Piszemy sprawozdanie z wycieczki

30 września pojechaliśmy z klasą na wycieczkę do Malborka. Była to wycieczka autokarowa organizowana przez nasz komitet rodzicielski. Brali w niej udział wszyscy uczniowie naszej klasy i troje opiekunów: wychowawczyni – Pani Maria Nowak, nasza nauczycielka – Pani Anna Zimińska oraz ojciec jednego z uczniów: Pan Janusz Witkowski.

Wszystko zaczęło się punktualnie, zgodnie z planem. O godzinie 6 wyruszyliśmy do Malborka. Podróż umilały nam piosenki z radia i nasze własne gitarowe kompozycje, jak również barwne opowieści pani przewodnik – Ireny Ostrowskiej. Opowiadała nie tylko o samym Malborku i dziejach miasta, ale także ciekawostki związane z kręceniem filmu Aleksandra Forda na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza „Krzyżacy”. Ta polska superprodukcja miała też poważne wpadki! Poznaliśmy również wiele interesujących szczegółów na temat nowych adaptacji filmowych tego dzieła.

Po kilkugodzinnej podróży (z przerwą na obiad) dotarliśmy do dawnej krzyżackiej twierdzy. Było już późno, więc nie mogliśmy zwiedzać zamku, ale za to ruszyliśmy w rejs po rzece.
Wieczorem zamek z pokładu rejsowego stateczku wyglądał szczególnie groźnie, ale i pięknie. Widać było solidne krzyżackie mury rozciągnięte nad Nogatem (odnoga Wisły).

W niedzielę rano piechotą dotarliśmy do zamku. Pogoda była piękna, więc mogliśmy rozkoszować się urokami złotej polskiej jesieni. Przez kilka godzin zwiedzaliśmy krzyżacką twierdzę. Zdziwił nas ogrom zamczyska.
Poznawaliśmy kolejne partie budowli odpowiadające poszczególnym etapom obrony twierdzy. Zbudowano ją tak, by była trudna do zdobycia: podczas walki można było wycofywać się do dalszych, mniej dostępnych części. Dzięki temu Malbork mógł bronić się bardzo długo.

Szczególnie podobały nam się dalsze części twierdzy, w których znajdowała się m.in. siedziba Wielkiego Mistrza. Pokazano nam urządzone w dawnym stylu sale – rekonstrukcje starych wnętrz: zakonnej kuchni czy jadalni.

Poznaliśmy też wiele ciekawostek z codziennego życia zakonników. Szczególne wrażenie zrobiły na nas opowieści o spaniu w ubraniach i butach, które miało pozwolić zakonnym braciom na pełną gotowość do walki.
Zwiedzanie zamku trwało cztery godziny, choć, jak twierdził przewodnik, mogłoby potrwać znacznie dłużej.
W późnych godzinach popołudniowych opuściliśmy krzyżacki gród i udaliśmy się w stronę Warszawy.
Do domów wróciliśmy około dwudziestej trzeciej.
Wycieczka przebiegła zgodnie z planem i sporo nam dała. W dwa dni nauczyliśmy się więcej historii niż w ciągu miesiąca spędzonego w szkole…

 

Piszemy sprawozdanie ze spotkania z pisarzem

Podczas tegorocznych majowych Międzynarodowych Targów Książki nasza klasa odwiedziła Pałac Kultury i Nauki. Inicjatorem wycieczki był samorząd klasowy.

Wizytę na targach, połączoną ze spotkaniem z ulubionymi pisarzami, poprzedziła ankieta na najpopularniejszego pisarza przeprowadzona wśród uczniów naszej klasy (inicjatywa wiceprzewodniczącej Marty Polańskiej).

Bezapelacyjnie wygrał William Wharton – autor „Ptaśka” i „Spóźnionych kochanków”.
Podczas wycieczki do Pałacu Kultury i Nauki, gdzie jak co roku miały miejsce targi, opiekowała się nami polonistka – mgr Agnieszka Sokołowska, która bardzo życzliwie odniosła się do całego przedsięwzięcia.
Pierwsza część wycieczki upłynęła na zwiedzaniu stoisk z książkami poszczególnych wydawnictw. Największym zainteresowaniem cieszyły się stoiska z naszymi ulubionymi powieściami: książkami Małgorzaty Musierowicz, Lucyny Legut i Krystyny Siesickiej oraz Zbigniewa Nienackiego i Edmunda Niziurskiego. Spośród zagranicznych pisarzy najchętniej kupowaliśmy (albo przynajmniej przeglądaliśmy!) Josteina Gaardera i Jonathana Carrolla.

Na targach mieliśmy okazje spotkać wiele znanych osób: widzieliśmy np. Magdę Zawadzka – aktorkę, pamiętną Basię z „Pana Wołodyjowskiego”, znanego psychologa – Jacka Santorskiego, wokalistkę – Koręi wiele, wiele innych osób ze świata kultury i polityki… Z niektórymi udało nam się zrobić zdjęcia, a nawet przeprowadzić miniwywiady, które ukażą się w naszej szkolnej gazetce (nr 3, 4 i 5).

Grupce uczniów udało się również przekonać polonistkę o sensowności ustawiania się w długich kolejkach po autografy Małgorzaty Musierowicz i Jonathana Carrolla. Z kolei polonistka przekonała nas, że warto zdobyć autograf Sławomira Mrożka – wybitnego autora dramatów i rysownika. Już z własnej inicjatywy zdobywaliśmy wpisy księdza Jana Twardowskiego – autora wiersza „Śpieszmy się kochać ludzi”.

Pod koniec wycieczki, w godzinach popołudniowych, dotarliśmy do naszego ulubieńca – Whartona. Niektórzy z nas byli zaskoczeni, że amerykański pisarz jest osobą tak bezpośrednią i bezpretensjonalną i… że wygląda dokładnie tak jak na plakatach promocyjnych.
Ubiera się w sportowe, swobodne rzeczy, ma siwe wąsy i brodę. Uwagę przyciąga już trochę zmęczone, choć przenikliwe spojrzenie.
Wharton udzielił krótkiego wywiadu naszej gazetce (ukaże się w najbliższym numerze 3). Powiedział między innymi, że podoba mu się w Polsce i nigdzie nie ma takich czytelników jak Polacy.
Rozczarowało nas tylko, że nie mógł zbyt długo z nami rozmawiać.
Wizyta na targach z pewnością była owocna i udana – planujemy udział w kolejnych tego typu imprezach. Podczas targów nawiązaliśmy cenne kontakty z wydawnictwami i pisarzami.

Zauważ, że…
sprawozdania są napisane stylem bliskim urzędowemu.

Padają oficjalne sformułowania typu:

  • odbył się,
  • miał miejsce,
  • braliśmy udział w…

Następuje selekcja faktów, skraca się myśli, dokonuje podsumowań.
W sprawozdaniu nie można się rozgadywać! Oto przykłady.

W sprawozdaniu

Pisarz stwierdził, że podoba mu się w Polsce.
Najpierw Basia zapytała pisarza o to, czy podoba mu się w Polsce, ale nic nie odpowiedział, bo nie usłyszał pytania. Potem stwierdził, że tak. A później Basi zaciął się dyktafon. Kiedy zmieniła baterię, Wharton drapiąc się w głowę, odpowiedział na kolejne pytanie.

Nawiązaliśmy kontakty z wydawnictwami.
Ktoś powiedział nam, że pani w niebieskim sweterku jest z wydawnictwa, w którym wychodzą książki księdza Twardowskiego. Podeszliśmy do niej, ale okazało się, że to inna stojąca obok kobieta jest
z tego wydawnictwa. Ona nam pomogła.

Zwróć też uwagę na konstrukcję sprawozdania.
Każde zaczyna się konkretami:

  • podane są miejsce i czas wydarzenia,
  • potem wymienieni są jego uczestnicy,
  • następnie chronologicznie relacjonowany jest przebieg wydarzeń.

Wypracowanie kończy się podsumowaniem. Możemy krótko ocenić przedstawione wydarzenie, podkreślić jego rangę, ocenić, na ile i dlaczego było ważne.

Proponowany plan sprawozdania

1. Wstęp: miejsce, czas, uczestnicy.
2. Część właściwa: relacja z przebiegu wydarzeń, najlepiej wybiórcza i utrzymana w porządku chronologicznym.
3. Podsumowanie, ocena wydarzenia.

Uwaga! Używaj sformułowań bliskoznacznych:

  • Pojechaliśmy, wybraliśmy się, naszym celem był…
  • Dojechaliśmy, dotarliśmy do…, osiągnęliśmy cel podróży
  • Uczestniczyliśmy w.., braliśmy udział w…, zorganizowaliśmy
  • Organizatorem był, przedsięwzięcie zorganizował, imprezę przygotował…
  • Odbywają się, mają miejsce

Zwróć uwagę na sformułowania typowe dla stylu urzędowego i publicystycznego (sprawozdanie jest po części gatunkiem „urzędowym”):

  • udzielił wywiadu,
  • nawiązaliśmy kontakty,
  • był inicjatorem wycieczki,
  • w wyciecze wzięli udział…

Zobacz:

Przepis na sprawozdanie

Napisz sprawozdanie z ostatniej klasowej wycieczki

Sprawozdanie

Sprawozdanie i reportaż