Maria Konopnicka – Rota

Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród,
Nie damy pogrześć mowy!
Polski my naród, polski lud,
Królewski szczep Piastowy,
Nie damy, by nas zniemczył wróg…
– Tak nam dopomóż Bóg!

Do krwi ostatniej kropli z żył
Bronić będziemy Ducha,
Aż się rozpadnie w proch i pył
Krzyżacka zawierucha.
Twierdzą nam będzie każdy próg…
– Tak nam dopomóż Bóg!

Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz,
Ni dzieci nam germanił.
Orężny wstanie hufiec nasz,
Duch będzie nam hetmanił,
Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg…
– Tak nam dopomóż Bóg!

Kiedy i w jakich okolicznościach powstał wiersz?

Najstarsza wersja Roty pochodzi z roku 1908. Tekstem tym Konopnicka przyłączyła się do protestu Polaków przeciwko nasilającej się od końca XIX wieku w zaborze pruskim polityce germanizacyjnej. Zgodnie z pierwotnym zamierzeniem autorki Rota miała być odpowiedzią na ustawę rządu pruskiego o przymusowym wywłaszczeniu Polaków z ziemi.

W roku 1894 w Poznaniu powstała specjalna organizacja – Hakata (skrót od nazwisk jej założycieli: Hansemanna, Kenemanna i Tiedemanna), która zajmowała się wykupywaniem ziemi od Polaków i przekazywaniem jej w ręce niemieckich osadników. W stosunku do chłopów stosowano nawet przymusowe wywłaszczenia, tak zwane rugi pruskie. Do rangi symbolu urósł opór polskiego chłopa Michała Drzymały: gdy władze pruskie zakazały mu wybudowania domu na gruncie odkupionym od Niemca, w roku 1904 zamieszkał na tym terenie w wozie cyrkowym. Niemiecki stał się językiem urzędowym. W szkołach germanizowano dzieci. Słynny był, wymierzony przeciwko zabiegom germanizacyjnym, strajk uczniów we Wrześni w latach 1901-1902.

Konopnicka chciała swym utworem umocnić patriotyzm ówczesnych Polaków, podsycić ich opór i bunt wobec zabiegów zaborcy. Znane są dwie wersje Roty: trzyzwrotkowa i czterozwrotkowa. Popularność zyskała wersja pierwsza, ale nie w dokładnym kształcie z 1908 roku, lecz z poprawkami redakcyjnymi, których autorka dokonała w roku 1910.

Jaki gatunek reprezentuje utwór?

Rota jest utworem lirycznym; liryka to rodzaj literacki obejmujący utwory, których istotę stanowi wyrażanie uczuć, przeżyć i przekonań nadawcy – podmiotu lirycznego. Reprezentuje lirykę patriotyczną. Tradycja tego nurtu sięga starożytności. Za jego twórcę uważa się, żyjącego w VII wieku p.n.e., greckiego poetę Tyrtajosa, znanego bardziej pod rzymskim imieniem Tyrteusz. Dał on początek liryce zaangażowanej, wzywającej do ofiar i poświęcenia za ojczyznę; jego imię tak zrosło się z klimatem utworów zagrzewających do walki, że wiersze o takim charakterze zaczęto określać mianem poezji tyrtejskiej. Co decyduje o tym, że Rotę można zaliczyć do poezji tyrtejskiej? Tematyka skupiona wokół spraw narodowych: obrony rodzinnej ziemi, języka i tradycji; bunt przeciwko wrogowi, wyraźna zachęta do poświęcenia za ojczyznę: „Do krwi ostatniej kropli z żył/ Bronić będziemy Ducha”.

Rota jest hymnem, czyli uroczystą pieśnią pochwalną, sławiącą wartości otoczone powszechnym szacunkiem. Źródłem europejskiej tradycji gatunku są antyczne hymny greckie. W średniowieczu hymn należał do podstawowych gatunków kościelnej poezji chrześcijańskiej. Od romantyzmu natomiast, prócz tematyki religijnej, zaczął wyrażać także inne ludzkie przeżycia, etyczne, filozoficzne. Co decyduje o tym, że utwór Konopnickiej można uznać za hymn? Istnienie zbiorowego podmiotu lirycznego; patetyczny ton; kończące każdą zwrotkę wezwanie do Boga; podniosłe słownictwo: „orężny hufiec”, „Duch”, „złoty róg”; patetyczne metafory, hiperbole, choćby: „Twierdzą nam będzie każdy próg”.

Jakie znaczenie ma tytuł wiersza?

Nieużywane w dzisiejszej polszczyźnie słowo „rota” miało niegdyś wiele różnych znaczeń. Między innymi od średniowiecza rotą nazywano trybunał papieski – najwyższy sąd w Kościele katolickim. Z czasem określenie to rozszerzyło się także na inne sądy oraz na składane przed nimi uroczyste przysięgi. Do tego właśnie znaczenia odwołuje się poetka: tytuł podkreśla, że wiersz ma charakter podniosłego, niemal uświęconego przyrzeczenia, obietnicy, ślubowania.

Z kim można utożsamiać ­podmiot liryczny?

Kreacja podmiotu lirycznego jest tu czytelna i jednoznaczna. Podmiot zbiorowy, zgodnie z intencjami autorki wyrażonymi wprost w pierwszej zwrotce, należy utożsamiać z ogółem Polaków: „Polski my naród, polski lud”. Wyrażając uczucia i poglądy ogółu, we wszystkich zwrotkach, konsekwentnie posługuje się pierwszą osobą liczby mnogiej.

Co stanowi główny problem utworu?

Wiersz Konopnickiej, choć ma charakter uroczystego zbiorowego ślubowania, przyrzeczenia, jest w zasadzie apelem. Apelem do najszlachetniejszych uczuć Polaków: odwołuje się do miłości do rodzinnej ziemi, języka, historii, Ducha – do wspólnoty dziejów, poczucia narodowej solidarności, do troski o przyszłość dzieci, do wiary w Boga. W każdej strofie zostaje wyraźnie wskazany wróg, wobec którego – w imię tych wartości – naród polski ślubuje sprzeciw: „nie damy, by nas zniemczył wróg”; „krzyżacka zawierucha”; „ni dzieci nam germanił”. Konopnicka przywołuje aż trzy historyczne określenia zachodniego sąsiada Polski, w ten symboliczny sposób przypominając długą historię jego zaborczości.

Oto, w jaki sposób poetka, wychodząc od powszedniej, realnej sytuacji, nadaje utworowi coraz bardziej patetyczny charakter i, zarówno w warstwie treściowej, jak i stylistycznej, zbliża go do wieszczej poezji romantyków i czyni zeń wizyjną zapowiedź zwycięskiej walki o wolność.

Deklaracje z pierwszej strofy są bardzo konkretne. Zbiorowy podmiot liryczny, naród polski, zapowiada, że nie odda rodzinnej ziemi i nie pozwoli zniszczyć swojego języka. Prawo do tych wartości i tożsamość narodową potwierdza, sięgając do historii – przypomina, że wywodzi się z królewskiego słowiańskiego szczepu Piastów.

Zwrotka druga rozpoczyna się od zapewnienia na miarę romantycznej poezji tyrtejskiej: „Do krwi ostatniej kropli z żył/ Bronić będziemy Ducha”. Autorka wykracza już poza konkret i wprowadza abstrakcyjne pojęcie Ducha, które można rozumieć jako ducha polskości. Potem pojawiają się kolejne metafory: rozpadająca się w „proch i pył/ Krzyżaka zawierucha” i hiperboliczny, czyli wyolbrzymiony, obraz oporu Polaków, którego przyczółkiem będzie każdy polski dom: „Twierdzą nam będzie każdy próg”.

Zwrotka trzecia ma charakter typowo wizyjny, a przepajający cały utwór patriotyzm zyskuje tu wymiar optymistyczny. Padają zdecydowane słowa: „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz” – to, nieco już zleksykalizowana, metafora poniżania – „Ni dzieci nam germanił”. Pojawia się romantyczna przenośnia czynu zbrojnego: „Orężny wstanie hufiec nasz,/ Duch będzie nam hetmanił”. Chociaż nie pada ani jedno słowo o kończącym walkę zwycięstwie Polaków, trudno oprzeć się wrażeniu, że jest nam ono z góry przeznaczone, pewne. Przecież Polakom „hetmani” – czyli przewodzi – wzywany już wcześniej Duch, sygnał do walki ma zabrzmieć ze złotego rogu (to symbol rodem z Wesela Wyspiańskiego, którego premiera, tak jak i Roty, odbyła się w Krakowie, tyle że w roku 1901!), a walkę uświęca sam Bóg – każdą strofę kończy wers będący bezpośrednim zwrotem do Niego: „Tak nam dopomóż Bóg”.

Jakie środki stylistyczne zastosowane w wierszu mają dla jego wymowy szczególne znaczenie?

Tym dostrzegalnym najwcześniej jest refren, czyli dosłowne powtórzenie w każdej zwrotce całego ostatniego wersu. Powtórzenie tych właśnie słów zbliża Rotę do modlitwy, której celem jest nawiązanie, przez wypowiadających tekst, kontaktu z Bogiem. W tekście Konopnickiej refren służy też podkreśleniu wagi formułowanych zobowiązań. Rota łączy patriotyczne przyrzeczenie z prośbą do Boga, aby pomógł Polakom w nim wytrwać.

Drugi łatwo dostrzegalny zabieg to archaizacja. Archaizmem słownikowym jest sam tytuł wiersza. Człowiek z początku XX wieku powiedziałby nie „rota”, lecz „przysięga”. Archaizmami fleksyjnymi są staropolskie formy „rzucim” zamiast „rzucimy” i „pójdziem” zamiast „pójdziemy”. Nawiązaniem do historii jest nazwanie Niemców Krzyżakami, a ruszającego do boju oddziału orężnym hufcem. Konopnicka świadomie posługuje się nieużywanymi przez współczesnych formami gramatycznymi i wyrazami. Zależy jej na tym, by nadać tekstowi charakter starszego niż jest w istocie, zakorzenionego, osadzonego w narodowej tradycji.

Jak ocenić utwór?

Mamy do czynienia z jednym z narodowych hymnów, utworem świętością. Od chwili jej powstania upłynął już prawie wiek, a Rota ciągle budzi wzruszenie i wywołuje u czytelników poczucie wspólnoty z generacjami Polaków, którzy walczyli o naszą wolność.

Jej szczególne znaczenie dostrzegli już współcześni. W 1910 roku Feliks Nowowiejski skomponował do tekstu muzykę i Rota, tak jak hymny antyczne i średniowieczne, zaczęła funkcjonować jako pieśń. Po raz pierwszy wykonana została 15 lipca 1910 roku przez chóry z całej Polski w dniu odsłonięcia pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie – w trakcie uroczystości zorganizowanych dla uczczenia pięćsetlecia bitwy pod Grunwaldem. Mało tego, wkrótce zaczęła pełnić funkcję nieformalnego hymnu narodowego. Po pierwszej wojnie światowej była jedną z pieśni kandydatek do miana oficjalnego hymnu. Przegrała z Mazurkiem Dąbrowskiego, który oficjalnie został hymnem narodowym w roku 1926. Do dziś jednak jest śpiewana w kościołach jako pieśń religijna, zwłaszcza podczas szczególnie uroczystych ­nabożeństw.

Zobacz:

Maria Konopnicka

Rota – Maria Konopnicka

Jakie tematy podejmowała w swojej twórczości Maria Konopnicka?

PODYSKUTUJ: