Oskarżam Widmo. Skonstruuj mowę sądową na podstawie II części Dziadów Adama Mickiewicza.

Konstrukcja pracy
W wypracowaniu wystarczyło napisać mowę oskarżycielską, zaczynającą się np. od słów: Wysoki sądzie!
To właśnie w niej mogła zawrzeć się historia pana Kruka i pani Sowy. A właściwie tylko fragmenty tych historii potraktowane jako argumenty przeciw Widmu, czyli elementy oskarżenia.

Dobór słownictwa…
zdradza, że autorka sprawnie posługuje się piórem. Chętnie używa zwrotów i wyrażeń typowych dla rozprawy:
„Sprzeciw!”,
„mój klient”,
„zarzuty”.

Wypracowanie

W kancelarii odwiedzili mnie pani Sowa i pan Kruk. Domagali się oskarżenia osoby, przez którą w życiu wiele cierpieli. No cóż… Wbrew pozorom sprawa nie była prosta, gdyż pan Widmo zaangażował… najlepszego adwokata w mieście! Zaczęłam od powołania na świadka pana Kruka. Czy mógłby pan w skrócie opowiedzieć nam dzień, w którym znalazł się pan w sadzie oskarżonego? – spytałam.
– Oczywiście. Była jesień. Gdy opadając z sił (nie jadłem przez trzy dni), spacerowałem po wsi, ujrzałem zarumienione jabłuszka… Nie mogłem się wprost powstrzymać, aby nie spróbować jednego z nich.
– Co było dalej?
– Ten grubianin ukrył się w krzakach i…
– Sprzeciw! – przerwał mój przeciwnik – to jawne obrażenie mojego klienta!
– Podtrzymuję sprzeciw. Proszę mówić dalej…
– No więc pan Widmo wyskoczył zza krzaków i zaciągnął mnie przed sąd. Najgorliwiej domagał się dla mnie bardzo surowej kary!!! Ostatecznie – dotkliwie mnie pobito…
Ława przysięgłych ze zrozumieniem słuchała. O to chodziło!
– Co na to obrona? – spytał sąd.
– Chciałbym również przesłuchać świadka.
Przed rozprawą zapoznałem się z pańskimi aktami – zaczął. – Nieraz był już pan karany! Za złodziejstwo, naruszenie cudzej własności, obrazę osób publicznych. Czy pan Widmo nie miał słuszności, stawiając pana przed sądem?!
– Jaką kradzież?! – zdenerwował się pan Kruk.
– Kradzieżą nazywamy zabranie lub przyporządkowanie sobie przedmiotów osób należących do kogoś innego. Jest ona krytykowana przez Kościół w VII przykazaniu i karana przez prawo. Naprawdę uważam, że marnujemy czas, siedząc tutaj i oskarżając niewinnego człowieka! Przez wiele lat był kochającym mężem i ojcem, nieraz wspierał finansowo potrzebujących…
…ławę przysięgłych i sędziego! – krzyknął ktoś z tyłu i natychmiast został wyprowadzony z sali.
– Jeżeli chodzi o oskarżenia pana Kruka i pani Sowy – ciągnął dalej obrońca pana Widmo – ktoś podkradał jabłka mojemu klientowi – zgodnie z prawem został ukarany, a ta biedna kobieta… Pan Widmo nie był zobowiązany jej pomagać! Przykro mi… Zarzuty są niedorzeczne. Ilu z nas tu zebranych postąpiłoby tak samo?

Nadszedł czas na moją mowę końcową:
„Głodnych nakarmić, spragnionych napoić…” jakże znany nam cytat, jakże często przez nas powtarzany w kościele… Pan Widmo o nim zapomniał. Jednak dopuścił się czynów jeszcze gorszych – skazał mojego klienta na pobicie, a kobietę wraz z dzieckiem na pewną śmierć! Czy naprawdę aż tak wielu z was postąpiłoby tak samo?! Jeżeli tak – najwyższy czas, by zacząć przeciwdziałać tego typu zachowaniom. Czy i wy zapomnieliście o słowach Pana: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili.”? Nie każę wam powoływać się na prawo boskie lub na to ustalone przez ludzi, proszę was – powołajcie się na własną moralność! Na to, co podpowiada wam umysł, na to, co podpowiada wam serce…

Wyrok ławy przysięgłych:
Pan Widmo otrzyma karę w pełni zasłużoną. Od dnia dzisiejszego aż po wieczność będzie przygotowywał posiłki dla ubogich, odczuwając przy tym głód, którego nie można nasycić…