Wstajesz rano, a za oknem ciemno. Wieczorem przysypiasz nad książką. Nic Ci się nie chce. A do wiosny jeszcze daleko… Dobra wiadomość – możesz poprawić sobie samopoczucie!

Jesień i zima to okres, kiedy wybitnie pogarsza się nastrój. Nic się nie chce – ani wstać rano, ani się uczyć, ani wyjść na spacer. Zimno, mokro, nieprzyjemnie – i jak tu mieć dobry humor? Brak światła słonecznego rozregulowuje rytm dobowy. To dlatego chce się spać przez cały dzień.

Sezonowa depresja

Nazywa się groźnie, ale nie wymaga leczenia farmakologicznego tak jak depresja kliniczna. Dotyka prawie 10 proc. ludzi na świecie, częściej kobiety niż mężczyzn. Mogą ją mieć nawet dzieci! Pojawia się już w październiku i może trwać do maja. Jej objawy to m.in. uczucie smutku, trudności ze skupieniem uwagi, drażliwość, brak motywacji i siły do działania, nadmierny apetyt, szczególnie na słodycze (często wieczorem i nocą), ospałość. Czasem towarzyszy im także poczucie beznadziejności, bezradności.

Zapal światło!

Brak naturalnego światła słonecznego we wczesnych godzinach rannych powoduje zakłócenia rytmu dobowego, snu i rytmu wydzielania hormonów. Stężenie substancji chemicznych w mózgu, tzw. neuroprzekaźników, m.in. serotoniny, ulega zmianie. To powoduje m.in. smutek i obniżenie nastroju. Żeby temu zapobiec,  przede wszystkim rano, zaraz po obudzeniu, należy zapalić górne światło. Oszczędność nie jest wskazana – wkręć więc do lamp jak najsilniejsze żarówki (100 W), można kupić przecież energooszczędne. Trzeba wykorzystać każdą chwilę, kiedy świeci słońce, żeby choć trochę pospacerować – najlepiej przed południem. Nastrój poprawi też rozsądne korzystanie z solarium. Pamiętaj: nie chodzi o to, by się opalić na czekoladkę! W skrajnych przypadkach należy udać się do lekarza psychiatry, który może skierować na fototerapię, czyli naświetlania lampami pozbawionymi szkodliwego promieniowania ultrafioletowego.

Jedz miód

Zaburzenia w wydzielaniu serotoniny powodują też zwiększoną ochotę na słodycze i pokarmy zawierające węglowodany. Pożywienie zawierające dużo węglowodanów pobudza wytwarzanie serotoniny, a jej podwyższony poziom poprawia nastrój. To jest prawdopodobnie przyczyna tak częstej ochoty na słodycze, ziemniaki, makarony itp. Jedz miód, którym możesz także zastąpić cukier przy słodzeniu herbaty. Miód podnosi również odporność na infekcje. Muesli, pieczywo pełnoziarniste to składniki zdrowej diety. Węglowodanów dostarczą też makarony. Używaj do ich przyrządzania oliwy z oliwek, sos pomidorowy zrób z przecierów pomidorowych w puszkach lub kartonikach. Możesz dodać tuńczyka. Unikaj ciężkich sosów, śmietany, ogranicz tłuszcze zwierzęce. Ruszaj się! Aktywny wypoczynek dotlenia organizm i wywołuje produkcję endorfin, czyli „hormonów szczęścia”, odpowiedzialnych za dobry nastrój.

Zapach pobudza i uspokaja

Aromaterapia przyjdzie Ci z pomocą. Można wziąć kąpiel z paroma kroplami olejku aromaterapeutycznego albo rozpylić trochę olejku w pomieszczeniach, w których się przebywa. Ewentualnie zapalić świecę lub kominek zapachowy albo kadzidełko. Polecamy olejki: z bazylii, drzewa sandałowego,  grejpfruta, imbiru, jaśminu, lawendy, mandarynki, nieśmiertelnika, pomarańczowy, z rozmarynu, róży, rumianku, sosny. Do kupienia w zielarniach i sklepach indyjskich. W drogeriach można kupić aromaterapeutyczne żele pod prysznic, balsamy
i olejki do masażu oraz płyny do kąpieli.

Z zielarni i apteki

W depresji sezonowej można też stosować łagodne ziołowe lub homeopatyczne leki. Nastrój poprawiają:

herbatka z dziurawca – jeśli ją pijesz, nie chodź na solarium, bo dziurawiec może spowodować nadwrażliwość skóry na opalanie i oparzenia

mieszanki ziołowe – zawierające dziurawiec, szyszki chmielu i walerianę (gotowe herbatki w aptekach i zielarniach)

deprim, persen, tabletki uspokajające Labofarmu: w aptekach

psychotonisol, ignatia 9, sedativ, gelsemium: homeopatyczne

Poprawa nastroju odczuwalna jest wyraźnie dopiero po 2 – 3 tygodniach regularnego przyjmowania leków lub picia ziół!