne. Który oszczerca na coś takiego się zgodzi?
‰ Wszystko wszystkim dokładnie tłumaczyć. Brzmi poprawnie, ale w praktyce, jeśli będziesz nachalny, ludzie pomyślą, że Twoje zachowanie wynika z tego, że czujesz się winny, jest Ci głupio, że sprawa się wydała, i raczej na pewno nie uwierzą w Twoją niewinność.

‰ Zmusić drania do odszczekania plotki – czyli użyć przemocy fizycznej lub psychicznej. Zastraszony oszczerca na pewno odszczeka wszystko, ale znów problem: przecież ludzie będą wiedzieli, że robi to ze strachu przed Tobą, czyli znów niedobrze.
‰ Powiesz ludziom jedno krótkie zdanie: „I wyście w to uwierzyli? Gratuluję”. Tylko tyle, ale Twój spokój i godność dadzą im na pewno do myślenia. Jeśli jeszcze dodatkowo poprzesz swoje słowa zachowaniem, odczarujesz plotki na swój temat, nie ma innego wyjścia – ludzie muszą sami siebie przekonać, że Ty istotnie nie mogłeś tak się zachować. Tylko to wyjście jest godne polecenia.