Już pierwszych dziesięć stron utworu dostarczy dowodów do woli. Powieść zaczyna się bardzo rzeczowo. Pierwsze zdania informują nas dokładnie o miejscu i czasie akcji: od razu wiemy, iż rzecz dzieje się w roku 1819, poznajemy adres pensjonatu pani Vauquer. Później następuje ni to komentarz, ni to zwrot do czytelnika, który można by uznać za swoisty manifest realizmu: „Dramat ten nie jest ani wymysłem, ani romansem. All is true, jest on tak prawdziwy, że każdy odnajdzie jego składniki w sobie”.

W kolejnym akapicie rozpoczyna się szczegółowy opis pensjonatu. To klasyczny przykład realistycznej techniki pisarskiej – milieu. Charakterystyki psychologiczne swoich postaci poprzedza Balzak dokładnym opisem ich życiowej przestrzeni. Zgodnie z milieu – poznanie otoczenia człowieka jest doskonałym sposobem na poznanie jego samego. Z chirurgiczną precyzją maluje więc pisarz obraz pensjonatu dla samotnych drobnomieszczan, prezentując zarazem niektóre obyczaje jego mieszkańców i właścicielki. To naprawdę wnikliwy opis – zajmuje trzy i pół strony. Wiemy, ile jest okien, ile pokoi, jak urządzona jest kuchnia, dowiadujemy się nawet, jak wygląda serwis obiadowy.

Po tym opisie następują kolejno charakterystyki bohaterów utworu – mieszkańców pensjonatu. Jest ich aż siedmioro. To także typowe dla powieści realistycznej – nie pomija się postaci drugo- i trzecioplanowych, także one, zdaniem autora, zasługują na uwagę, także im należy poświęcić co najmniej dłuższy akapit. W każdej z tych charakterystyk kwestie społeczne i ekonomiczne zdają się wręcz ważniejsze niż psychologiczne. Nic dziwnego, zdaniem realistów, cechy osobiste człowieka kształtowane są w dużej mierze przez jego pochodzenie społeczne i przynależność klasową.

W miarę jak zapoznajemy się z kolejnymi bohaterami utworu, poznajemy też, i to dokładnie, strukturę społeczną paryskiego drobnomieszczaństwa. To istna galeria drobnomieszczańskich typów, zajęć i źródeł dochodów. To także dowodzi, że mamy do czynienia z powieścią realistyczną – nic nie jest tak bliskie realistom jak opis społecznych niuansów.

Po pierwszych kilku stronach bez trudu też scharakteryzować możemy typ narracji. Mamy do czynienia z tzw. narratorem wszystkowiedzącym, narracją auktorialną. Już samo to starczyłoby za niezbity dowód, że oto czytamy powieść realistyczną. Narrator naprawdę „wie wszystko” o swych postaciach. Prócz tego zaś zdaje się żyć własnym życiem – dość często pozwalając sobie na „własne” wtręty i komentarze skierowane wprost do czytelnika, a odnoszące się do opisywanego świata i sposobów jego prezentacji. I właśnie krótki przegląd tych odnarratorskich wtrętów stanowić może kolejny dowód na to, że mamy przed sobą utwór realistyczny. Oto one: „Paryż to prawdziwy ocean. Możecie rzucać weń sondę, nigdy nie poznacie jego prawdziwej głębokości”. Albo: „Takie zgromadzenie musiało się stać w miniaturze odbiciem społeczeństwa”. Wyraźnie widać w tych sformułowaniach społeczne zacięcie realisty, który w każdej postaci dostrzega odzwierciedlenie jakichś cech ogółu. Uwidacznia się także wizja niezmierzonego bogactwa świata, którego opis jest zadaniem ogromnym, lecz – jak zdawało się wczesnym realistom, do których należy Balzak – do wykonania.

Zobacz:

Ojciec Goriot – Honoriusz Balzak

Ojciec Goriot – praca domowa

Ojciec Goriot jako przykład powieści realistycznej