Reguły ludowej moralności zawarte w II części Dziadów Adama Mickiewicza.

Romantycy przepadali za tematyką ludowości – to znaczy wiejskich obyczajów, opowieści, sposobu życia. Lud – to ludzie wsi, wieśniacy, w oczach romantyków prości, prawdziwi, żyjący blisko natury, więc szczerzy w uczuciach, choć niewykształceni. Był początek wieku XIX, młodzi poeci stwierdzili, że prawdy w księgach nie znajdą, i szukali jej gdzie indziej – między innymi w mądrości ludu.

  • Co to znaczy: szukali prawdy?
    A otóż: odpowiedzi na podstawowe, ale najtrudniejsze pytania ludzkie: o śmierć i życie, przemijanie, dobro i zło. Nas obchodzi w tej chwili najbardziej dobro i zło, bo one są przedmiotem moralności.
  • Jak postępować dobrze, a co jest grzechem? Czyn dobry i czyn zły, za co nagroda, za co kara?
    Odpowiedzi bywają różne, natomiast kodeks praw ludu nie ma wątpliwości.

Romantycy lubili powoływać się na ów kodeks, pokazywać te proste, ale sprawiedliwe prawa. Uczynił to również Mickiewicz w Dziadach. Okazją znakomitą do zaprezentowania tu wiejskich praw był ludowy obrzęd dziadów, stary pogański zwyczaj przywoływania duchów zmarłych. Przywołuje się je po to, by pomóc odkupić ich grzechy, ocenić winy, ułatwić drogę do nieba. Sceneria jest prawdziwie romantyczna: noc, kaplica, świece, groby – oto II część Dziadów. Akcja następująca: zgromadzeni przywołują duchy i obserwujemy, jak przybywają trzy rodzaje duchów. Upiory zwierzają się ze swoich problemów, a lud decyduje, czy może im pomóc, czy nie, wygłaszając za każdym razem moralne przesłanie. I tu właśnie, w tych przesłaniach tkwi to, co najważniejsze, to, o co pyta temat – reguły ludowej moralności.

Jakie to reguły?

  • Przybywają pierwsze dusze: to dwie dziecięce duszyczki, które niczym nie zgrzeszyły. Czemu więc kołatają się po świecie, proszę o ziarnka gorczycy, zamiast wygodnie buszować wśród aniołów? Moralność ludowa mówi:

Kto nie doznał goryczy ni razu
Ten nie dozna słodyczy w niebie.

Czyli, że życie bez cierpień to życie niepełne, bez trudu, bez smutków – to życie nieprawdziwe i grzeszne. Ale grzech też to niewielki – ziarnka gorczycy wystarczą, by dzieci odleciały zadowolone.

  • Gorsza sprawa z drugim duchem (i tu uwaga, bo spotkania z tym duchem wymagają programy i podręczniki). Drugi duch – to duch złego Pana. Był okrutny, nie miał serca ani litości dla ludzi ubogich. Pozwalał, by jego poddani umierali z głodu – kazał odgonić od wrót matkę z głodnym dzieckiem, obić dla przykładu chłopa, który ukradł parę jabłek. Teraz wrota nieba są dla niego zamknięte, tuła się skazany na wieczne umieranie z głodu. Gdyby go ktoś nakarmił! Ale chmary kruków i ptaków nocnych nie dopuszczą do niego ani okruszyny jadła: to duchy ludzi przez niego skrzywdzonych. Nie ma dla niego miłosierdzia, oto, co mówi lud:

Bo kto nie był ni razu człowiekiem,
Temu człowiek nic nie pomoże.

Oto ludowa wykładnia dobra i zła: nie okazałeś ludzkich uczuć, obca ci była litość i współczucie – nie będą one miały dostępu do ciebie. Sam odrzuciłeś łaskę i miłosierdzie, nie miałeś ich dla innych – skazałeś sam siebie. Trzeba w życiu być człowiekiem i współczuć innym.

  • Duch trzeci, który przybył na uroczystość dziadów, jest dużo sympatyczniejszy od złego Pana. I z pewnością ładniejszy: to Zosia, najpiękniejsza dziewczyna z wioski. Czy wiesz, czym zgrzeszyła? Brakiem miłości, lekceważeniem ludzkich uczuć! Kokietowała młodzieńców, wyśmiewała ich uczucia, sama nie kochała nikogo naprawdę. To grzech, bo:

Kto nie dotknął ziemi ni razu,
Ten nigdy nie może być w niebie.

Prawdziwe ludzkie życie – to również prawdziwa ziemska miłość. Ale nie ma się co zbytnio martwć: Zosi kazano latać i marzyć o tym, by też mogła ofiarować swą miłość, jeszcze dwa lata. Potem pokuta zostanie wypełniona i dziewczyna uspokoi się w niebiosach.

Oto więc reguły ludowej moralności zawarte w II części Dziadów:

  • Największym grzechem jest okrucieństwo i brak ludzkich uczuć, obojętność wobec ludzkiego cierpienia i nieszczęścia. To grzech ciężki.
  • Również lekceważenie ludzkich uczuć i odrzucenie miłości jest złe. To grzech średni.
  • Nawet życie pełne słodyczy i szczęście, bez trudów i goryczy jest grzeszne. Ale to grzech lekki.

Czy taki kodeks przemawia do nas, ludzi współczesnych?
Pewnie najtrudniej zrozumieć przewinienie dzieci, które niczego złego nie uczyniły. Ale to takie ludowe widzenie prawdziwego życia ludzkiego: za słodkie też być nie powinno.

 

Gdybyś wypowiadał się na ten temat:

  • Śmiało wymień słowo „moralność” ze słowem „etyka”. Etyka ludu – to to samo co moralność, a bardzo uatrakcyjnia wypowiedź.
  • Wspomnij, że temat moralności ludowej pojawia się wielokrotnie w balladach Mickiewicza. Obojętne, którą pamiętasz: Lilije, Świteziankę czy inną – na pewno jest w niej wina i kara i ludowy wyrok.
  • Polemizuj! Prawo ludowe nie musi w każdym punkcie zgadzać się ze współczesnym pojmowaniem dobra i zła. Moralność zmienia się również z upływem czasu i epoki. Są rzeczy niezmienne, a są takie, które ulegają zmianie. Te zmienne najszybciej znajdziesz w sferze obyczajów i mody. Wszak jeszcze sto lat temu sprawą niemoralną było rozmawiać sam na sam z mężczyzną. A wyjść bez kapelusza i przyzwoitki? Niedopuszczalne!

Zobacz:

Druga część Dziadów jako wykładnia ludowej moralności.

Druga część Dziadów jako wykładnia ludowej moralności.

Dziady cz. II na egzaminie

Dziady część II – Adam Mickiewicz

Jak kultura ludowa odzwierciedla się w twórczości Adama Mickiewicza?

Moralność – motyw literacki