Model miłości w utworach Petrarki

Wstęp I

„Sonety do Laury” to dzieła, które przyniosły Petrarce największą sławę. W 366 utworach – olbrzymia większość z nich to sonety – poeta przedstawił historię swojej miłości do ukochanej Laury, której obraz wyidealizował i uwznioślił. Poeta relacjonował zmienne stany emocjonalne, które towarzyszą miłości – napięcie, smutek, euforia, melancholia, wzburzenie. Taki sposób przedstawiania miłości spotkał się z uznaniem późniejszych twórców. Wielu zaczęło go naśladować, bo w spostrzeżeniach Petrarki, dotyczących natury miłości, było sporo prawdy.

Wstęp II

Miłość ma ogromne znaczenie w życiu człowieka. Jest jednym z najważniejszych uczuć, jakie przeżywamy. Tematem sonetów Petrarki jest dziwna natura miłości, która daje zarazem ból i szczęście, radość i smutek, ukojenie i życie na granicy wytrzymałości nerwowej. Nadawca wypowiedzi w sonetach, „ja” liryczne, to człowiek we władaniu miłości. Pragnie przybliżyć czytelnikowi swój stan ducha, swoje rozterki. Na ogół, gdy jesteśmy zakochani, nie uświadamiamy sobie, że istotą miłości oprócz szczęścia i euforii jest również cierpienie. Petrarka znakomicie zdawał sobie z tego sprawę.

Rozwinięcie

Przyjrzyjmy się Sonetowi 132. Nadawca wypowiedzi lirycznej zastanawia się w nim, co właściwie czuje: „Jeśli to nie jest miłość – cóż ja czuję?”. A jeśli to uczucie można nazwać miłością – w czym tkwi jego istota? Zakochanym targają sprzeczne uczucia, niekiedy paradoksalne. Mężczyzna, podmiot luryczny, odczuwa „słodycz cierpienia”, łzy i palący ogień… Miłość to uczucie, które czujemy dobrowolnie… Lecz zarazem jesteśmy zniewoleni.

Wiersz wypełniają przemyślenia nad sensem i istotą miłości, sformułowane w dużej mierze za pomocą dramatycznych pytań retorycznych, np. „Jeśli z mej woli płonę – czemu płaczę?”. Poeta nie jest w stanie zgłębić natury miłości, choć poczynił wiele ważnych spostrzeżeń. Oto miłość jest rzeczą dobrą dla człowieka, lecz jej przeżywaniu (paradoksalnie!) towarzyszy gorycz i cierpienie. Ale owo cierpienie jest przecież słodkie – to kolejna ważna uwaga na temat miłości. Poza tym miłość jest jak wielki ogień, rozpalający serce i duszę człowieka, i chociaż temu ogniowi towarzyszą łzy, to nie są one w stanie zgasić namiętności. Nazywa miłość „śmiercią żywą” i „radosną rozpaczą” – tak więc żeby ukazać jej dziwną naturę, ucieka się do oksymoronów. Człowiek, owładnięty miłością, został przyrównany do samotnego żeglarza na pełnym morzu. Jego statek nie ma żagli ani steru, bo… miłość sama nas unosi. Nie panujemy nad uczuciem, nad tym, co robimy. Zachowujemy się jak wariaci i i tracimy umiejętność trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość. Zakochany sam nie wie, czego pragnie: „Płynę, nie wiedząc już sam, czego pragnę”. Metafora żeglarza jest tu bardzo ważna – zakochany, tak jak żeglarz na morzu, czuje się bezradny, zagubiony i samotny. Cierpi… Lecz czy chciałby zrezygnować z tego cierpienia? Zapewne nie! Oto zagadka miłości… Zakochany ukazany w tym wierszu nie jest nawet pewny, czy żyje, bo stan jego ducha sprawia, że nie jest w stanie normalnie funkcjonować.

„Ja” liryczne zdaje sobie sprawę z tego, że miłość ma nad nim ogromną władzę i przewraca jego życie do góry nogami. W duszy mężczyzny toczy się walka między dwiema potężnymi siłami, wolą i rozumem. Jak widzimy, miłość bynajmniej nie jest uczuciem pełnym harmonii i spokoju, gwarantującym szczęście. To, co może nam zagwarantować miłość to… konflikt wewnętrzny, tragiczne rozdarcie.

Przyjrzyjmy się teraz innemu sonetowi – Pokoju mieć nie mogę… Aby ukazać naturę miłości, autor odwołuje się do metaforyki batalistycznej. Bo miłość to walka z samym sobą. Oto przykłady: „wojska nie szykuję”, „pokoju mieć nie mogę”. Zakochany… zarazem czołga się po ziemi i fruwa, zagarnia dla siebie cały świat i nie ma nic. Niby jest człowiekiem wolnym, a jednak „ciężą mu kajdany”. Miesza płacz ze śmiechem, karmi się boleścią… Żyje na granicy jawy i snu, życia i śmierci.

Zakończenie

Wybrałam te dwa utwory, bo pokazują one, jak potężną siłą jest miłość, jak trudno ją zdefiniować, jak wielką jest ona męką i jak wielkim zarazem szczęściem. To uczucie pełne sprzeczności, kontrastów. Zakochany nie może zaznać spokoju – wyraźnie to widać w obu wybranych przeze mnie sonetach.

Zobacz:

Jakie problemy porusza Petrarka w sonetach?

Francesco Petrarka – Sonet 90

Sonety do Laury Petrarki