Wisława Szymborska

Pochwała złego o sobie mniemania

Myszołów nie ma sobie nic do zarzucenia.
Skrupuły obce są czarnej panterze.
Nie wątpią w słuszności swych czynów piranie.
Grzechotnik aprobuje siebie bez zastrzeżeń.

Samokrytyczny szakal nie istnieje.
Szarańcza, aligator, trychnina i giez
żyją jak żyją i rade są z tego.

Sto kilogramów waży serce orki,
ale pod innym względem lekkie jest.

Nic bardziej zwierzęcego
niż czyste sumienie

 

Wyliczanka informacji

Pierwsze trzy strofy to wyliczanka krótkich informacji. W pierwszej strofie nawet każdy wers równa się zdanie i kończy go kropka. W zdaniu – twierdzenie – na pozór oczywiste. Ale też trochę zaskakujące. Czy myśleliście wcześniej o wyrzutach sumienia albo skrupułach w przypadku zwierząt? Na przykład taki myszołów, co mógłby sobie zarzucić? Z ludzkiego punktu widzenia – drapieżność. Z ptasiego – absolutnie nic. Podam Wam encyklopedyczną informację o myszołowie: rodzaj drapieżnego ptaka z rodziny jastrzębi, dość duży, krępy, skrzydła szerokie, ogon dość krótki; zaokrąglony, lot powolny, poluje na drobne gryzonie, płazy i gady. Pożyteczny…

Wyobraźmy sobie, że myszołów to przeczytał. Pożyteczny – tym bardziej nie ma sobie nic do zarzucenia. Tyle tylko, że ten ogon dość krótki i lot powolny. Czego ci ludzie u licha chcą?

Czy wiecie, w co się bawimy? W to samo, co Wisława Szymborska: w personifikację (albo antropomorfizację). Polega ona na nadawaniu ludzkich cech przedmiotom lub zwierzętom, w tym przypadku: zwierzętom. My przypisujemy myszołowowi umiejętność czytania i ludzką próżność. Poetka rozważa kwestie zarzutów wobec siebie, skrupułów, sumienia. Stwierdza oczywistość – „to zjawisko nie zachodzi. Nie ma tej cechy ludzkiej myszołów. A zatem: antropomorfizacja zaprzeczona. Strasznie mądre, ale ciekawe.

Bohaterowie utworu

Grzechotnik – niezbyt przyjemny wąż, nie tylko gryzie śmiertelnie, ale jeszcze grzechocze. Aprobuje to bez zastrzeżeń. Czarna pantera – dość niebezpieczna kocica bez skrupułów. Piranie… brrr, najgorsze z ryb mięsożernych. Włóż do nich rękę – nie masz ręki. Nie wątpią o słuszności swoich czynów. Szakal – wilczysko–zabójca (bez cienia samokrytyki). Szarańcza – zżera ludzkie pola, a aligator – jest brzydki i krwiożerczy. Trychnina – rodzaj pasożyta, włosień, sprawca okropnej choroby, zwą go trichinella spiralis. Giez – potrafi boleśnie ukąsić. I co z tego? Żyją jak żyją i rade z tego są.

Czy powinniśmy mieć im to za złe?

Nie, bo są wierne prawom natury, a ich życie zgodne jest z harmonią świata. Są na swoim miejscu w ewolucyjnym łańcuchu istnień – i słusznie, że rade z tego są. Wisława Szymborska wielokrotnie zastanawiała się w swoich wierszach nad owym łańcuchem cywilizacji i przypisaniu nas właśnie do tego, a nie innego miejsca. Stwierdziła, że nieodwołalnie ubyliśmy zwierzętom, zostaliśmy wygonieni z naturalnego raju przyrody. A to oznacza również utratę prawa do braku skrupułów.
W kręgu bohaterów tego wiersza jest też człowiek, choć obok, w domyśle. Ale podczas czytania wiersza o piraniach i myszołowach wciąż przychodzi nam do głowy, że człowiek:

• ma sobie wiele do zarzucenia,
• ma skrupuły,
• wątpi w słuszność swoich czynów,
• ma wobec siebie zastrzeżenia,
• poddaje się samokrytyce,
• bywa niezbyt rad ze swego życia.

Oto poetycka definicja człowieczeństwa. Czy chwalebna?

• O, tak. Być człowiekiem – to znaczy być lepszym od zwierzęcia właśnie z powodu tego samokrytycyzmu.
• O, nie. Tylko ludzie mają powody do wyrzutów sumienia. To w końcu jak? Odpowiedzi: i tak, i tak.

Mistrzyni paradoksu

Wisława Szymborska sięga często po paradoks. To chwyt, który wygląda na sprzeczność, nieprawdopodobieństwo, a kryje w sobie zaskakującą i olśniewającą prawdę. Na przykład:

sto kilogramów waży serce orki
ale pod innym względem lekkie jest.

W pierwszej chwili – bzdura. Jak lekki może być stukilogramowy mięsień? Ale gdy przyłożymy do tych słów znaczenie przenośne, stwierdzamy, że jest moralnie lekkie, czyste, niezależnie od wagi. Nie po raz pierwszy wykazuje poetka dwuznaczność liczb. Oto paradoks drugi, a zarazem pointa utworu:

Nic bardziej zwierzęcego
niż czyste sumienie
na trzeciej planecie od Słońca.

Bzdura! Sumienie to absolutnie ludzki atrybut, przecież wyżej jasno to udowodniono! Tak, ale sumienie… nieczyste. Zawsze czyste sumienie mają na tej planecie tylko zwierzęta, mogą więc nie mieć go wcale. I jest to pochwała zwierząt – współmieszkańców na trzeciej planecie układu słonecznego. A zatem krytyka ludzi? Nie, przecież to „pochwała” złego o sobie mniemania.

Tytuł

Tytuł specjalnie jest sformułowany tak, jak pisano tytuły rozpraw filozoficznych (np. Erazm z Rotterdamu napisał „Pochwałę głupoty”). Dzięki temu możemy wiersz nazwać małą, poetycką rozprawą filozoficzną. Rozprawy filozoficzne są z reguły bardzo poważne. Wierszom Szymborskiej towarzyszy uśmiech, czasem ironia, czasem dwuznaczne potraktowanie wielkiego tematu. Tak jest i tym razem – nawet tytuł możemy odczytać dwojako:

• Pierwsze odczytanie – dosłowne. Jak pochwała – to pochwała. Dobrze, że człowiek posiada sumienie, to wyróżnia go spośród innych stworów, jeśli wątpi – to dobrze… Dotąd mogę się zgodzić. Ale „wyróżnia”, nie znaczy „wywyższa”, stawia ponad istotami niższymi. Przypomnijmy: tylko człowiekowi potrzebne jest sumienie!

• Drugie odczytanie – ironiczne. Trochę ironiczne, bo najpierw godna pochwały jest wrodzona czystość sumienia, a ta przysługuje zwierzakom. Pochwała samokrytyki nie jest zatem wychwalaniem człowieka i jego złych czynów. Jest podkreśleniem tego, że człowiek ma obowiązek mieć skrupuły i on jeden musi miewać złe mniemanie o sobie. Nie ma prawa do czystego sumienia. I w tym wyraźnie „pochwała”, choć jest nadal pochwałą, nabiera wymiaru ironicznego. Które odczytanie wybierzecie? Wybierzcie oba!

Filozoficzne wnioski z wiersza

Człowieka odróżnia od zwierzęcia mowa, śmiech, płacz i… posiadanie sumienia. Ale tylko człowiekowi jest ono potrzebne. Tylko człowiek zna zbrodnie i bywa winny. Zwierzęta – nawet te groźne – są niewinne.

Zobacz:

Szymborska – Pochwała złego o sobie mniemania

Szymborska Wisława

Wisława ­Szymborska – matura

Człowiek i świat w wierszach Wisławy Szymborskiej

Wisława Szymborska – jak pisać o…

Szymborska na maturze

Wisława ­Szymborska – jej rola w literaturze polskiej