Na podstawie wiersza Bronisława Maja *** (Otwieram okno) odpowiedz na pytanie: jak rozumieć paradoks – „dojrzeć do tego, aby być jak dziecko”?

Podmiot liryczny w wierszu Bronisława Maja *** (Otwieram okno) opisuje widok z okna w czerwcowy dzień w Krakowie:

Otwieram okno: jest czerwcowy dzień, są
światła błyszczące na rzece,
która nazywa się Wisłą, są mosty, wieże
o kopułach zielonych jak drzewa, są drzewa (…)

W następnych wersach mówi, że to, co widzimy wokół nas, istnieje i jest prawdą. Ale po chwili dodaje:
„nie spodziewaj się więcej, nie pytaj”. Zadawanie bowiem pytań, dlaczego istnieje świat, dlaczego jest taki, a nie inny… nie ma sensu. Dlaczego? Bo świat jest dla człowieka wielką tajemnicą i w tym wypadku dorosłość nic nie pomoże. Ludzie zawsze będą dziećmi, bo nigdy nie zdołają poznać wszystkiego i odpowiedzieć sobie na wszystkie pytania. Stąd paradoks: „dojrzeć do tego, aby być jak dziecko”.

Paradoks to twierdzenie lub określenie zaskakujące, nieoczekiwane, niezgodne z naszym sposobem myślenia. Jest to jeden ze środków poetyckich stosowanych w poezji. W wierszu Bronisława Maja najpierw podmiot liryczny stwierdza: „czas już dojrzeć”, a potem dodaje: „aby być jak dziecko”. I kiedy czytamy te słowa, czujemy, że nie są to te, których moglibyśmy się spodziewać.

Zobacz:

Bronisław Maj – * * * Kto da świadectwo tym czasom…

Bronisław Maj – Kto da świadectwo tym czasom (pytania i odpowiedzi)