Okazuje się, że ów wdzięczny temat bardzo się w epoce podobał, a w następnych latach nie stracił na popularności.

  • Na przykład średniowieczna Pieśń o Róży dwóch autorów (de Lovrisa i Jana Clopinela) była hitem przez długi czas. Szczególnie część I wierna jest tematowi miłości – pewien młodzieniec wkracza do zaczarowanego ogrodu w poszukiwaniu ukochanej. Wiele się nauczy – bo cała część to pouczenie na temat sztuki miłości, włącznie z wykładem samego Amora. A ukochana? Tak jak lubiło średniowiecze, jest ukryta w symbolicznym krzaku róży.
  • Bardzo ważną gałęzią średniowiecznej literatury, przepełnioną tematem miłości, jest liryka miłosna, szczególnie liryka prowansalska.
    Średniowieczna liryka miłosna rozkwitła w Prowansji XI wieku. Jej twórcami i wykonawcami byli trubadurzy – poeci umilający słowem i muzyką lutni lub harfy dworskie życie. Liryka bowiem jest w tych czasach bardzo związana z muzyką, dzięki czemu dobrze zapada w pamięć słuchaczy i rozprzestrzenia się wśród ludzi. Jakże by inaczej funkcjonowały „modne przeboje” – bez wydawnictw, pism ani radia? Nie należy zresztą wyobrażać sobie trubadura jako ubożuchnego tułacza. Bywali trubadurami ludzie niskiego stanu, ale i biedniejsi rycerze, mieszczanie, a nawet feudałowie: Guillaume de Poitiers lub Wilhelm IX akwitański, który rozsławił się swawolnym czy wręcz sprośnym nurtem w tej twórczości.

O czym śpiewano?
O miłości zmysłowej i o miłości czysto duchowej. O idealnej kobiecie (mamy w tej poezji do czynienia ze słuszną gloryfikacją płci pięknej). I to właśnie trubadurzy wprowadzili pojęcie miłości dwornej, która stała się tak modna na średniowiecznych dworach.

  • Miłość dworna – to uczucie rycerza do damy wyższej urodzeniem i z reguły zamężnej. Tym samym jest to miłość niespełniona i ukryta. Poezja oddaje westchnienia, cierpienia i służbę wybrance. Rycerz jest tu jakby wasalem swojej damy, jego zadaniem jest ukochaną wielbić i cierpieć dla niej. Nawet król Ryszard Lwie Serce układał pieśni o miłości dwornej.
  • Heloiza i Abelard to słynna para kochanków, którzy żyli naprawdę, a nawet – jeśli chodzi o Abelarda, zapisał się w dziejach filozofii, bowiem brał udział w sporze o uniwersalia, pozostawił prace, np. Etyka, czyli poznaj samego siebie. Niestety, jego sława przetrwała stulecia nie dla zasług filozoficznych, lecz z racji głośnego romansu z Heloizą. Abelard był jej guwernerem, młodzi ludzie pokochali się, w tajemnicy wzięli ślub, a nawet doczekali się syna. Lecz nie dane im było żyć razem długo i szczęśliwie, bowiem o wszystkim dowiedział się wuj Heloizy, wpadł we wściekłość i nasłał na Abelarda najemników, którzy pozbawili go męskości. Kochankowie znaleźli schronienie w klasztorach, gdzie spędzili resztę życia. Pisywali do siebie – część ich korespondencji przetrwała i stanowi do dziś nie lada kąsek dla badaczy epoki.

Facebook aleklasa 2

Zobacz:

O czym jest najsłynniejszy romans średniowiecza Dzieje Tristana i Izoldy?

Dzieje Tristana i Izoldy

TEST ze średniowiecza 2