Był największym chyba w poezji polskiej piewcą magii nocy, muzyki, Krakowa, Anina i… Mazur. Kochał muzykę, grał na skrzypcach i uwielbiał Bacha.

Konstanty Ildefons Gałczyński (1905-1953)

Pochodził z warszawskiej rodziny drobnomieszczańskiej, kolejarskiej. W dzieciństwie podczas I wojny światowej był ewakuowany do Rosji, chodził w Moskwie do szkoły. Debiutował w latach 20., należał do grupy literackiej Kwadryga. W 1930 r. ożenił się z Natalią Awałow, mieli córkę Kirę. Mieszkał krótko w Berlinie jako referent kulturalny, w Wilnie, Warszawie i podwarszawskim Aninie. Współpracował z prawicowym tygodnikiem Prosto z mostu, co potem po wojnie bardzo mu wypominano. Brał udział w kampanii wrześniowej, dostał się do niewoli niemieckiej, tam też spędził w oflagu resztę wojny.

Przez pewien czas przebywał na Zachodzie, aż po wielu wątpliwościach w 1946 r. powrócił do Polski. Zamieszkał w Krakowie, współpracował m.in. z Przekrojem, mieszkał też w Szczecinie i Warszawie. A jego drugim domem była leśniczówka Pranie na Mazurach, niedaleko Rucianego.

Z Konstantym Ildefonsem Gałczyńskim skojarz:

  • Leśniczówkę Pranie i ukochane Mazury, na których powstały Pieśni – testament poetycki autora i Kronika olsztyńska – wyraz miłości do lata i przyrody.
  • Olśnienie magią Krakowa i nocy z wiersza Zaczarowana dorożka.
  • Wiersz Małe kina, chwalący urok małych kin w czasach, gdy nikt nie słyszał jeszcze o multipleksach.
  • Fantastyczne, wyidealizowane światy snów i marzeń w takich wierszach, jak Podróż do Arabii szczęśliwej i Prośba o wyspy szczęśliwe.
  • Piękne wiersze miłosne, np. Rozmowę liryczną czy niektóre wiersze z cyklu Pieśni.
  • Groteskę, najwyraźniej ujawniającą się w Teatrzyku „Zielona Gęś”.
  • Hołd złożony Bachowi, muzyce – w Pieśniach i innych utworach.
  • Szarpaninę po drugiej wojnie światowej, po której poeta powrócił z niewoli niemieckiej z oflagu – wprost do komunistycznej Polski. Miał niewygodną z punktu widzenia władz przedwojenną przeszłość (współpracował z prawicowymi gazetami, nie był komunistą). Przeżywał rozterki: wracać czy nie wracać do kraju – oddają je Notatki z nieudanych rekolekcji paryskich.
  • Akademie z okazji socjalistycznych świąt, w czasie których chętnie recytowano wiersze poety, szczególnie te na temat ojczyzny i pracy – poeta starał się, z powodzeniem, odnaleźć w komunistycznym systemie (choć pod koniec życia padł ofiarą szkalowania), a poza tym chyba naprawdę wierzył w to, że „stoimy przy życiu, żono, jako tkacze przy swych krosnach”.

 

Najbardziej znane wiersze poety

Spotkanie z matką

Typ liryki
To liryka bezpośrednia. Ujawnia się podmiot liryczny, który wypowiada się w pierwszej osobie. Jest też „ty” liryczne (do którego zwraca się osoba mówiąca w wierszu) – to matka podmiotu lirycznego.

Tytuł wiersza
Sugeruje formę kontaktu podmiotu lirycznego z matką. Ale czy rzeczywiście jest to spotkanie? Można odpowiedzieć na to pytanie: tak i nie. Dlaczego? Bo jest to spotkanie nierealne, szczególne. Matka zaistniała na chwilę w wyobraźni podmiotu lirycznego. To po prostu spotkanie w wyobraźni, więc jednak spotkanie.

Podmiot liryczny
To dorosły mężczyzna, który tęskni za swoją matką. Podmiot liryczny możemy utożsamić z autorem wiersza – Gałczyńskim.

Nastrój wiersza
Dostojny, spokojny. Nastrój tworzy noc, księżyc, gwiaździsty pył, wspomnienie ciepłego sierpnia.

Symbole w wierszu
Noc, fale i samotny żagiel symbolizują samotność i tęsknotę podmiotu lirycznego za matką.

Wspomnienie matki
Podmiot liryczny wspomina matkę bardzo tkliwie. Kojarzy mu się z kimś kochanym, wspaniałym, kto dawał poczucie bezpieczeństwa:

Byłem wtedy mały jak muszelka,
a czarna suknia matki szumiała
jak Morze Czarne.

Dzięki takiemu porównaniu widać stosunek podmiotu lirycznego do matki. Jako mały człowiek autor dobrze czuł się w towarzystwie matki, bo dobrze jest być małą muszelką przyczepioną do fal przyjaznego morza. Chociaż to kontrast, bo muszelka jest mała, a morze przeogromne, to związek między tymi dwiema istotami jest silny i nierozerwalny.

Sytuacja poety
Jest noc, a dla poetów to chwila tworzenia. Poeta zarysowuje taki obraz: on sam pochylony nad papierami, przy lampie naftowej, wspomina matkę.

Pytania do matki
Podmiot liryczny zadaje szereg pytań. Są one skierowane do matki:

Wczoraj szpilkę znalazłem w trzcinach –
do włosów. Czy to nie twoja?

Czy to są pytania, na które podmiot liryczny oczekuje odpowiedzi? Na pewno nie. Życzyłby sobie widzieć matkę, może wiedzieć, że np. szpilka należy do niej – świadczyłoby to o jej bliskości, obecności. Bo przecież zawsze czyjeś drobiazgi przypominają nam osobę, której nie ma.

Dlaczego ogórek nie śpiewa

Tytuł jest absurdem, zakłada – choć w formie pytania – rzecz niemożliwą. Burzy porządek świata. Wyraża jednocześnie bunt przeciw ustalonym prawom. Bo dlaczego nie mielibyśmy się buntować?

Pytanie to, w tytule postawione tak śmiało, choćby z największym bólem rozwiązać by należało.
Słowa są bardzo poważne, co świadczy o tym, że nie ma tu miejsca na żarty. Mimo wszystko nie sposób się nie uśmiechnąć. Dlaczego? Śpiewanie ogórka nie pasuje nam do poważnego tematu.

Jeśli ogórek nie śpiewa,
i to o żadnej porze,
to widać z woli nieba
prawdopodobnie nie może.

W wierszu zwróćcie uwagę na obrazową personifikację (uosobienie) ogórka, który cierpi, czuje i płacze, oraz na metaforę: „W słoju nocą łzy przelewa zielone”.

Zobacz:

Konstanty Ildefons Gałczyński – Pieśń o żołnierzach z Westerplatte

Zanalizuj i zinterpretuj wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego Serwus, madonna.

Konstanty Ildefons Gałczyński – Rozmowa liryczna

Konstanty Ildefons Gałczyński – Dlaczego ogórek nie śpiewa

Konstanty Ildefons Gałczyński – Spotkanie z matką