Leopold Staff

Odys

Niech cię nie niepokoją
Cierpienia twe i błędy.
Wszędy są drogi proste,
Lecz i manowce są wszędy
O to chodzi jedynie,
By naprzód wciąż iść śmiało,
Bo zawsze się dochodzi
Gdzie indziej, niż się chciało
Zostanie kamień z napisem
Tu leży taki a taki.
Każdy z nas jest Odysem,
Co wraca do swej Itaki.

Wędrówka w czasie i przestrzeni

Odyseusz krążył po morzu – przygód miał co niemiara, bał się, uciekał, zwyciężał. Samo życie, bo przecież to wszystko to wielka przenośnia. Możemy śmiało nazwać całe swoje życie oceanem, który wcale nie musi być Spokojny. Staff mówi o tym bardzo prosto i bardzo ładnie: na Twojej mapie życia będą manowce i drogi proste, będą cierpienia i błędy, ale one mają prawo tam być. To banalna prawda, ale dobrze ją usłyszeć. Uświadamia sobie człowiek wówczas, że znienawidzony nauczyciel winien nerwicy trzech pokoleń to tylko Cyklop, a koleżanka z III b ma w sobie coś z nimfy Kirke i naprawdę można przy niej zapomnieć o całym świecie. Zupełnie możliwą rzeczą jest też przepłynięcie między Scyllą a Charybdą, np. można zadowolić zarówno ambicje rodziców, dotyczące kariery, jak i przyjaciół, którym w głowie rozrywkowe spotkania. Nawet śpiewowi Syren można się oprzeć: albo się człowiek dobrze przywiąże do masztu, albo ma tak silną wolę, że sam siebie podziwia ogromnie. A Syren w naszych czasach coraz więcej, jedne śpiewają reklamą, drugie niebezpiecznym nałogiem, trzecie żądzą posiadania…
Mówisz, że tego wcale nie ma w wierszu? Tak naprawdę to wszystko ukryte jest we fragmencie:

Wszędy są drogi proste
Lecz i manowce są wszędy
O to chodzi jedynie,
By naprzód iść śmiało.

Optymista czy pesymista?

  • Staff – optymista twierdzi, że najważniejsze jest, by sunąć naprzód. Docenił aktywność ludzką. Dostrzegł, że działanie i dążenie do celu ważniejsze są nawet niż sam cel. I bardziej fascynujące. Poeta nie był pierwszym, który to wymyślił – już wcześniej rozmaici twórcy wierzyli nade wszystko w ludzką aktywność.
  • Staff – pesymista trochę kpi z nas, mówiąc, że zawsze dochodzi się gdzie indziej, niż się chciało. Ładna pociecha w tej mozolnej podróży. Czy człowiek nie jest w stanie przewidzieć swoich dróg, możliwości i przystanków? Nie, ale dojdzie, gdzie ma dojść, jeśli tylko będzie szedł. Nieznane może okazać się zupełnie zadowalające, w końcu gdzieś dochodzimy. A zatem nie jest to takie smutne. Więc jednak – optymista.

Itaka

Nawet w refleksji o śmierci gości optymizm. Ostatnia strofa to przecież obrazek cmentarny, powinien budzić dreszcz. Kamień z napisem: „taki a taki”. Nagrobek z nazwiskiem – kres podróży. A przecież Itaka – to w powszechnym odczuciu bezpieczna przystań, dom, cel podróży i spełnienie marzeń. Wszystko się zgadza. Staff postrzega śmierć jako dotarcie do swojej wyspy, niezależnie od planów, chęci i zapatrywań.

Facebook aleklasa 2

Zobacz:

Leopold Staff – „Deszcz jesienny”

Spotkanie 2. Porozmawiajmy o porównanie. „Ars” Leopolda Staffa.

Interpretacja i analiza wiersza Leopolda Staffa pt. „Odys” TEST