Ludzie panicznie boją się sformułowania: „Uporządkuj siebie”. Niesłusznie.

Portret człowieka chaotycznego

Ewa tego dnia miała skończyć referat o plechowcach. Zjadła śniadanie, włączyła telewizor. Był akurat film z Robertem de Niro, za którym przepada. Obejrzała. Koło południa zamierzała już wyjść do biblioteki, gdy zadzwonił telefon. To była Jolka, która powiedziała, że najlepsza przyjaciółka Ewy opowiadała wczoraj szczegółowo o swojej ostatniej porażce miłosnej. Ewa natychmiast poleciała do Swojej Najlepszej Przyjaciółki. Przy okazji poprosiła ją, żeby ta wytłumaczyła jej, jak się robi równania z chemii organicznej. Po godzinie zadzwoniła do Kaśki, bo obiecała jej, że jak tylko zrozumie te równania, to zaraz i ją oświeci. A Ewa zawsze dotrzymuje słowa. Kiedy wreszcie dowlokła się do biblioteki, w czytelni były książki, których szukała, ale obok siedział chłopak, który wyglądał jakoś znajomo. Myśl, że go skądś zna, nie dawała jej spokoju. W końcu on ją zagadnął i na ustalaniu, skąd się znają, minął im czas do zamknięcia biblioteki. Kiedy Ewa kładła się spać, sama nie wiedziała, dlaczego referat o plechowcach nie powstał – przecież nastawiła budzik na siódmą.

Druga opowiastka

Pewien stary profesor miał przeprowadzić kurs dla grupy szefów wielkich koncernów na temat skutecznego planowania czasu. Stojąc przed tą elitarną grupą, profesor powiedział: Przeprowadzimy doświadczenie.

Wyjął wielki dzban i postawił go przed sobą. Następnie włożył ostrożnie do dzbana dwanaście kamieni. Gdy dzban był wypełniony po brzegi, zapytał studentów: Czy dzban jest pełny? Wszyscy chórem odpowiedzieli, że tak.

Profesor wyjął spod biurka naczynie wypełnione żwirem. Delikatnie wysypał żwir na kamienie, po czym potrząsnął lekko dzbanem.  Po czym  znów zapytał: Czy dzban jest pełny? Jeden ze studentów odpowiedział: Prawdopodobnie nie. Dobrze – odpowiedział profesor i wyjął naczynie z piaskiem. Piasek zajął wolną przestrzeń między kamieniami i żwirem. Profesor jeszcze raz zapytał: Czy dzban jest pełny? Tym razem studenci odpowiedzieli chórem: Nie. Profesor wziął butelkę wody i wypełnił dzban po brzegi. Jaką wielką prawdę ukazuje nam to doświadczenie? – spytał. Najodważniejszy z uczniów odpowiedział: To doświadczenie pokazuje, że nawet gdy nasz kalendarz jest całkiem zapełniony, to zawsze możemy dorzucić więcej rzeczy do zrobienia.

Nie – odrzekł profesor – nie o to chodziło. Jeśli nie włożymy kamieni jako pierwszych do dzbana, to później nie będzie to możliwe. Co stanowi kamienie w waszym życiu? – spytał profesor.
Rodzina? Przyjaciele? Nauka? Wiara? Może jeszcze coś innego? Należy zapamiętać, że najważniejsze jest włożenie swoich kamieni jako pierwszych do życia; w przeciwnym wypadku przegramy… własne życie. Jeśli damy pierwszeństwo drobiazgom – wypełnimy nimi życie i nie zostanie już dość cennego czasu, by poświęcić go na ważne dla siebie sprawy.

I pozdrowiwszy audytorium, stary profesor powoli opuścił salę.

Masz do przemyślenia następujące sprawy:

  • Co mi leży na sumieniu i nie pozwala szczerze powiedzieć, że jestem w porządku – musisz to pokonać, przymierzyć się, ale tym razem tak na poważnie – do naprawienia wyrządzonych przez siebie szkód. Po prostu oczyść się.
  • Na kilka godzin odizoluj się od innych homo sapiens i wsłuchaj się w to, do czego rwie Ci się serce. Przestań myśleć kategoriami dobrze płatnej pracy i chodliwych studiów. Nawet jeśli na takie pójdziesz, to musisz wiedzieć, czego chcesz naprawdę. Pamiętaj, że ekonomia na SGH nie wyklucza marzeń o rzeźbie w marmurze.
  • Nazwij swój najbardziej utrudniający Ci życie kompleks. Najlepiej zapisz to na kartce, a kartkę spal. A potem zrób wszystko, żeby on zniknął. I to nie tak do połowy…
  • Przestań myśleć o sobie życzeniowo.

Czy potrzebne Ci są życiowe porządki?

 

Porządkowanie życia dotyczy osób, które:

  • Czują, że robią kompletnie nie to, co by chciały (miałam przecież uczyć się włoskiego, nie rosyjskiego!).
  • Nie umieją ułożyć sobie dobrych stosunków z tymi, na których im zależy (prowadzą wojnę podjazdową z rodziną).
  • Źle się czują we własnej skórze, nie akceptują siebie.
  • Nie mają pojęcia, o co im w życiu chodzi (typowy brak celów blisko ­i dalekosiężnych).
  • Żyją złudzeniami na swój własny temat (nie mają realnej oceny, bo karmiono ich obelgami lub niezasłużonymi komplementami).

Jeśli jesteś w którejś z tych grup i męczysz się, to może spróbujesz razem z nami zabrać się do porządków w swojej głowie.